Połącz się z nami

News USA

Po ponad pół roku odnaleziono szczątki 3-letniego Elijaha Vue – Amber Alert odwołany

Opublikowano

dnia

Policja w Two Rivers potwierdziła, że szczątki szkieletowe znalezione 7 września należą do 3-letniego Elijaha Vue ze stanu Wisconsin, który zaginął w lutym tego roku. Odkrycia dokonano w zalesionym terenie, w pobliżu kamieniołomu i Camp Manitou, zaledwie trzy mile od miejsca, gdzie chłopiec po raz ostatni był widziany.

Do makabrycznego znaleziska doszło, gdy myśliwy polujący na jelenie natknął się na ludzkie kości. Testy DNA przeprowadzone przez Wisconsin Crime Lab potwierdziły, że odnalezione szczątki, w tym czaszka i inne kości, należały do Elijaha. Natychmiast po otrzymaniu wyników rodzina chłopca została powiadomiona o tragicznym odkryciu.

O poszukiwaniach chłopca informowaliśmy 6 marca.

Szef policji w Two Rivers, Benjamin Meinnert, wyraził ogromny smutek po potwierdzeniu tożsamości szczątków. „Rodzina jest zdruzgotana. My jesteśmy zdruzgotani. Nasza społeczność jest zdruzgotana” — powiedział. „Elijah, mimo swojego młodego wieku, wywarł ogromny wpływ na nas wszystkich i nigdy nie zostanie zapomniany”.

Elijah Vue zaginął 20 lutego, co skłoniło policję do wydania Amber Alertu, który trwał aż do zeszłego tygodnia. Elijah zniknął ze swojego domu, a poszukiwania prowadzone przez lokalne władze obejmowały szeroki obszar, w tym teren w pobliżu Manitou Drive. Mimo kilku prób, nie udało się wcześniej natrafić na ślad chłopca.

Obecnie matka chłopca, Katrina Baur, oraz jej partner, Jesse Vang, przebywają w więzieniu pod zarzutem zaniedbania dziecka. Na ten moment nie są bezpośrednio powiązani ze śmiercią Elijaha, ale śledztwo nadal jest otwarte, a policja bada wszystkie okoliczności związane z jego zniknięciem.

Elijah Vue

Śledztwo trwa, a każdy, kto posiada informacje mogące pomóc w sprawie, jest proszony o kontakt z Departamentem Policji w Two Rivers.

 

Źródło: fox32
Foto: Two Rivers Police Department

News USA

Amerykanie odkładają coraz więcej na emeryturę. Wartość kont wyraźnie wzrosła

Opublikowano

dnia

Autor:

Coraz więcej amerykańskich rodzin uczestniczy w programach emerytalnych, a zgromadzone na kontach oszczędności w ostatnich latach znacząco wzrosły. Najnowsza analiza Rezerwy Federalnej pokazuje, że w 2025 roku plany emerytalne posiadało 54,9 proc. rodzin w USA. Mediana wartości takich oszczędności osiągnęła 106 tys. dolarów.

Dane pochodzą z badania finansów konsumentów Rezerwy Federalnej, obejmującego zmiany w sytuacji amerykańskich rodzin między 2022 a 2025 rokiem. Odsetek rodzin uczestniczących w programach emerytalnych zwiększył się w tym czasie o 0,6 punktu procentowego.

Jeszcze bardziej zauważalny jest wzrost wartości zgromadzonych środków. Mediana wartości kont emerytalnych wśród rodzin, które je posiadają, zwiększyła się w ciągu trzech lat o 11 proc., do 106 tys. dolarów.

Średnia wartość oszczędności emerytalnych wzrosła natomiast aż o 23 proc. i osiągnęła w 2025 roku 451,1 tys. dolarów. Duża różnica pomiędzy średnią a medianą wskazuje na znaczne zróżnicowanie wartości oszczędności zgromadzonych przez amerykańskie rodziny.

Konta emerytalne jednym z najpopularniejszych aktywów

Plany emerytalne pozostają drugą najczęściej posiadaną kategorią aktywów finansowych wśród amerykańskich rodzin. Obejmują między innymi indywidualne konta emerytalne IRA oraz programy oferowane przez pracodawców, takie jak 401(k), 403(b) i Thrift Savings Plan.

Najpopularniejszą kategorią pozostają rachunki transakcyjne, do których zaliczane są między innymi konta czekowe, oszczędnościowe i rynku pieniężnego, a także karty debetowe przedpłacone. W 2025 roku posiadało je 98,7 proc. amerykańskich rodzin.

Łącznie aż 98,9 proc. rodzin posiadało przynajmniej jeden rodzaj aktywów finansowych. Oprócz rachunków i oszczędności emerytalnych do tej grupy zaliczono między innymi certyfikaty depozytowe, obligacje, akcje, fundusze inwestycyjne, polisy na życie z wartością gotówkową oraz inne zarządzane aktywa.

Największe oszczędności w grupie 55–64 lata

Wzrost wartości oszczędności emerytalnych odnotowano w niemal wszystkich grupach wiekowych. Wśród osób w wieku od 55 do 64 lat średnia wartość zgromadzonych środków zwiększyła się z 588,5 tys. dolarów w 2022 roku do 670,2 tys. dolarów w 2025 roku.

oszczędzanie emerytura

W grupie osób w wieku 45–54 lata przeciętne oszczędności emerytalne wzrosły w tym samym okresie z 342,7 tys. do 415,8 tys. dolarów. Wśród osób mających od 35 do 44 lat nastąpił wzrost ze 154,8 tys. do 182,4 tys. dolarów.

Młodzi Amerykanie wyjątkiem

Inaczej sytuacja wyglądała wśród osób poniżej 35. roku życia. W tej grupie średnia wartość oszczędności emerytalnych spadła z 53,8 tys. dolarów w 2022 roku do 48,4 tys. dolarów w 2025 roku.

Mimo spadku wynik pozostaje jednak wyższy niż w poprzednich latach. W 2016 roku średnia dla najmłodszej grupy wynosiła 43,8 tys. dolarów, a w 2019 roku było to 38,3 tys. dolarów.

Więcej młodych uczestniczy w programach emerytalnych

Rezerwa Federalna wskazuje, że programy o zdefiniowanej składce oraz indywidualne konta IRA są znacznie bardziej rozpowszechnione niż tradycyjne programy ze zdefiniowanym świadczeniem. W 2025 roku uczestnictwo w pierwszej grupie programów wynosiło około 50 proc. wśród najmłodszych rodzin i około 65 proc. wśród najstarszych.

W ciągu ostatniej dekady wzrost uczestnictwa odnotowano we wszystkich grupach wiekowych, jednak największą zmianę widać wśród najmłodszych. W ich przypadku odsetek uczestników programów o zdefiniowanej składce i IRA zwiększył się z 42 proc. w 2016 roku do niemal 50 proc. w 2025 roku.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: istock/BrianAJackson/Dilok Klaisataporn/shurkin_son/
Czytaj dalej

News USA

USA chcą Polski w G20. Waszyngton zamierza zabiegać o pełne członkostwo Warszawy

Opublikowano

dnia

Autor:

g20

Stany Zjednoczone chcą, aby Polska została pełnoprawnym członkiem G20 tak szybko, jak to możliwe. Amerykańska administracja zamierza poruszyć tę kwestię z pozostałymi państwami podczas grudniowego szczytu w Miami. Polska weźmie w tegorocznym spotkaniu udział jako gość USA, jednak celem Warszawy pozostaje uzyskanie stałego miejsca w jednym z najważniejszych międzynarodowych forów gospodarczych.

Amerykański Departament Stanu już w maju poparł polskie aspiracje do G20. Teraz zapowiada kontynuowanie rozmów z pozostałymi członkami forum, aby Polska mogła możliwie szybko uzyskać status pełnoprawnego uczestnika.

Amerykańska administracja wskazuje na długoterminowy i stabilny wzrost gospodarczy Polski oraz rosnącą pozycję kraju na arenie międzynarodowej. Zdaniem Waszyngtonu czynniki te sprawiają, że Polska jest odpowiednim kandydatem do członkostwa w G20.

Decyzja może znaleźć się w deklaracji szczytu

G20 skupia 19 największych państw oraz Unię Europejską i Unię Afrykańską. Tegoroczny szczyt odbędzie się 14 i 15 grudnia w Miami, na terenie ośrodka golfowego należącego do Prezydenta Donalda Trumpa.

Polska uczestniczy w tegorocznych pracach G20 jako gość Stanów Zjednoczonych. Amerykanie zaproponowali, aby w końcowej deklaracji przyjętej przez przywódców podczas szczytu znalazł się punkt dotyczący stałego członkostwa Polski.

Realizacja tego scenariusza wymagałaby jednak zgody wszystkich obecnych członków G20, w tym Rosji. Sprawa ma być omawiana jeszcze przed szczytem podczas internetowego spotkania tak zwanych sherpas, czyli przedstawicieli państw negocjujących treść końcowej deklaracji.

Pełne członkostwo pozostaje „Planem A”

Pełne członkostwo Polski w G20 pozostaje podstawowym celem polskich władz, ale konieczność uzyskania konsensusu wszystkich obecnych członków powoduje, iż realizacja tego wariantu będzie trudna. Polska przygotowuje więc również inne możliwości utrzymania swojej obecności w pracach grupy.

Polska chce pozostać w G20 także w 2027 roku

Przed grudniowym szczytem Prezydent Karol Nawrocki ma udać się do Londynu, aby rozmawiać o możliwości kontynuowania przez Polskę statusu gościa w przyszłym roku. Gospodarzem G20 w 2027 roku będzie Wielka Brytania.

Minister Finansów Andrzej Domański podczas spotkania ministrów handlu G20 ocenił, że Polska ma duże szanse na otrzymanie zaproszenia również na przyszłoroczne spotkania. Karol Nawrocki planuje ponadto wizyty w Arabii Saudyjskiej i Argentynie. Oba państwa należą do G20, a jednym z celów rozmów ma być zdobycie ich poparcia dla polskich starań o pełne członkostwo.

Jest również trzeci wariant

Jeżeli uzyskanie pełnego członkostwa nie będzie możliwe, rozważany jest także status stałego gościa G20. Takie rozwiązanie jest zwykle stosowane wobec organizacji międzynarodowych, między innymi Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Grupy Banku Światowego.

Istnieje jednak precedens dotyczący państwa. Status stałego gościa posiada Hiszpania, dlatego podobne rozwiązanie mogłoby stać się alternatywą dla Polski w przypadku braku jednomyślności w sprawie pełnego członkostwa.

Szczyt grupy G20 w Waszyngtonie (2008)

Szczyt grupy G20 w Waszyngtonie (2008)

Polska od lat zabiega o miejsce przy stole G20

Starania o dołączenie Polski do grupy mają długą historię. Już w 2010 roku ówczesny prezydent Lech Kaczyński wskazywał, że miejsce kraju jest wśród członków G20. Temat powrócił szczególnie mocno w 2022 roku, po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

Polski rząd argumentował wówczas, że Polska powinna zająć w grupie miejsce Rosji.

Jednym z najważniejszych argumentów Warszawy jest wielkość polskiej gospodarki, która zbliża się do pozycji 20. największej gospodarki świata. Członkostwo w G20 nie jest przyznawane wyłącznie na podstawie wielkości produktu krajowego brutto, jednak grupa skupia większość największych gospodarek globu.

Spośród państw znajdujących się poza G20 większe gospodarki od Polski mają obecnie Szwajcaria i Holandia. Polskie władze wskazują więc, że rosnąca siła ekonomiczna kraju dodatkowo uzasadnia jego aspiracje do stałego miejsca w grupie.

Władymir Putin

Władymir Putin

Zaproszenie Putina wywołało kontrowersje

Kwestią komplikującą polityczne tło grudniowego szczytu pozostaje udział Rosji. We wrześniu Stany Zjednoczone spotkały się z krytyką części europejskich polityków po ogłoszeniu, że Prezydent Rosji Władimir Putin zostanie zaproszony na spotkanie w Miami.

 

Źródło: NFP
Foto: European Union, KPRP, Presidencia de la Nación Argentina, Пресс-служба Президента РФ
Czytaj dalej

News USA

American Dream – Dziś coraz częściej decyzja o powrocie

Opublikowano

dnia

Autor:

Przez dziesięciolecia Ameryka była dla milionów ludzi obietnicą lepszego życia. Przyjeżdżali tutaj z jedną walizką, niewielkimi oszczędnościami i przekonaniem, że ciężką pracą można osiągnąć więcej niż w kraju, który pozostawili za sobą. Polacy osiedlali się w Chicago i Nowym Jorku. Meksykanie podejmowali pracę w rolnictwie, budownictwie i przemyśle. Powstawały całe społeczności, których kolejne pokolenia budowały swoje życie w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj jednak obserwujemy zjawisko, które jeszcze trzydzieści lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić.

Dla części emigrantów Ameryka przestaje być jedynym miejscem, w którym można zrealizować marzenie o lepszym życiu. Niektórzy rezygnują z wyjazdu, inni decydują się na powrót do ojczyzny. I nie jest to wyłącznie rezultat obecnej polityki imigracyjnej. Początków tej zmiany należy szukać znacznie wcześniej.

MEKSYK. KIEDY DROGA NA PÓŁNOC PRZESTAŁA BYĆ JEDYNĄ MOŻLIWOŚCIĄ

W kwietniu 2012 roku Pew Research Center opublikował badanie, które podważyło utrwalony obraz nieustannie rosnącej emigracji z Meksyku do Stanów Zjednoczonych. Okazało się, że w latach 2005–2010 około 1,4 miliona Meksykanów i członków ich rodzin, w tym dzieci urodzonych w USA, przeniosło się ze Stanów Zjednoczonych do Meksyku. W tym samym okresie do Stanów Zjednoczonych przybyła z Meksyku zbliżona liczba osób.

Po dziesięcioleciach intensywnej migracji saldo przepływów między obydwoma krajami praktycznie się wyrównało. Amerykański kryzys gospodarczy z lat 2007–2009 ograniczył możliwości zatrudnienia, szczególnie w budownictwie. Jednocześnie zmieniała się sytuacja gospodarcza i demograficzna Meksyku. Większość osób wracała dobrowolnie, ale część powrotów była następstwem deportacji.

Dla niektórych rodzin powrót oznaczał możliwość rozpoczęcia kolejnego etapu życia. Dla innych był koniecznością. Nie był to jednak trwały koniec emigracji meksykańskiej. W następnych latach skala i kierunki migracji ponownie się zmieniały.

POLSKA. OD MARZENIA O CHICAGO DO POWROTU NAD WISŁĘ

W latach 80. i 90. wyjazd do Ameryki był dla wielu Polaków symbolem sukcesu. Różnice zarobków były ogromne. Pieniądze zarobione w Chicago pozwalały kupić mieszkanie w Polsce, wybudować dom lub zapewnić rodzinie finansowe bezpieczeństwo. Wiele osób planowało wyjazd na dwa lub trzy lata, a pozostawało w Stanach Zjednoczonych przez kolejne dwadzieścia.

Tymczasem Polska zaczęła się zmieniać. Po transformacji gospodarczej i przystąpieniu do Unii Europejskiej rosły wynagrodzenia, rozwijał się rynek pracy, a Polacy zyskali możliwość podejmowania zatrudnienia w innych państwach europejskich.

warszawa_centrum

Warszawa, centrum

Dzisiaj liczby pokazują skalę tej przemiany. Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego w 1995 roku przeciętne wynagrodzenia w Polsce, po uwzględnieniu różnic w poziomie cen, odpowiadały zaledwie 37,6% poziomu wynagrodzeń w USA. W 2024 roku wskaźnik ten wzrósł do 53,3%.

Jeszcze bardziej wymowna jest zmiana dotycząca skorygowanego dochodu rozporządzalnego gospodarstw domowych, uwzględniającego między innymi świadczenia publiczne oraz różnice w poziomie cen. W 1995 roku Polska osiągała 28,5% poziomu amerykańskiego. W 2024 roku było to już 5 5%.

Ameryka nadal pozostaje znacznie zamożniejszym krajem, ale ekonomiczna przepaść, która kiedyś skłaniała Polaków do emigracji, wyraźnie się zmniejszyła.

A szczególnie interesujące są dane dotyczące powrotów. Polski Instytut Ekonomiczny ustalił, że już w 2016 roku saldo migracji na pobyt stały między Polską a Stanami Zjednoczonymi po raz pierwszy stało się dodatnie dla Polski.
Oznacza to, że w statystykach zarejestrowanych migracji na pobyt stały więcej osób przeprowadziło się z USA do Polski niż w przeciwnym kierunku. Zmiana rozpoczęła się zatem na długo przed wydarzeniami politycznymi ostatnich lat.

Sky Tower we Wrocławiu

Sky Tower we Wrocławiu

AMERYKA. CORAZ MNIEJSZA PRZEWAGA PRZYJAZDÓW NAD WYJAZDAMI

W styczniu 2026 roku amerykański Census Bureau opublikował dane pokazujące historyczny spadek salda migracji międzynarodowej. W okresie zakończonym w połowie 2024 roku wynosiło ono około 2,7 miliona osób. W kolejnym rocznym okresie, zakończonym w połowie 2025 roku, spadło do 1,3 miliona. To zmniejszenie o ponad połowę.

Urząd przewidywał, że jeżeli obserwowane tendencje się utrzymają, saldo migracji w okresie zakończonym w połowie 2026 roku może spaść do około 321 tysięcy osób.

Ta ostatnia liczba jest prognozą, a nie ostatecznym wynikiem. Co szczególnie istotne, Census Bureau wskazuje na dwa równoczesne procesy: mniejszą liczbę przyjazdów i większą liczbę wyjazdów ze Stanów Zjednoczonych.

Zmiany widać również na południowej granicy. Według danych amerykańskiej Straży Granicznej, przeanalizowanych przez Pew Research Center, w roku fiskalnym 2022 odnotowano ponad 2,2 miliona spotkań funkcjonariuszy z migrantami przekraczającymi granicę z Meksykiem. W roku fiskalnym 2025 liczba ta spadła do około 238 tysięcy — najniższego poziomu od 1970 roku. Nie oznacza to, że tyle osób wyemigrowało z Meksyku. Statystyki obejmują migrantów różnych narodowości i liczą zdarzenia, a nie odrębne osoby.

Granica USA-Meksyk w Nogales

Spadek nastąpił również w następstwie zmian polityki granicznej i egzekwowania przepisów imigracyjnych, wprowadzanych zarówno przez administrację Joe Bidena, jak i Donalda Trumpa. Nie można zatem tłumaczyć go wyłącznie zmianą zainteresowania emigracją.

ALE AMERYKA NADAL POTRZEBUJE IMIGRANTÓW

Tutaj pojawia się kolejny paradoks. W 2025 roku Associated Press, powołując się na wstępne dane Census Bureau analizowane przez Pew Research Center, informowała, że między styczniem a lipcem liczba imigrantów uczestniczących w amerykańskim rynku pracy zmniejszyła się o ponad 1,2 miliona. Nie oznacza to, że wszystkie te osoby opuściły Stany Zjednoczone. Na szacunki mogły wpłynąć zarówno rzeczywiste wyjazdy, jak i inne czynniki związane z pomiarem liczby imigrantów.

Jednocześnie rolnicy i przedsiębiorcy z branży budowlanej sygnalizowali trudności ze znalezieniem pracowników.

W Kalifornii dziennikarze Associated Press rozmawiali między innymi z Lidią, kobietą pracującą od wielu lat przy zbiorach pomidorów. Przyjechała do Stanów Zjednoczonych jako nastolatka ponad dwadzieścia lat wcześniej. W 2025 roku opowiadała o obawie przed zatrzymaniem przez ICE i rozdzieleniem z trojgiem dzieci urodzonych w Ameryce. Jej historia pokazuje drugą stronę współczesnych migracji.

robotnicy-rolni-imigranci

Nie każdy, kto pozostaje w Stanach Zjednoczonych, uważa je za idealne miejsce do życia. Nie każdy, kto chciałby wyjechać, ma możliwość rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Dla wielu rodzin decyzja o pozostaniu lub powrocie nie jest wyłącznie rachunkiem ekonomicznym. To również kwestia dzieci, więzi rodzinnych, statusu imigracyjnego i lat spędzonych w jednym kraju.

CZY AMERICAN DREAM SIĘ SKOŃCZYŁ?

Stany Zjednoczone nadal przyciągają przedsiębiorców, naukowców, studentów i specjalistów z całego świata.
Pozostają jedną z największych gospodarek, z niezwykle rozwiniętym sektorem technologicznym, finansowym i naukowym.

Jednak dla przeciętnej rodziny decyzja o emigracji wygląda dziś inaczej niż trzydzieści lat temu. Wysokie wynagrodzenie trzeba zestawić z kosztami mieszkania, ubezpieczenia zdrowotnego, opieki nad dziećmi i edukacji.

Z kolei powrót do Polski nie musi już oznaczać rezygnacji z możliwości zawodowych czy obniżenia jakości życia.
Współczesny emigrant częściej może porównywać kraje i wybierać między różnymi drogami rozwoju. Przez pokolenia amerykańskie marzenie oznaczało wyjazd za ocean, ciężką pracę i nadzieję, że dzieci będą miały lepsze życie niż rodzice.

imigranci z haiti

Dzisiaj dla niektórych rodzin to samo marzenie przybiera zupełnie inną postać: powrót do ojczyzny, bliskość rodziny, większą stabilność i życie bez konieczności nieustannego zaczynania od nowa.

Być może największą zmianą nie jest to, że Ameryka przestała być krajem możliwości. Największą zmianą jest to, że możliwości, których kiedyś szukano wyłącznie w Ameryce, coraz częściej można znaleźć również we własnym kraju.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: Pew Research Center (2012, 2026), U.S. Census Bureau (2026), Polski Instytut Ekonomiczny (2026), Associated Press (2025), Wirtualna Polska.
Foto: Jacek Halicki, INA Ren, public domain, rand22, YouTube, PicturePerfectTrini
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

wrzesień 2024
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Popularne w tym miesiącu