News Chicago
Cichy bohater: Mike Goba z Lombard oddał krew już 500 razy
W sezonie wdzięczności i dzielenia się historią Mike’a Goby z Lombard, oddanego dawcy krwi, inspiruje do refleksji nad mocą altruizmu. Ten niezwykły człowiek niedawno świętował 500. donację krwi, co stanowi niemal pięć dekad niestrudzonej pomocy potrzebującym.
Mike Goba rozpoczął swoją misję oddawania krwi w wieku 18 lat, a dziś jego zaangażowanie przyniosło mu status lokalnego bohatera. Jego wpływ jest jeszcze większy dzięki specjalizacji jako dawcy płytek krwi, co czyni jego 500. donację równoważną aż 1000 indywidualnym transfuzjom.
„Oddawanie krwi to dla mnie coś naturalnego – jest częścią mojego życia” – mówi Goba. „Zimą liczba darowizn spada, ale zapotrzebowanie pozostaje takie samo. Każda donacja może uratować życie trzem osobom. To idealny sposób, by okazać wdzięczność i wejść w świąteczny nastrój”.
Jak podkreśla Lucy Ramirez, kierownik ds. opieki nad dawcami w organizacji Vitalant, płytki krwi są kluczowe dla pacjentów onkologicznych, osób po poważnych operacjach i tych z rzadkimi zaburzeniami krwi. „Mike jest dosłownie kołem ratunkowym dla wielu pacjentów” – mówi Ramirez. „Płytki krwi są przetaczane niemal natychmiast po ich pobraniu, co oznacza, że potrzeba na nie jest stała, zwłaszcza w chłodniejszych miesiącach, gdy liczba dawców spada”.
Bezinteresowność jako styl życia
Dla Mike’a Goby oddawanie krwi zaczęło się od prostej chęci niesienia pomocy. „Chciałem zrobić coś dobrego i tak to się zaczęło” – wspomina.
Jednym z najbardziej pamiętnych momentów w jego historii była tragedia 11 września 2001 roku, kiedy Goba odpowiedział na pilny apel o donacje płytek krwi. Wiedział, że jego pomoc może być bezcenna w trudnym czasie narodowego kryzysu.
Przez ostatnie 37 lat Goba związany był z Vitalant, regularnie oddając płytki krwi w placówce w Villa Park. Oddaje je średnio 24 razy w roku, podkreślając, że cały proces jest prosty i bezbolesny.
Inspiracja na święta
Historia Mike’a Goby to przypomnienie, że Święto Dziękczynienia i czas świąt to nie tylko chwile spędzone przy stole, ale także okazja do okazywania wdzięczności poprzez działanie. Jedna donacja krwi czy płytek może uratować życie i dać komuś nadzieję w trudnym momencie.
„Jeśli jesteś zdrowy, przyjdź i oddaj krew” – apeluje Goba. „Nigdy nie wiesz, komu pomożesz”.
O Vitalant
Vitalant to jedna z największych organizacji non-profit w USA zajmujących się krwiolecznictwem i bioterapią. Jej misją jest zapewnienie pacjentom bezpiecznego zaopatrzenia w krew i prowadzenie badań medycznych ratujących życie.
Dzięki zaangażowaniu dawców, wolontariuszy i darczyńców, Vitalant codziennie zmienia życie ludzi w całym kraju. Więcej informacji na stronie vitalant.org.

Zbliżające się zbiórki krwi
Elgin: Versiti Blood Center i Kościół św. Hugona
- Data: Czwartek, 5 grudnia
- Godzina: 2:00–6:00PM
- Miejsce: Kościół św. Hugona, południowo-wschodni róg Highland Avenue i Randall Road
- Rejestracja: Versiti.org/IL lub telefonicznie pod numerem 800-7TO-GIVE
Buffalo Grove: Alcott Center
- Data: Sobota, 7 grudnia
- Godzina: 8:00AM–1:00PM
- Miejsce: Alcott Center, 530 Bernard Drive
- Rejestracja: Vitalant.org lub telefonicznie pod numerem (877) 543-3768
Jak się przygotować?
Proces oddawania krwi trwa około godziny. Dawcy powinni:
- Okazać dokument tożsamości
- Dobrze się odżywić i nawodnić przed donacją
Chociaż wcześniejsze zapisy są zalecane, osoby bez rezerwacji również będą mile widziane.
Dlaczego warto oddać krew teraz?
Okres świąteczny to doskonały moment, by dać coś od siebie i wspomóc osoby w potrzebie. Twoja krew to prawdziwy dar życia, który może przynieść nadzieję i zdrowie wielu pacjentom w tym wyjątkowym czasie roku.
Źródło: dailyherald
Foto: Ann Sterling, istock/Anastasiia Stiahailo/gorodenkoff/
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago3 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA8 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA1 tydzień temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta












