News Chicago
Odra w schronisku dla imigrantów w Pilsen budzi obawy urzędników
Już u drugiego małego dziecka przebywającego w schronisku dla migrantów w Pilsen zdiagnozowano potwierdzony przypadek zachorowania na wysoce zakaźną odrę. Stan dziecka jest dobry – ogłosiły w niedzielę władze miejskie, ale istnieje ryzyko wystąpienia epidemii.
Zespół z Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom CDC jest w drodze do Chicago, aby pomóc Chicagowskiemu Departamentowi Zdrowia Publicznego w reagowaniu na widoczną epidemię odry, podali urzędnicy ds. zdrowia w Chicago.
Władze miejskie zwróciły się do 1896 mieszkańców schroniska dla imigrantów w Pilsen – dawnego budynku przemysłowego przy 2241 S. Halsted St., o poddanie się kwarantannie do czasu ustalenia, czy są zaszczepieni przeciwko odrze i w związku z tym są odporni na tę chorobę zakaźną.
Osoby nowo zaszczepione lub niezaszczepione powinny pozostać w schronisku przez 21 dni, czyli okres wylęgania choroby, ale niektórzy z tych mieszkańców opuścili schronisko, jak podaje komisarz Departamentu Zdrowia Publicznego Chicago Olusimbo „Simbo” Ige.
Ige podkreśla, że wszyscy mieszkańcy Chicago muszą zostać zaszczepieni, aby chronić siebie i swoje społeczności. Odra jest wysoce zaraźliwa, więc należy spodziewać się, że będzie więcej przypadków zachorowań.
„W przypadku narażenia na kontakt z osobą chorą na odrę, jeśli nie jesteś zaszczepiony, należy natychmiast poddać się kwarantannie i skontaktować się z lekarzem. Jeśli nie jesteś pewien statusu swojego szczepienia, zostań w domu i jak najszybciej skontaktuj się ze swoim lekarzem”, radzi Ige.
Według miejskich urzędników ds. zdrowia pierwsze dziecko ze schroniska w Pilsen, u którego zdiagnozowano odrę, wyzdrowiało.
Zanim w zeszłym tygodniu potwierdzono dwa przypadki odry, Radny Byron Sigcho Lopez, którego 25. Okręg obejmuje schronisko, podał że mieszka w nim 95 dzieci w wieku od 1 do 2 lat.
Według danych miasta, w 23 schroniskach miejskich znajduje się w sumie 11 689 mężczyzn, kobiet i dzieci, którzy udali się do Chicago od południowej granicy. Schronisko w Pilsen jest największym w mieście i było przedmiotem wielokrotnych skarg dotyczących niehigienicznych warunków.

Pięcioletni chłopiec Jean Carlos Martinez Rivero, który mieszkał z rodziną w schronisku w Pilsen, zmarł 17 grudnia. Jak wykazała sekcja zwłok, jego śmierć była spowodowana sepsą wywołana paciorkowcem. U dziecka stwierdzono także obecność wirusów, w tym Covid-19, adenowirusa i rhinowirusa, o czym pisaliśmy 19 lutego.
Administracja burmistrza Brandona Johnsona otrzymała skargi dotyczące niehigienicznych i niebezpiecznych warunków w schronisku dla imigrantów w Pilsen już pod koniec października, ponad miesiąc przed śmiercią 5-letniego chłopca.
Ogłoszony w niedzielę przypadek odry jest trzecim przypadkiem tej wysoce zakaźnej choroby zidentyfikowanej przez urzędników służby zdrowia w Chicago w ostatnich dniach.
Władze miejskie poszukują osób, które przebywały w należącym do Swedish Hispital, Galter Medical Pavilion, przy 5140 N. California Ave., między 8:30AM a południem 27 lutego oraz w autobusie nr 92 CTA między 9:15AM a 11:30AM 27 lutego. Osoby te proszone są o natychmiastowy kontakt z CDPH pod numerem 312-743-7216 w dni powszednie w godzinach od 8:00AM do 5:00PM.
Nie wydaje się jednak, aby przypadek zachorowania mieszkańca Indiany, który już wyzdrowiał, spowodował wtórne przypadki odry u mieszkańców Chicago.
Odra jest poważną infekcją dróg oddechowych, która może prowadzić do zapalenia płuc i innych powikłań. Objawy odry obejmują wysypkę, wysoką gorączkę, kaszel, katar, zaczerwienienie i łzawienie oczu. Mogą się pojawić od 7 do 21 dni po ekspozycji na wirusa.
Odra może być niebezpieczna dla osób nieszczepionych, zwłaszcza dla niemowląt i małych dzieci.
Ostatnie przypadki odry są pierwszymi potwierdzonymi w Chicago od 2019 roku.
Urzędnicy ds. zdrowia stwierdzili, że szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce, czyli szczepionka MMR, jest bardzo skuteczna i pozostaje najlepszą ochroną przed odrą.
W ubiegłym roku urzędnicy ds. zdrowia stanu Illinois potwierdzili pięć przypadków odry.
Źródło: wttw
Foto: YouTube
News Chicago
Wieloletni funkcjonariusze Park Police w Naperville przechodzą na emeryturę
Podczas posiedzenia zarządu Naperville Park District w dniu 8 stycznia uhonorowano trzech doświadczonych funkcjonariuszy policji parkowej, którzy zakończyli swoją zawodową służbę na rzecz lokalnej społeczności. Na emeryturę przeszli Scott Wehrli, Jim Goschey oraz Tom Wronski. Łącznie przepracowali 66 lat, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców oraz użytkowników parków i obiektów rekreacyjnych w Naperville.
Lata służby i zaangażowanie w życie społeczności
W trakcie swoich karier każdy z odchodzących funkcjonariuszy odegrał istotną rolę we wdrażaniu programów i inicjatyw realizowanych przez Park Police. Działania te miały na celu nie tylko utrzymanie porządku i bezpieczeństwa, lecz także budowanie relacji z mieszkańcami oraz wspieranie aktywności rekreacyjnych organizowanych przez Naperville Park District.
Ich praca była ważnym elementem codziennego funkcjonowania parków, ścieżek rekreacyjnych i wydarzeń publicznych, z których korzystają tysiące mieszkańców miasta.
Oficjalne podziękowania
Podczas styczniowego posiedzenia zarządu każdy z funkcjonariuszy otrzymał certyfikat uznania, wręczony przez przewodniczącą Rady Parku Leslie Ruffing, a także pamiątkowe shadow boxy, przekazane przez komendanta Park Police Steve’a Schindlbecka.
Władze Park District podkreśliły, że wieloletnia służba odchodzących funkcjonariuszy miała realny wpływ na jakość życia w Naperville oraz na wysoki poziom bezpieczeństwa w przestrzeniach publicznych.
Zakończenie ważnego rozdziału
Przejście na emeryturę porucznika Wehrliego oraz oficerów Goscheya i Wronskiego zamyka istotny rozdział w historii Park Police Naperville, jednocześnie pozostawiając trwałe dziedzictwo profesjonalizmu, zaangażowania i służby społeczności, z której przez lata byli integralną częścią.
Źródło: dailyherald
Foto: Naperville Park District
News Chicago
Duży T.J. Maxx otworzy się w Lincoln Park. Nowy najemca przy Clybourn Corridor
Sieć T.J. Maxx otworzy nowy sklep wielkości 26 000 stóp kwadratowych sklep w jednej z najbardziej atrakcyjnych lokalizacji handlowych w Chicago. Nowy obiekt powstanie w dzielnicy Lincoln Park, w rejonie popularnego Clybourn Corridor, i ma rozpocząć działalność w III kwartale 2026 roku.
Lokalizacja i zakres inwestycji
Sklep powstanie pod adresem 939 W. North Avenue, na południowo-wschodnim narożniku ulic North Avenue i Sheffield Avenue. Zgodnie z ogłoszeniem, przedstawiciele T.J. Maxx podpisali 10-letnią umowę najmu, a cały budynek przejdzie gruntowną modernizację.
Za przebudowę odpowiada zespół deweloperski MCZ Development. Planowane zmiany obejmują m.in. nową elewację, duże okna od podłogi do sufitu oraz pełne unowocześnienie przestrzeni handlowej.
Strategiczne znaczenie dla rynku detalicznego
Jak podkreślił Alex Katz, dyrektor w Farpoint Development, pozyskanie tak dużego najemcy wzmacnia pozycję handlową tej części Lincoln Park. Według dewelopera inwestycja potwierdza, że nieruchomość stanowi „bramę do jednego z najważniejszych korytarzy handlowych w północnym Chicago” i wpisuje się w długofalową strategię repozycjonowania tego obszaru.
Parking i sąsiedztwo znanych marek
Jednym z kluczowych atutów lokalizacji, który miał znaczenie przy wyborze T.J. Maxx na najemcę parteru, jest zadaszony parking wewnętrzny, rzadko spotykany w tej części miasta. Nowy sklep znajdzie się w bezpośrednim sąsiedztwie takich marek jak Nordstrom Rack i Williams Sonoma, a także w tym samym budynku co Fitness Formula Clubs.
Otwarcie w 2026 roku
Zgodnie z zapowiedzią inwestorów, otwarcie sklepu planowane jest na III kwartał 2026 roku. Nowa lokalizacja ma stać się jednym z największych punktów T.J. Maxx w mieście i kolejnym impulsem rozwojowym dla handlu detalicznego w Lincoln Park.

Inwestycja potwierdza utrzymujące się zainteresowanie dużych sieci handlowych prestiżowymi lokalizacjami w Chicago, mimo zmieniających się trendów zakupowych i rosnącej konkurencji ze strony handlu internetowego.
Źródło: dailyherald
Foto: Google Maps, T.J. Maxx
News Chicago
Co z pozwem przeciwko agentom ICE w Chicago po strzelaninie w Minneapolis?
Sędzina federalna Sara Ellis wyraziła w czwartek poważne obawy związane ze śmiertelnym postrzeleniem w środę w Minneapolis przez agenta U.S. Immigration and Customs Enforcement ICE. W związku z tym poprosiła o dodatkowy czas na podjęcie decyzji, czy umorzyć pozew dotyczący stosowania siły przez federalnych agentów wobec protestujących w Chicago i okolicach.
Tło sprawy i wstrzymany zakaz użycia siły
Tuż przed zakończeniem operacji imigracyjnej administracji Donalda Trumpa, znanej jako Operation Midway Blitz, sędzina Sara Ellis wydała w listopadzie wstępne postanowienie (preliminary injunction), które bezterminowo ograniczało możliwość użycia siły przez agentów federalnych, w tym środków kontroli tłumu, takich jak gaz łzawiący.
Dwa tygodnie później Sąd Apelacyjny 7 Okręgu wstrzymał wykonanie tego orzeczenia. W odpowiedzi powodowie złożyli wniosek o dobrowolne wycofanie pozwu.
Wątpliwości sędzi po strzelaninie w Minneapolis
Podczas czwartkowej rozprawy sędzina Ellis zakwestionowała zasadność takiego kroku, przywołując środową strzelaninę w Minneapolis, w której zginęła Renee Good.
Sędzina zwróciła uwagę, że doniesienia medialne sugerowały, iż ofiara była obserwatorką prawną, co – jej zdaniem – nie daje podstaw do poczucia bezpieczeństwa co do działań agentów. Nagrania wideo mają podważać narrację administracji Trumpa, według której użycie broni było uzasadnione rzekomą próbą użycia samochodu jako narzędzia ataku.
Podobna sprawa z Chicago
Ellis odniosła się także do wcześniejszej sprawy Miramar Martinez, która miała miejsce w październiku na południowo-zachodniej stronie Chicago. Kobieta została wówczas postrzelona pięć razy przez agenta U.S. Customs and Border Protection, po oskarżeniach o zablokowanie pojazdów agentów. Martinez zaprzeczała, jakoby stanowiła zagrożenie, a w połowie listopada prokuratura wycofała zarzuty.
Zarzuty wobec administracji i dowódców
W trakcie jesiennego postępowania sędzina Ellis wielokrotnie wskazywała, że administracja Trumpa, a w szczególności dowódca Gregory Bovino, miała wprowadzać sąd w błąd co do charakteru protestów przeciwko działaniom imigracyjnym, by usprawiedliwić użycie siły wobec demonstrantów.
Sędzia planowała na początek marca proces w tej sprawie, opierając się na doniesieniach, że Bovino powróci do regionu Chicago z większym kontyngentem agentów. Umorzenie pozwu oznaczałoby jednak automatyczne odwołanie procesu.
Odpowiedzialność wobec całej grupy
Mimo że pełnomocnicy powodów potwierdzili zamiar wycofania pozwu, Ellis podkreśliła, że sprawa ma charakter pozwu zbiorowego, a klasa została przez nią certyfikowana jesienią.
Zaznaczyła, że umorzenie sprawy spowoduje wygaśnięcie wstępnego zakazu użycia siły, który – jej zdaniem – był uzasadniony zebranymi dowodami, zwłaszcza w kontekście kontaktów rządu z obserwatorami prawnymi, dziennikarzami i protestującymi.
Kolejna rozprawa w styczniu
Sędzina Sara Ellis zdecydowała się nie podejmować decyzji natychmiast i wyznaczyła kolejne posiedzenie sądu na 22 stycznia. Do tego czasu pozostaje otwarte pytanie, czy pozew zostanie umorzony, czy też postępowanie będzie kontynuowane w celu trwałego uregulowania zasad użycia siły przez federalnych agentów wobec cywilów.
Źródło: capitolnewsillinois
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA1 tydzień temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA4 dni temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago3 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago7 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA3 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










