Sport
Rumuni pobili Amerykanów czyli młyn i szarża na stadionie w Bridgeview
W piątkowy wieczór, 5 lipca na stadionie Geek Stadium (dawny Toyota Park) reprezentacja USA Eagles Rugby przegrała z Rumunią 20-22.
Mecz ten był częścią serii meczów Ameryka Series, które odbywają się na terenie Stanów Zjednoczonych. Rumunii zaskoczyli Amerykanów i wygrali mecz mimo, że nie byli uważani za faworytów.

Rugbyści z USA mieli kilka szans na zdobycie punktów, ale nie byli w stanie ich wykorzystać. Rumunia wykorzystała swoją szansę mając lepsze warunki fizyczne. Mecz ten był bardzo emocjonujący i pełen niespodzianek.
USA Rugby musi teraz szybko się pozbierać i przygotować na kolejny mecz z Szkocją, który odbędzie się 12 lipca w Waszyngtonie.
Trener USA Rugby, Scott Lawrence, powiedział, że jego drużyna była gotowa na mecz, ale nie była w stanie wykorzystać swoich szans. Dodał, że Rumunia była lepsza i wygrała zasłużenie.
W składzie USA Rugby wystąpiło kilku nowych zawodników, którzy zadebiutowali w meczu z Rumunią. Byli to Renger van Eerten i JP Smith, którzy wystąpili na pozycjach locka i łącznika.

Skład USA Rugby:
- Jake Turnbull
- Dylan Fawsitt
- Paul Mullen
- Renger van Eerten (debiut)
- Greg Peterson
- Sam Golla
- Jamason Fa’anana-Schultz
- Thomas Tu’avao
- JP Smith (debiut)
- AJ MacGinty
- Nate Augspurger
- Tommaso Boni
- Tavite Lopeti
- Christian Dyer
- Mitch Wilson
Trener: Scott Lawrence

Reporter i foto: Jacek Boczarski
News Chicago
Chicago Fire przegrywa z Philadelphia Union 1:3. Awans do play-offów wciąż niepewny
Chicago Fire FC przegrało w środę z Philadelphia Union 1:3 na Soldier Field, mimo że do przerwy prowadziło 1:0. Gospodarze stracili jednak jednego zawodnika po czerwonej kartce, a rywale wykorzystali przewagę liczebną, zdobywając trzy bramki w drugiej połowie. Jedynego gola dla Chicago strzelił Maren Haile-Selassie, który trafił do siatki w trzecim kolejnym spotkaniu. Pomimo porażki drużyna pozostaje na czwartym miejscu w Konferencji Wschodniej MLS i nadal walczy o drugi z rzędu awans do fazy play-off.
Chicago Fire objęło prowadzenie przed przerwą
Środowy pojedynek zakończył serię trzech kolejnych spotkań Chicago Fire na własnym stadionie. Gospodarze przystępowali do meczu z nadzieją na kolejne zwycięstwo, które przybliżyłoby ich do zapewnienia sobie miejsca w fazie pucharowej Major League Soccer.
Od początku spotkania Philadelphia Union pozwalała Chicago dłużej utrzymywać się przy piłce, koncentrując się na organizacji defensywy i szukaniu okazji do kontrataków. Piłkarze “Strażaków” starali się wykorzystać przewagę w posiadaniu piłki, jednak na pierwszą bramkę kibice musieli poczekać niemal do końca pierwszej połowy.
W 43. minucie Jonathan Dean posłał długie podanie na lewą stronę boiska, gdzie piłkę przejął Jonathan Bamba. Skrzydłowy spokojnie odegrał ją do lewego obrońcy Noaha Allena, który wycofał ją w okolice linii pola karnego. Do podania dopadł Maren Haile-Selassie i skutecznym strzałem pokonał bramkarza Philadelphii, dając Chicago prowadzenie 1:0.
Było to kolejne ważne trafienie szwajcarskiego skrzydłowego, który w ostatnich tygodniach należy do najskuteczniejszych zawodników zespołu.
Czerwona kartka zmieniła przebieg spotkania
Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Niedługo po zdobyciu bramki środkowy obrońca Chicago Fire Jack Elliott otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Zawodnik musiał opuścić boisko, pozostawiając swoją drużynę w dziesiątkę. Osłabienie zespołu okazało się decydujące dla dalszego przebiegu rywalizacji.
Philadelphia Union wykorzystała przewagę jednego zawodnika i po przerwie zdecydowanie zwiększyła skuteczność swoich akcji ofensywnych. Chicago, które przez większą część pierwszej połowy kontrolowało posiadanie piłki, musiało zmienić sposób gry i skoncentrować się na obronie jednobramkowego prowadzenia. Goście szybko znaleźli jednak sposób na przełamanie defensywy gospodarzy.
Philadelphia zdobyła trzy gole w 22 minuty
Już pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy Philadelphia Union doprowadziła do wyrównania. W 50. minucie skuteczny kontratak gości zakończył Milan Iloski, zdobywając bramkę na 1:1. Dla napastnika Philadelphii było to piąte trafienie w ostatnich czterech rozegranych przez niego spotkaniach. Jego dobra forma strzelecka ponownie okazała się ważnym atutem zespołu, który w ostatnich tygodniach prezentuje wysoką skuteczność.
Zaledwie pięć minut później goście objęli prowadzenie. W 55. minucie młody pomocnik Cavan Sullivan zagrał piłkę wzdłuż bramki, a Bruno Damiani skierował ją do siatki z niewielkiej odległości.
Chicago próbowało odpowiedzieć, jednak gra w osłabieniu znacznie utrudniała gospodarzom organizowanie skutecznych akcji ofensywnych. Philadelphia wykorzystywała wolne przestrzenie i coraz częściej zagrażała bramce Fire. W 67. minucie Bruno Damiani ponownie wpisał się na listę strzelców. Napastnik zakończył kolejny kontratak swojej drużyny, ustalając wynik spotkania na 3:1 i kompletując dwa gole w meczu.
Trzy trafienia zdobyte w ciągu 22 minut drugiej połowy pozwoliły Philadelphii odwrócić losy rywalizacji i wywieźć z Soldier Field komplet punktów.

Maren Haile-Selassie kontynuuje znakomitą serię
Mimo porażki Chicago Fire jednym z wyróżniających się zawodników gospodarzy pozostaje Maren Haile-Selassie. Szwajcarski skrzydłowy zakończył serię trzech domowych spotkań z bramką w każdym z nich. To już drugi raz w obecnym sezonie, kiedy Haile-Selassie zdobywał gole w trzech kolejnych meczach. Jego skuteczność ma szczególne znaczenie dla Chicago, które walczy o utrzymanie wysokiej pozycji w tabeli Konferencji Wschodniej.
Zawodnik systematycznie poprawia również swoje miejsce w historycznych statystykach klubu. Z dorobkiem 23 bramek zajmuje obecnie dziewiąte miejsce na liście najlepszych strzelców Chicago Fire. Haile-Selassie ma także na koncie 54 udziały przy zdobytych bramkach, uwzględniające gole i asysty. Pod tym względem plasuje się na szóstym miejscu w historii klubu.
Jonathan Dean rozegrał setny mecz w barwach Chicago Fire
Środowe spotkanie było szczególne dla Jonathana Deana. Obrońca wystąpił po raz setny w sezonie zasadniczym MLS w barwach “Strażaków”, osiągając ważny jubileusz w swojej karierze. Dean został 25. zawodnikiem w historii klubu, który rozegrał co najmniej 100 ligowych spotkań dla chicagowskiej drużyny. Dołączył tym samym do grona piłkarzy, którzy zapisali się w klubowych statystykach.

Jonathan Dean
Problemy kadrowe Chicago Fire
W spotkaniu z Philadelphia Union sztab szkoleniowy Chicago Fire nie mógł skorzystać z kilku zawodników zmagających się z problemami zdrowotnymi. Z powodu urazów niedostępny był obrońca Sam Rogers i pomocnicy André Franco, Robin Lod oraz Anzor Mekvabishvili.
Chicago Fire nadal na czwartym miejscu w Konferencji Wschodniej
Po środowej porażce Chicago Fire ma na koncie 48 punktów. Bilans drużyny wynosi 14 zwycięstw, dziewięć porażek i sześć remisów. Philadelphia Union poprawiła swój dorobek do 45 punktów, odnosząc trzynaste zwycięstwo w sezonie. Zespół ma również dziesięć porażek i sześć remisów.
Pomimo przegranej “Strażacy” zakończyli wieczór na czwartym miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej. Drużyna nadal pozostaje w dobrej pozycji do wywalczenia awansu do fazy play-off, choć środowy wynik oznacza, że nie udało się jeszcze zapewnić sobie udziału w rozgrywkach posezonowych.

Chicago walczy o drugi kolejny występ w play-offach po tym, jak w 2025 roku powróciło do tej fazy rozgrywek po ośmiu latach przerwy. Ostatni raz klub awansował do play-offów w dwóch następujących po sobie sezonach w 2009 roku.
Kolejny mecz Chicago Fire już w sobotę
Po zakończeniu serii trzech spotkań na Soldier Field Chicago Fire rozpocznie dwumeczowy wyjazd. Pierwszym przeciwnikiem będzie New England Revolution, z którym chicagowska drużyna zmierzy się w sobotę, 17 października. Mecz będzie transmitowany na całym świecie za pośrednictwem Apple TV.
Źródło: Chicago Fire
Foto: Chicago Fire, YouTube, Philadelphia Union
News Chicago
Chicago Fire walczy o awans do play-offów. Dziś ważny mecz z Philadelphia Union
Chicago Fire FC stanie dzisiaj przed szansą zapewnienia sobie drugiego z rzędu awansu do fazy play-off Major League Soccer. Drużyna, w której występuje Robert Lewandowski, podejmie na Soldier Field zespół Philadelphia Union. Spotkanie rozpocznie się o 7:30 PM czasu chicagowskiego. Zwycięstwo pozwoli gospodarzom osiągnąć kilka ważnych celów, ale zadanie nie będzie łatwe. Philadelphia pozostaje niepokonana od 13 meczów.
Środowy pojedynek zakończy serię trzech kolejnych spotkań Chicago Fire na własnym stadionie. Podopieczni Gregga Berhaltera przystąpią do rywalizacji po dwóch zwycięstwach, które umocniły ich pozycję w Konferencji Wschodniej i przybliżyły do zapewnienia sobie miejsca w fazie pucharowej.
“Strażacy” mają obecnie na koncie 48 punktów, zdobytych dzięki 14 zwycięstwom, ośmiu remisom i sześciu porażkom. Philadelphia Union zgromadziła 42 punkty, odnosząc 12 zwycięstw, notując sześć remisów i ponosząc dziesięć porażek.
Chicago Fire po emocjonującym zwycięstwie nad New York City FC
Piłkarze Chicago Fire rozpoczęli październikową serię domowych spotkań od zwycięstwa nad Vancouver Whitecaps FC 6 października. Cztery dni później, w sobotę, 10 października, zmierzyli się z New York City FC wygrywając 2:1.
Philadelphia Union nie przegrała od 13 spotkań
Choć Philadelphia Union zajmuje niższą pozycję w tabeli, jej ostatnie wyniki pokazują, że Chicago czeka wymagający przeciwnik. Zespół, który w poprzednim sezonie zdobył Supporters’ Shield, czyli trofeum dla najlepszej drużyny sezonu zasadniczego MLS, pozostaje niepokonany od 13 spotkań i przyjeżdża na Soldier Field z zamiarem przedłużenia tej serii.
W ostatnim meczu drużyna Union pokonała Real Salt Lake 2:1. Duży udział w zwycięstwie miał 17-letni pomocnik Cavan Sullivan, który zanotował dwie asysty. Młody zawodnik jest jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu w ostatnich tygodniach – zdobywał bramkę lub notował asystę w każdym z dziewięciu ostatnich spotkań. Jego forma będzie jednym z największych wyzwań dla defensywy Chicago Fire.
Robert Lewandowski ważnym ogniwem ofensywy Chicago
Przed spotkaniem z Philadelphią uwagę zwraca dobra dyspozycja europejskich zawodników Chicago Fire. Maren Haile-Selassie zdobył już dziesięć bramek w obecnym sezonie, a Anton Salétros dołożył ważne trafienie w sobotnim meczu z New York City FC.

Maren Haile-Selassie
Istotną rolę w ofensywie odgrywa również Robert Lewandowski. Polski napastnik ma na koncie dziewięć udziałów przy zdobytych bramkach, obejmujących gole i asysty, przy zaledwie dziesięciu występach w podstawowym składzie.
Skuteczność europejskich piłkarzy daje trenerowi Greggowi Berhalterowi dodatkowe możliwości w walce o kolejne zwycięstwo. Chicago liczy na utrzymanie dobrej formy ofensywnej, szczególnie wobec znakomitej serii przeciwników.
Chicago Fire o krok od historycznego osiągnięcia
Środowy mecz ma szczególne znaczenie w kontekście walki o play-offy. “Strażacy” powrócili do fazy pucharowej w 2025 roku po ośmiu latach przerwy. Teraz zespół potrzebuje jeszcze jednego zwycięstwa, aby zapewnić sobie drugi kolejny awans do tej części rozgrywek.
Ostatni raz Chicago Fire występowało w play-offach przez dwa sezony z rzędu w 2009 roku. Sukces w meczu z Philadelphią pozwoliłby więc drużynie osiągnąć wynik, na który kibice czekają od 17 lat.

Robert Lewandowski
Zwycięstwo oznaczałoby również wyrównanie ubiegłorocznego dorobku 15 wygranych w sezonie zasadniczym. Byłby to pierwszy od 2001 roku przypadek, gdy Chicago Fire kończy dwa kolejne sezony z co najmniej 15 zwycięstwami.
Podobnie wygląda sytuacja z punktami. Wygrana pozwoliłaby zespołowi przekroczyć granicę 50 punktów drugi rok z rzędu, co również nie zdarzyło się od 2001 roku.
Bramka Antona Salétrosa zdobyta przeciwko New York City FC zapewniła już Chicago osiągnięcie granicy 50 goli w sezonie. Dwa kolejne sezony z takim dorobkiem strzeleckim klub zanotował po raz ostatni w 2001 roku, kończąc wówczas czteroletnią serię podobnych osiągnięć.

Antona Salétros
Gregg Berhalter może zapisać się w historii klubu
Środowe spotkanie może być również ważne dla dyrektora sportowego i trenera Chicago Fire, Gregga Berhaltera. Sobotnie zwycięstwo nad New York City FC było jego 96. wygraną w sezonie zasadniczym MLS w karierze trenerskiej.
Jeszcze jedno zwycięstwo pozwoli mu zrównać się z Adrianem Heathem, byłym szkoleniowcem Orlando City SC i Minnesota United FC, zajmującym 16. miejsce w historycznej klasyfikacji trenerów MLS pod względem liczby wygranych spotkań.
Berhalter ma także szansę zostać pierwszym trenerem “Strażaków” od czasów Boba Bradleya w 2000 roku, który odniesie dziesięć zwycięstw na Soldier Field w jednym sezonie.

Gregg Berhalter
Jonathan Dean przed setnym występem w barwach Chicago Fire
Jubileusz może świętować również Jonathan Dean. Obrońca, który dołączył do Chicago Fire w 2023 roku, rozegrał dotychczas 99 spotkań w sezonie zasadniczym MLS w barwach chicagowskiego klubu. Jeśli pojawi się dzisiaj na boisku, zostanie 25. zawodnikiem w historii “Strażaków”, który osiągnie granicę 100 ligowych występów.
Dean dołączy tym samym do trzech obecnych zawodników drużyny, którzy rozegrali co najmniej 100 spotkań ligowych dla Chicago Fire. Są to Maren Haile-Selassie, Mauricio Pineda i Chris Brady.
Historia spotkań z Philadelphia Union
Dotychczasowy bilans bezpośrednich spotkań obu zespołów w sezonie zasadniczym MLS jest korzystniejszy dla Philadelphii. Chicago Fire odniosło 12 zwycięstw, poniosło 16 porażek, a dziewięć meczów zakończyło się remisami. Ostatni ligowy pojedynek tych drużyn na Soldier Field odbył się 25 czerwca 2025 roku. Philadelphia Union wygrała wówczas 1:0.

Cavan Sullivan
Z kolei 21 marca 2026 roku Chicago Fire pokonało Union 2:1 na Subaru Park w Chester w Pensylwanii.
Wśród obecnych piłkarzy “Strażaków” najwięcej bramek przeciwko Philadelphii zdobyli Maren Haile-Selassie i Robin Lod, którzy mają po dwa trafienia. Haile-Selassie zanotował również dwie asysty w sześciu spotkaniach z tym przeciwnikiem.
Problemy kadrowe przed środowym spotkaniem
Gregg Berhalter nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. Z powodu problemów zdrowotnych niedostępni są obrońca Sam Rogers oraz pomocnicy André Franco, Robin Lod i Anzor Mekvabishvili.

Chris Brady
W meczu nie wystąpi również pomocnik Dje D’Avilla, który pauzuje z powodu zawieszenia. Nieobecności te ograniczają możliwości rotacji składem przed ważnym pojedynkiem z jednym z najlepiej prezentujących się ostatnio zespołów Konferencji Wschodniej.
Pozytywną wiadomością dla Chicago jest natomiast powrót bramkarza Chrisa Brady’ego ze zgrupowania reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Zawodnik wystąpił w sobotnim zwycięstwie nad New York City FC, odnosząc swoją dwunastą wygraną w sezonie.
Podstawowy skład Chicago Fire na mecz z Philadelphią ma zostać ogłoszony około godziny przed pierwszym gwizdkiem.

Oktoberfest na Soldier Field i upominki dla kibiców
Środowemu spotkaniu będzie towarzyszyć wydarzenie Oktoberfest, organizowane przy wsparciu Illinois Soybean Association. Klub przygotował również specjalną atrakcję dla kibiców, którzy pojawią się na stadionie. Pierwszych 5000 fanów otrzyma pamiątkowy kufel do piwa.
Chicago Fire – Philadelphia Union
Data: środa, 14 października 2026 roku
Godzina: 7:30 PM czasu chicagowskiego
Miejsce: Soldier Field, Chicago
Transmisja telewizyjna: Apple TV
Źródło: Chicago Fire
Foto: Chicago Fire, Bryan Berlin, Philadelphia Union
Sport
Najszybszy z debiutantów! Tymek Kucharczyk zachwycił w pierwszym teście prototypu Le Mans
Tymek Kucharczyk uzyskał najlepszy czas spośród nowych kierowców LMP2 podczas oficjalnych testów European Le Mans Series w Portimão. Za kierownicą ORECA 07 wicemistrzowskiego samochodu Forestier Racing by Panis, 20-latek wykręcił drugi wynik popołudniowej sesji i czwarty czas całego dnia spośród 41 zawodników. Był też szybszy od swojego partnera z zespołu, kierowcy Mistrzostw Świata FIA WEC Hadriena Davida.
Udział w niedzielnych testach debiutantów dzień po finałowej rundzie sezonu ELMS był możliwy dzięki wsparciu porównywarki ubezpieczeń Mubi.pl, głównego partnera Tymka Kucharczyka. Trzeci zawodnik tegorocznego Indy NXT, po raz pierwszy w karierze zasiadł za kierownicą prototypu klasy Le Mans.
Dostał do dyspozycji prototyp LMP2 ORECA 07 z numerem 29, który właśnie zdobył wicemistrzostwo serii European Le Mans Series w LMP2. Samochód Forestier Racing by Panis jest firmowany przez Oliviera Panisa, zwycięzcę Grand Prix Monako Formuły 1 z 1996 roku.
Plan zmienił się w ostatniej chwili. Pierwotnie Polak miał testować samochód TDS Racing z numerem 14, ale okazało się, że… nie mieści się w fotelu ich samochodu. Na szczęście francuski zespół przygotowuje również samochód z numerem 29, dzięki czemu szybko dostosowano drugi prototyp do potrzeb Polaka. Jak pokazały wyniki, zmiana wyszła mu na dobre.
Od ostrożnego startu do czołówki
Poranek był czasem nauki: nowe auto, zamknięty kokpit oraz zupełnie inna aerodynamika niż w bolidach jednomiejscowych. Kucharczyk zakończył sesję z czasem 1:34.450, a przy okazji zanotował najwyższą prędkość maksymalną wśród wszystkich kierowców LMP2 – równe 300 km/h.
Po południu Polak był już zupełnie innym kierowcą. Poprawił się o niemal sekundę i wykręcił czas 1:33.522s. Szybsza okazała się tylko Doriane Pin, która przez cały sezon ścigała się swoim samochodem w barwach Duqueine Team. Wśród debiutantów w LMP2 nikt nie był szybszy – podkreśliły to w relacjach z testów zagraniczne serwisy Sportscar365 i Italian-Endurance.
U boku doświadczonego partnera
Samochód z Kucharczykiem dzielił Hadrien David. 22-letni Francuz, który ma za sobą bogatą kartę wyścigową. W 2019 roku, w wieku 15 lat, zdobył mistrzostwo francuskiej Formuły 4, w 2021 był wicemistrzem Formula Regional European Championship by Alpine, a w 2025 roku zdobył tytuł w Michelin Le Mans Cup.

W tym sezonie startuje w Mistrzostwach Świata FIA WEC za kierownicą Lexusa RC F zespołu Akkodis ASP – w czerwcu stanął na podium w legendarnym wyścigu 24 godziny Le Mans, zajmując drugie miejsce w klasie LMGT3, a wcześniej wywalczył pole position na torze Spa-Francorchamps.
Kucharczyk był szybszy od Davida dysponując tym samym samochodem. Pokazał też równe tempo na dłuższym dystansie. Ostatni przejazd – 11 okrążeń z rzędu – zamknął w przedziale 1:34.2–1:35.7. W sumie przejechał 61 okrążeń, czyli ponad 280 kilometrów. Polak zachwycił doświadczony zespół TDS Racing swoją jazdą.
Kolejne drzwi otwarte?
Przyszłość 20-latka na sezon 2027 wciąż pozostaje otwarta. W ostatnich pięciu latach czterokrotnie kończył sezon na podium mistrzostw, a niedzielny wynik pokazuje, że może być szybki także w wyścigach długodystansowych. Ten kierunek jest szczególnie bliski polskim kibicom: Robert Kubica wygrał w 2025 roku 24h Le Mans, a Inter Europol Competition należy do czołówki LMP2 na świecie.

– Wiedziałem, że na początku muszę być cierpliwy. LMP2 to zupełnie inne auto niż to, czym jeździłem do tej pory: więcej docisku, inne hamowanie, inny sposób pracy z oponami. Z każdym przejazdem czułem się pewniej, a po południu mogłem już naprawdę zaatakować. Najlepszy czas wśród debiutantów i równe tempo na dłuższym przejeździe to więcej, niż zakładałem przed testem.
Dzień zaczął się nietypowo, bo w fotelu samochodu numer 14 po prostu się nie zmieściłem, ale zespół TDS Racing stanął na wysokości zadania. Dziękuję im za świetnie przygotowany samochód i zaufanie – mówi Tymek Kucharczyk.
– Ogromne podziękowania należą się Mubi, bez którego ten test by się nie odbył. Kiedy pojawiła się szansa, zareagowali od razu. Mam nadzieję, że ten wynik to dla nich także powód do dumy – dodaje Polak.

– Kiedy pojawiła się szansa na ten test, nie zastanawialiśmy się długo. Tymek po raz kolejny pokazał, że talentem i ciężką pracą potrafi otwierać sobie kolejne drzwi. Pierwszy raz w prototypie i od razu najszybszy wśród debiutantów – to wynik, który zauważył cały świat wyścigów długodystansowych. Cieszymy się, że mogliśmy być częścią tego dnia – mówi Michał Laskowski, Prezes Zarządu Mubi
Udział Kucharczyka w teście był możliwy dzięki wsparciu porównywarki ubezpieczeń Mubi.pl, głównego partnera kierowcy.
Foto: Smolarczyk agencja
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago2 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA6 dni temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News Chicago2 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA3 tygodnie temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze
-
News Chicago4 tygodnie temu15 mieszkańców Illinois pozwało administrację Trumpa po operacji „Midway Blitz”











