News USA
Planned Parenthood sprzedaje abortowane płody i ich części
We wtorek kilku członków Izby Republikańskiej było gospodarzami panelu dyskusyjnego, podczas którego mówiono o strasznym procederze pobierania narządów od abortowanych dzieci i handlu nimi. Ojciec Paweł Kosiński SJ wzywa by stanowczo się domagać aby Kongres zajął się tą sprawą.
Prezentacja, prowadzona przez Kongresmenkę Marjorie Taylor Greene z Georgii, obejmowała zeznania Davida Daleidena, założyciela grupy śledczej Center for Medical Progress, i Terrisy Bukovinac, założycielki Postępowego Powstania Antyaborcyjnego (PAUU).
Zeznali oni, że Planned Parenthood i inne kliniki aborcyjne w całym kraju sprzedają narządy i części ciała abortowanych dzieci na lukratywnym czarnym rynku biomateriałów.
Daleiden, który opublikował kilka tajnych filmów przedstawiających pracowników Planned Parenthood omawiających sprzedaż części ciał, wezwał Izbę do wszczęcia formalnego śledztwa w sprawie udziału branży aborcyjnej w pobieraniu narządów, twierdząc, że rząd i siły medialne próbują uciszyć tą sprawę.
Sprzedaż części ciała dziecka na czarnym rynku
Kongresmenka Marjorie Taylor Greene zwróciła uwagę, że branża aborcyjna działa praktycznie bez federalnego lub niezależnego nadzoru, co umożliwia jej prowadzenie nielegalnej działalności.
David Daleiden twierdzi, że jego tajne badania wykazały istnienie sieci firm współpracujących z Planned Parenthood i innymi dostawcami usług aborcyjnych w celu pozyskiwania części ciała dziecka do eksperymentów i innych celów.
Jeden z tajnych filmów przez niego pokazany przedstawiał dyrektorkę Planned Parenthood w stanie Waszyngton, która prognozowała, że jej organizacja zarobi 250 000 dolarów na sprzedaży części dzieci pojedynczej firmie biotechnologicznej o nazwie StemExpress (obecnie CGT Global).
Daleiden opisał także współpracę Planned Parenthood z Uniwersytetem Kalifornijskim i Uniwersytetem w Pittsburghu, w ramach której podmiot przeprowadzający aborcję otrzymuje pieniądze w zamian za dostarczenie części ciała dziecka.
Jeden z eksperymentów odkrytych przez Daleidena w 2020 roku ujawnił, że Uniwersytet w Pittsburghu wszczepiał szczurom laboratoryjnym głowy abortowanych dzieci, umożliwiając gryzoniom hodowanie ludzkich włosów.
David Daleiden twierdzi, że eksperyment ten został sfinansowany z federalnych dotacji z Narodowego Instytutu Zdrowia (NIH), który jest finansowany przez podatników. Według danych zebranych przez Instytut Charlotte Lozier NIH wydaje średnio 108 milionów dolarów rocznie na eksperymenty na płodach.
Zarzuty dotyczące zaangażowania Kamali Harris
David Daleiden zarzucił także, że wiceprezydent Kamala Harris była zamieszana w „tuszowanie” programu pobierania narządów stosowanego przez przemysł aborcyjny, wskazując na jej działania jako Prokurator Generalnej Kalifornii.
Po opublikowaniu przez Center for Medical Progress filmów wideo ujawniających kadrę kierowniczą Planned Parenthood, Harris zarządziła nalot na mieszkanie Daleidena w celu przejęcia „setek godzin niepublikowanych tajnych materiałów” – powiedział.

Pod rządami Kamali Harris jako Prokurator Generalnej, kalifornijski wymiar sprawiedliwości postawił Daleidena w stan oskarżenia, wydał nakaz powstrzymania go od ujawnienia reszty materiału filmowego i ostatecznie nałożył na jego grupę grzywnę w wysokości 25 milionów dolarów.
Sąd federalny w Kalifornii uznał, że tajna praca grupy Daleidena naruszała przepisy stanowe i federalne.
„Branża aborcyjna, na czele której stoi Planned Parenthood, jest potężną [grupą] specjalnego interesu w naszym kraju; walczą o uciszenie doniesień na temat ich czarnego rynku pozyskiwania abortowanych dzieci, a ciągłe tuszowanie trafia na najwyższe szczeble naszego rządu” – powiedział Daleiden.
„D.C. Five” i ustawa FACE
Podczas wtorkowego panelu aktywistka pro-life Terrisa Bukovinac, mówiła o tym, jak w marcu 2022 r. członkowie jej grupy znaleźli w plastikowym kontenerze transportowym całkowicie nienaruszonego martwego chłopczyka z trzeciego trymestru ciąży.
Bukovinac stwierdziła, że na podstawie poziomu rozwoju dziecka miał on 33 tygodnie, a fakt, że ciało dziecka było w dużej mierze nienaruszone, wskazuje, że najprawdopodobniej zostało zabite po urodzeniu żywym.
Chłopca znaleziono w skrzyni przed Washington Surgi-Clinic w Waszyngtonie. Chłopczyk wraz ze szczątkami 114 innych dzieci miał zostać wysłany do Baltimore przez firmę Curtis Bay Medical Waste Services w celu spalenia i zapewnienia miastu energii odnawialnej.
33-tygodniowe dziecko było jednym z pięciorga dzieci urodzonych w późnym terminie odnalezionych przed kliniką Washington Surgi-Clinic prowadzoną przez D.R. Cesare Santangelo. O makabrycznym znalezisku informowaliśmy tutaj.
Pomimo oburzenia z powodu tych dzieci, które zaczęto nazywać „D.C. Five” – Departament Sprawiedliwości (DOJ) nie ogłosił żadnych zamiarów podjęcia jakichkolwiek działań. Tymczasem biuro lekarza sądowego Waszyngtonu odmówiło zezwolenia na niezależne badanie ciał.
Natomiast jedna z członkiń jej grupy, Lauren Handy, została aresztowana w 2023 r. za naruszenie ustawy o swobodnym dostępie do wejść do klinik (FACE) w ramach kolejnego protestu, o czym pisaliśmy tutaj.
Terrisa Bukovinac potępiła Departament Sprawiedliwości za ignorowanie „bardzo prawdopodobnych przestępstw federalnych” w klinice aborcyjnej w Waszyngtonie.
„Zamiast tego Departament Sprawiedliwości poświęca swój czas na ściganie i więzienie moich przyjaciół za całkowicie pokojowe, bezpośrednie działania bez użycia przemocy, podczas gdy powinni ścigać zabójców popełniających przestępstwa federalne” – stwierdziła.
Wezwała Kongres do wezwania D.R. Cesare Santangelo i nakazania niezależnego zbadania ciał dzieci.
Kongresmenka Mary Miller ze stanu Illinois potępiła Departament Sprawiedliwości za ignorowanie sprawy “D.C. Five”.
Wezwała też Departament Sprawiedliwości oraz Departament Zdrowia i Opieki Społecznej do egzekwowania prawa federalnego i powstrzymania nielegalnej działalności w Planned Parenthood oraz zaprzestania finansowania “tych ośrodków śmierci”.
Miller powiedziała, że Kongres ma prawo usunąć szefów Departamentu Sprawiedliwości i HHS ze stanowiska, jeśli odmówią zbadania tych zabójstw.
Źródło: cna
Foto: YouTube, istock
News USA
Amerykańskie uczelnie obniżają czesne. Coraz więcej młodych ludzi pyta, czy dyplom jest wart swojej ceny
Rosnące koszty studiów i perspektywa wieloletniej spłaty kredytów studenckich sprawiają, że młodzi Amerykanie coraz uważniej oceniają opłacalność czteroletnich studiów. Część uczelni odpowiada radykalnymi obniżkami czesnego. W niektórych przypadkach ceny spadają niemal o połowę, a szkoły liczą, że bardziej przejrzyste i przystępne koszty przyciągną nowych studentów.
Zmiany wprowadzane są zarówno w obecnym roku akademickim, jak i planowane na jesień 2027 roku. Uczelnie próbują w ten sposób odpowiedzieć na obawy rodzin związane z kosztami edukacji, wysokim zadłużeniem studenckim oraz rosnącymi wątpliwościami dotyczącymi wartości tradycyjnego dyplomu.
Emory & Henry obniżył czesne o połowę
Jednym z przykładów jest Emory & Henry University. Uczelnia wcześniej ustalała oficjalne czesne na poziomie około 40 tysięcy dolarów, jednocześnie oferując stypendia za osiągnięcia sięgające 23 tysięcy dolarów. W obecnym roku akademickim zmniejszyła czesne dla studentów studiów licencjackich do 19 900 dolarów. Jednocześnie nadal oferuje stypendia za osiągnięcia wynoszące do 5 tysięcy dolarów.
Uczelnia pokrywa również koszty czesnego określonej grupie studentów z Wirginii, którzy spełniają wymagania dotyczące dochodów. Prezydent uczelni dr Louise Fincher wyjaśniła, że obniżka była jednym z elementów szerszej strategii rekrutacyjnej. Obecne czesne lepiej odzwierciedla rzeczywisty koszt edukacji, podczas gdy wcześniejsza wysoka cena mogła odstraszać potencjalnych kandydatów.
Największy nabór od 190 lat
Zmiana zbiegła się z bardzo dobrymi wynikami rekrutacji. W sierpniu Emory & Henry przyjął największą nową grupę studentów w swojej 190-letniej historii. Na semestr jesienny depozyty wpłaciło 492 studentów. Oznacza to wzrost liczby nowych studentów o niemal 30 procent w porównaniu z grupą rozpoczynającą naukę jesienią 2025 roku.
University of Tulsa: z 54 tysięcy do 25 tysięcy dolarów
Jeszcze większą nominalną obniżkę planuje University of Tulsa. Łączne czesne i opłaty mają spaść z około 54 tysięcy do 25 tysięcy dolarów.
Do podobnych działań przygotowuje się Concordia University, St. Paul. Od przyszłego roku akademickiego uczelnia planuje zmniejszyć czesne o kolejne 5 500 dolarów. Nie będzie to pierwsza duża korekta cen na Concordii. Już w 2013 roku uczelnia obniżyła czesne o 33 procent. Teraz planuje kolejną zmianę określaną jako Tuition Reset 2.0, która zacznie obowiązywać w 2027 roku.

Concordia University Saint Paul
Wysoka cena może odstraszać jeszcze przed złożeniem podania
Dyrektor operacyjny Concordia University, St. Paul, wskazuje, że przystępność finansowa należy obecnie do najważniejszych problemów studentów i ich rodzin. Wysoka oficjalna cena dyplomu może sprawić, że kandydaci rezygnują z rozważania danej uczelni jeszcze przed poznaniem możliwości otrzymania pomocy finansowej.
Pierwsza obniżka przeprowadzona na uczelni w 2013 roku stworzyła lepszy model cenowy, przyniosła znaczący wzrost liczby studentów i poprawę wyników. Kolejna korekta ma ponownie zwiększyć dostępność studiów dla rodzin obawiających się wysokich kosztów.
Carroll College obniży cenę o 40 procent
Do zmian przygotowuje się również Carroll College w Helenie w Montanie. Przed podjęciem decyzji przedstawiciele uczelni konsultowali się z Concordia University, analizując sposób przebudowy własnego systemu opłat.

Carroll College
Od jesieni 2027 roku oficjalna cena czesnego w Carroll College ma zostać obniżona o 40 procent, do 26 800 dolarów. Uczelnia zamierza jednocześnie zlikwidować opłaty pobierane od studentów studiów licencjackich. Nowa cena ma sprawić, aby więcej studentów i rodzin od początku postrzegało tę uczelnię jako realną finansowo możliwość.
Wcześniej zbyt wielu kandydatów wcześniej odrzucało Carroll College, zanim jeszcze odwiedzili kampus, spotkali się z doradcą rekrutacyjnym lub sprawdzili dostępne formy pomocy finansowej. Powodem była oficjalna cena, która sprawiała wrażenie znajdującej się poza ich zasięgiem.
Zmienia się sposób myślenia o cenie studiów
Obniżki czesnego pokazują zmianę strategii części amerykańskich uczelni. Przez lata wiele szkół publikowało wysokie ceny czesnego, a następnie znacząco zmniejszało rzeczywisty koszt za pomocą stypendiów i innych form pomocy finansowej.

Coraz więcej uczelni dochodzi jednak do wniosku, że sama wysoka cena widoczna na początku procesu rekrutacji może odstraszyć kandydatów. Zamiast liczyć wyłącznie na stypendia zmniejszające końcowy rachunek, szkoły zaczynają obniżać oficjalne czesne, aby od początku pokazać rodzinom bardziej realistyczny koszt studiów.
Zmiany następują w momencie, gdy młodzi Amerykanie mają coraz więcej możliwości poza tradycyjnymi czteroletnimi studiami i coraz dokładniej analizują finansowe konsekwencje swoich decyzji. Dla uczelni oznacza to konieczność udowodnienia nie tylko jakości oferowanego wykształcenia, ale także tego, że jego cena jest uzasadniona.
Źródło: foxbusiness
Foto: McGhiever, Carroll College, istock/AndreyPopov/Zinkevych/
News USA
McDonald’s Monopoly powraca. Do wygrania milion dolarów, samochody, rejsy i darmowe jedzenie
Popularna gra Monopoly wróciła do McDonald’s w USA. Od 6 października klienci ponownie mogą odklejać specjalne elementy z opakowań wybranych produktów, ale tym razem ważną częścią zabawy będzie aplikacja sieci. Wśród nagród znalazły się milion dolarów, Jeepy Cherokee z rocznika 2027, wakacyjne rejsy oraz dziesiątki tysięcy dolarów na zakup domu lub spłatę długu studenckiego.
Promocja Monopoly at McDonald’s rozpoczęła się 6 października i będzie dostępna przez ograniczony czas. Klasyczne odklejane elementy gry pozostają częścią zabawy, ale po ich znalezieniu klienci mogą skanować je w aplikacji McDonald’s, aby odbierać nagrody lub uczestniczyć w dodatkowych grach.
Elementy Monopoly można znaleźć na opakowaniach wybranych produktów zamawianych na śniadanie, lunch i kolację. Wśród nich są między innymi Quarter Pounder with Cheese, Egg McMuffin, duże frytki oraz duże gorące i zimne napoje.
Milion dolarów jest główną nagrodą
Największą nagrodą w tegorocznej edycji jest 1 milion dolarów. Zwycięzca nie otrzyma jednak całej kwoty jednorazowo. Pieniądze będą wypłacane po 50 tysięcy dolarów rocznie przez 20 lat, bez odsetek.
Na liście nagród znalazły się również Jeepy Cherokee z rocznika 2027, wakacyjne rejsy Carnival, wycieczki do Kennedy Space Center Visitor Complex oraz pojazdy Polaris.
McDonald’s przygotował także nagrody finansowe związane z dużymi wydatkami rodzin. Można wygrać 50 tysięcy dolarów na wkład własny przy zakupie domu albo 50 tysięcy dolarów przeznaczonych na spłatę zadłużenia związanego ze studiami.
Pozostałe nagrody obejmują karty podarunkowe oraz darmowe produkty McDonald’s. Niektóre elementy gry pozwalają również zdobyć od 1 500 do 7 000 punktów MyMcDonald’s Rewards.
Trzy sposoby na wygraną
Nie wszystkie elementy Monopoly działają w ten sam sposób. Część zapewnia natychmiastowe nagrody w postaci jedzenia lub punktów programu lojalnościowego. Inne pozwalają zbierać nieruchomości znane z klasycznej gry Monopoly, których odpowiednie zestawy prowadzą do większych nagród.

Trzecią możliwością jest cyfrowa gra Chance Card. Klienci korzystają z niej za pośrednictwem aplikacji McDonald’s, łącząc tradycyjne odklejanie elementów z cyfrową częścią promocji.
Do gry potrzebna jest aplikacja McDonald’s
Aby uczestniczyć w cyfrowej części promocji, klienci muszą zarejestrować się w grze za pośrednictwem aplikacji McDonald’s oraz przystąpić do programu MyMcDonald’s Rewards.
Osoby, które kupią kwalifikujący się produkt za pośrednictwem aplikacji albo podczas składania zamówienia podadzą swój kod programu lojalnościowego, mogą otrzymać dodatkową możliwość zagrania w Chance Card. Warunkiem jest zarejestrowanie się w promocji przed złożeniem zamówienia.
Szansa na wygraną wynosi 1 do 5
Według oficjalnych zasad ogólna szansa na zdobycie nagrody wynosi 1 do 5. Większość wygranych stanowią jednak produkty spożywcze McDonald’s, a najcenniejsze nagrody są znacznie trudniejsze do wygrania. McDonald’s informuje również, że zakup nie jest konieczny do uczestnictwa. Promocja z elementami Monopoly potrwa do 1 listopada lub do wyczerpania dostępnych elementów gry.

Na odebranie nagrody będzie czas do 22 listopada
Choć podstawowa promocja kończy się 1 listopada, cyfrowa rozgrywka Chance Card będzie dostępna do 8 listopada. Uczestnicy powinni więc zwrócić uwagę na różne terminy obowiązujące w poszczególnych częściach gry.
Ostateczny termin zgłaszania i odbierania nagród przypada na 22 listopada. McDonald’s zachęca uczestników, aby nie odkładali sprawdzania swoich elementów gry i wykorzystali dostępne możliwości przed zakończeniem tegorocznej edycji Monopoly.
Źródło: foxbusiness
Foto: McDonald’s, istock
News USA
Kiedy kupować bilety lotnicze na święta? Google wskazuje najlepsze terminy
Podróżni planujący wyjazdy na Święto Dziękczynienia i Boże Narodzenie nie powinni zbyt długo zwlekać z zakupem biletów lotniczych. Google przeanalizował pięć lat danych dotyczących cen lotów i wskazał okresy, w których bilety na popularne trasy w USA oraz za granicę są przeciętnie najtańsze. W przypadku świątecznych podróży szczególnie ważny okazuje się październik.
Google opublikował w poniedziałek wskazówki dla osób zastanawiających się, czy kupić bilety już teraz, czy poczekać na ewentualny spadek cen. Analiza wykorzystuje historyczne dane z Google Flights i obejmuje zarówno loty krajowe, jak i międzynarodowe.
James Byers, group product manager w Google Search, wyjaśnił, że osoby mające już ustalone terminy podróży najbezpieczniej zrobią, rezerwując bilety wcześniej. Podróżni, dla których najważniejsza jest najniższa cena i którzy mogą zmieniać terminy, mają natomiast większe możliwości poszukiwania okazji.
Loty krajowe najtańsze około 39 dni przed podróżą
Według pięcioletnich danych Google Flights ceny krajowych lotów w USA osiągają przeciętnie najniższy poziom 39 dni przed wylotem. Okres, w którym można spodziewać się korzystnych cen, rozciąga się od 22 do 57 dni przed podróżą.
Google zaznacza, że w tym roku przedział ten jest nieco szerszy niż przed rokiem, jednak około 39 dni przed wylotem nadal pozostaje najlepszym punktem odniesienia dla osób szukających tańszych biletów krajowych.
Podróżni mogą korzystać z Google Flights lub trybu AI w wyszukiwarce, aby sprawdzić, jak aktualne ceny wypadają na tle poprzednich lat. Narzędzia mają również pomagać w ocenie, czy cena biletu może jeszcze spaść, czy bardziej prawdopodobny jest jej wzrost przed planowaną podróżą.
Święto Dziękczynienia – najlepsze ceny w październiku
W przypadku podróży na Święto Dziękczynienia najniższe ceny pojawiają się przeciętnie 34 dni przed wylotem. Korzystny przedział cenowy przypada od 21 do 57 dni przed rozpoczęciem podróży.
Oznacza to, że osoby planujące świąteczne wyjazdy powinny szczególnie uważnie obserwować ceny właśnie w październiku. To w tym miesiącu bilety na loty związane ze Świętem Dziękczynienia mają tendencję do osiągania najniższych poziomów.

Boże Narodzenie – warto rezerwować wcześniej
W przypadku podróży na Boże Narodzenie bilety osiągają przeciętnie najniższą cenę 56 dni przed wylotem. Korzystny przedział przypada od 33 do 67 dni przed planowaną podróżą. Najlepszych ofert można więc oczekiwać przede wszystkim od końca października do połowy listopada. Tegoroczny najkorzystniejszy moment przypada około pięciu dni wcześniej niż wskazywała analiza sprzed roku.
James Byers zaleca, aby osoby planujące świąteczne podróże rezerwowały bilety możliwie szybko. Październik jest okresem, w którym najtańsze bywają loty na Święto Dziękczynienia, a w przypadku Bożego Narodzenia korzystne ceny pojawiają się w tym roku wcześniej niż poprzednio.
Loty międzynarodowe – czekanie może się nie opłacić
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku podróży zagranicznych. Najniższe ceny lotów międzynarodowych pojawiają się przeciętnie 89 dni przed wylotem, jednak Google zwraca uwagę na szeroki przedział niskich cen, wynoszący od 50 do 133 dni przed podróżą.

Różnice cen w tym okresie są stosunkowo niewielkie. Z tego powodu osoby wybierające się za granicę powinny raczej kupować bilety, gdy tylko są gotowe do dokonania rezerwacji, zamiast długo czekać na znaczącą obniżkę.
Europa – około 90 dni przed wylotem
Podróże do Europy pod względem cen zachowują się podobnie jak pozostałe loty międzynarodowe. Według analizy najniższe ceny pojawiają się przeciętnie około 90 dni przed podróżą.
Google zaznacza jednak, że w przypadku Europy oczekiwanie na późniejszą promocję rzadko się opłaca. Korzystny przedział cenowy zaczyna się co najmniej 49 dni przed wylotem, dlatego wcześniejsza rezerwacja może być bezpieczniejszym rozwiązaniem.

Meksyk i Karaiby można rezerwować później
Większą elastyczność mają osoby planujące podróże do Meksyku lub na Karaiby. Najniższe ceny na tych trasach pojawiają się przeciętnie 43 dni przed wylotem. Korzystny przedział cenowy wynosi od 24 do 69 dni przed podróżą. Oznacza to, że najlepszy moment na znalezienie okazji przypada znacznie bliżej daty wylotu niż w przypadku podróży do Europy.
Wiosenne i letnie wakacje w 2027 roku
Analiza obejmuje również osoby, które już planują przyszłoroczne wyjazdy. W przypadku podróży podczas spring break w marcu lub kwietniu najniższe ceny pojawiają się przeciętnie 50 dni przed wylotem. Korzystny przedział dla takich podróży wynosi od 29 do 64 dni przed wyjazdem. Według Google najlepszy moment na zakup przypada obecnie około tygodnia wcześniej niż w ubiegłym roku.
Osoby planujące letnie wakacje w lipcu lub sierpniu mogą natomiast pozwolić sobie na dłuższe oczekiwanie. Najniższe ceny pojawiają się przeciętnie 21 dni przed wylotem, a korzystny przedział obejmuje okres od 20 do 47 dni przed podróżą.

Najważniejsze terminy zakupu biletów
- Loty krajowe w USA: najniższa cena średnio 39 dni przed wylotem, korzystny przedział od 22 do 57 dni.
- Święto Dziękczynienia: średnio 34 dni przed wylotem, korzystny przedział od 21 do 57 dni.
- Boże Narodzenie: średnio 56 dni przed wylotem, korzystny przedział od 33 do 67 dni.
- Loty międzynarodowe: średnio 89 dni przed wylotem, korzystny przedział od 50 do 133 dni.
- Europa: najniższe ceny średnio około 90 dni przed wylotem.
- Meksyk i Karaiby: średnio 43 dni przed wylotem, korzystny przedział od 24 do 69 dni.
- Spring break: średnio 50 dni przed wylotem, korzystny przedział od 29 do 64 dni.
- Wakacje w lipcu i sierpniu: średnio 21 dni przed wylotem, korzystny przedział od 20 do 47 dni.
Dane pokazują, że nie istnieje jeden idealny termin zakupu biletów dla wszystkich podróży. W przypadku tegorocznych wyjazdów świątecznych najważniejszy jest jednak październik, natomiast przy lotach międzynarodowych, szczególnie do Europy, długie oczekiwanie na niższą cenę może nie przynieść oczekiwanych oszczędności.
Źródło: foxbusiness
Foto: BWI Thurgood Marshall airport, Midway International Airport,istock/Zhanna Danilova/PeopleImages/Kirk Fisher/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago6 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA4 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago1 tydzień temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago












