Połącz się z nami

News USA

Nowy ranking kierunków studiów. Co opłaca się studiować w USA?

Opublikowano

dnia

Co roku miliony Amerykanów staje przed wyborem kierunku studiów, który będzie miał wpływ na ich przyszłą karierę zawodową i finansową. O ile każda ścieżka edukacyjna może przynieść osobiste spełnienie, o tyle niektóre kierunki oferują wyraźnie większy zwrot z inwestycji niż inne. Co więc opłaca się studiować w USA?

Z badań przeprowadzonych przez Bankrate na podstawie danych z American Community Survey (ACS) z 2022 r. wynika, że wybór kierunku studiów ma kluczowy wpływ na przyszłe zarobki i poziom zatrudnienia absolwentów.

STEM: Liderzy w wynagrodzeniach i zatrudnieniu

Analiza danych pokazuje, że absolwenci kierunków STEM (nauka, technologia, inżynieria, matematyka) cieszą się jednymi z najwyższych median rocznych dochodów i najniższymi wskaźnikami bezrobocia.

Na szczycie rankingu znajduje się inżynieria elektryczna, z medianą wynagrodzenia wynoszącą aż 115 000 USD rocznie oraz niskim wskaźnikiem bezrobocia na poziomie 1,9%. Co ciekawe, mniej niż połowa absolwentów tego kierunku (48%) kontynuuje edukację na wyższym poziomie, co sugeruje, że większość z nich znajduje zatrudnienie na dobrze opłacanych stanowiskach bez potrzeby zdobywania dodatkowych kwalifikacji.

Zaraz za inżynierią elektryczną w rankingu znalazły się inne kierunki inżynierskie, w tym inżynieria komputerowa (mediana wynagrodzenia: 112 000 USD) oraz inżynieria naftowa (mediana wynagrodzenia: 100 000 USD). Te dziedziny łączą wysokie zarobki z niskimi wskaźnikami bezrobocia, co czyni je jednymi z najbardziej atrakcyjnych wyborów dla przyszłych studentów.

10 najbardziej opłacalnych kierunków studiów:

  1. Inżynieria elektryczna – mediana wynagrodzenia: 115 tys. USD
  2. Inżynieria komputerowa – mediana wynagrodzenia: 112 tys. USD
  3. Inżynieria naftowa – mediana wynagrodzenia: 100 tys. USD
  4. Inżynieria lotnicza – mediana wynagrodzenia: 105 tys. USD
  5. Nauka o materiałach – mediana wynagrodzenia: 100 tys. USD
  6. Inżynieria mechaniczna – mediana wynagrodzenia: 100 tys. USD
  7. Technologia inżynierii elektrycznej – mediana wynagrodzenia: 100 tys. USD
  8. Inżynieria, mechanika, fizyka i nauki ścisłe – mediana wynagrodzenia: 100 tys. USD
  9. Inżynieria chemiczna – mediana wynagrodzenia: 100 tys. USD
  10. Nauka aktuarialna – mediana wynagrodzenia: 95 tys. USD

Kierunki humanistyczne i artystyczne: niższe zarobki i większe bezrobocie

Na drugim końcu rankingu znajdują się kierunki związane ze sztuką i naukami humanistycznymi, które charakteryzują się znacznie niższymi zarobkami oraz wyższymi wskaźnikami bezrobocia.

Sztuki studyjne zajęły ostatnie miejsce z medianą rocznego wynagrodzenia wynoszącą 40 000 USD i wskaźnikiem bezrobocia wynoszącym 4,6%. Podobnie nisko wypadły dramat i sztuki teatralne oraz sztuki wizualne i widowiskowe, które miały medianę wynagrodzenia wynoszącą odpowiednio 44 000 USD i 40 000 USD oraz wyższe wskaźniki bezrobocia.

Chociaż kierunki humanistyczne i artystyczne mogą oferować niższe zarobki na początku kariery, nie oznacza to, że nie są wartościowe. Eksperci wskazują, że ścieżki te często wymagają większego zaangażowania i dłuższego okresu rozwoju zawodowego, zanim absolwenci zaczną dostrzegać pełne korzyści ekonomiczne.

10 najmniej opłacalnych kierunków studiów:

  1. Sztuki studyjne – mediana wynagrodzenia: 40 tys. USD
  2. Dramat i sztuki teatralne – mediana wynagrodzenia: 44 tys. USD
  3. Sztuki wizualne i widowiskowe – mediana wynagrodzenia: 40 tys. USD
  4. Film, wideo i sztuka fotograficzna – mediana wynagrodzenia: 46 tys. USD
  5. Różne sztuki piękne – mediana wynagrodzenia: 45 tys. USD
  6. Psychologia kliniczna – mediana wynagrodzenia: 45,5 tys. USD
  7. Technologie komunikacyjne – mediana wynagrodzenia: 50 tys. USD
  8. Bibliotekoznawstwo – mediana wynagrodzenia: 48 tys. USD
  9. Sztuki piękne – mediana wynagrodzenia: 45 tys. USD
  10. Inne języki obce (z wyłączeniem popularnych, jak francuski, niemiecki, łacina) – mediana wynagrodzenia: 53 tys. USD

Znaczenie wyboru kierunku studiów

Wybór kierunku studiów to decyzja, która nie powinna być podejmowana wyłącznie na podstawie potencjalnych zarobków. Jak podkreśla Tatiana Velasco z Community College Research Center, “Aby uzyskać zwrot z tytułu ukończonego stopnia naukowego, musisz wybrać dziedzinę, która odpowiada Twoim umiejętnościom i zainteresowaniom”.

Velasco wskazuje również, że w przypadku kierunków o niższych medianach wynagrodzeń, długoterminowy rozwój zawodowy i dalsze kształcenie mogą przynieść znaczące korzyści w przyszłości.

 

Źródło: fox32
Foto: istock/Prostock-Studio/gorodenkoff/monkeybusinessimages/

News Chicago

Koniec Celeste Pizza. Marka z chicagowskimi korzeniami znika po około 60 latach

Opublikowano

dnia

Autor:

pizza-celeste

Popularna marka mrożonej pizzy Celeste, znana także jako Mama Celeste’s, znika z rynku. Conagra Brands z siedzibą w Chicago zdecydowała o wycofaniu się z tego biznesu i przeniesieniu zasobów do bardziej perspektywicznych części swojej działalności. Decyzja oznacza koniec marki, której historia rozpoczęła się w Chicago około sześć dekad temu.

Informację o przyszłości Celeste Pizza przekazano 30 września podczas prezentacji wyników Conagra Brands za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027. Prezes firmy John Brase poinformował, że koncern wycofuje się z działalności związanej z mrożoną pizzą Celeste.

Conagra Brands posiada w swoim portfolio wiele dobrze znanych w USA marek spożywczych. Należą do nich między innymi dania Marie Callender’s, mrożone warzywa Birds Eye oraz hot dogi Hebrew National. Do niedawna częścią tego zestawu była również Celeste Pizza.

Conagra chce skoncentrować się na najmocniejszych markach

John Brase wyjaśnił, że decyzja jest częścią szerszej strategii polegającej na kierowaniu zasobów firmy do obszarów oferujących największe możliwości rozwoju. Conagra chce również zdecydowanie ograniczyć liczbę produktów i uprościć swoje portfolio.

Prezes wskazał, że w przypadku niektórych marek i kategorii firma nie widzi perspektyw na przyszłość. W takiej sytuacji Conagra zamierza możliwie szybko rezygnować z niewielkich marek, które są nierentowne lub przynoszą jedynie niewielkie zyski. 12 października, strona internetowa Celeste Pizza nie była już dostępna.

Historia Celeste zaczęła się w Chicago

Korzenie Celeste Pizza sięgają Chicago i historii rodziny włoskich imigrantów. Celeste Lizio wraz z mężem przyjechała do Stanów Zjednoczonych w latach 30. XX wieku. Przygotowywane przez nią potrawy szybko zdobywały popularność.

Małżeństwo najpierw otworzyło sklep spożywczy, a następnie restaurację na zachodniej stronie Chicago. Rodzinne przepisy stały się podstawą działalności, która z czasem rozwinęła się znacznie poza lokal gastronomiczny. Córka Celeste, Clara, kontynuowała kulinarne tradycje rodziny. Później otworzyła Clara’s Restaurant w Woodridge w Illinois, gdzie wykorzystywano wiele rodzinnych receptur.

Celeste_Pizza

Celeste Pizza

Od rodzinnej restauracji do produkcji na większą skalę

W latach 50. dorosłe już dzieci Celeste zaczęły rozwijać rodzinny biznes. Domowe produkty, w tym ravioli, sprzedawano innym lokalnym restauracjom oraz sklepom spożywczym. Działalność hurtowa rozwijała się tak dobrze, że w 1963 roku rodzina zdecydowała się zamknąć restaurację Celeste i skoncentrować wyłącznie na dostarczaniu produktów innym odbiorcom.

Kolejny ważny moment nastąpił w 1969 roku. Rodzina sprzedała przedsiębiorstwo firmie Quaker Oats, która następnie stworzyła markę Mama Celeste znaną później konsumentom w całych Stanach Zjednoczonych.

Po około sześciu dekadach marka znika z rynku

Celeste Pizza przez kolejne dziesięciolecia stała się charakterystycznym elementem amerykańskich działów z mrożonkami. Jej historia pozostawała przy tym związana z Chicago, gdzie rozpoczęła się od rodzinnych przepisów Celeste Lizio.

ConagraHQ

Conagra Head Quarters

Teraz Conagra Brands kończy działalność związaną z Celeste, uznając, że środki powinny zostać skierowane do silniejszych i bardziej dochodowych części portfolio. Tym samym marka o około 60-letniej historii i wyraźnych chicagowskich korzeniach znika z rynku.

 

Źródło: nbc
Foto: Thomson200, Tyrone , YouTube
Czytaj dalej

News USA

Rząd zawiesza Microsoft w programie zielonych kart. Zarzuca firmie nadużywanie wiz H-1B

Opublikowano

dnia

Autor:

W czwartek administracja Prezydenta Donalda Trumpa zawiesiła Microsoft oraz siedem innych firm technologicznych i outsourcingowych w programie umożliwiającym pracownikom z zagranicy ubieganie się o zielone karty. Wiceprezydent JD Vance zarzuca firmom nadużywanie wiz H-1B kosztem amerykańskich pracowników. Jednocześnie wszczęto dochodzenie dotyczące wiz J-1 na dziewięciu czołowych amerykańskich uczelniach.

Wiceprezydent JD Vance, który kieruje powołaną przez Biały Dom grupą zadaniową do walki z oszustwami, poinformował o zawieszeniu Microsoft w programie stałej certyfikacji zatrudnienia PERM. Program umożliwia między innymi pracownikom posiadającym wizy H-1B pozostanie w USA i uzyskanie zielonej karty.

Administracja twierdzi, że programy wizowe stworzone po to, aby amerykańskie przedsiębiorstwa mogły zatrudniać najlepszych specjalistów z całego świata, nie mogą być wykorzystywane do obniżania wynagrodzeń obywateli USA.

Vance oskarżył Microsoft o zatrudnianie zagranicznych pracowników za pensje niższe o dziesiątki tysięcy dolarów od wynagrodzeń Amerykanów wykonujących te same obowiązki.

JD Vance: stanowiska nie wymagają wyjątkowych kwalifikacji

Wiceprezydent zarzucił Microsoftowi również zatrudnianie cudzoziemców na stanowiskach, które jego zdaniem nie spełniają wymogu programu H-1B dotyczącego wyjątkowych, wysoko wyspecjalizowanych zawodów. Według Vance’a w wielu przypadkach sprowadzani do USA pracownicy nie posiadają umiejętności, których nie można znaleźć na amerykańskim rynku pracy.

Vance podał, że Microsoft zwolnił w ubiegłym roku 6 tysięcy amerykańskich pracowników, a jednocześnie korzystał z 6,3 tys. wiz H-1B oraz 3 tys. zielonych kart. Ocenił, że w praktyce na każdego zwolnionego pracownika przypadało około półtora zagranicznego pracownika sprowadzonego w ramach systemu imigracyjnego.

Wizy H-1B są przeznaczone dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów wykonujących pracę, na którą trudno znaleźć odpowiednich kandydatów wśród Amerykanów. Największymi użytkownikami programu są przedsiębiorstwa technologiczne, a prawie trzy czwarte zatwierdzonych wiz trafia do pracowników pochodzących z Indii.

Microsoft odpiera zarzuty administracji

Microsoft przedstawił własne dane dotyczące korzystania z programu H-1B. Firma poinformowała w czwartek, że 80 procent z 6 tysięcy wniosków H-1B złożonych w poprzednim roku podatkowym dotyczyło przedłużenia lub zmiany statusu już zatrudnionych osób, a nie nowych pracowników.

Pozostałe wnioski miały dotyczyć osób, które już legalnie przebywały w Stanach Zjednoczonych. Microsoft zapowiedział przekazanie administracji Trumpa dodatkowych informacji, które mają wyjaśnić sposób korzystania przez firmę z programu wizowego.

Firma podkreśliła, że zdecydowaną większość jej pracowników w Stanach Zjednoczonych stanowią Amerykanie. Zapewniła również, że składa wnioski o wizy H-1B wyłącznie dla osób spełniających rygorystyczne wymagania tej kategorii.

Microsoft utrzymuje, że wynagrodzenia oferowane jego pracownikom należą do najwyższych w sektorze technologicznym, a stawki deklarowane we wnioskach H-1B są jednymi z najwyższych wśród przedsiębiorstw korzystających z programu. Firma zapewnia także, że pracownicy posiadający wizy H-1B otrzymują takie same wynagrodzenia jak osoby wykonujące porównywalną pracę.

microsoft

Osiem firm zawieszonych w programie PERM

Sekretarz Pracy Keith Sonderling poinformował, że działania administracji nie ograniczają się do Microsoftu. Z programu PERM zawieszono także firmy outsourcingowe z sektora technologii informacyjnych Cognizant, Infosys, Tata, Wipro, HCL i Capgemini oraz producenta oprogramowania Adobe.

Departament Pracy nie będzie przyjmował nowych ani rozpatrywał oczekujących wniosków o certyfikację zatrudnienia dotyczących tych ośmiu przedsiębiorstw. Według Sonderlinga firmy te miały łącznie wystąpić o możliwość zatrudnienia prawie 3 milionów zagranicznych pracowników.

Otrzymały one ponad 230 tysięcy zatwierdzonych wiz H-1B oraz co najmniej 100 tysięcy stałych certyfikatów zatrudnienia.

Dziewięć znanych uczelni objętych dochodzeniem

Administracja rozszerza działania również na amerykańskie szkolnictwo wyższe. Anthony D’Esposito, inspektor generalny Departamentu Pracy, poinformował o dochodzeniu dotyczącym możliwych nadużyć związanych z wizami J-1 na dziewięciu uczelniach.

  • University of Pittsburgh
  • Yale University
  • Harvard University
  • Brown University
  • Stanford University
  • University of California-Davis
  • California Institute of Technology
  • Arizona State University
  • Massachusetts Institute of Technology

D’Esposito poinformował, że zostały już doręczone wezwania do przedstawienia dokumentów, a dochodzenia są w toku. Zapowiedział, że prestiż i pozycja uczelni nie będą miały wpływu na prowadzone postępowania.

Według inspektora generalnego niewłaściwe wykorzystywanie kategorii wiz J-1 w celu obchodzenia obowiązków związanych z zatrudnieniem, korzystania z programów finansowanych przez podatników oraz działania na niekorzyść amerykańskich pracowników nie będzie tolerowane.

61 procent badaczy to cudzoziemcy

D’Esposito podał, że 61 procent badaczy podoktorskich i pracowników finansowanych ze środków federalnych na dziewięciu uczelniach objętych dochodzeniem stanowią cudzoziemcy.

harvard university

Harvard University

Administracja proponuje opłatę 70 tysięcy dolarów za studentów zagranicznych

Nowe działania dotyczące wiz ogłoszono dzień po przedstawieniu przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA propozycji wprowadzenia opłaty w wysokości 70 tysięcy dolarów związanej z podejmowaniem pracy w Stanach Zjednoczonych przez studentów zagranicznych.

Proponowane przepisy zobowiązywałyby szkoły do zapłacenia 70 tysięcy dolarów za każdego studenta uczestniczącego w programie Optional Practical Training (OPT). Program pozwala zagranicznym studentom podejmować pracę związaną z kierunkiem studiów w czasie nauki lub po jej zakończeniu.

 

Źródło: baynews9
Foto: YouTube, istock/tupungato/XiXinXing/HABesen/
Czytaj dalej

News Chicago

Lululemon otworzy duży sklep przy Magnificent Mile. Zajmie 12 tysięcy stóp kwadratowych w Tribune Tower

Opublikowano

dnia

Autor:

Lululemon zwiększa swoją obecność w Chicago i szykuje się do otwarcia kolejnego dużego sklepu. Marka podpisała umowę najmu powierzchni handlowej w historycznym Tribune Tower przy North Michigan Avenue. Nowy lokal będzie miał 12 tysięcy stóp kwadratowych i stanie się częścią odradzającej się handlowej części Magnificent Mile.

Lululemon ma już kilka sklepów w popularnych częściach Chicago, między innymi w Lincoln Park oraz w 900 North Michigan Shops na Gold Coast. Teraz marka oficjalnie dołączy również do najemców Tribune Tower przy 435 N. Michigan Ave.

Nowy sklep zajmie 12 tysięcy stóp kwadratowych powierzchni. Lokalizacja przy jednej z najbardziej znanych ulic handlowych Chicago dodatkowo zwiększy obecność firmy w centrum miasta.

Nowi najemcy w Tribune Tower

Lululemon jest jedną z kilku nowych firm, które zdecydowały się wynająć powierzchnię handlową w Tribune Tower. Do kompleksu wprowadzają się zarówno sklepy, jak i firmy oferujące usługi oraz gastronomię.

Restauracja typu fast-casual Fare zajęła niedawno dawny lokal Foxtrot o powierzchni 1 800 stóp kwadratowych, położony od strony placu. Umowy najmu w Tribune Tower podpisały również Big City Optical oraz Intuit TurboTax.

Inwestor postawił na powrót klientów

Handlową część Tribune Tower kupił w ubiegłym roku chicagowski inwestor North American Real Estate, kierowany przez Savasa Era. Firma zdecydowała się na inwestycję, zakładając odbicie rynku i ponowny wzrost zainteresowania lokalami handlowymi w tej części miasta.

Kolejne umowy najmu mogą być sygnałem, że sytuacja przy Magnificent Mile stopniowo się poprawia. Ruch pieszy wraca, a kolejne powierzchnie, które wcześniej pozostawały niewykorzystane, znajdują nowych najemców.

Tribune Tower (po prawej) nad rzeką Chicago

Tribune Tower (po prawej) nad rzeką Chicago

Magnificent Mile stopniowo wypełnia puste lokale

Wejście Lululemon do Tribune Tower jest kolejną zmianą w handlowym krajobrazie North Michigan Avenue. Duża powierzchnia wynajęta przez popularną markę odzieży sportowej może dodatkowo zwiększyć ruch klientów w historycznym budynku i jego najbliższym otoczeniu.

Wraz z pojawieniem się Lululemon, Fare, Big City Optical i Intuit TurboTax liczba pustych lokali w Tribune Tower będzie się zmniejszać. Nowi najemcy wpisują się w stopniowy powrót działalności handlowej i usługowej na Magnificent Mile.

 

Źródło: scretchicago
Foto: atramos, istock/FinkAvenue/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

październik 2024
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Popularne w tym miesiącu