News USA
Sąd Najwyższy blokuje plan umorzenia długów studenckich administracji Bidena
W środę Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wstrzymał realizację najnowszego planu administracji Joe Bidena, mającego na celu obniżenie płatności dla milionów pożyczkobiorców, podczas gdy związane z nim pozwy sądowe toczą się w niższych sądach. Decyzja sądu odzwierciedla złożoność i kontrowersje, jakie towarzyszą próbom rozwiązania problemu ogromnego długu z tytułu pożyczek studenckich w USA.
Administracja Bidena złożyła wniosek o przywrócenie większości zapisów planu, jednak Sąd Najwyższy odrzucił ten wniosek. W uzasadnieniu sędziowie podkreślili, że oczekują na bardziej szczegółową decyzję sądu apelacyjnego, który obecnie rozpatruje sprawę. 8. Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych wcześniej zablokował realizację programu, co teraz zostało potwierdzone przez najwyższą instancję sądową.
Ogłoszony rok temu plan znany jako SAVE (Saving on a Valuable Education) został zaprojektowany, aby złagodzić obciążenie finansowe milionów pożyczkobiorców.
Kluczowym elementem tego programu było zmniejszenie miesięcznych płatności, opartych na dochodach, z 10% do 5% dochodu, a także zwolnienie z obowiązku spłaty pożyczek osób zarabiających poniżej 225% federalnego progu ubóstwa (około 32 800 dolarów rocznie dla osoby samotnej.
Departament Edukacji podkreślał, że plan SAVE miał na celu przyspieszenie anulowania pożyczek dla wielu osób, co mogło znacząco poprawić ich sytuację finansową. Jednak blokada tego planu przez sądy oznacza, że pożyczkobiorcy pozostają w stanie niepewności co do swojej przyszłości finansowej.
Plan administracji Bidena spotkał się z ostrą krytyką, szczególnie ze strony stanów pod przewodnictwem Republikanów, które złożyły pozwy kwestionujące jego legalność.
Stany te oszacowały, że koszt realizacji planu SAVE wyniósłby około 475 miliardów dolarów w ciągu 10 lat, co stanowiłoby ogromne obciążenie dla budżetu federalnego. Administracja Bidena, powołując się na szacunki Congressional Budget Office, szacuje koszt programu na 276 miliardów dolarów.
Przyszłość programu SAVE
Blokada planu SAVE wywołała falę krytyki ze strony obrońców praw pożyczkobiorców. Mike Pierce, dyrektor wykonawczy Student Borrower Protection Center, wskazał, że choć żaden sąd nie wydał jeszcze ostatecznego orzeczenia merytorycznego, to pożyczkobiorcy są pozostawieni w zawieszeniu, co podważa ich prawa.
Około 8 milionów osób było już zapisanych do programu SAVE w momencie, gdy został on zablokowany przez sąd niższej instancji. Ponad 10 milionów kolejnych pożyczkobiorców czeka na rozwiązanie sytuacji, szukając sposobów na spłatę swoich pożyczek w obliczu rosnących kosztów życia.

Wyzwania przed Sądem Najwyższym
Dwa oddzielne wyzwania prawne wobec planu SAVE toczą się przed sądami federalnymi. W czerwcu sędziowie w Kansas i Missouri wydali oddzielne orzeczenia, które zablokowały znaczną część planu administracji. Dług, który został już umorzony na mocy planu, pozostał nienaruszony.
Następnie 10. Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych wydał orzeczenie, które pozwoliło departamentowi na kontynuowanie realizacji przepisu umożliwiającego niższe miesięczne płatności. Stany kierowane przez Republikanów zwróciły się do Sądu Najwyższego o cofnięcie tego orzeczenia.
Jednak po tym, jak w środę 8. Sąd Apelacyjny zablokował cały plan, stany nie musiały interweniować w Sądzie Najwyższym.

W zeszłym roku konserwatywna większość w Sądzie Najwyższym odrzuciła wcześniejszy plan, który miał umorzyć ponad 400 miliardów dolarów długu z tytułu pożyczek studenckich.
Najnowsza decyzja Sądu Najwyższego wskazuje, że walka prawna dotycząca programu SAVE także może trafić do najwyższej instancji. Jednak sędziowie odmówili na razie zajęcia się tą sprawą, co oznacza, że los planu SAVE pozostaje niepewny.
Źródło: npr
Foto: YouTube, istock/Jomkwan/Rattankun Thongbun/
News USA
Nagroda za informacje w sprawie zaginięcia Nancy Guthrie wzrosła do 100 tys. USD
Śledczy prowadzący dochodzenie w sprawie zaginięcia Nancy Guthrie ogłosili zwiększenie nagrody do 100 tysięcy dolarów za informacje dotyczące miejsca pobytu kobiety lub zatrzymania i skazania osoby podejrzewanej o jej porwanie. Sprawa budzi duże zainteresowanie opinii publicznej – Guthrie jest matką popularnej współprowadzącej program „Today”, Savannah Guthrie. Do jej uprowadzenia doszło 1 lutego.
Nowe szczegóły dotyczące podejrzanego
FBI Phoenix opublikowało zaktualizowany opis mężczyzny widocznego na nagraniach z monitoringu. Według przekazanych informacji, poszukiwany ma około 5 stóp 9 cali do 5 stóp 10 cali wzrostu oraz przeciętną budowę ciała.
Śledczy udostępnili także zdjęcia czarnego plecaka, który miał znajdować się w jego posiadaniu. Element ten może okazać się kluczowy dla identyfikacji sprawcy.
Tysiące zgłoszeń od społeczeństwa
Od momentu zgłoszenia zaginięcia, 1 lutego, służby otrzymały ponad 13 tysięcy wskazówek. W odpowiedzi na napływające informacje utworzono całodobowe centrum dowodzenia, w którym pracują dziesiątki agentów oraz analityków.
Śledczy podkreślają, że współpraca ze społeczeństwem pozostaje jednym z najważniejszych elementów prowadzonych działań.
Zabezpieczone dowody w toku analizy
Biuro Szeryfa Powiatu Pima poinformowało o zabezpieczeniu rękawic, które mogą mieć związek ze sprawą. Materiał dowodowy jest obecnie poddawany szczegółowym badaniom. Badania mają ustalić, czy rękawiczki odpowiadają tym, które nosił zamaskowany mężczyzna widoczny na nagraniach z poranka, w którym doszło do uprowadzenia.

Model plecaka jaki miał przy sobie podejrzany
Działania śledczych na miejscu zdarzenia
W czwartek funkcjonariusze byli widziani przy domu zaginionej, gdzie w pobliżu wejścia ustawiono biały namiot. Szczegóły prowadzonych czynności nie zostały ujawnione. Wcześniejsze testy DNA potwierdziły, że krew odnaleziona na werandzie należała do Nancy Guthrie. To właśnie w tym miejscu kamery zarejestrowały obecność zamaskowanego mężczyzny.
Rodzina nie traci nadziei
W obliczu trwających poszukiwań Savannah Guthrie opublikowała w mediach społecznościowych domowe nagranie z udziałem matki. Wpis miał charakter osobisty i był wyrazem nadziei na jej odnalezienie.
Poszukiwania Nancy Guthrie pozostają aktywne, a służby apelują o przekazywanie wszelkich informacji, które mogą pomóc w rozwiązaniu sprawy.
Źródło: scrippsnews
Foto: FBI, YouTube
News USA
Około dwie trzecie ciąż w USA przerwano stosując pigułkę aborcyjną
Raport zatytułowany „Status of Abortion in the United States 2026” opublikowany 10 lutego przez National Right to Life wskazuje na rosnący udział aborcji farmakologicznej w Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z przedstawionymi danymi, aborcje farmakologiczne stanowiły 63% wszystkich zgłoszonych aborcji w USA w 2023 roku. Pigułki zamawiane drogą pocztową są dostępne praktycznie w całym kraju, co – zdaniem autorów – umożliwia omijanie stanowych zabezpieczeń, takich jak obowiązkowe wizyty lekarskie.
Debata wokół bezpieczeństwa
Autorzy raportu zwracają uwagę na badania dotyczące skutków ubocznych stosowania tabletek aborcyjnych. Jedno z cytowanych opracowań wskazuje, że wskaźnik powikłań w przypadku aborcji chemicznej jest czterokrotnie wyższy niż w przypadku aborcji chirurgicznej. Według danych przytoczonych w raporcie, u jednej na dziesięć pacjentek odnotowano poważne zdarzenia niepożądane, a 6% pacjentek wymagało interwencji chirurgicznej.
Stanowisko organizacji pro-life
National Right to Life zapowiada działania legislacyjne na poziomie stanowym i lokalnym. Carol Tobias, prezes organizacji, oceniła obecną sytuację jako moment wyraźnych kontrastów w amerykańskiej polityce:
„Niektóre stany dążą do utrwalenia aborcji za wszelką cenę, podczas gdy inne wprowadzają polityki, które uznają człowieczeństwo nienarodzonych dzieci i zapewniają realne wsparcie matkom”
APPLE Act – nowa propozycja legislacyjna
Raport przedstawia projekt ustawy Abortion Pill Provider Liability and Education Act – APPLE Act, określany jako nowe podejście do kwestii odpowiedzialności. Propozycja zakłada możliwość dochodzenia roszczeń przez kobiety, które doznały szkód w wyniku stosowania tabletek aborcyjnych.
Projekt ma obejmować cały łańcuch dostaw – od lekarzy przepisujących leki po producentów i sprzedawców.
Głosy krytyczne wobec zmian regulacyjnych
Dr Christina Francis, kierująca Amerykańskim Stowarzyszeniem Położników i Ginekologów Pro-Life, skrytykowała wcześniejsze decyzje dotyczące zniesienia części zabezpieczeń przy przepisywaniu tabletek aborcyjnych:
„Tabletki aborcyjne są traktowane jak zwykłe zakupy internetowe, choć rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Znane powikłania obejmują krwotoki, ciężkie infekcje oraz konieczność nagłej operacji”

Niedoszacowanie powikłań
Autorzy raportu argumentują, że komplikacje po aborcji farmakologicznej mogą być niedostatecznie raportowane. Projekt APPLE Act miałby – według założeń – stworzyć publiczny rejestr urazów oraz niepowodzeń związanych z użyciem tabletek.
Raport odnotowuje, że administracja federalna zapowiedziała analizę kwestii bezpieczeństwa leków aborcyjnych, jednak dotychczas nie przywrócono zabezpieczeń usuniętych w poprzednich latach. Dokument wskazuje również, że projekt APPLE Act został dotąd wprowadzony w dwóch stanach.
Źródło: cna
Foto: istock/Boris Jovanovic/
News USA
Ford stawia na tańsze modele – kupimy je za mniej niż 40 tysięcy dolarów
Ford Motor Co. zapowiada wprowadzenie pięciu nowych modeli w cenie poniżej 40 tysięcy dolarów do końca dekady. Decyzja wpisuje się w strategię zwiększenia dostępności pojazdów w czasie, gdy średnia cena nowych samochodów w Stanach Zjednoczonych przekroczyła poziom 50 tysięcy dolarów.
Proces rozszerzania gamy ma rozpocząć się od elektrycznego, czterodrzwiowego pickupa, którego debiut planowany jest na 2027 rok. Kolejne modele mają obejmować zarówno pojazdy spalinowe, jak i z napędem bateryjnym.
Obecnie Ford oferuje dwa modele w cenie poniżej 40 tysięcy dolarów – pickupa Maverick oraz SUV-a Bronco Sport. Nowa linia produktowa ma znacząco poszerzyć ten segment.
Rynek pod presją cen
Strategia koncernu pojawia się w momencie narastającego kryzysu dostępności na rynku motoryzacyjnym. Rosnące ceny wypychają wielu klientów z rynku nowych pojazdów lub zmuszają ich do wydłużania okresów finansowania nawet do siedmiu lat.
Średnia cena sprzedaży nowego samochodu w USA osiągnęła rekordowy poziom 50 326 dolarów w grudniu. W przypadku Forda, którego sprzedaż opiera się głównie na pickupach i SUV-ach, średnia cena była jeszcze wyższa i wyniosła 55 596 dolarów.
Elektryfikacja w niższych cenach
Zapowiadane modele elektryczne poniżej 40 tysięcy dolarów mają powstawać w oparciu o tę samą platformę technologiczną co planowany pickup. Takie podejście ma ograniczyć koszty produkcji i przyspieszyć rozwój oferty.
Ford planuje również wprowadzenie przystępnego cenowo pickupa z napędem benzynowym. Produkcja ma ruszyć w 2029 roku w nowym zakładzie montażowym w Stanton w stanie Tennessee.

Szerszy wybór dla klientów
Koncern zapowiada dalsze rozszerzanie oferty bardziej dostępnych cenowo pickupów i SUV-ów. Nowe modele mają wykorzystywać różne typy napędów, obejmujące silniki spalinowe, hybrydowe oraz w pełni elektryczne.
Strategia ta odzwierciedla zmieniające się oczekiwania konsumentów, którzy coraz częściej poszukują kompromisu pomiędzy ceną, technologią i elastycznością wyboru.
Źródło; bloomberg
Foto: Ford
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens










