News Chicago
W procesie zabójcy policjantki zeznawał jej poważnie raniony partner, Carlos Yanez
W środę, w ramach trwającego procesu Emonte Morgana, zabójcy policjantki Elli French, zeznawał jej partner Carlos Yanez, który został wielokrotnie postrzelony przez oskarżonego. Były funkcjonariusz policji Chicago dokumentował swoje obrażenia, które spowodowały, że spędził wiele czasu w szpitalu, przeszedł kilka operacji i zawsze już będzie osobą niepełnosprawną.
Powolnym, kołyszącym się krokiem, będącym trwałym skutkiem odniesionych ran, Carlos Yanez przeszedł przez salę sądową na piątym piętrze sądu karnego w Leighton, aby zająć stanowisko w drugim dniu procesu oskarżonego bandyty, Emonte Morgana.
Po złożeniu przysięgi Yanez pochylił się i pokazał przysięgłym dołek na czubku głowy, gdzie trafiła go jedna z kul po tym, jak on, French i inny funkcjonariusz zatrzymali Morgana i jego brata w West Englewood.
Powiedział, że trzeba mu było usunąć prawe oko, a na szyi, poniżej prawego ucha, znajduje się guzek, w którym pozostała kula, ponieważ lekarze uważają, że usuwanie jej jest zbyt ryzykowne.
Funkcjonariusz opowiedział, że minął prawie rok intensywnej terapii ambulatoryjnej, od dnia, w którym został ranny, zanim mógł poruszać się za pomocą chodzika. Wśród swoich dolegliwości Carlos Yanez wymienił szumy uszne.
Były policjant powiedział też, że nie pamięta fragmentów zatrzymania, chociaż widział nagrania z kamer umieszczonych na ciele. Jedyne, co pamięta, to, że leżał na plecach i próbował złapać oddech po tym jak dosięgły go strzały i słyszał jak jego partner, Joshua Blas, krzyczał: “Yanez, Yanez, French, French!”.
Yanez pamięta także, jak go podnoszono i przenoszono do radiowozu, który zabrał go do szpitala.
Kiedy się obudził w szpitalu, w ustach miał rurki i nie mógł mówić. Zanim mógł usiąść na wózku inwalidzkim, potrzeba było kilku operacji i dwóch miesięcy pobytu w szpitalu.
Oglądanie nagrań wideo z kamery ciała przedstawiających strzelaninę w sądzie najwyraźniej wywołało u Carlosa Yaneza silne emocje. Podczas odtwarzania pierwszego filmu były funkcjonariusz powoli wziął głęboki oddech. Często wycierał oczy chusteczką, a czasami szorstko pocierał ramię dłonią, jakby chciał złagodzić ból.
Przez cały czas składania zeznań były funkcjonariusz patrzył w sufit i oddychał głęboko, aby zachować spokój.
23-letniemu Emonte Morganowi postawiono między innymi zarzuty morderstwa i usiłowania morderstwa za zabójstwo Elli French i krytyczne zranienie Carlosa Yaneza.
Ryan Carlsen, zastępca obrońcy z urzędu, zapytał Yaneza m.in. o to jak odniesione przez niego obrażenia mogły wpłynąć na to, co widział i słyszał na miejscu zdarzenia. Były funkcjonariusz przyznał, że nie widział przebiegu wydarzeń.
W nocy 7 sierpnia 2021 r. Eric Morgan jechał Hondą CRV ze swoim bratem Emonte Morganem na tylnym siedzeniu, kiedy zostali zatrzymani w West Englewood przez Ellę French i jej dwóch partnerów, funkcjonariuszy Carlosa Yaneza i Joshuę Blasa.
Według prokuratorów Emonte Morgan trzymał w rękach napój i telefon komórkowy i zignorował powtarzające się instrukcje French i Yaneza, aby je odłożyć.
Podczas przepychanki Emonte Morgan wyciągnął pistolet zza paska i strzelił do obu funkcjonariuszy. Chaotyczne momenty zostały uchwycone na noszonych na ciele kamerach funkcjonariusza, które zostaną odtworzone przed ławą przysięgłych.

Emonte Morgan
Filmy zostały pokazane po raz pierwszy w zeszłym tygodniu, gdy sfinalizowano materiał dowodowy, o czym pisaliśmy 21 lutego.
W październiku 25-letni Eric Morgan przyznał się do nielegalnego użycia broni, pobicia śmiercionośną bronią i utrudniania działania wymiaru sprawiedliwości. Sędzina Ursula Walowski skazała Erica Morgana na 7 lat więzienia – maksymalny dozwolony wyrok za postawione mu zarzuty.
Źródło: suntimes
Foto: YouTube
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA6 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA15 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










