News USA
Alabama po raz drugi użyła azotu do wykonania kary śmierci, wzbudzając kontrowersje
W czwartek stan Alabama przeprowadził egzekucję na Alanie Eugene Millerze, skazanym za zamordowanie trzech osób w 1999 roku. Wykonanie wyroku odbyło się z użyciem czystego azotu – metody, która po raz drugi została zastosowana w USA, wywołując liczne debaty na temat jej humanitarności.
Alan Eugene Miller, 59-letni były kierowca ciężarówki, został uznany za zmarłego o 6:38PM czasu lokalnego w więzieniu w południowej Alabamie. Świadkowie relacjonowali, że tuż po założeniu maski gazowej na twarz, Miller zaczął się trząść przez dwie minuty, a następnie przez sześć minut łapał powietrze, zanim jego ciało uspokoiło się.
Miller był skazany za zabicie trzech mężczyzn — Lee Holdbrooksa, Christophera Scotta Yancy’ego i Terry’ego Jarvisa — podczas strzelaniny w miejscu pracy. Do zbrodni doszło 5 sierpnia 1999 roku, kiedy to Miller z zimną krwią zastrzelił swoich współpracowników w dwóch różnych firmach. Morderstwo wstrząsnęło społecznością Pelham, podmiejskiego miasta na południe od Birmingham.
Wcześniejsza próba wykonania na nim wyroku w 2022 roku za pomocą zastrzyku śmiercionośnego nie powiodła się.
W swoich ostatnich słowach, mężczyzna stwierdził: „Nie zrobiłem nic, żeby tu być”, co zostało zagłuszone przez niebieską maskę gazową na jego twarzy. Miller także poprosił swoją rodzinę i przyjaciół o zajęcie się bliżej nieokreśloną osobą, jednak nie było jasne, kogo miał na myśli.
Egzekucja Millera była drugą w historii, w której zastosowano metodę śmierci przez uduszenie czystym azotem. Pierwsze użycie tej kontrowersyjnej metody miało miejsce w styczniu 2024 roku, kiedy to Alabama przeprowadziła egzekucję Kennetha Smitha, którą opisywaliśmy tutaj.
Procedura polega na tym, że więźniowi zakłada się maskę gazową, a wdychane powietrze zostaje zastąpione czystym azotem, co prowadzi do jego śmierci przez uduszenie.
Podczas pierwszej egzekucji z użyciem azotu skazaniec doświadczył gwałtownych drgawek i dławił się, co wzbudziło kontrowersje wokół tego, czy metoda jest humanitarna. John Q. Hamm, komisarz więziennictwa Alabamy, stwierdził jednak, że drgawki i gwałtowne ruchy ciała są normalne w takich przypadkach, ponieważ organizm więźnia pozbawiony jest tlenu.
Kontrowersje wokół nowej metody egzekucji
Metoda uduszenia za pomocą czystego azotu wywołała mieszane reakcje. Zwolennicy argumentują, że jest ona bardziej humanitarna niż zastrzyki śmiercionośne, które mogą powodować ból i problemy techniczne, jak miało to miejsce w przypadku poprzednich prób egzekucji Millera.
Krytycy z kolei twierdzą, że nowa metoda jest niewystarczająco przetestowana i może prowadzić do nieprzewidywalnych cierpień.
Gubernator Alabamy Kay Ivey broniła egzekucji, mówiąc: „Dziś wieczorem sprawiedliwość została w końcu wymierzona tym trzem ofiarom dzięki metodzie egzekucji wybranej przez więźnia. Jego czyny nie były szaleństwem, ale czystym złem. Trzy rodziny zostały na zawsze zmienione przez jego odrażające zbrodnie”.
Rodziny ofiar nie były obecne podczas egzekucji i nie wydały publicznych oświadczeń.
Przyszłość metody i debaty prawne
Nowa metoda wykonania kary śmierci przyciąga uwagę obrońców praw człowieka, którzy obawiają się, że nie ma wystarczających dowodów na jej bezbolesność i skuteczność. Pomimo tych wątpliwości, Alabama kontynuuje stosowanie czystego azotu, argumentując, że procedura jest zgodna z protokołem i że więźniowie mają prawo do wyboru tej metody.
Obecnie trzy stany poza Alabamą zezwalają na wykorzystanie metody uduszenia skazańca czystym azotem. Są to Luizjana, Oklahoma i Mississippi.
Źródło: npr
Foto: YouTube, ALABAMA DEPARTMENT OF CORRECTIONS
News USA
Amerykańskie uderzenia na łodzie: 11 osób zginęło w najnowszej operacji
We wtorek siły zbrojne Stanów Zjednoczonych poinformowały o przeprowadzeniu kolejnych uderzeń na jednostki pływające podejrzewane o przemyt narkotyków. Według oficjalnego komunikatu poniedziałkowa operacja objęła trzy łodzie, a w wyniku działań zginęło 11 osób.
Ostatnie ataki stanowią część trwającej od miesięcy kampanii wymierzonej w grupy określane przez administrację jako „narkoterroryści”. Od początku operacji, rozpoczętej we wrześniu, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do co najmniej 145 osób.
Operacje na Pacyfiku i Karaibach
Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych przekazało, że celem działań były jednostki poruszające się po znanych szlakach przemytu. Dwie łodzie zostały zniszczone we wschodniej części Oceanu Spokojnego, natomiast trzecia została trafiona na Morzu Karaibskim.
W komunikacie nie przedstawiono dowodów potwierdzających obecność narkotyków na pokładach. Opublikowano natomiast nagrania wideo ukazujące momenty eksplozji i zniszczenia jednostek.
Rosnące napięcia wokół operacji
Prezydent Donald Trump wielokrotnie uzasadniał działania militarne koniecznością ograniczenia napływu narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Administracja podkreśla, że operacje są zgodne z prawem i stanowią element szerszej strategii bezpieczeństwa. Za to krytycy kwestionują zarówno legalność, jak i skuteczność uderzeń, wskazując na brak publicznie dostępnych dowodów.
Działania wojskowe wywołały falę komentarzy po ujawnieniu szczegółów pierwszych operacji. W przestrzeni publicznej pojawiły się pytania dotyczące procedur oraz konsekwencji podejmowanych decyzji.
Uderzenia na łodzie wpisują się w szerszą obecność militarną Stanów Zjednoczonych w regionie Ameryki Łacińskiej. W ostatnich miesiącach administracja zwiększyła aktywność operacyjną, obejmującą zarówno działania morskie, jak i operacje wymierzone w struktury przestępcze.
Debata polityczna w Waszyngtonie
Operacje wojskowe pozostają przedmiotem sporu politycznego. Część ustawodawców Partii Demokratycznej wskazuje na brak formalnej autoryzacji Kongresu dla kampanii militarnej. Próby ograniczenia działań nie uzyskały dotąd wystarczającego poparcia.
Władze wojskowe zapowiadają kontynuację operacji, podkreślając, że działania mają na celu zakłócenie szlaków przemytu oraz osłabienie struktur przestępczych działających w regionie.
Źródło: cbs
Foto: U.S. Southern Command, YouTube
News USA
W dawnej posiadłości Epsteina będą organizowane chrześcijańskie rekolekcje
Teksański przedsiębiorca i Republikanin Don Huffines, który nabył ranczo w Nowym Meksyku należące wcześniej do Jeffreya Epsteina, zapowiedział nowe przeznaczenie dla nieruchomości. Właściciel poinformował, że planuje przekształcenie terenu w ośrodek rekolekcyjny o charakterze chrześcijańskim.
Don Huffines, republikański kandydat na stanowisko kontrolera finansów Teksasu, podkreślił, że decyzja miała wymiar symboliczny. „Kupiliśmy to miejsce, aby przynieść światło tam, gdzie wcześniej była ciemność” – zaznaczył. Transakcja została przeprowadzona kilka lat po śmierci Epsteina.
Nieruchomość znana jako Zorro Ranch przez lata budziła zainteresowanie opinii publicznej. Wokół posiadłości pojawiały się liczne spekulacje i oskarżenia dotyczące możliwych działań przestępczych.
Nowe wątki w dokumentach
Ostatnio sprawa ponownie znalazła się w centrum uwagi po ujawnieniu nowych dokumentów związanych z Jeffreyem Epsteinem. Stephanie Garcia Richard, komisarz ds. gruntów w Nowym Meksyku, poinformowała o wniosku dotyczącym analizy terenów publicznych przylegających do rancza.
Impulsem do działań był e-mail z 2019 roku, w którym pojawiły się niezweryfikowane twierdzenia o możliwych pochówkach na gruntach dzierżawionych w pobliżu nieruchomości.
Don Huffines odniósł się do pojawiających się doniesień, deklarując otwartość na ewentualne działania organów ścigania.

Don Huffines
Nowa nazwa i nowa funkcja
Właściciel poinformował, że ranczo zostało przemianowane na San Rafael Ranch. Nazwa nawiązuje do św. Rafała, uznawanego w tradycji chrześcijańskiej za patrona podróżnych. „Jesteśmy w trakcie przekształcania rancza w chrześcijański ośrodek rekolekcyjny, miejsce, w którym ludzie będą mogli zbliżyć się do Jezusa” poinformował Huffines.
Zapowiedzi dotyczące przyszłości nieruchomości oznaczają znaczącą zmianę w historii miejsca, które przez lata funkcjonowało w przestrzeni publicznej jako symbol jednej z najbardziej kontrowersyjnych spraw kryminalnych w Stanach Zjednoczonych.
Źródło: scrippsnews
Foto: DOJ, Gage Skidmore
News USA
Lawina w Sierra Nevada CA: 6 osób uratowano, 9 kolejnych jest pod śniegiem
Służby ratunkowe prowadzą działania poszukiwawczo–ratownicze w północnej Kalifornii po zejściu lawiny w rejonie Castle Peak w Nevada County. Zdarzenie odnotowano we wtorek około godziny 11:30AM, w trakcie intensywnej burzy śnieżnej, która sparaliżowała ruch w górskich partiach regionu. 9 osób jest zaginionych.
Ocaleni ewakuowani po wielu godzinach
Wieczorem zespoły ratownicze potwierdziły, że sześciu narciarzy skiturowych, którzy przeżyli lawinę, zostało bezpiecznie ewakuowanych. Dotarcie do poszkodowanych zajęło kilka godzin, co było bezpośrednim skutkiem ekstremalnych warunków pogodowych.
Ratownicy musieli zmierzyć się z bardzo silnym wiatrem, ograniczoną widocznością oraz intensywnymi opadami śniegu. Po przetransportowaniu w bezpieczne miejsce wszyscy ocaleni zostali poddani ocenie medycznej. Dwie osoby wymagały hospitalizacji.
Dziewięć osób pozostaje zaginionych
Władze informują, że dziewięciu uczestników wyprawy nadal pozostaje nieodnalezionych. Akcja poszukiwawcza jest kontynuowana, jednak jej tempo pozostaje uzależnione od warunków atmosferycznych.
Skorygowana liczba uczestników wyprawy
Biuro Szeryfa Nevada County skorygowało wcześniejsze informacje dotyczące liczby osób biorących udział w wyprawie. Początkowo zakładano, że grupa liczyła 16 uczestników. Aktualne dane wskazują, że było ich 15.
Lawina podczas powrotu z wyprawy
Blackbird Mountain Guides przekazało, że grupa wracała z trzydniowej wyprawy w rejonie Frog Lake, gdy doszło do zejścia lawiny. Firma specjalizuje się w organizacji profesjonalnych wypraw skiturowych w terenie wysokogórskim.
Ekstremalne warunki w regionie
Burza śnieżna, która nawiedziła region, doprowadziła do zamknięcia kluczowych tras komunikacyjnych, w tym odcinków Interstate 80 oraz Highway 50 w partiach szczytowych. Intensywność opadów śniegu osiągała poziom kilku cali na godzinę.

Warunki te wpłynęły nie tylko na akcję ratunkową, ale także na funkcjonowanie ośrodków narciarskich, z których część zdecydowała się na zawieszenie działalności.
Utrzymujące się zagrożenie lawinowe
Dla obszaru Central Sierra Nevada utrzymano wysoki stopień zagrożenia lawinowego. Służby podkreślają, że sytuacja w górach pozostaje niestabilna, a ryzyko kolejnych lawin jest podwyższone. Ratownicy zapowiadają kontynuację działań wraz z poprawą pogody.
Źródło: AP
Foto: Nevada County Sheriff’s Office
-
News Chicago3 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA3 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago3 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
News Chicago1 tydzień temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
Galeria4 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, 25 stycznia, Copernicus Center










