News USA
Mega Millions rozpoczyna wrzesień z jackpotem w wysokości 681 mln USD

Wrzesień rozpoczął się z wielkimi emocjami dla graczy Mega Millions, gdyż szacowana pula nagród na najbliższe losowanie, które odbędzie się we wtorek, 3 września, wynosi imponujące 681 milionów dolarów. Szczęśliwy zwycięzca do kieszeni w gotówce weźmie 336,1 miliona dolarów. Jeśli ktoś wygra ten jackpot, będzie to siódma co do wielkości kwota w historii tej popularnej loterii.
Wrzesień to tradycyjnie szczęśliwy miesiąc dla graczy Mega Millions, z 22 wygranymi jackpotami od momentu rozpoczęcia gry w 2002 roku. Ostatnia wielka wygrana w tym miesiącu miała miejsce 21 września 2021 roku, kiedy to w Nowym Jorku padło 431 milionów dolarów.
Szacowany jackpot na najbliższy wtorek jest jednak największym, jaki kiedykolwiek oferowano we wrześniu.
Obecna pula nagród rośnie od czasu ostatniego wygranego jackpota, który został trafiony 4 czerwca w Illinois, gdzie zwycięzca zgarnął 552 miliony dolarów. Od tamtego czasu odbyło się 25 losowań, w których łącznie wygrano niemal 17,5 miliona nagród na różnych poziomach, w tym 49 nagród drugiego stopnia o wartości 1 miliona dolarów lub więcej, które padły w 22 różnych stanach.
Ostatnie losowanie Mega Millions odbyło się 30 sierpnia a ponad 1,4 miliona graczy wygrało pieniadze. Wśród nich znalazły się dwie osoby, które dopasowały pięć białych kul i zgarnęły nagrody drugiego stopnia – jeden na Florydzie i drugi w Wisconsin. Kupon z Wisconsin, dzięki opcji Megaplier, jest wart aż 4 miliony dolarów, podczas gdy kupon z Florydy przyniósł standardową wygraną w wysokości 1 miliona dolarów.
Ponadto 50 graczy dopasowało cztery białe kule oraz Mega Ball, wygrywając nagrody trzeciego poziomu. Sześć z tych kuponów również skorzystało z opcji Megaplier, co zwiększyło ich wygrane do 40 000 dolarów, podczas gdy pozostałe 44 wygrały po 10 000 dolarów.
Do tej pory w tym roku wygrano tylko dwa jackpoty Mega Millions. Przed czerwcową wygraną w Illinois, w marcu w New Jersey padła wygrana wynosząca aż 1,128 miliarda dolarów. Co ciekawe, ta ogromna wygrana nadal nie została odebrana. Zwycięzca ma rok od daty losowania na zgłoszenie się po nagrodę.
Mega Millions pozostaje jedyną loterią, której jackpot sześciokrotnie przekroczył miliard dolarów.
Te rekordowe wygrane padły w różnych stanach, poczynając od Karoliny Południowej w 2018 roku, przez Michigan w 2021 roku, aż po Florydę, gdzie w sierpniu 2023 roku padła najwyższa w historii nagroda w wysokości 1,602 miliarda dolarów.
Losy Mega Millions można kupić w 45 stanach, Waszyngtonie, D.C., oraz na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych. Koszt jednego kuponu wynosi 2 dolary, a za dodatkowego dolara można dodać opcję Megaplier, która zwiększa wygrane poza jackpotem. Połowa dochodu ze sprzedaży losów pozostaje w stanie, gdzie zostały one zakupione, wspierając lokalne cele charytatywne oraz prowizje dla sprzedawców.
Losowania odbywają się we wtorki i piątki o 11:00PM czasu wschodniego w Atlancie, w stanie Georgia. Ogólne szanse na wygranie jakiejkolwiek nagrody wynoszą 1 do 24, natomiast szanse na trafienie jackpota to 1 do 302 575 350.
Czy we wtorek padnie kolejny rekord? Gracze na całym świecie z niecierpliwością czekają na wyniki.
10 największych jackpotów Mega Millions:
- 1,602 miliarda dolarów ( 8 sierpnia 2023 r. — jeden zwycięski los: Floryda).
- 1,537 miliarda dolarów (23 października 2018 r. — jeden zwycięski los: Południowa Karolina).
- 1,348 miliarda dolarów (13 stycznia 2023 r. — jeden zwycięski los: Maine).
- 1,337 miliarda dolarów (29 lipca 2022 r. — jeden zwycięski los: Illinois).
- 1,12 miliarda dolarów (26 marca 2024 r. — jeden zwycięski los: New Jersey)
- 1,05 miliarda dolarów (22 stycznia 2021 r. — jeden zwycięski los: Michigan).
- 681 milionów dolarów — obecny jackpot do wygrania
- 656 milionów dolarów (30 marca 2012 r. — trzy zwycięskie losy: Illinois, Kansas, Maryland)
- 648 milionów dolarów (17 grudnia 2013 r. — dwa zwycięskie losy: Kalifornia, Georgia)
- 560 milionów dolarów (4 czerwca 2024 r. — jeden zwycięski los, Illinois)
Źródło: Mega Millions
Foto: Mega Millions, istock
News USA
Christopher Gray miał niezwykłe ostatnie życzenie: Zostać szkieletem

Christopher Gray był człowiekiem, który żył zafascynowany przeszłością i tym, co po niej pozostaje. Przez 25 lat pisał dla The New York Times, prowadząc kolumnę Streetscapes, w której opisywał historię starych budynków. Zanim umarł przekazał rodzinie swoje wyjątkowe życzenie – zostać szkieletem.
Jego córka, Olivia Konrath, wspomina, pasję ojca do starych budynków: „Teraz, gdy odszedł, naprawdę to rozumiem i doceniam. Nie pisał tylko o architekturze – pisał o czasie, pamięci, o tym, co zostaje po ludziach i miejscach” – mówi Olivia.
Pragnienie, by stać się szkieletem
Christopher Gray przez całe życie był otwarty na nietypowe pomysły – także w kwestii własnej śmierci. Pewnego dnia, siedząc przy stole w kuchni, oznajmił rodzinie swoją decyzję:
„Chciałem wam tylko powiedzieć, że podjąłem decyzję. Kiedy umrę, chcę zostać szkieletem” – wspomina Olivia słowa ojca.
Dla niej rozmowy o śmierci nigdy nie były tematem tabu. Już od dzieciństwa ojciec wielokrotnie dzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego, co stanie się z jego ciałem po śmierci. „To było coś zupełnie normalnego. Jego decyzja nie była dla mnie szokiem” – mówi.
Miesiąc przed śmiercią Christopher wysłał rodzinie e-mail, w którym sprecyzował swoje ostatnie życzenie: chciał, aby jego kości zostały zachowane, a szkielet trafił do jego byłej szkoły i kościoła św. Pawła. Nikt nie spodziewał się, że tak szybko trzeba będzie to życzenie spełnić.
Spełnienie ostatniej woli
Christopher trafił do szpitala nagle i już z niego nie wyszedł. Po jego śmierci Olivia nie tylko musiała poradzić sobie ze stratą, ale także zmierzyć się z wyzwaniem realizacji jego nietypowego życzenia.
„Płakaliśmy i śmialiśmy się jednocześnie. Mój tata wciągnął nas w jeszcze jedną podróż” – mówi Olivia.
Rodzina zaczęła szukać sposobu na przekształcenie jego ciała w szkielet. Lekarze nie wiedzieli, jak im pomóc. Taksydermista odmówił. Program donacji kości na uniwersytecie nie przewidywał zwrotu szczątków.
Aż w końcu wpadli na pomysł. Okazało się, że Smithsonian Institution w Waszyngtonie współpracuje z programem donacji zwłok Uniwersytetu Tennessee. Rodzina szybko nawiązała kontakt, a w ciągu 48 godzin wszystko zostało ustalone. Christopher Gray miał naprawdę zostać szkieletem.
Teraz jednak pojawiło się kolejne wyzwanie – jak przetransportować jego szczątki do szkoły w New Hampshire?
Ostatnia podróż Christophera
Olivia postanowiła osobiście przewieźć szkielet ojca do jego szkoły. W podróż zabrała swoją ciotkę Erin, zawodową fotografkę, aby uwiecznić ten niezwykły moment.
Podróż liczyła 400 mil, a zdjęcia z niej stały się internetową sensacją. Kadry ukazujące Christophera w różnych miejscach były jednocześnie surrealistyczne, zabawne i wzruszające.
Ich wyprawa trwała dziesięć dni i stała się inspiracją do stworzenia filmu dokumentalnego pt. Mój martwy tata.
Reakcje i przesłanie
Historia Christophera Graya budzi różne emocje. Niektórzy początkowo czują się zszokowani lub zażenowani, inni uznają ją za niezwykle inspirującą.
„Najpierw pojawia się uczucie zdziwienia, nawet lekkiego niepokoju, ale potem ludzie zaczynają to akceptować. A młodsze pokolenie uważa to po prostu za niesamowite” – mówi Erin.
To jednak nie jest opowieść o śmierci, lecz o życiu. O człowieku, który nawet po śmierci potrafił jednoczyć ludzi, rozśmieszać ich i przypominać, że warto być sobą. „Mój tata naprawdę zrozumiał sens życia. Myślę, że byłby z nas bardzo dumny” – podsumowuje Olivia.
Źródło: fox32
Foto: YouTube
News USA
Lot United Airlines do Chin zawrócił ponieważ pilot ..zapomniał paszportu

Lot United Airlines 198, zmierzający z Los Angeles do Szanghaju, musiał wykonać niespodziewany zwrot do USA po tym, jak jeden z pilotów zapomniał paszportu. Boeing 787-9 wrócił na międzynarodowe lotnisko w San Francisco, gdzie wymieniono załogę.
Według oświadczenia linii lotniczych: „Lot United 198 z Los Angeles do Szanghaju wylądował na międzynarodowym lotnisku w San Francisco, ponieważ pilot nie miał paszportu na pokładzie”.
Przedstawiciele United Airlines dodali, że natychmiast zorganizowały nową załogę, aby pasażerowie mogli dotrzeć do celu jeszcze tego samego wieczoru. Podróżnym przyznano bony na posiłki oraz rekompensatę, choć szczegóły dotyczące wysokości odszkodowania nie zostały ujawnione.
Decyzja o zawróceniu samolotu spotkała się z ostrą krytyką. Jeden z pasażerów, użytkownik X @ParamSinghKalra, wyraził swoje niezadowolenie: „UA198 przekierowany do SFO, ponieważ pilot zapomniał paszportu? Teraz utknąłem na ponad 6 godzin. Zupełnie nie do przyjęcia” – napisał, domagając się rekompensaty od linii lotniczej.
Na pokładzie znajdowało się 257 pasażerów i 13 członków załogi. Według serwisu FlightAware samolot wystartował z Los Angeles (LAX) o 1:54PM czasu PDT, a wylądował w San Francisco (SFO) o 5:52PM czasu CST.
Czy można było tego uniknąć?
Chociaż błąd pilota wydaje się błahy, skutkował on znacznym opóźnieniem i frustracją pasażerów. Wydarzenie to rodzi pytania o procedury kontroli przed lotem i to, czy linie lotnicze mogły wcześniej wykryć brak dokumentów.
Źródło: foxbusiness
Foto: istock/Laser1987/
News USA
Waymo wkracza do Waszyngtonu. Autonomiczne taksówki już na ulicach, ale bez pasażerów

We wtorek przedstawiciele firmy Waymo, pioniera w branży autonomicznych taksówek, ogłosili rozszerzenie swojej działalności na Waszyngton, D.C.. Stolica USA dołącza do rosnącej listy miast, w których firma testuje swoje robotaxi, jednak pasażerowie będą musieli poczekać do przyszłego roku, zanim będą mogli skorzystać z przejazdów bez kierowcy.
Na razie tylko testy – z kierowcą bezpieczeństwa
Chociaż pojazdy Waymo już poruszają się po ulicach Waszyngtonu, na razie nie będą przyjmować pasażerów. Samochody będą mapować miasto i zbierać dane, a za kierownicą pozostanie kierowca bezpieczeństwa, gotowy przejąć kontrolę w razie potrzeby. To środek ostrożności wynikający z obowiązujących w Dystrykcie Kolumbii przepisów.
Waymo testuje swoje pojazdy w Waszyngtonie już od początku roku, po krótkim okresie próbnym przeprowadzonym w 2024 r. Firma jest jednak przekonana, że w 2025 r. uda się uzyskać zgodę na całkowicie autonomiczne przejazdy.
Waszyngton i Miami kolejnymi miastami Waymo
Jeśli plany firmy się powiodą, Waszyngton i Miami dołączą w przyszłym roku do listy miast, w których robotaxi Waymo już przewożą pasażerów. Obecnie usługa działa w Phoenix, Los Angeles, San Francisco i Austin – o czym informowaliśmy 4 marca – a także rozwija współpracę z Uberem w Atlancie.
Waymo nie jest jedyną firmą rozwijającą technologię autonomicznych taksówek – na rynku liczą się również Amazon i Tesla, które zapowiadają uruchomienie własnych flot. Lyft również ogłosił, że wkrótce wprowadzi robotaxi w Atlancie i Dallas.
Od eksperymentu Google do milionów przejazdów
Waymo, które rozpoczęło działalność jako tajny projekt Google w 2009 roku, od lat wyznacza kierunek dla branży pojazdów autonomicznych. Od 2016 r. funkcjonuje jako oddzielna spółka należąca do Alphabet Inc..
Rozwój firmy jest imponujący – do końca 2024 r. Waymo wykonało ponad 4 miliony bezzałogowych kursów, a obecnie realizuje około 200 000 płatnych przejazdów tygodniowo.
Dzięki temu firma stało się liderem w dziedzinie autonomicznego transportu – i choć konkurencja rośnie, to właśnie ono jako pierwsze może uczynić robotaxi codziennością na ulicach amerykańskich miast.
Źródło: scrippsnews
Foto: waymo
-
News USA2 tygodnie temu
Administracja Trumpa kończy finansowanie mieszkań nielegalnym imigrantom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Polonia głosuje: Nasz kandydat do rady szkolnej w Lemont – Ernest Świerk
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temu
“Mężczyzna Idealny”: Komediowy poradnik dla panów Teatru Scena Polonia w ten weekend
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Fotograf z Chicago wygrał sprawę o prawa autorskie z bokserem, Arturem Szpilką
-
Kościół1 tydzień temu
“Misterium Męki Pańskiej” zobaczymy w ten weekend w Lombard i Milwaukee
-
News USA2 tygodnie temu
Gangi Ameryki Łacińskiej przejmują wpływy w USA wykorzystując miasta sanktuaria
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Uwaga na śmiertelny radon w domach! Krzysztof Kaczor bada jego poziom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temu
Bez naszych otwartych serc Joanna Dratwa nie pomoże dzieciom z Afryki