GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Polak startuje by przebiec Amerykę jak Forrest Gump. Spotka Toma Hanksa?
Ekstremalny biegacz z Polski, Tomasz Sobania, kończy już roczne przygotowania do swoje największego do tej pory wyzwania. 15 września wystartuje by przebiec znad Atlantyku do wybrzeża Oceanu Spokojnego – pokonując 3300 mil w 140 dni, czyli trasę równą 125 maratonom. Studio Radia Deon Chicago odwiedził wraz ze swoim tatą, Emilem, który będzie go wspierał w czasie biegu.
To czego do tej pory dokonał 26-letni Tomasz Sobania, ogromnej większości z nas wydaje się absolutnie nieprawdopodobne i niemożliwe do wykonania, ale kolejny wyczyn przebije wszystko – 3300 mil to trasa przez całe Stany Zjednoczone równa 125 maratonom, które Polak zaplanował pokonać w 140 dni.
Mieszkaniec Gliwic gościł w Chicago i w naszym studiu wielokrotnie w ramach przygotowań do tego wielkiego przedsięwzięcia. Ponownie ma odwiedzić Wietrzne Miasto już w trakcie biegu, 20 października.
“Na szczęście wszystko jest gotowe” mówi polski biegacz ekstremalny. Przed startem 15 września konieczne będzie jeszcze przygotowanie kampera i oklejenie go oraz spakowanie ekwipunku, który został przysłany z Polski. Pojazd będzie podążał za Tomaszem i służył mu jako dom przez kolejne kilka miesięcy.
Kamper, którego wynajęcie byłoby bardzo drogie i martwiło Polaka, został na szczęście udostępniony za darmo przez głównego sponsora wydarzenia, firmę z Chicago. Inni sponsorzy z Wietrznego Miasta także okazali się bardzo pomocni.
Patrząc na mapę i wyznaczoną przez siebie trasę Tomasz Sobania nie wie jeszcze, który odcinek będzie najtrudniejszy do pokonania. “Tego się nie da przewidzieć – z doświadczenia wiem, że każda wyprawa jest inna” mówi Polak.
Najbardziej boi się jakichś niebezpiecznych sytuacji, które mogą zaistnieć w czasie biegu, zaznaczając, że “Ameryka jest trochę nieprzewidywalna”. Na trasie Tomasza czeka także pokonanie gór i całe dnie na bezdrożach i pustkowiach, na których zagrożenie mogą stanowić grzechotniki i skorpiony.

“Ale jestem na to gotowy. Biegałem już w przeróżnych sytuacjach, różnych trudnych warunkach i dałem sobie radę” podkreśla nasz Gość, dodając, że przygotowywał się także intensywnie fizycznie i jest w dobrej formie.
Polski biegacz przygotował na czekający go bieg 12 par butów, ale powinien mieć dwa razy tyle, ponieważ jedna parę butów zużywa w tydzień. Tomasz Sobania liczy tu na wsparcie sponsorów, ponieważ jedna para butów do biegania to koszt około 150 dolarów.

W skład ekipy pomagającej Tomaszowi wchodzą trzy osoby; tata Emil, zawodowy kierowca, który będzie prowadził kampera i zajmie się logistyką całej wyprawy; fizjoterapeuta Bartosz Mierzwa, który współpracował w czasie biegu Tomasza do Grecji i z powrotem; oraz fotograf i filmowiec Artur robiący relację z całego wydarzenia.
Osobno za polskim biegaczem będzie podążała ekipa filmowa amerykańskiego producenta, który chce nakręcić film o biegu.
Emil Sobania, poza pełnieniem ważnej roli logistyka i kierowcy, będzie także największym wsparciem dla syna w tym mega ekstremalnym przedsięwzięciu. Jak mówi w naszym studiu, zawsze wierzył w Tomasza, i nadal wierzy. W momentach kryzysu, które zawsze się zdarzają na tak długich trasach biegowych, przypomina synowi, że zdrowie jest najważniejsze.

Ojcu Tomasza także od zawsze towarzyszył sport. Emil Sobania sam grał w piłkę nożną i nadal jeździ na rowerze.
Emil Sobania będzie miał także ważną funkcję kucharza, dbając o pożywne i zdrowe jedzenie dla syna. Planuje po drodze robić zakupy i wykorzystywać świeże produkty. Tomasz rozpoczyna dzień od owsianki, za to na obiady preferuje różne makarony z kuchni włoskiej.
Tomasz Sobania wystartuje 15 września z Nowego Jorku. 25 września odwiedzi Waszyngton, gdzie na Kapitolu dostanie amerykańską flagę. 20 października przebiegnie przez całe Chicago w asyście polskich policjantów – można się będzie do niego przyłączyć, do czego Polak serdecznie zaprasza.
9 lutego 2025 roku powinien zakończyć swój bieg w Los Angeles.
Trzymamy kciuki za niezwykły wyczyn Polaka i czekamy aż przybiegnie do Chicago!
Dotychczasowe wyczyny Tomasza Sobani to:
• Bieg przez Polskę – 18 dni, 18 maratonów, 756 kilometrów – 470 mil
• Maratonami do Rzymu – 38 dni, 36 maratonów, 1 500 kilometrów – 933 mile
• Maratonami do Barcelony – 63 dni, 60 maratonów, 2 500 kilometrów – 1554 mile
• Z Polski do Grecji i z powrotem – 90 dni, 85 maratonów, 3 600 kilometrów – 2236 mil

Wszystkie wyprawy Polaka miały charytatywny cel.
Celem biegu przez Amerykę jest zrealizować kampanię społeczną pt. “Możesz więcej niż myślisz”. Zainspirować nią ludzi do działania pomimo niepełnosprawności, zaburzeń, chorób i innych życiowych przeciwności. W tym celu w trakcie biegu będzie prowadzona zbiórka przez fundację w Polsce.

Kontakt z Tomaszem można uzyskać poprzez jego stronę internetową runacrossusa.org, gdzie zamieszczone są także wszystkie informacje dotyczące przedsięwzięcia „MORE. Run Across America”.
Wspierać tą inicjatywę można także m.in. poprzez zbiórkę założoną na GoFundMe.
Źródło: informacja własna
Foto: YouTube, Run Across America
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
W grudniu wspominamy bohaterów wolności. Bogdan Strumiński zaprasza na Mszę Św.
W niedzielę, 14 grudnia o godzinie 9:00am, w Kościele Świętej Trójcy przy 1118 N Noble Street w Chicago, odbędzie się uroczysta msza święta w intencji ojczyzny oraz ofiar stanu wojennego i wszystkich tych, którzy poświęcili swoje życie za niepodległość Polski. W studiu Radia Deon zaprasza na nią Bogdan Strumiński, działacz środowisk patriotycznych związany ze Stowarzyszeniem Historycznym Solidarność w Chicago i Kołem Solidarność.
Modlitwa jako akt pamięci
Choć od wprowadzenia stanu wojennego w Polsce w 1981 roku mijają kolejne dekady, jego konsekwencje są wciąż widoczne w życiu społecznym i narodowym. Bogdan Strumiński przypomina, że walka o wolność nie była pojedynczym zrywem, lecz procesem obejmującym wiele lat cierpienia, strat i poświęceń całych rodzin i pokoleń.
“Polska miała niesamowicie ważne znaczenie w kształtowaniu historii świata” w roku 1980, gdy doszło do fali strajków i powstał związek NSZZ “Solidarność” podkreśla nasz Gość.
W trakcie trwania stanu wojennego internowano ponad 10 tys. działaczy związanych z „Solidarnością”, a życie straciło ponad 70 osób, w tym 9 górników z Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” w Katowicach podczas pacyfikacji strajku.
“To miało niesamowicie tragiczny wpływ i znaczenie na losy Polski, na przyszłe pokolenia i to piętno odbija się aż do dziś dnia” zauważa Bogdan Strumiński.
Wartości, które nie mogą zaniknąć
Bogdan Strumiński wskazał, że współczesne pokolenia – zarówno w Polsce, jak i wśród Polonii w Stanach Zjednoczonych – mogą i powinny kontynuować dziedzictwo Solidarności poprzez:
- edukację dzieci i młodzieży w polskich szkołach sobotnich,
- aktywny udział w organizacjach polonijnych,
- pielęgnowanie tożsamości narodowej,
- przekazywanie prawdy historycznej bez zniekształceń i autocenzury.

Generał armii Wojciech Jaruzelski przygotowujący się do odczytania przemówienia informującego o wprowadzeniu stanu wojennego; Warszawa, 13 XII 1981
“Mamy Polskie Muzeum w Ameryce Północnej, mamy wiele organizacji takich jak nasze Stowarzyszenie Historyczne pod nazwą Koło Solidarność, jest Kongres Polonii Amerykańskiej, jest tutaj Związek Podhalan w Ameryce Północnej” zwraca uwagę nasz Gość, jednocześnie zastanawiając się czy ten aspekt polskiej historii jest wystarczająco podkreślany.
Bogdan Strumiński zwraca uwagę, że “prawda historyczna powinna być na każdym kroku podkreślana, eksponowana i powinna być przekazywana młodym pokoleniom. Od tego zależy przyszłość wszystkich narodów, bo odciąć od historii, od prawdy to odciąć od korzeni.”

Czołgi T-55 na ulicach Zbąszynia w czasie stanu wojennego
Świadkowie historii odchodzą – trzeba działać teraz
Zdaniem naszego Gościa szczególnym obowiązkiem obecnych pokoleń jest kontakt z żywymi świadkami wydarzeń, którzy mogą przekazać wiedzę i emocjonalny wymiar tamtych czasów. “Czas nieubłaganie biegnie do przodu i tych żywych świadków historii jeszcze za kilka lat to praktycznie już nie będzie” zaznaczył.
Dlatego Bogdan Strumiński zaprasza organizacje, szkoły, kluby oraz osoby prywatne do organizacji spotkań historycznych. Możliwe jest zaproszenie przedstawicieli Koła Solidarność do lokalnych placówek – telefon kontaktowy to: 708-254-2355.

Tablica w Katowicach na fasadzie probostwa przy ul. Mikołowskiej 32, upamiętniająca Biskupi Komitet Pomocy Uwięzionym i Internowanym
Jedność zamiast podziałów
Choć polskie społeczeństwo wciąż mierzy się z podziałami będącymi następstwem tamtego okresu, Bogdan Strumiński apeluje o wspólne działania ponad różnicami oraz budowę społecznej odpowiedzialności. Uroczysta msza święta ma być chwilą zatrzymania, refleksji i wdzięczności wobec tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za wolność.
“Miejmy nadzieję, że właśnie modlitwa i ta nieustępliwość polskiego społeczeństwa doprowadzi nas do takiego ważnego celu, żeby Polska była silna i stworzyła jedność” mówi działacz “Solidarności”

Zaproszenie do uczestnictwa
Msza Święta odbędzie się w intencji ofiar stanu wojennego, działaczy niepodległościowych, oraz wszystkich, którzy przyczynili się do przemiany Polski i Europy.
Niedziela, 14 grudnia, 9:00am – Kościół Świętej Trójcy, przy 1118 N Noble Street, Chicago
Historia zobowiązuje, a pamięć wymaga działania. Msza święta upamiętniająca ofiary stanu wojennego to nie tylko gest duchowy, ale także symbol odpowiedzialności, wdzięczności i troski o narodową tożsamość. Bogdan Strumiński przypomina, że wolność – choć dziś oczywista – została zbudowana na cierpieniu i determinacji.
To zaproszenie do wspólnoty pamięci.
Do obecności.
Do przekazania historii dalej.
Źródło: informacja własna
Foto: J.Żołnierkiewicz, Michał Bulsa, Jeremy A
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
O. Marek Janowski na Dzień Dziękczynienia: Nie bójmy się dziękować za dobro
Święto Dziękczynienia otwiera czas szczególnych przemyśleń, porządkowania swoich osobistych spraw i głębokiej refleksji nad kolejnym mijającym rokiem. Według Ojca Marka Janowskiego, rektora Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa i przełożonego polskich Jezuitów w Chicago, wdzięczność to nie tylko praktyka duchowa, ale klucz do szczęścia, dobrego zdrowia psychicznego i fizycznego oraz budowania silnych relacji międzyludzkich. Dziękujmy zatem za każdy dany nam dzień!
Pośpiech niszczy zdolność do wdzięczności
“Jesteśmy bardzo zagonieni w tym świecie” zwraca uwagę Ojciec Marek Janowski. “A skoro człowiek jest ciągle w pośpiechu, to oznacza, że ma mało czasu na refleksję, na to, żeby się zatrzymać, popatrzeć na swoje życie, popatrzeć na to dobro, które bardzo konkretnie dzieje się w naszym życiu”.
W obecnym modelu funkcjonowania w cywilizacji, gdzie niemal każda nasza aktywność podlega presji czasu, zatracamy tę ważną umiejętność refleksji. A bez chwili zatrzymania się nie jesteśmy w stanie dostrzec dobra, które nas otacza.
“Więc konieczną rzeczą jest, żeby w ogóle widzieć pewne dobro i być szczęśliwym, to jest się zatrzymać i tak spojrzeć, popatrzeć na siebie, na swoje życie i zobaczyć – Boże, ja jestem naprawdę bardzo obdarowany” zaznacza nasz Gość.
Ojciec Marek Janowski często zadaje osobom niezadowolonym z życia pytanie: “Czy masz dom, czy masz lodówkę w domu, czy masz coś do jedzenia w lodówce, czy masz samochód, masz pracę?”. Jeśli odpowiedź brzmi tak, duchowny przypomina, że dana osoba znajduje się wśród 8% najbogatszych ludzi na świecie, co samo w sobie powinno wystarczyć, aby wzbudzić wdzięczność.

Jak praktykować wdzięczność każdego dnia?
Przełożony polskich jezuitów w Chicago proponuje trzy poziomy wdzięczności, które każdy człowiek może świadomie kultywować każdego dnia:
1. Wdzięczność wobec Boga
To pierwszy i podstawowy wymiar wdzięczności — za życie, posiadane talenty i możliwości które mamy. Duchowny przywołał historię z życia aktora Denzela Washingtona, którą opowiadał na uniwersytecie przemawiając do młodych ludzi kończących studia.

Znany aktor mówił o tym, “że każdego wieczoru, kiedy kładzie się spać, to kopie kapcie głęboko pod łóżko, po to, żeby kiedy wstanie na drugi dzień padł na kolana. I to mu przypomina o tym, że ma podziękować Bogu za kolejny dzień” tłumaczy Ojciec Marek Janowski.
2. Wdzięczność wobec drugiego człowieka
To drugi poziom naszej wdzięczności, którą powinniśmy kultywować. Relacje międzyludzkie są fundamentem naszej egzystencji. Już od poczęcia jesteśmy w relacji — najpierw z Bogiem, potem z matką, następnie z rodziną i otoczeniem.

“Nie bójmy się dziękować sobie nawzajem za dobro” zachęca nasz Gość.
“To jest niesamowicie ważna rzecz w relacjach – żeby podziękować drugiemu człowiekowi za to, że coś konkretnego zrobił w moim życiu, że mi pomógł, kiedy potrzebowałem tej pomocy, czy chociażby nawet podziękować mu za to, że jest obecny w moim życiu. Bardzo tego często nie widzimy, jakim darem jest drugi człowiek w naszym życiu, dopóki go nie utracimy”.
Wystarczy sobie wyobrazić jak my sami się czujemy, gdy ktoś nam dziękuje – zwraca uwagę Ojciec Marek Janowski. “Podziękowanie, usłyszane z ust drugiej osoby, jakby otwiera w nas pewną taką płaszczyznę i pragnienia do tego, by czynić więcej tego dobra. Dlatego, że w jakiś sposób ktoś mnie docenia, widzi mój wysiłek, widzi mój trud.”

Z kolei gdy nie słyszymy z ust naszych bliskich słowa “dziękuję” tracimy wiarę w siebie, dochodzi do frustracji, niezadowolenia np. w relacji pomiędzy małżonkami.
“Dlatego, że żona nigdy nie słyszy dziękuję od swojego męża. A często nawzajem też i mąż nie słyszy dziękuję od swojej żony, który za zrobienie czegoś konkretnego, naprawienie czegoś w domu” – tłumaczy przełożony polskich Jezuitów w Chicago.
3. Wdzięczność wobec samego siebie
Trzecia płaszczyzna naszej wdzięczności to relacja z samym sobą, która również wymaga uważności. Nie bój się podziękować sobie za trud, który podejmujesz, za to, że okazujesz uprzejmość, że starasz się czynić dobro – apeluje Ojciec Marek Janowski.

Warto się zatrzymać
Zatrzymaj się i zacznij praktykować wdzięczność. Ma ona niezwykłą moc. Spróbuj jej smaku, a zobaczysz, że życie stanie się piękniejsze!
Ojciec Marek Janowski składa życzenia na Dzień Dziękczynienia:
Źródło: informacja własna
Foto: istock/Saulo Angelo/EvgeniyShkolenko/Martinan/Ridofranz/
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Pielęgnujemy świąteczne tradycje. Patrycja Niżnik zaprasza na Mikołajki i Wigilię
Grudzień już za rogiem a wraz z nim czas, który kochamy najbardziej; spotkania, magia świąt i nasze ulubione polskie tradycje, które zabraliśmy ze sobą z Europy. Pielęgnujemy je niezmiennie przez lata i przekazujemy młodym, którzy urodzili się już w Ameryce. Przedstawicielką tego pokolenia jest Patrycja Niżnik – Druga Dama i Miss Publiczności wyborów Królowej Parady 3 Maja, która w studiu Radia Deon Chicago zaprasza na Królewskie Mikołajki i Wieczór Wigilijny ZKP.
Patrycja Niżnik niedawno wróciła prosto z Polski, gdzie uczestniczyła w tygodniowym zjeździe Korpusu Wolontariuszy Młodzieży Polonijnej. Tam uczyła się jak rozszerzać aktywność w polonijnych organizacjach i spotkała wielu młodych przedstawicieli Polonii zaangażowanych w działalność w krajach, w których obecnie mieszkają.
Pielęgnowanie tradycji – głos młodego pokolenia
Druga Dama Królowej Parady 3 Maja podkreśla, że dla niej zachowywanie tradycji to przede wszystkim przekazywanie kultury, języka i zwyczajów kolejnym pokoleniom. Wartości te są żywe zarówno w polskich domach na emigracji, jak i wśród młodzieży polonijnej, którą spotkała na zjeździe w Polsce.
“U nas przy Wigilii to oczywiście jest jedno wolne miejsce przy stole, mamy sianko pod obrusem i myślę, że Wigilia to jest moje ulubione święto w ogóle polskie i cieszę się, że my te wszystkie polskie tradycje ten dzień mamy u nas w domu” mówi Patrycja Niżnik.
Choinkę rodzina ubiera tuż po amerykańskim Święcie Dziękczynienia, aby jak najdłużej móc cieszyć się bożonarodzeniowym nastrojem.
Spotkania świąteczne organizowane przez Związek Klubów Polskich
Królewskie Mikołajki – 6 grudnia
Wydarzenie odbędzie się w godzinach od 12:00AM do 2:00 po południu w siedzibie Związku Klubów Polskich, przy 5835 West Rivers Avenue. Skierowane jest głównie do najmłodszych. Dzieci będą się bawić z Królowymi Parady 3 Maja. W programie m.in.:
- zabawy i animacje,
- muzyka i taniec,
- malowanie i aktywności kreatywne,
- pizza dla dzieci,
- wizyta Świętego Mikołaja z paczkami.
Wstęp jest wolny, sugerowana donacja wynosi 30 dolarów. Zgłoszenia przyjmowane są do 28 listopada pod numerem telefonu 773-742-1477. Liczba miejsc ograniczona.

Spotkanie opłatkowe – 7 grudnia
Dzień później odbędzie się uroczysty wieczór wigilijny, najważniejsze świąteczne wydarzenie organizowane przez Związek Klubów Polskich. Miejsce: Jolly Inn Banquet Hall, 6501 West Irving Park. Początek o 3:00 PM. W programie:
- tradycyjny, polski obiad wigilijny,
- występy artystyczne,
- wspólne kolędowanie.
Rezerwacje są konieczne – zgłoszenia pod tym samym numerem telefonu 773-742-1477.

Zaangażowanie w kulturę i sztukę
Patrycja Niżnik aktywnie działa także artystycznie, śpiewając i tańcząc w zespole góralskim Juhasi, z którym przygotowuje specjalny występ świąteczny. Choć dokładna data wydarzenia nie została jeszcze podana, artystka zapewniła, że informacje będą udostępnione niebawem.

Zachęcamy wszystkich do udziału w wydarzeniach Związku Klubów Polskich i przypominamy o konieczności rezerwacji miejsc. Spotkania te są nie tylko okazją do celebracji, ale także do rodzinnej integracji i umacniania więzi z polskim dziedzictwem.
Organizatorzy oraz Królowe Parady serdecznie zapraszają do wspólnego świętowania!
-
News Chicago4 tygodnie temuICE zatrzymało dwóch Polaków w Edison Park. Pracowali przy remoncie domu
-
News USA3 tygodnie temuDemokraci triumfują w wyborach: Historyczna frekwencja i znaczące zwycięstwa
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada „dywidendę celną” – po 2000 USD dla Amerykanów o niższych dochodach
-
News Chicago2 tygodnie temuOperacja „Midway Blitz” dobiega końca. Agenci federalni opuszczają Chicago
-
News Chicago4 tygodnie temuPritzker przeznaczył 20 mln dolarów na banki żywności po wstrzymaniu świadczeń SNAP
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuGłosujemy na Emily Reng startującą w Miss Universe – historyczny moment dla Polonii!
-
News USA2 tygodnie temuICE ujawnia dane dotyczące Polaków w USA. Deportacje, zatrzymania i… polonijne donosy
-
News Chicago4 tygodnie temuNaloty imigracyjne w Halloween: Burmistrz Evanston IL mówi o „bezprawiu”










