News Chicago
Walz oficjalnie nominowany na wiceprezydenta podczas Konwencji Demokratów
W środę, podczas trzeciego wieczoru Narodowej Konwencji Demokratów w Chiacgo, Gubernator Minnesoty, Tim Walz, przyjął nominację na wiceprezydenta. Tego wieczoru wystąpili także m.in. były prezydent, Bill Clinton, Oprah Winfrey i Stevie Wonder.
Tim Walz wszedł na scenę przy akompaniamencie piosenki „Small Town” Johna Mellencampa. Jego małomiasteczkowe pochodzenie ze Środkowego Zachodu było głównym tematem jego dotychczasowej kampanii i historią, którą opowiada wyborcom o sobie.
Gubernator Minnesoty urodził się w Butte w Nebrasce, studiował na uniwersytecie stanowym i został nauczycielem. Kiedy został wybrany do Kongresu z Minnesoty, Walz powiedział: „Nauczyłem się iść na kompromis, nie rezygnując ze swoich wartości”.
Z kolei doświadczenie Walza i jego żony Gwen, w ich walce z niepłodnością, pozwoliło mu w sposób osobisty mówić o kwestiach tzw. “praw reprodukcyjnych”, w tym leczeniu niepłodności, które wraz z walką o dostęp do aborcji stały się najbardziej centralnymi kwestiami dla Demokratów od czasu uchylenia przez Sąd Najwyższy orzeczenia w sprawie Roe v. Wade.
Tim Walz podkreślił także inny aspekt swojej osobistej historii – status weterana i doświadczenie jako myśliwego – opisując siebie jako „lepszego strzelca niż większość Republikanów w Kongresie”, jednocześnie wzywając do wprowadzenia ograniczeń mających na celu zapobieganie przemocy z użyciem broni palnej.
Wspomniał również o swoim doświadczeniu jako trenera szkoły średniej, odwołując się do metafor związanych z futbolem, aby opisać pilne zadanie, przed którym, jak twierdzi, stoją Demokraci od teraz do listopada.
W innym głośnym przemówieniu politycznym, którego delegaci wysłuchali w środę, były prezydent Bill Clinton wykorzystał swój czas, aby podziękować prezydentowi Joe Bidenowi za jego przywództwo i przeprowadzenie kraju przez pandemię.
Clinton pochwalił również Kamalę Harris i Tima Walza jako dwie osoby o „całkowicie amerykańskich, ale wciąż nieprawdopodobnych historiach życiowych” i opisał Harris jako jedyną kandydatkę z doświadczeniem i temperamentem odpowiednim do stanowiska prezydenta.
Mówcy rozpoczęli środowy wieczór od skupienia się na tzw. “prawach reprodukcyjnych”.
Głos zabrało kilku aktywistów walczących o prawo do nieograniczonej aborcji, w tym Mini Timmaraju, prezeska Reproductive Freedom for All. Nie zabrakło obrońców praw osób LGBTQ – na video wyemitowano przemówienie pary, której ślubu udzieliła Kamala Harris, gdy była Prokuratorem Generalnym Kalifornii.
Prokurator Generalna Michigan, Dana Nessel, odniosła się zarówno do praw gejów, jak i praw do aborcji. Świętowała również swoje małżeństwo z kobietą, rzucając wyzwanie konserwatywnym sędziom, mówiąc aby „wyrwali tę obrączkę ślubną z moich zimnych, martwych, gejowskich rąk”.
Rodzice izraelsko-amerykańskiego zakładnika, Jon Polin i Rachel Goldberg, weszli na scenę przy skandowaniu zgromadzonych „Sprowadźcie ich do domu!”. Ich syn Hersh Goldberg-Polin obchodził swoje 23 urodziny, będąc wśród uczestników festiwalu muzycznego, którzy zostali wzięci jako zakładnicy przez Hamas 7 października. Wielu innych uczestników zostało zamordowanych.
Goldberg-Polin jest jednym z ponad 100 zakładników, z których ośmiu to obywatele amerykańscy, nadal przetrzymywanych w Strefie Gazy. Jego matka zauważyła, że urodził się w Oakland w Kalifornii — tym samym miejscu, w którym urodziła się Kamala Harris.
Do głosowania na Kamalę Harris i Tima Walza zachęcali także: Oprah Winfrey, Mindy Kaling, John Legend, Maren Morris, Amanda Gorman i Stevie Wonder.
Weteran Saturday Night Live, Kenan Thompson, wkroczył na scenę, niosąc gigantyczną oprawioną kopię Project 2025 opracowanego przez konserwatywny think tank Heritage Foundation.
Przejrzał dokument, prowadząc jednocześnie serię rozmów wideo ze zwykłymi ludźmi, których może dotyczyć proponowana polityka, w tym z kobietą w związku małżeńskim tej samej płci i lekarzem ginekologiem-położnikiem. Celem było podkreślenie, że Kamala Harris zapobiegnie wprowadzeniu projektu.
Dzisiaj, w ostatnim dniu Narodowej Konwencji Demokratów w Chicago, Harris formalnie przyjmie swoją nominację i wygłosi przemówienie.
Źródło: npr
Foto: YouTube
News Chicago
Nowy podatek od alkoholu w Chicago: Od 1 marca płacimy więcej przy kasie
Mieszkańcy Chicago już płacą więcej za alkohol kupowany w sklepach. W niedzielę oficjalnie zaczął obowiązywać nowy, 1,5-procentowy podatek od sprzedaży detalicznej napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem zakupu.
Nowa opłata zastępuje dotychczasowy podatek naliczany od galona sprzedawanego alkoholu w handlu detalicznym. Jej wprowadzenie zostało wcześniej opóźnione o dwa miesiące, aby właściciele sklepów mogli dostosować systemy sprzedaży do nowych zasad.
Kogo obejmuje nowa stawka
Podatek dotyczy wyłącznie alkoholu kupowanego w sklepach, czyli przeznaczonego do spożycia poza lokalem. Oznacza to, że w przypadku restauracji, barów czy innych lokali, gdzie napoje alkoholowe są konsumowane na miejscu, nadal obowiązuje wcześniejszy system opodatkowania oparty na stawce od galona.
Każdy sprzedawca detaliczny jest zobowiązany do doliczenia 1,5-procentowej opłaty do ceny zakupu w momencie sprzedaży. Podatek będzie automatycznie widoczny na paragonie klienta.
Chicago nie jest wyjątkiem
Podobne rozwiązania funkcjonują już w innych samorządach w stanie Illinois, w tym w Bloomington, gdzie również naliczane są lokalne podatki od sprzedaży alkoholu w handlu detalicznym.
Niezależnie od miejskich regulacji, stan Illinois pobiera własne podatki od sprzedawców i hurtowników alkoholu. W roku fiskalnym 2025 wpływy z tego tytułu przekroczyły 300 milionów dolarów. Nowy podatek w Chicago stanowi dodatkowe obciążenie i nie jest powiązany z wpływami stanowymi.
Wyższe ceny przy kasie
W praktyce konsumenci mogą zauważyć wzrost cen piwa, wina i mocniejszych trunków kupowanych w sklepach spożywczych i monopolowych. Choć stawka wynosi 1,5 procent, w połączeniu z innymi obowiązującymi podatkami może wpłynąć na końcową kwotę widniejącą na rachunku.
Nowe przepisy już obowiązują, a sprzedawcy mają obowiązek ich stosowania przy każdej sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem zakupu.
Źródło: nbc
Foto: istock/Tero Vesalainen/
News USA
Popularna sieć pizzerii Papa John’s zamknie setki lokali w Ameryce Północnej
Przedstawiciele Papa John’s zapowiedzieli zamknięcie około 300 nierentownych restauracji w ciągu najbliższych dwóch lat. Informacja została przekazana podczas prezentacji wyników finansowych za czwarty kwartał, które odbyło się w zeszłym tygodniu.
Kierownictwo spółki wskazało, że wytypowane lokale nie spełniają oczekiwań marki lub nie mają realnych perspektyw na trwałą poprawę wyników finansowych. W części przypadków sprzedaż ma zostać przeniesiona do pobliskich restauracji tej samej sieci.
Zamknięcia rozłożone na dwa lata
Większość likwidacji ma nastąpić w 2026 roku, natomiast około 100 placówek planuje się zamknąć w 2027 roku. Władze firmy określiły te działania jako strategiczne i mające umożliwić franczyzobiorcom przekierowanie zasobów w stronę poprawy jakości operacyjnej.
Według przedstawionych danych, zamykane lokale odpowiadają za około 21 procent globalnej sprzedaży firmy.
Wysokie koszty i uproszczenie menu
Jako jedną z głównych przyczyn decyzji wskazano rosnące koszty żywności oraz inflację płac w ciągu ostatnich dwóch lat. Firma zapowiedziała również uproszczenie menu w Ameryce Północnej w celu usprawnienia działalności operacyjnej.
Z oferty mają zniknąć m.in. produkty Papadias oraz Papa Bites. Dodatkowo przewiduje się redukcję około 7 procent etatów wśród pracowników korporacyjnych.
Obecność w Illinois i na przedmieściach Chicago
Papa John’s posiada setki lokali w Stanach Zjednoczonych, w tym blisko 70 w stanie Illinois.

Restauracje działają w wielu miejscowościach aglomeracji chicagowskiej, m.in. w Algonquin, Aurora, Batavia, Bloomingdale, Bolingbrook, Bourbonnais, Buffalo Grove, Dekalb, Elgin, Evanston, Forest Park, Grayslake, Harwood Heights, Lisle, Loves Park, McHenry, Mount Prospect, Naperville, Niles, Ottawa, Palatine, Prospect Heights, Schaumburg, Tinley Park, Waukegan, West Dundee, Wheaton oraz Yorkville.
Na razie nie podano informacji, które konkretne lokale w Ameryce Północnej zostaną zamknięte. Decyzje mają być ogłaszane stopniowo w nadchodzących miesiącach.
Źródło: nbc
Foto: Harrison Keely, Dough4872
News Chicago
Walgreens zwolni ponad 450 pracowników swoich biur w Illinois
Walgreens, jedna z największych sieci aptek detalicznych w Stanach Zjednoczonych z siedzibą w Deerfield, ogłosiła plan zwolnienia ponad 450 pracowników w Illinois. Decyzja zapadła niespełna rok po przejęciu spółki przez fundusz private equity Sycamore Partners z Nowego Jorku.
Informację o planowanych redukcjach przekazano władzom stanu Illinois w oficjalnym piśmie skierowanym do Departamentu Handlu i Możliwości Gospodarczych w zeszłym miesiącu.
Reorganizacja po przejęciu
Władze spółki poinformowały, że firma przeprowadza reorganizację w kilku obszarach działalności, aby lepiej przygotować się na rozwój i skoncentrować na kluczowych segmentach biznesu, w tym działalności aptecznej, sprzedaży detalicznej oraz obsłudze klientów i pacjentów.
Zwolnienia obejmą 469 pracowników i dotyczą biura głównego w Deerfield oraz oddziałów w Chicago i Danville. Pracownicy otrzymali 60-dniowe wypowiedzenia w okresie rozpoczynającym się 10 lutego. W tym czasie pozostaną zatrudnieni i będą otrzymywać pełne wynagrodzenie, o ile nie zdecydują się na wcześniejsze odejście.
Redukcje mają charakter trwały
Spółka zapowiedziała, że redukcje etatów mają charakter stały. Jednocześnie zapewniono, że wszystkim objętym nimi osobom zostaną zaoferowane usługi wspierające w poszukiwaniu nowego zatrudnienia. Firma podkreśliła, że zwolnienia stanowią niewielki odsetek całkowitej liczby pracowników, a wszystkie placówki, w których zatrudnieni byli zwalniani pracownicy, pozostaną otwarte.
Równolegle spółka ogłosiła redukcję dodatkowych 159 miejsc pracy w Teksasie oraz zamknięcie jednego z centrów dystrybucyjnych w tym stanie.
Nowy rozdział po wykupie przez fundusz
Przejęcie Walgreens przez Sycamore Partners oznaczało zakończenie funkcjonowania firmy jako spółki publicznej i powrót do modelu prywatnego przedsiębiorstwa. Po transakcji stanowisko prezesa objął Mike Motz, wcześniej związany z siecią Staples US Retail, która również znajdowała się w portfelu funduszu.
Kierownictwo firmy zapowiedziało, że nowa struktura właścicielska pozwoli skoncentrować się na podstawowej działalności aptecznej i detalicznej oraz poprawie doświadczeń klientów.

Jeden z największych pracodawców w branży
Walgreens został założony w 1901 roku i obecnie obsługuje blisko dziewięć milionów klientów i pacjentów dziennie w około 8 500 sklepach na terenie Stanów Zjednoczonych. Firma zatrudnia około 210 tysięcy pracowników.
Ogłoszone redukcje wpisują się w szerszy proces restrukturyzacji, który ma dostosować działalność spółki do nowych realiów rynkowych i oczekiwań właścicieli.
Źródło: lakemchenryscanner
Foto: Google Maps, istock/RiverNorthPhotography/
-
News Chicago3 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
-
News Chicago4 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
News USA6 dni temu„Wygrywamy tak bardzo”: Donald Trump wygłosił najdłuższe do tej pory Orędzie
-
News USA5 dni temuAdministracja federalna wstrzymuje część środków Medicaid dla Minnesoty
-
Kościół3 tygodnie temuZamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
News USA4 tygodnie temuPrezydent Donald Trump o wierze, modlitwie i „ponownym oddaniu Ameryki Bogu”
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuObchody Dnia Gen. Kazimierza Pułaskiego w Związku Podhalan w Północnej Ameryce











