Połącz się z nami

Prawo imigracyjne

Legalny przylot do USA – jakie mamy możliwości i co powinniśmy wybrać?

Opublikowano

dnia

W jaki sposób legalnie przylecieć do  Stanów Zjednoczonych? Sposobów jest kilka i wszystko zależy od naszych dalszych planów związanych z pobytem w USA. Na to i inne pytania odpowiada w studiu Radia Deon Chicago Mecenas Magdalena Grobelski, specjalistka prawa imigracyjnego, która na naszej antenie w każdą środę prowadzi bezpłatny dyżur udzielając porad.

Wybór sposobu na przylot do Stanów Zjednoczonych powinniśmy uzależnić od naszych dalszych planów, wyjaśnia mecenas Magdalena Grobelski. Od tego czy przyjeżdżamy na krótko, czy planujemy tu zamieszkać.

Najprostszym sposobem podróży w celach turystycznych jest w tej chwili wjazd na tzw. ruchu bezwizowym, czyli ESTA.  Wypełnienie wniosku online zajmuje około 10 minut, a pozwolenie jest ważne przez 2 lata, w czasie których można wjeżdżać i wyjeżdżać ze Stanów Zjednoczonych bez ograniczeń.

Zdarzają się także sytuacje odwrotne, że ktoś dostanie odmowę przyznania wizy z konsulatu a uda mu się dostać pozwolenie ESTA i leci do USA. W takim przypadku trzeba jednak liczyć się z tym, że będzie się przepytanym przez urzędników na lotnisku, którzy takiej osoby mogą po prostu nie wpuścić, przestrzega mec. Magdalena Grobelski.

Jak zachować się wtedy w czasie rozmowy z oficerem? Trzeba mieć przy sobie pieniądze, nie można mieć zapisanych kontaktów z hasłem “praca”, sugerującym, że nie przyjechaliśmy w celach turystycznych i trzeba pozwolić na przeszukanie bagaży, radzi specjalistka prawa imigracyjnego.

“I też nie można się denerwować” podkreśla mec. Magdalena Grobelski. Takie zachowanie może sprawić, że osoba zostanie zawrócona do Polski. A powrót jest zawsze na nasz koszt i po kilkunastu godzinach oczekiwania w tzw. “areszcie” na lotnisku, więc warto uniknąć takiej nieprzyjemnej i męczącej sytuacji.

Oficerowie pracujący na lotnisku wiedzą wszystko na nasz temat i są dobrze przygotowani – dostają listę pasażerów zanim samolot wyląduje na lotnisku i wiedzą kogo i dlaczego muszą sprawdzić.

Jeśli dana osoba zamierza przylecieć do Stanów Zjednoczonych i tu pozostać musi podjąć inne drogi legalnego wjazdu do kraju.

Staranie o wizę narzeczeńską należy dobrze przemyśleć, uważa mec. Magdalena Grobelski, ponieważ okres oczekiwania na sponsorowanie takiej osoby jest długi a koszty tej wizy są bardzo duże.

Osoby przylatujące na takiej wizie do USA muszą zawrzeć związek z tą osobą, która ich sponsoruje w ciągu 3 miesięcy od przylotu. Jeśli natomiast para się rozejdzie, osoba przebywająca tu na wizie narzeczeńskiej nie może z nikim innym w USA wejść w formalny związek.

Znacznie szybszym, łatwiejszym i tańszym sposobem jest zawarcie związku małżeńskiego w innym kraju przez obywatela czy obywatelkę USA, np. w Polsce, ale niekoniecznie – może to być chociażby Meksyk czy Dominikana –  a następnie legalne sprowadzenie współmałżonka do Stanów na wizie imigracyjnej, radzi mec. Magdalena Grobelski.

W ramach łączenia rodzin wraz z współmałżonkiem, na tej samej petycji może być sponsorowane dziecko i nie ma tu okresu dodatkowego oczekiwania, przypomina specjalistka prawa imigracyjnego.

Jeśli dziecko kończy 21 lat i nie zawarło jeszcze związku małżeńskiego to możemy je sponsorować mając Zieloną Kartę, a jeśli znajduje się już w związku to do jego sponsorowania jest już potrzebne posiadanie obywatelstwa amerykańskiego.

Zachęcamy do konsultacji telefonicznej z mecenas Magdaleną Grobelski, w celu omówienia swojej sytuacji w Stanach Zjednoczonych i zasięgnięcia porady dotyczących Państwa możliwości i najlepszych dla Was rozwiązań.

Mecenas Magdalena Grobelski prowadzi program na naszej antenie w każdą środę o godzinie 8.30 rano. Od godziny 8.45AM rozpoczyna się dyżur imigracyjny poza anteną.

Słuchacze mogą dzwonić poza anteną i anonimowo pytać o swoje sprawy imigracyjne.

Porady telefoniczne są bezpłatne!

Telefon imigracyjny to 312-217-6824. 

 

Foto: istock/YakobchukOlena/

News USA

Test spisu powszechnego 2030 roku może zawierać pytanie o obywatelstwo

Opublikowano

dnia

Autor:

Planowany test terenowy przed spisem powszechnym w 2030 roku może obejmować pytanie o obywatelstwo. To efekt działań zapowiedzianych przez administrację Donalda Trumpa, które ponownie wywołują debatę o tym, kogo i w jaki sposób powinien obejmować oficjalny spis ludności w Stanach Zjednoczonych.

Test terenowy został zaprojektowany jako narzędzie dla Biura Spisu Ludności, które ma pomóc w lepszym liczeniu grup niedoszacowanych podczas spisu w 2020 roku. Jednocześnie ma on umożliwić dopracowanie metod i praktyk, które zostaną wykorzystane w formularzu spisowym w 2030 roku.

Dyrektywa prezydencka i nowy kierunek

W sierpniu 2025 roku Prezydent Donald Trump polecił Departamentowi Handlu rozpoczęcie prac nad nową formułą spisu powszechnego. Zgodnie z tymi wytycznymi dane populacyjne miałyby wykluczać osoby przebywające w USA nielegalnie, co oznacza istotną zmianę w dotychczasowym podejściu do liczenia mieszkańców.

Pytanie o obywatelstwo i konstytucyjne wątpliwości

Jedno z pytań, które ma się pojawić w teście, brzmi: „Czy ta osoba jest obywatelem Stanów Zjednoczonych?”. Choć podobne pytanie funkcjonuje w American Community Survey, od dziesięcioleci nie było ono częścią właściwego spisu powszechnego.

14. poprawka do Konstytucji USA nakazuje liczenie „całkowitej liczby osób w każdym stanie”, co powszechnie interpretuje się jako obowiązek uwzględniania wszystkich mieszkańców, niezależnie od ich statusu imigracyjnego. To właśnie ten zapis od lat stanowi podstawę sprzeciwu wobec włączania pytania o obywatelstwo do spisu.

Gdzie odbędzie się test terenowy

Praktyczny test formularza zaplanowano w gospodarstwach domowych w Huntsville w Alabamie oraz w Spartanburgu w Karolinie Południowej. W badaniu wykorzystywane są pytania z American Community Survey, a nie z ostatnich formularzy spisowych.

Oprócz kwestii obywatelstwa ankieta obejmuje pytania dotyczące dochodów, warunków mieszkaniowych, takich jak obecność wanny lub prysznica, oraz podłączenia domu do publicznej kanalizacji.

Ograniczona liczba lokalizacji

Początkowo test miał się odbyć w sześciu lokalizacjach w całym kraju. Administracja Trumpa poinformowała jednak o usunięciu czterech z nich, w tym obszarów w Kolorado, zachodniej Karolinie Północnej, zachodnim Teksasie oraz na terenach plemiennych w Arizonie.

Huntsville_Alabama

Huntsville Alabama

Powrót do sporu sprzed lat

Podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa próba dodania pytania o obywatelstwo do spisu została zablokowana przez Sąd Najwyższy. Późniejsze decyzje administracyjne w tej sprawie zostały cofnięte po objęciu urzędu przez prezydenta Joe Bidena w 2021 roku, jeszcze przed publikacją wyników spisu z 2020 roku.

Znaczenie dla reprezentacji politycznej

Ewentualne wprowadzenie pytania o obywatelstwo budzi obawy, że może ono wpłynąć na dokładność spisu i zaniżyć liczbę mieszkańców w niektórych stanach. To z kolei miałoby bezpośrednie przełożenie na podział mandatów w Kongresie oraz głosów w Kolegium Elektorów.

 

Źródło: fox35
Foto: YouTube, WeaponizingArchitecture
Czytaj dalej

News USA

Dane podatników nie będą wykorzystywane do egzekwowania prawa imigracyjnego

Opublikowano

dnia

Autor:

ICE-aresztowanie

Federalna sędzina w stanie Massachusetts nakazała władzom imigracyjnym wstrzymanie praktyki wykorzystywania danych podatników do celów egzekwowania przepisów imigracyjnych. Decyzja ma zablokować możliwość przekazywania wrażliwych informacji z urzędów odpowiedzialnych za podatki i świadczenia do instytucji prowadzących działania deportacyjne.

Orzeczenie wydała w czwartek sędzina Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych Indira Talwani. Zgodnie z jej decyzją, Urząd Skarbowy oraz Administracja Social Security nie mogą udostępniać danych podatników Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego DHS oraz służbom Immigration and Customs Enforcement ICE.

Sędzina zwróciła uwagę, że argumentacja DHS, według której osoby niebędące obywatelami miałyby nie być chronione przez Czwartą Poprawkę przed nieuzasadnionymi przeszukaniami i zatrzymaniami, stwarza pole do nadużyć.

Spór o porozumienie IRS z DHS

Wyrok jest następstwem porozumienia, które IRS sfinalizował w ubiegłym roku z DHS, przewidującego udostępnianie danych podatkowych dotyczących osób podejrzewanych o nieuregulowany status pobytowy i wskazywanych jako cele postępowań deportacyjnych.

Według opisu mechanizmu, służby ICE mogło przekazywać do Urzędu Skarbowego nazwiska i adresy osób, które mogły przebywać w USA nielegalnie, a IRS miał weryfikować te informacje poprzez porównanie z danymi zawartymi w dokumentach podatkowych.

Dlaczego dane podatkowe są tak wrażliwe

W tle sprawy znajduje się fakt, że osoby pracujące bez uregulowanego statusu są prawnie zobowiązane do płacenia federalnych podatków od dochodów. Aby rozliczyć się z fiskusem, IRS wydaje im Individual Taxpayer Identification Numbers i gromadzi dane osobowe, w tym adresy zamieszkania.

To właśnie ten kanał stał się przedmiotem sporu, bo informacje przekazywane Urzędowi Skarbowemu w celu rozliczenia podatków mogły być następnie wykorzystywane jako narzędzie identyfikacji i namierzania osób do działań imigracyjnych.

Granica między administracją a egzekwowaniem prawa

Sprawa uwidacznia rosnące napięcie wokół tego, gdzie kończą się kompetencje instytucji administracyjnych, a zaczyna praktyka organów ścigania.

Decyzja sędziny Talwani jest sygnałem, że wykorzystywanie danych gromadzonych w celu poboru podatków i obsługi świadczeń może być oceniane przez sąd jako działanie wymagające szczególnej ostrożności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi ryzyko masowego wykorzystywania informacji o obywatelach i mieszkańcach do innych celów niż te, dla których zostały zebrane.

Immigration and Customs Enforcement ICE

Co dalej po orzeczeniu

Wyrok wstrzymuje praktykę przekazywania danych w ramach wskazanego modelu współpracy, a jego konsekwencje mogą wykraczać poza Massachusetts, ponieważ dotykają relacji pomiędzy federalnymi instytucjami i standardów ochrony informacji podatkowych.

Jednocześnie spór pokazuje, jak wrażliwa politycznie i społecznie jest kwestia łączenia systemu podatkowego z działaniami imigracyjnymi, szczególnie w sytuacji, gdy od pracowników oczekuje się wypełniania obowiązków wobec państwa, a równocześnie rośnie obawa, że te same dane mogą zostać użyte przeciwko nim.

 

Źródło: scrippsnews
Foto: ICE, istock/pabradyphoto/
Czytaj dalej

News USA

Program wizowy “Gold Card”

Opublikowano

dnia

Autor:

trump-gold-card

Do sądu federalnego w Waszyngtonie (D.C.) został złożony pozew kwestionujący legalność programu wizowego „Gold Card” wprowadzonego przez administrację Trumpa — programu przewidującego przyspieszoną ścieżkę uzyskania stałego pobytu w USA dla zamożnych wnioskodawców w zamian za wysokie wpłaty finansowe.

Z dokumentów sądowych wynika, że sprawa została wniesiona do U.S. District Court for the District of Columbia na początku lutego 2026 r. przez grupy akademickie, organizacje zawodowe oraz indywidualnych powodów.

Pozew wskazuje, że:

▪️ program został utworzony bez wyraźnego upoważnienia Kongresu
▪️ może naruszać Immigration and Nationality Act oraz Administrative Procedure Act
▪️ wykorzystuje istniejące kategorie zielonej karty oparte na zatrudnieniu zamiast nowej kategorii wizowej utworzonej ustawą
▪️ według powodów uprzywilejowuje wnioskodawców opierających się na zasobach finansowych względem kandydatów ocenianych według kwalifikacji
▪️ może wpływać na sytuację naukowców, inżynierów i innych wysoko wykwalifikowanych kandydatów oczekujących w kolejkach EB-1 i EB-2

Powodowie wnoszą o uznanie programu za niezgodny z prawem oraz o wstrzymanie jego dalszego wdrażania.
Sprawa może stać się testem zakresu uprawnień władzy wykonawczej w tworzeniu nowych ścieżek imigracyjnych bez uchwalenia nowej ustawy.

[Źródło: Federal court complaint and national reporting (NYT / Bloomberg Law / Politico]
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: Trump Gold Card

 

Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

luty 2024
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
26272829  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu