News Chicago
Żaden autobus przewożący migrantów nie przyjechał do Chicago podczas DNC
Pomimo zapowiedzi i obaw, dwa dni po rozpoczęciu Narodowej Konwencji Demokratów w Chicago, która przyciągnęła tysiące osób do miasta, nie przybywają do niego migranci wysyłani autobusami z Teksasu. Ostatni raz taki autobus przyjechał do obszaru Chicagoland 17 czerwca, według Departamentu Rodziny i Usług Wsparcia miasta.
Kiedy grupa pomocy wzajemnej z Far South Side, Mutual Aid, dowiedziała się, że Chicago może doświadczyć napływu osób ubiegających się o azyl podczas Narodowej Konwencji Demokratów, przygotowała 200 toreb awaryjnych zawierających przybory toaletowe oraz skompletowała namioty i śpiwory.
Spodziewanego napływu autobusów z imigrantami jednak nie ma.
We wtorek wyznaczony przez miasto obszar dla autobusów, przy 800 S. Desplaines St., był spokojny. Rejon zawiera rząd przenośnych toalet, bariery policyjne i autobusy CTA w gotowości na przyjazd migrantów.
Urzędnicy miejscy uważają, że choć władze Teksasu nie powiadamiają o wysyłanych autobusach z wyprzedzeniem, to teraz wydaje się mało prawdopodobne, aby nastąpił wzrost liczby nowo przybyłych imigrantów.
Mniej osób wjeżdża do USA przez granicę południową od czasu wprowadzenia w życie rozporządzenia wykonawczego Prezydenta Joe Bidena, które ograniczyło liczbę przekroczeń granicy dla osób ubiegających się o azyl. Z kolei mniejsza liczba przekroczeń granicy może mieć wpływ na liczbę autobusów przyjeżdżających do Chicago z Teksasu.
Około 5500 imigrantów pozostało zakwaterowanych we wtorek w 17 schroniskach prowadzonych przez miasto i stan. Od czasu, gdy Teksas po raz pierwszy zaczął wysyłać osoby ubiegające się o azyl do Chicago w 2022 r., do miasta przybyło szacunkowo 46 787 osób, wysłanych autobusem lub samolotem, według urzędników miejskich.
Liczba zatrzymań wzdłuż południowo-zachodniej granicy spadła z 301 981 w grudniu do 104 116 w lipcu, według danych U.S. Customs and Border Protection.
Stany Zjednoczone również naciskały na Meksyk, aby zaostrzył egzekwowanie przepisów imigracyjnych, jednocześnie współpracując z innymi krajami w celu spowolnienia migracji i wymagając wiz dla niektórych narodowości.
Źródło: suntimes
Foto: YouTube
News Chicago
Awaryjne zamknięcie Route 53 i Palatine Road. Betonowe bariery spadły z wiaduktu
Kierowcy w Palatine muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami po częściowym uszkodzeniu wiaduktu Illinois Route 53. W niedzielę betonowe bariery przesunęły się i spadły na przebiegającą poniżej Palatine Road. Władze zamknęły drogi w obu kierunkach, a służby rozpoczęły awaryjne prace naprawcze.
Do zdarzenia doszło w niedzielę na skrzyżowaniu Illinois Route 53 i Palatine Road na północno-zachodnich przedmieściach Chicago. Uszkodzone betonowe bariery znajdujące się na Route 53 spadły na jezdnię Palatine Road poniżej wiaduktu.
Nie odnotowano żadnych osób poszkodowanych. Ze względu na zagrożenie dla kierowców Palatine Road została jednak zamknięta w obu kierunkach w rejonie Winston Drive.
Policja kieruje kierowców na objazdy
Policja w Palatine poinformowała, że Palatine Road pozostaje zamknięta w obu kierunkach w rejonie Route 53 z powodu zagrożenia na drodze. Funkcjonariusze zablokowali przejazd w rejonie Palatine Road i Winston Drive. Kierowcy zostali poproszeni o omijanie tego obszaru i korzystanie z alternatywnych tras. Utrudnienia dotyczą nie tylko Palatine Road, ale również samej Route 53.
Route 53 również zamknięta w obu kierunkach
Policja Stanowa Illinois potwierdziła uszkodzenie i rozpoczęcie awaryjnych prac przy betonowej barierze na wiadukcie. Około godz. 7:00 PM w niedzielę służby informowały o zamknięciach Route 53 przy Palatine Road związanych z koniecznością pilnej naprawy.
Następnie wiadukt Route 53 został zamknięty w obu kierunkach. Jednocześnie nadal nie można było przejechać Palatine Road pod Route 53, co spowodowało konieczność wyznaczenia objazdów w tej części Palatine.
Naprawa ma potrwać kilka godzin
Według Policji Stanowej Illinois ekipy miały pracować przez kilka godzin w niedzielny wieczór, aby wymienić uszkodzoną betonową barierę. Drogi mają pozostać zamknięte na czas prowadzenia prac i zabezpieczania wiaduktu.
Władze Palatine zapowiedziały, że informacje dotyczące ponownego otwarcia Route 53 oraz Palatine Road będą publikowane wraz z postępem prac. Nie podano dokładnej godziny, o której ruch w tym rejonie zostanie przywrócony.
Źródło: abc7, nbc
Foto: YouTube
News Chicago
Pierogi opowiadają historię Polonii. Spotkanie z prof. Anną Jaroszyńską-Kirchmann w Chicago
Przypominamy, że Muzeum Polskie w Ameryce zaprasza na spotkanie z historyczką i autorką prof. Anną D. Jaroszyńską-Kirchmann, która 22 września zaprezentuje swoją nową książkę „Pierogi: An American Story of Polish Food”. To opowieść nie tylko o jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich dań, ale przede wszystkim o emigracji, rodzinnej pamięci, tradycjach i przemianach, jakie zachodziły w kolejnych pokoleniach Polonii w Stanach Zjednoczonych.
Pierogi od pokoleń zajmują szczególne miejsce na polskich stołach, ale wraz z emigrantami trafiły również do Stanów Zjednoczonych. Z czasem przestały być wyłącznie potrawą przygotowywaną w polskich domach i stały się częścią szerszej amerykańskiej kultury kulinarnej.
Właśnie tę drogę opisuje prof. Anna D. Jaroszyńska-Kirchmann w swojej książce „Pierogi: An American Story of Polish Food”. Autorka pokazuje, jak pozornie proste danie może stać się punktem wyjścia do opowiedzenia znacznie większej historii polskich imigrantów i ich potomków.
Jedzenie jako zapis rodzinnej pamięci
Książka wychodzi poza tradycyjne spojrzenie na jedzenie jako sposób zaspokajania podstawowych potrzeb. Potrawy mogą bowiem przechowywać wspomnienia, przypominać o rodzinie i wspólnocie oraz odzwierciedlać doświadczenia związane z migracją i przystosowywaniem się do życia w nowym kraju.
Kuchnia może również opowiadać o relacjach społecznych i warunkach ekonomicznych, w jakich żyły kolejne pokolenia. W przypadku polskich imigrantów pierogi są szczególnie wyrazistym przykładem tego, jak jedzenie pomaga zachować więź z krajem pochodzenia.
Od kuchni polskich imigrantów do amerykańskiej kultury
Anna Jaroszyńska-Kirchmann śledzi drogę pierogów od kuchni pierwszych polskich imigrantów aż do ich miejsca we współczesnej kulturze kulinarnej Stanów Zjednoczonych. Analizuje przy tym proces zachowywania tradycji oraz jej stopniowego dostosowywania do nowych realiów.
Historia pierogów pokazuje, że tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie nie pozostają niezmienne. Rodzinne przepisy, sposoby przygotowywania potraw i znaczenie wspólnych posiłków mogą być modyfikowane, jednocześnie nadal pozostając ważnym elementem polskiej tożsamości.

Historia emigracji zapisana na talerzu
Spotkanie w Polish Museum of America ma być wieczorem poświęconym historii, jedzeniu, pamięci i rozmowie. Uczestnicy będą mogli spojrzeć na dobrze znane pierogi z zupełnie innej perspektywy i przekonać się, jak wiele informacji o życiu Polonii może kryć się za jednym tradycyjnym daniem.
Publikacja pokazuje również, w jaki sposób polskie zwyczaje kulinarne były zachowywane, przekształcane i przekazywane następnym pokoleniom już wychowanym w Stanach Zjednoczonych. Pierogi stają się w tej opowieści symbolem znacznie szerszego doświadczenia polskiej emigracji.
Wybitna badaczka historii Polonii
Anna D. Jaroszyńska-Kirchmann jest Distinguished Professor of History oraz CSU Professor Emerita na Eastern Connecticut State University. Jej działalność naukowa od lat związana jest z badaniem historii oraz doświadczeń społeczności polsko-amerykańskiej.

Prof. Anna Jaroszyńska-Kirchmann
Jest również redaktor naczelną czasopisma Polish American Studies oraz byłą prezes Polish American Historical Association. Podczas spotkania w Chicago przedstawi swoją najnowszą publikację i opowie o historii pierogów jako części polsko-amerykańskiego dziedzictwa.
Wieczór z polsko-amerykańską historią w Chicago
Muzeum Polskie w Ameryce zaprasza wszystkich zainteresowanych historią Polonii, polską kuchnią oraz sposobami, w jakie tradycje przetrwały po drugiej stronie Atlantyku. Spotkanie 23 września będzie okazją do rozmowy o tym, jak codzienne rodzinne zwyczaje mogą stać się ważnym świadectwem historii całej społeczności.
„Pierogi: An American Story of Polish Food” przypomina, że historia emigracji nie jest zapisana wyłącznie w dokumentach i archiwach. Można ją odnaleźć także w rodzinnych kuchniach, przekazywanych przez pokolenia przepisach i na talerzu pierogów, które z polskich domów trafiły na stałe do amerykańskiej kultury kulinarnej.
Źródło; Muzeum Polskie w Ameryce
Foto: Instytut Józefa Piłsudskiego w Ameryce
News Chicago
Filip Czarnecki po operacji w Chicago. Przed policjantem z Lake Forest długa rehabilitacja
Funkcjonariusz policji z Lake Forest Filip Czarnecki, który podczas pobytu w Nikaragui doznał ciężkiego urazu mózgu przechodzi specjalistyczne leczenie w Chicago. Rodzina przekazała 17 września najnowsze informacje o jego stanie zdrowia. Policjant jest po udanym zabiegu, a lekarze przygotowują go do przeniesienia do specjalistycznego ośrodka długoterminowej rehabilitacji. Zbiórka na jego leczenie przekroczyła już 195 tysięcy dolarów.
Powrót Filipa Czarneckiego do Stanów Zjednoczonych był możliwy dzięki ogromnemu wsparciu społeczności. Policjant został przetransportowany z Nikaragui specjalistycznym samolotem medycznym i trafił do Northwestern Memorial Hospital w Chicago, gdzie może korzystać z zaawansowanej opieki medycznej.
Rodzina podkreśla, że bez pomocy darczyńców zorganizowanie transportu do USA nie byłoby możliwe. W internetowej zbiórce zgromadzono już ponad 195 tysięcy dolarów, a pieniądze pomagają pokrywać koszty transportu, leczenia oraz dalszej rehabilitacji.
Udany zabieg i przygotowania do rehabilitacji
W aktualizacji opublikowanej 17 września organizator zbiórki Paul Daizovi przekazał, że Filip Czarnecki odpoczywa a jego stan po ostatnim zabiegu jest dobry. Procedura zakończyła się powodzeniem i miała przygotować jego organizm do kolejnego etapu leczenia.
Podczas zabiegu zastosowano tymczasowe rozwiązanie wspomagające oddychanie oraz założono sondę żywieniową. Ma to zapewnić organizmowi odpowiednie wsparcie w okresie gojenia, a jednocześnie chronić struny głosowe policjanta na przyszłość.
Zespół medyczny przygotowuje obecnie Czarneckiego do opuszczenia szpitala i przeniesienia do wyspecjalizowanej placówki prowadzącej długoterminową rehabilitację. Tam jego leczenie ma koncentrować się przede wszystkim na powrocie do zdrowia po ciężkim urazie mózgu.
Wypadek podczas pobytu w Nikaragui
Do dramatycznego zdarzenia doszło podczas pobytu Filipa Czarneckiego w Nikaragui, gdzie odwiedzał rodzinę. Policjant upadł, uderzył głową i doznał ciężkiego urazu mózgu trzeciego stopnia.

Filip Czarnecki
Paul Daizovi, mieszkaniec Lake Forest, przyjaciel rodziny i współpracownik żony Czarneckiego, informował wówczas, że stan funkcjonariusza jest krytyczny. Policjant przebywał na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w León, był podłączony do respiratora i pozostawał w śpiączce.
Później został przewieziony do lepiej wyposażonego szpitala w Managui. Filip Czarnecki pilnie potrzebował jednak bardziej zaawansowanej opieki, a transport medyczny do Stanów Zjednoczonych dał mu największą szansę na dalsze leczenie i poprawę stanu zdrowia.
8 września specjalistyczny samolot medyczny sprowadził policjanta do Chicago. W Northwestern Memorial Hospital Czarnecki uzyskał dostęp do specjalistycznej opieki neurologicznej, dokładniejszych badań obrazowych oraz bardziej zaawansowanego i intensywnego leczenia. Terapia ma wspierać gojenie ciężkiego urazu mózgu i ograniczyć ryzyko trwałych następstw neurologicznych.

Filip czarnecki
Powrót do USA to dopiero początek
Najnowsza informacja o udanym zabiegu i planowanym rozpoczęciu specjalistycznej rehabilitacji jest kolejnym ważnym krokiem. Bliscy Czarneckiego podkreślają jednak, że przed policjantem i jego rodziną nadal pozostaje długa droga.
Długoterminowa rehabilitacja wiąże się zarówno z poważnymi wyzwaniami fizycznymi, jak i wysokimi kosztami. Rodzina nadal będzie potrzebowała pomocy w kolejnych tygodniach i miesiącach, dlatego zbiórka pozostaje ważnym elementem wsparcia procesu leczenia.
Rodzina dziękuje wszystkim, którzy do tej pory wsparli Filipa Czarneckiego. Bliscy podkreślają, że skala życzliwości i hojności społeczności jest dla nich ogromnym wsparciem, a sprowadzenie policjanta do Chicago nie byłoby możliwe bez zaangażowania osób, które odpowiedziały na apel o pomoc.
Źródło: GoFundMe, lakemchenryscanner
Foto: GoFundMe
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA1 tydzień temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
News Chicago1 tydzień temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
Festiwal Taste of Polonia4 tygodnie temuTaste of Polonia 2026 coraz bliżej. Czekamy na największe święto polskiej kultury w USA
-
News USA6 dni temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 dni temu15 mieszkańców Illinois pozwało administrację Trumpa po operacji „Midway Blitz”
-
News Chicago6 dni temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości











