Połącz się z nami

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Wisłoka Chicago rozpoczyna jesienne mecze. Inauguracja sezonu w niedzielę

Opublikowano

dnia

Choć Wisłoka Chicago nie zakończyła jeszcze świętowania wygranej mistrzostwa Dywizji Midwest Central ligi UPSL, już rozpoczyna kolejny sezon rozgrywek. Pierwszy mecz w ramach półzawodowej United Premier Soccer League zagra w najbliższą niedzielę, 18 sierpnia. O nowym sezonie meczowym oraz obchodach 10-lecia klubu mówią w studiu Radia Deon wiceprezes, Rafał Nowicki i bramkarz Biało-Zielonych, Dominik Pietuch.

Emocje piłkarzy oraz kibiców jeszcze nie opadły po wspaniałym wiosennym sezonie ligi UPSL, w którym Wisłoka Chicago zdobyła tytuł mistrza swojej dywizji – odnosząc największy sukces w swojej 10-letniej historii. Nasza drużyna wywalczyła również Puchar Stanu Illinois. Ale polonijny klub już jest gotowy na kolejne wyzwania.

W niedzielę, 18 sierpnia, inauguracyjny mecz rozegra z zespołem ze stanu Indiana – Allegiant Hammond – drużyną, z którą nasi piłkarze przegrali w ćwierćfinale fazy play offs w czerwcu tego roku. Spotkanie będzie miało miejsce w Bensenville, gdzie wszyscy sympatycy i fani Biało-Zielonych są zaproszeni na wspólny, pomeczowy grill.

“Czasu na świętowanie nigdy za mało, nigdy go nie brakuje, ale niestety za rogiem już rozpoczęcie sezonu, więc to świętowanie musimy łączyć z myśleniem o przyszłości, treningami i przygotowaniem do kolejnego sezonu i celebracji 10-lecia klubu sportowego Wisłoka Chicago” zaznacza wiceprezes klubu, Rafał Nowicki.

Jaki będzie jesienny sezon rozgrywek półzawodowej United Premier Soccer League? Wisłoka Chicago na pewno będzie pod obstrzałem innych drużyn, uważa jej bramkarz, Dominik Pietuch. I nie tylko za zdobycie tytułu mistrza, ale także dlatego, że Biało-Zielony klub ma fantastycznych fanów i super zarząd.

“Na tą chwilę nasz główny cel to jest obrona mistrzostwa” zaznacza Dominik Pietuch, który obiecuje dawać z siebie 110% w każdym meczu. Bramkarz Wisłoki Chicago ma także swój osobisty cel, który wyznaczył sobie na ten sezon.

Ale Wisłoka ma także wspaniałych zawodników, jak podkreśla Rafał Nowicki, którzy są gotowi “przyjąć wyzwania na klatę”. Wśród uczestników jesiennych rozgrywek ligi UPSL są zarówno znane nam już zespoły, jak i nowicjusze, tacy jak Black Cat FC – mistrz innej dywizji oraz United SC.

Polonijny klub ma stałych sponsorów, ale wciąż pojawiają się nowi. Ostatnio do grupy wspierającej Biało-Zielonych dołączyła firma produkująca w Polsce organiczną wódkę, z przeznaczeniem na amerykański rynek. To Two Flags One Spirit, o której pisaliśmy 13 lipca.

Inauguracyjny mecz jesiennego sezonu z Allegiant Hammond odbędzie się o godzinie 4.00PM, 18 sierpnia na kompleksie Redmont w Bensenville, przy 700 John St.

Na ten mecz i kolejne zaprasza Dominik Pietuch:

Domowe mecze Wisłoki Chicago to także okazja by rodzinnie spędzić czas na świeżym powietrzu, do czego gorąco zachęca Rafał Nowicki. Jest tu odnowiony plac zabaw dla dzieci oraz teren spacerowy nad jeziorem. Natomiast po rozegranych spotkaniach działacze klubowi zapraszają swoich kibiców i sympatyków na wspólne grillowanie.

W Bensenville także trenują mali miłośnicy piłki nożnej w ramach piłkarskiej szkółki Biało-Zielonego klubu. Wisłoka Chicago Soccer Academy rozpoczęła swoje jesienne zajęcia w tym tygodniu i zaprasza do zapisywania dzieci z roczników 2013-2020, o czym informowaliśmy tutaj.

Natomiast już 7 września w Allegra Banquets w Schiller Park, odbędzie się uroczysta gala 10-lecia chicagowskiej Wisłoki. Gwiazdą wieczoru będzie Kaeyra. Wystąpią także Kaspi, Kroppa i Valdi. Gościem specjalnym będzie popularny “Franek Łowca Bramek”, czyli były reprezentant Polski w piłce nożnej – Tomasz Frankowski.

Rezerwacji na jubileuszową galę najlepszej polonijnej drużyny w USA, można dokonywać dzwoniąc pod numer telefonu 708 323 6935. Wejściówka kosztuje 130 dolarów, przy rezerwacji stolika na 10 osób – 120 dolarów.  Rezerwacje przyjmowane są tylko do końca sierpnia!

Serdecznie Zapraszamy!

Źródło: informacja własna
Foto: Wisłoka Chicago

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

“Niemożliwe nie istnieje”: Urszula Musik ukończyła 7 maratonów na 7 kontynentach

Opublikowano

dnia

Autor:

Urszula-Musik

Rok 2025 był w historii polskiego sportu bezprecedensowy – Urszula Musik jako pierwsza Polka w ciągu jednego roku przebiegła siedem maratonów na siedmiu kontynentach. Finałem tej drogi był grudniowy start na Antarktydzie – w jednym z najbardziej ekstremalnych miejsc na Ziemi. Jakby tego było mało, w ciągu dwunastu miesięcy Urszula ukończyła łącznie piętnaście maratonów, godząc sport, swoją pracę zawodową, studia i całą logistykę. Niesamowita Polka dowiodła, że “niemożliwe nie istnieje”, o czym opowiada w studiu Radia Deon Chicago.

“W sumie nie myślałam, że będzie ciężko, ale było momentami bardzo ciężko” podsumowuje niezwykle intensywny rok 2025 pełen wyzwań, Urszula Musik.

Piętnaście maratonów w jednym roku

Siedem kontynentów to tylko najbardziej medialny fragment tej historii. W rzeczywistości rok 2025 był dla Urszuli pasmem nieustannych podróży i startów. Łącznie Polka przebiegła piętnaście maratonów, często w bardzo krótkich odstępach czasu, w różnych strefach klimatycznych i czasowych.

Jak sama przyznaje, wiosna była jeszcze stosunkowo spokojna, natomiast druga połowa roku zamieniła się w prawdziwy test odporności fizycznej i psychicznej. Były momenty, gdy wydawało się, że całe wyzwanie nie dojdzie do skutku. Zmęczenie narastało, a kalendarz zapełniał się kolejnymi lotami i startami.

Afryka – kontynent, który niemal wszystko przekreślił

Największe trudności pojawiły się w Afryce. Odwołany maraton w Kapsztadzie, zaledwie godzinę przed startem, był dla Urszuli momentem kryzysowym.

“Ja go przebiegłam sobie tam wirtualnie z kolegą, a później po prostu cały czas siedziałam i myślałam i zapisywałam się na kolejne maratony w Afryce” wspomina nasz Gość. Nie było to łatwe ze względu na wymogi wizowe czy odpowiednich szczepień, obowiązujące w krajach afrykańskich.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

W pewnym momencie wyzwanie siedmiu kontynentów wisiało na włosku, a frustracja i zmęczenie niemal odebrały wiarę w powodzenie całego planu.

Maraton w Tunezji i pomoc ludzi

Przełom przyszedł niespodziewanie. Dzięki podpowiedzi kolegi, Urszula skontaktowała się z organizatorami maratonu w Tunezji. W wiadomości wyjaśniła, na czym polega jej wyzwanie i jak niewiele czasu zostało do jego zakończenia. Odpowiedź była szybka i jednoznaczna – zaproszenie do startu i zapewnienie numeru startowego.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Ten maraton stał się jednym z najbardziej emocjonalnych momentów całego roku. Krótki wylot po pracy, powrót tuż po biegu i świadomość, że wszystko udało się dzięki życzliwości innych ludzi. Dodatkowo Urszula nie tylko ukończyła bieg, ale w swojej kategorii wiekowej zajęła pierwsze miejsce, osiągając bardzo dobry czas 3 godziny i 34 minuty.

Siedem prestiżowych maratonów świata

W ramach wyzwania siedmiu kontynentów Urszula Musik przebiegła maratony uznawane za najbardziej prestiżowe na świecie. Na jej liście znalazły się starty w Tokio, Bostonie, Londynie, Sydney, Berlinie, Chicago i Nowym Jorku. Dla wielu biegaczy udział w jednym z nich jest spełnieniem marzeń, a ona połączyła je w jeden, spójny projekt.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Jak podkreśla, to właśnie ta kombinacja – siedem kontynentów i siedem wielkich maratonów – sprawiła, że jej wyczyn jest wyjątkowy i bezprecedensowy w historii polskiego biegania.

Antarktyda jako symbol i domknięcie drogi

Grudniowy maraton na Antarktydzie był momentem kulminacyjnym całego wyzwania. Nie tylko dlatego, że to właśnie tam zamknęła się idea siedmiu kontynentów, ale także z powodu warunków, w jakich przyszło biec. Zimno, wiatr, surowy krajobraz i świadomość, że to jeden z najtrudniejszych maratonów na świecie, nadawały temu startowi wymiar niemal symboliczny.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Ale Antarktyda nie była wyłącznie sportowym celem. Ten bieg Urszula Musik postanowiła poświęcić młodzieży zmagającej się z problemami psychicznymi. Właśnie dlatego, za radą Marka Kamińskiego, zdecydowała się na zbiórkę środków, które miały pomóc sfinansować niezwykle kosztowny start.

“Otwarłam GoFoundMe, gdzie uzbierałam połowę tak naprawdę pieniędzy, bo maraton na Antarktydzie kosztuje około 23 tysięcy dolarów, sam start, no i ja uzbierałam jakieś 13 tysięcy” mówi niezwykła biegaczka.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Biegowa droga od marzenia do konsekwencji

Choć dziś brzmi to jak opowieść o wieloletnich przygotowaniach, początki były zaskakująco niedawne. Urszula Musik pierwszy maraton przebiegła w 2018 roku, spełniając swoje marzenie o starcie w Nowym Jorku, gdzie mieszka na co dzień. Wcześniej sport towarzyszył jej od dzieciństwa, ale dopiero maraton stał się osią, wokół której zbudowała kolejne cele.

Kluczową rolę odegrało środowisko biegowe. Urszula jest prezesem klubu Polska Running Team i podkreśla, że to właśnie wsparcie ludzi, z którymi trenuje i pracuje, pozwoliło jej realizować tak ambitne plany oraz reprezentować klub na całym świecie.

Urszula-Musik

Urszula Musik

Logistyka trudniejsza niż sam bieg

Zapytana o największe wyzwanie zeszłego roku, niezwykła Polka bez wahania wskazuje logistykę.

W ciągu roku Urszula spędziła około dwóch tygodni w samych samolotach, okrążając Ziemię osiem razy. Paradoksalnie to nie sam dystans 42 kilometrów okazywał się najtrudniejszy, lecz wszystko to, co działo się wokół biegania.

Finanse i niezależność

Większość wyjazdów Urszula finansowała z własnych środków. Nie był to projekt sponsorski ani reklamowy, lecz osobiste wyzwanie. Wyjątkiem była Antarktyda, gdzie koszty były na tyle wysokie, że zdecydowała się na zbiórkę. Dzięki wsparciu innych udało się pokryć znaczną część wydatków, co tylko wzmocniło sens całego przedsięwzięcia.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Jak sama mówi, fakt, że biegła przede wszystkim dla siebie, dawał jej poczucie wolności i odpowiedzialności za każdy kolejny krok.

Plany, które sięgają jeszcze wyżej

Po takim roku można by oczekiwać spokojniejszego kalendarza. Urszula Musik przyznaje, że początkowo tak właśnie chciała, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała te założenia. W planach polska biegaczka ma już kolejne maratony, w tym górskie, nowe kraje i nowe wyzwania.

“W 2027 roku w planach jest maraton na Mount Everest, no i też tutaj dostałam propozycję w ogóle wyprawy z Markiem Kamińskim na Antarktydę, więc zobaczymy, co z tego wyjdzie” zdradza nasz Gość. To pokazuje, że granice, o których tak często mówimy, istnieją głównie w naszych głowach.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Historia, która zostaje z odbiorcą

Opowieść Urszuli Musik to nie tylko kronika sportowych wyników i rekordów. To historia determinacji, zaufania do ludzi i wiary w to, że “niemożliwe” bywa jedynie słowem. Jej droga pokazuje, że nawet najbardziej szalone marzenia mogą stać się realnym planem, jeśli towarzyszy im konsekwencja i odwaga w podejmowaniu decyzji.

Niezwykła Polka zna Tomasza Sobanię, biegacza ekstremalnego z Gliwic, z którym dzieli pasję do biegania. Tomek rok temu przebiegł całą Amerykę, a w tym roku planuje ukończyć 50 maratonów w 50 stanach, z okazji jubileuszu 250-lecia Stanów Zjednoczonych. O tym projekcie mówił tutaj, w naszym studiu.

Trzymamy kciuki za kolejne niezwykłe wyzwania Urszuli Musik!

 

Źródło: informacja własna
Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Polski Forrest Gump, Tomasz Sobania, szykuje kolejne ekstremalne wyzwanie w USA

Opublikowano

dnia

Autor:

Tomasz-Sobania

W ubiegłym roku Tomasz Sobania przebiegł Stany Zjednoczone ze wschodu na zachód, pokonując trasę długości 125 maratonów w 139 dni. Po symbolicznym przecięciu mety w San Diego i zakończeniu ekstremalnego biegu, Polak udowodnił, że granice istnieją głównie po to, by je przekraczać. Goszcząc w studiu Radia Deon Chicago Tomek zapowiada kolejne wyzwanie, które – jak sam przyznaje – może okazać się jeszcze trudniejsze.

Choć ostatnie metry amerykańskiej trasy Tomasz Sobania pokonał z uśmiechem, końcówka biegu była dla niego jednym z najtrudniejszych momentów całej kariery. Gdy znalazł się w Kalifornii, jego organizm był skrajnie wyczerpany, a do zmęczenia fizycznego dołączyło przeciążenie psychiczne.

Sytuację dodatkowo skomplikowały pożary w rejonie Los Angeles, zamknięte drogi i problemy logistyczne wewnątrz wspierającego go zespołu.

“Były problemy z ekipą i jeszcze zabrakło mi normalnej drogi do biegania. Albo biegałem po autostradzie, albo po pustyni, gdzie nie dało się biegać. Pamiętam to bardzo dobrze” wspomina niezwykły Polak. To właśnie wtedy Tomasz Sobania zrozumiał, że najtrudniejsze kilometry pojawiają się tuż przed metą – i że to one decydują o wartości całego przedsięwzięcia.

Nowy cel: maraton każdego dnia, w każdym stanie

“Tym razem z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych chcę przebiec 50 maratonów w 50 stanach w 50 dni” zapowiada nasz Gość. Jak podkreśla, do tej pory dokonał tego tylko jeden człowiek – legenda biegów ultradystansowych i jego sportowy mentor, Dean Karnazes.

Tym razem Polak będzie przemierzał Amerykę od zachodu w kierunku wschodnim.

Meta ma wypaść dokładnie w Dniu Niepodległości. Dla Tomka Sobani to nie tylko wyczyn sportowy, lecz także symboliczny gest wpisujący się w amerykańskie obchody i sposób na zaznaczenie obecności Polaków w tym wyjątkowym jubileuszu.

Tomasz Sobania na mecie w Los Angeles, 2 lutego 2025 roku

Logistyka większym przeciwnikiem niż dystans

Biegacz nie ukrywa, że tym razem największym rywalem może okazać się nie sam dystans, lecz organizacja całego przedsięwzięcia. Każdego dnia będzie musiał przebiec pełen maraton, a zaraz potem przemieścić się do kolejnego stanu. W planie są również przeloty na Hawaje i Alaskę, co dodatkowo komplikuje harmonogram.

“To logistyczne wyzwanie jest ogromne, ale fizycznie to wbrew pozorom wcale nie będzie łatwiejsze niż bieg przez USA” mówi Tomasz Sobania.

Pomoc Polonii będzie kluczowa

Przygotowując się do projektu, polski biegacz apeluje o wsparcie – przede wszystkim organizacyjne. Szuka kontaktów do lokalnych mediów, władz miejskich, grup biegowych oraz środowisk polonijnych w każdym stanie. Liczy na to, że w wielu miejscach dołączą do niego biegacze, choćby symbolicznie, oraz osoby, które pomogą nagłośnić wydarzenie.

Polski Forrest Gump nie ukrywa również, że projekt wymaga zaplecza finansowego. Otwiera się więc na współpracę ze sponsorami, podkreślając, że może zaoferować obecność marki w całych Stanach Zjednoczonych. Zainteresowani sponsorzy mogą kontaktować się z nim także za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Tomasz Sobania z polską flagą, którą dostał w Waszyngtonie we wrześniu 2024 roku

Marzenie o mecie w sercu amerykańskiego święta

Podczas poprzedniej wyprawy Tomasz Sobania otrzymał flagę, która wcześniej powiewała nad Kapitolem. To symboliczne wyróżnienie otworzyło mu drzwi do kontaktów w Kongresie. W najbliższych tygodniach ma spotkać się w Waszyngtonie z osobami odpowiedzialnymi za organizację obchodów 250-lecia Stanów Zjednoczonych.

Jeśli wszystko się ułoży, marzy o tym, by ostatni maraton zakończyć właśnie tam – w stolicy kraju, w dniu narodowego święta. Jak podkreśla, nie chodzi o politykę, lecz o symboliczne połączenie dwóch światów: polskiego i amerykańskiego, poprzez sport, wysiłek i determinację.

Tomasz Sobania w Chicago

Film, festiwale i inspiracja

Podczas styczniowego pobytu w Stanach Zjednoczonych nasz Gość promuje także film dokumentalny opowiadający o jego biegu przez USA. Produkcja ma w tym roku trafić na festiwale filmowe. Równolegle biegacz spotyka się z Polonią w Chicago, Nowym Jorku, Alabamie, Filadelfii i Connecticut, dzieląc się swoją historią i planami na przyszłość.

Życie jest piękne, kiedy robi się to, co się kocha

Dla jednych Tomasz Sobania jest szaleńcem, dla innych inspiracją. On sam konsekwentnie powtarza, że po prostu robi to, co kocha. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, 4 lipca Polak przekroczy metę jednego z najbardziej symbolicznych biegów w historii swojej kariery.

I wiele wskazuje na to, że nie będzie to jego ostatnia przygoda.

“Odzywajcie się do mnie, piszcie przez media społecznościowe – bardzo do tego zachęcam i o to proszę” apeluje Tomek Sobania. “No i kibicujcie, bo to będzie wielkie wydarzenie, tak myślę – Polak z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych zrobi taki wyjątkowy projekt.”

Kibicujemy Tomkowi w nowym wyzwaniu!

 

Źródło: informacja własna
Foto: Tomasz Sobania
Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Karnawał w Chicago rozgrzewa parkiety: Studio Tańca PNA zaprasza na lekcje tańca

Opublikowano

dnia

Autor:

Nina-Pikulska

Wraz z początkiem roku Chicago ożywa w rytmie polonijnego karnawału. Wybór wśród imprez naszej społeczności jest imponujący – od klubowych zabaw, przez bale charytatywne, po wydarzenia organizowane przez szkoły i parafie. Ale jak bawić się na parkiecie, nie będąc pewnym swoich umiejętności? Tu z pomocą przychodzi Studio Tańca PNA. Nasz Gość, instruktorka Nina Pikulska, podkreśla, że każdy ma taniec w sobie – trzeba tylko nabyć odrobiny pewności siebie.

Kalejdoskop zabaw dla każdej grupy wiekowej

W tegorocznej ofercie dziesiątek imprez znalazły się m.in. bal Polish Fishing and Hunting Club, Bal Serduszkowy Fundacji YCBMA pomagającej chorym dzieciom, Red Carpet Gala organizowany przez Polish American Contractors Buiders, czy charytatywny wieczór Wspólnoty Małżeństw Katolickich, który słynie z niezwykłej atmosfery i znakomitej frekwencji.

Nie zabraknie też wydarzeń organizowanych przez szkoły i parafie.

Jak iść na bal, jeśli nie umiemy tańczyć

Studio Tańca Związku Narodowego Polskiego już od 20 lat przygotowuje Polonię do zabaw, bali, wesel i innych imprez tanecznych, dbając o to by każdy czuł się pewnie na parkiecie. Tutaj można nauczyć się zarówno tańców klasycznych, takich jak walc czy tango, jak i gorących rytmów latynoamerykańskich.

Według Niny Pikulskiej rytm i muzyka są Polakom bliskie od dzieciństwa i przychodzą naturalnie. Jednak kurs pomaga nadać ruchom swobodę, elegancję i pewność, dzięki czemu taniec staje się przyjemnością, a nie stresującą częścią karnawałowego wieczoru. Radość z zabawy wzrasta, gdy uczestnicy czują rytm, współpracują z partnerem i potrafią wykonać podstawowe figury na parkiecie.

Kurs tańca dla każdego

Studio Tańca PNA zaprasza na kurs tańca towarzyskiego odbywający się o godz. 7:30PM w każdy wtorek, w budynku Polish National Alliance przy 6100 North Cicero Avenue. Atmosfera w studiu jest przyjazna i pozbawiona presji, co doceniają uczestnicy kursów różnych pokoleń.

bal taniec

“Nie jest to konieczne, żeby przyjść z partnerem. Można przyjść pojedynczo” zaznacza Nina Pikulska. Zajęcia odbywają się w grupach. “Mamy świetnego nauczyciela, który po prostu ma tyle cierpliwości do nas, uczy u nas już wiele lat” dodaje nasz Gość.

Tradycja, ruch i pewność siebie

Nina Pikulska zwraca uwagę, że Polacy regularnie uczestniczący w kursach tańca wyróżniają się później na karnawałowych parkietach.

Podczas sylwestrowej zabawy wielu gości chwaliło uczestników kursów za styl i umiejętności, co tylko utwierdza prowadzących w przekonaniu, że inwestowanie w naukę tańca przynosi wymierne efekty – od swobodnego ruchu, przez większą pewność siebie, aż po satysfakcję z aktywnego udziału w imprezie.

Instruktorka zachęca, by noworoczne postanowienia zamienić w działanie i spróbować lekcji, która – jak podkreśla – często staje się początkiem nie tylko nowej umiejętności, ale i nowych znajomości.

Szczegóły organizacyjne

Lekcja tańca w Studiu PNA trwa od 7:30 do 9:00PM, a wiele osób chętnie zostaje dłużej, by przećwiczyć nowo poznane kroki w swobodniejszej atmosferze. Koszt zajęć to 20 dolarów za jedno spotkanie. “Każda lekcja ma inny zestaw tańców. Zawsze można dołączyć” podkreśla Nina Pikulska.

Dojazd jest łatwy – budynek PNA znajduje się przy skrzyżowaniu Cicero i Peterson, tuż obok Whole Foods i z dogodnym zjazdem z autostrady I-94. Parking jest dostępny dla wszystkich uczestników.

budynek PNA

Budynek Polish National Alliance przy 6100 North Cicero Avenue

Karnawał pełen tańca i wspólnoty

Tegoroczny sezon balowy to idealny czas, by wyjść z domu, rozruszać się i spotkać ludzi o podobnych zainteresowaniach. A dla tych, którzy czują tremę na parkiecie – rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki.

Studio Tańca PNA zaprasza na zajęcia! Karnawał dopiero się rozpędza – i wygląda na to, że szykuje się wyjątkowo energetyczny sezon.

 

Źródło: informacja własna
Foto: istock, Google Maps
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

sierpień 2024
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu