Połącz się z nami

News Chicago

W West Rogers Park bandyta strzelał do policjantów i ratowników medycznych

Opublikowano

dnia

Do dramatycznego incydentu doszło w sobotni poranek w chicagowskiej dzielnicy West Rogers Park, gdy uzbrojony mężczyzna wrócił na miejsce wcześniejszego ataku, wdając się w intensywną, dwuipółminutową wymianę ognia z funkcjonariuszami. Policja poinformowała, że napastnik, który wcześniej postrzelił mężczyznę, został obezwładniony i przetransportowany do szpitala z poważnymi ranami postrzałowymi.

Pierwsza ofiara, poszkodowany w ataku 39-latek, został opatrzony i zwolniony ze szpitala. Na szczęście nie odnotowano żadnych innych obrażeń wśród cywilów czy funkcjonariuszy.

Opis przebiegu zdarzeń

Policjanci zostali wezwani około godziny 9:35 rano w sobotę pod adres 2700 West Farwell, po zgłoszeniu, że mężczyzna został postrzelony podczas spaceru chodnikiem. Świadkowie zeznali, że napastnik, ubrany w jaskrawą kamizelkę bezpieczeństwa, podszedł od tyłu do ofiary i otworzył ogień.

Mężczyzna szybko opuścił miejsce zdarzenia, porzucając swoją kamizelkę, którą funkcjonariusze znaleźli chwilę później, co wskazywało na jego próbę kamuflażu lub zatarcia śladów.

Podczas gdy służby ratunkowe zabezpieczały teren i udzielały pomocy poszkodowanemu, uzbrojony napastnik niespodziewanie powrócił i otworzył ogień w kierunku funkcjonariuszy oraz ratowników medycznych.

Jeden z jego pocisków trafił w karetkę straży pożarnej, jednak żaden z ratowników nie odniósł obrażeń.

Policjanci odpowiedzieli ogniem, co doprowadziło do zaciętej wymiany, podczas której napastnik przemieszczał się, by prowadzić ogień z różnych miejsc.

Szef wydziału śledczego chicagowskiej policji, Kevin Bruno, podczas konferencji prasowej szczegółowo omówił przebieg zdarzenia, wyjaśniając, że policjanci kilkakrotnie lokalizowali napastnika, który konsekwentnie próbował oddawać strzały w stronę funkcjonariuszy.

W pewnym momencie nawet przez policyjne radio można było usłyszeć odgłosy strzałów – jeden z funkcjonariuszy, znajdując się pod ostrzałem, próbował jednocześnie informować dowództwo o sytuacji.

Po zranieniu napastnika policjanci niezwłocznie przeszli do działań ratunkowych, aby ustabilizować jego stan, stosując m.in. opaskę uciskową i inne techniki ratujące życie. Napastnik z wieloma ranami postrzałowymi trafił w stanie krytycznym do szpitala.

Podczas konferencji prasowej Kevin Bruno zaznaczył, że na ten moment nie może potwierdzić plotek o tym, że pierwsza ofiara została wybrana przez strzelca z powodów religijnych. Niemniej, śledczy rozważają wszelkie możliwe motywy.

Około godzinę przed konferencją, na miejsce sprowadzono specjalnie przeszkolonego psa tropiącego materiały wybuchowe, który miał sprawdzić samochód zaparkowany przy 2700 West Morse, by wyeliminować ryzyko ewentualnego zagrożenia.

Cały incydent, w tym wymiana ognia pomiędzy funkcjonariuszami a napastnikiem, jest obecnie przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez Cywilne Biuro Odpowiedzialności Policji (COPA). Organ ten, odpowiedzialny za niezależne monitorowanie działań policji, szczegółowo przeanalizuje przebieg strzelaniny, aby sprawdzić zgodność działań funkcjonariuszy z obowiązującymi przepisami i procedurami.

 

Źródło: cwb
Foto: YouTube

News USA

Uwaga: Arktyczny mróz uderza w USA. Lekarze ostrzegają przed śmiertelnym zagrożeniem

Opublikowano

dnia

Autor:

Gwałtowny napływ arktycznego powietrza sprowadza na Stany Zjednoczone najzimniejsze dni tej zimy. Temperatury spadną do wartości jednocyfrowych, a miejscami – jak w Chicago – poniżej zera, co skłania lekarzy i służby medyczne do pilnych apeli o ostrożność. Eksperci ostrzegają, że nawet krótka ekspozycja na ekstremalne zimno może prowadzić do hipotermii i odmrożeń, stanowiących realne zagrożenie życia.

Najzimniejszy tydzień sezonu

Prognozy wskazują, że północno-wschodnie i środkowo-zachodnie regiony USA doświadczą w tym tygodniu rekordowo niskich temperatur. W Nowym Jorku termometry mają z trudem przekraczać granicę kilku stopni Fahrenheita, natomiast w Chicago spodziewany jest gwałtowny spadek temperatur nawet poniżej zera.

W skrajnych przypadkach, szczególnie przy silnym wietrze, odczuwalne temperatury mogą spaść do poziomów zagrażających życiu, a lokalne opady śniegu dodatkowo zwiększą ryzyko wychłodzenia organizmu.

Hipotermia – cichy i szybki wróg

Lekarze alarmują, że w takich warunkach znacząco rośnie liczba osób trafiających na oddziały ratunkowe z powodu hipotermii, czyli niebezpiecznego obniżenia temperatury ciała. Każdego roku w USA z tego powodu hospitalizowanych jest kilkanaście tysięcy osób, a setki przypadków kończą się śmiercią.

Specjaliści podkreślają, że wiele z tych sytuacji można było łatwo uniknąć. Do szpitali trafiają osoby, które wyszły „tylko na chwilę” – wyprowadzić psa, przejść krótki odcinek drogi lub poradzić sobie z awarią samochodu – nie będąc przygotowanymi na dłuższy kontakt z zimnem.

Minuty, które decydują o zdrowiu

Już przy temperaturze około 21 stopni Fahrenheita pierwsze objawy wychłodzenia, takie jak dreszcze i drętwienie palców, mogą pojawić się po 10–15 minutach. Sytuacja staje się znacznie groźniejsza, gdy organizm jest wilgotny – pot lub śnieg przyspieszają utratę ciepła wielokrotnie.

W takich warunkach ciężka hipotermia może rozwinąć się w ciągu pół godziny, prowadząc do silnych dreszczy, dezorientacji i utraty zdolności logicznego myślenia. Przy ekstremalnym mrozie nawet gruba kurtka nie zawsze chroni – zagrożenie może pojawić się w ciągu kilku minut.

Organizm pod ogromnym obciążeniem

Ekstremalne zimno wpływa nie tylko na skórę i kończyny, ale obciąża cały organizm. Naczynia krwionośne gwałtownie się kurczą, rośnie ciśnienie krwi, a serce i płuca muszą pracować znacznie intensywniej. Gdy temperatura ciała spada poniżej Fahrenheita Fahrenheita, pogarszają się funkcje poznawcze, co szczególnie zagraża osobom starszym, niemowlętom oraz pacjentom z chorobami serca czy płuc.

Odmrożenia i ich konsekwencje

Odmrożenia najczęściej dotykają palców rąk i stóp, uszu oraz nosa. Początkowo objawiają się drętwieniem lub mrowieniem, ale w ciężkich przypadkach prowadzą do obumierania tkanek. Po rozmrożeniu martwa tkanka może stać się źródłem groźnych infekcji, w tym gangreny.

Jak się chronić przed mrozem

Lekarze podkreślają, że podstawą ochrony jest odpowiedni ubiór. Zaleca się ubieranie warstwowe, z użyciem materiałów odprowadzających wilgoć, takich jak wełna. Bawełna, która zatrzymuje wilgoć, może przyspieszać wychłodzenie.

Kluczowa jest ochrona głowy, dłoni i stóp, noszenie nieprzemakalnego obuwia oraz osłanianie twarzy i dróg oddechowych. Eksperci radzą także ograniczyć czas przebywania na zewnątrz i unikać alkoholu, który daje złudne poczucie ciepła, ale w rzeczywistości przyspiesza utratę energii cieplnej.

Sygnały alarmowe organizmu

Niekontrolowane drżenie, dezorientacja, silne drętwienie czy utrata czucia nie są zwykłym dyskomfortem, lecz sygnałem alarmowym. W takiej sytuacji należy natychmiast znaleźć ciepłe schronienie i stopniowo ogrzewać organizm.

Ostrożność może uratować życie

Nadchodzące dni będą wyjątkowo trudne, zwłaszcza dla osób pracujących na zewnątrz, bezdomnych oraz seniorów. Lekarze apelują o rozsądek, przygotowanie i wzajemną troskę. W obliczu arktycznego mrozu nawet krótka nieuwaga może mieć tragiczne konsekwencje, a podstawowe środki ostrożności mogą dosłownie uratować życie.

 

Źródło: dailymail
Foto: NOAA, istock/Mkovalevskaya/Wirestock/
Czytaj dalej

News Chicago

Konkurs sobowtórów Caleba Williamsa w Wiener’s Circle rozbawił Chicago po porażce Bears

Opublikowano

dnia

Autor:

konkurs-sobowtorow caleba williamsa

Kibice Chicago Bears nie należą do tych, którzy po przegranym meczu chowają głowy w piasek. Choć ostatnia porażka z Los Angeles Rams bolała, w Chicago szybko znaleziono sposób, by zamienić sportowe rozczarowanie w dobrą zabawę. Kultowa knajpa Wiener’s Circle zorganizowała konkurs sobowtórów rozgrywającego Bears, Caleba Williamsa, przyciągając tłumy i wywołując salwy śmiechu.

Kultowe miejsce i pomysł na odreagowanie

Wiener’s Circle od lat słynie z bezkompromisowego humoru, głośnej atmosfery i dystansu do rzeczywistości. W tym sezonie lokal regularnie organizował promocje i akcje dla fanów futbolu, a wtorkowy wieczór był ich finałem. Zamiast sceny i oficjalnych prezentacji był zatłoczony lokal, ciekawskie spojrzenia i jedno pytanie unoszące się w powietrzu: kto najbardziej przypomina rozgrywającego Bears?

Od zapuszczonej fryzury po sportową legendę

Uczestnicy konkursu pojawili się w różnym wieku i z bardzo różnym wyglądem. Byli wśród nich zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a wielu z nich przyznawało, że od dawna przygotowywali się na ten moment.

“Oczywiście, że zapuszczałam włosy specjalnie na ten konkurs” – mówiła jedna z uczestniczek, nie kryjąc dumy z podobieństwa, które wielokrotnie słyszała od znajomych.

Nowe imiona i improwizowany spektakl

Obsługa lokalu, znana z ostrego języka i błyskotliwych komentarzy, szybko nadała uczestnikom nowe przydomki, inspirowane wyglądem i temperamentem. W tłumie pojawili się między innymi Irish Klay Caleb, Indian Caleb, Zesty Caleb czy Puerto Rican Caleb.

Stawka większa niż się wydaje

Choć nagrody były symboliczne, emocji nie brakowało. Zwycięzca mógł liczyć na pamiątkowe trofeum „wannabe Caleba Williamsa”, kartę podarunkową o wartości 20 dolarów do Wiener’s Circle oraz coś, co dla wielu znaczyło najwięcej – prawo do przechwałek.

Niektórzy liczyli, że szczęście przyniesie im nawet nazwisko. Kilku uczestników nosiło nazwisko Williams, co tylko podgrzewało atmosferę i prowokowało żarty. W konkursie nie zabrakło także elementu parodii wielkiego sportowego świata. Jeden z uczestników pojawił się z „ochroniarzem”, który pilnował go przed mediami.

Fascynacja rozgrywającym Bears

W tłumie nie brakowało także fanek, które otwarcie przyznawały, że Caleb Williams ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. “Lubimy kogoś, kto potrafi być liderem i odnosi sukces” – mówiła jedna z uczestniczek. “Ktoś, kto potrafi poprowadzić miasto i zjednoczyć ludzi, zawsze robi wrażenie.”

Werdykt publiczności

Ostateczna decyzja należała do zgromadzonego tłumu. To publiczność, głośnymi okrzykami i reakcjami, wybrała zwycięzcę konkursu. Tytuł najlepszego sobowtóra trafił do uczestnika z Bourbonnais, Trenta Harrisona, który – ku radości zebranych – odebrał nagrody i gratulacje.

caleb williams

Caleb Williams

Marzenie o spotkaniu z oryginałem

Zwycięzca nie ukrywał, że konkurs był dla niego przede wszystkim dobrą zabawą. Przyznał jednak, że spotkanie z prawdziwym Calebem Williamsem byłoby spełnieniem marzeń. “Gdybyśmy kiedyś spotkali się i zrobili wspólne zdjęcia, to byłoby naprawdę coś” – mówił, opuszczając lokal w glorii zwycięzcy.

 

Źródło: cbs
Foto: All-Pro Reels, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Student z Chicago zamienia ulice w bieżnię planując przebiec całe miasto

Opublikowano

dnia

Autor:

Joabe Barbosa bieg przez chicago

Chicago stało się dla niego jedną, ogromną trasą biegową. Student studiów magisterskich Uniwersytetu Roosevelt postanowił przebiec każdą ulicę we wszystkich 77 dzielnicach miasta. Dziś jego projekt zbliża się do finału, a historia Joabe Barbosy przyciąga uwagę nie tylko biegaczy, ale i mieszkańców Chicago, którzy w jego opowieści odnajdują inne, często pomijane oblicze miasta.

Początek z nudy i potrzeby wyzwania

Pomysł narodził się latem 2024 roku. Joabe Barbosa, znudzony codziennymi treningami wzdłuż jeziora Michigan, postanowił zmienić rutynę w coś znacznie większego. Zamiast wciąż tej samej trasy wybrał całe miasto.

Jak sam przyznaje, impulsem była myśl, że skoro nikt wcześniej nie podjął się takiego wyzwania, on spróbuje zrobić to jako pierwszy. Od tego momentu Chicago przestało być zbiorem punktów na mapie, a stało się projektem do systematycznego odkrywania.

77 dzielnic, jedna konsekwencja

Cel, który sobie postawił, jest precyzyjny: przebiec każdą ulicę we wszystkich 77 dzielnicach Chicago. Nie chodzi o symboliczne zaliczenie fragmentów, lecz o metodyczne docieranie tam, gdzie biegacze rzadko zaglądają. Projekt trwa niemal rok. W jednym z ostatnich wywiadów Barbosa mówił, że jest to już 362. dzień jego biegania przez miasto, a zadanie zbliża się do końca.

Bieganie o każdej porze i w każdą pogodę

Joabe Barbosa biega o różnych porach dnia i nocy. Wychodzi na trasę o pierwszej nad ranem, w środku nocy, wczesnym rankiem i po pracy. Nie zniechęca go ani pogoda, ani pora dnia. Jak podkreśla, przez cały czas czuje się bezpiecznie. Co więcej, regularnie spotyka ludzi, którzy okazują mu życzliwość i zainteresowanie. Te spotkania stały się jednym z najważniejszych elementów jego wyprawy.

Ludzie zamiast stereotypów

Jednym z celów, jakie stawia sobie Barbosa, jest przełamywanie stereotypów dotyczących Chicago. Biegając przez mniej znane dzielnice, pokazuje ich codzienność, spokój i ludzką twarz, często zupełnie inną od tej znanej z nagłówków.

Wielokrotnie podkreśla, że mieszkańcy, których spotyka, są otwarci i dumni ze swoich dzielnic. Czasem dołączają do niego na kilka mil, zamieniając samotny bieg w spontaniczne, sąsiedzkie spotkanie.

Miasto opowiedziane ruchem

Swoją trasę Joabe Barbosa dokumentuje w mediach społecznościowych, nagrywając krótkie materiały z kolejnych dzielnic. Zamiast znanych widoków pokazuje boczne ulice, osiedla i miejsca, które rzadko trafiają do turystycznych przewodników.

W ten sposób jego projekt stał się nie tylko sportowym wyzwaniem, ale też formą miejskiej opowieści – zapisanej ruchem, potem i milami.

Droga z Brazylii do Chicago

Joabe Barbosa urodził się w Brazylii, a dorastał w Anglii. Dziś mieszka w Chicago, gdzie studiuje na Uniwersytecie Roosevelt. To miasto stało się dla niego przestrzenią nauki, życia i realizacji jednego z najbardziej nietypowych projektów biegowych.

Jak sam mówi, Chicago traktuje jak swój dom, a bieganie po jego ulicach pozwala mu lepiej zrozumieć miasto i ludzi, którzy je tworzą.

Joabe barbosa bieg przez chicago

Tysiące mil i ostatnia prosta

Do tej pory Barbosa przebiegł niemal 4 tysiące mil. Według jego szacunków ukończył już około 81 procent całego projektu. Przed nim pozostało niespełna 19 procent ulic miasta. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ostatnie ulice zostaną zaliczone w kwietniu. Wtedy Chicago stanie się jednym z nielicznych miast na świecie przebiegniętych w całości przez jednego człowieka.

Chicago jako wspólne doświadczenie

Historia Joabe Barbosy to opowieść o wytrwałości, ciekawości i potrzebie wyjścia poza schemat. To także przypomnienie, że miasto można poznawać nie tylko zza szyby samochodu czy z okna pociągu, ale krok po kroku, ulica po ulicy.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Joabe Barbosa fb
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

październik 2024
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu