Połącz się z nami

News USA

Historyczne lądowanie: amerykański Odyseusz jest już na Księżycu

Opublikowano

dnia

Lądownik misji IM-1 firmy Intuitive Machines, zwany także Odyseuszem lub „Odie”, znajduje się już na powierzchni Księżyca po tym, jak na kilka godzin przed lądowaniem wystąpiły nieoczekiwane problemy. Tym samym na Księżycu wylądował pierwszy komercyjny statek kosmiczny oraz pierwszy pojazd wyprodukowany w USA, od czasu zakończenia programu Apollo ponad 50 lat temu.

„Witamy na Księżycu”.– ogłosił w transmisji internetowej na żywo Steve Altemus, dyrektor generalny Intuitive Machines. O starcie misji pisaliśmy 15 lutego.

Firma była w stanie potwierdzić, że kontrola misji otrzymała sygnały z powierzchni Księżyca wkrótce po wylądowaniu. Jednak dopiero dwie godziny później Intuitive Machines poinformowało, że statek kosmiczny „ustawił się w pozycji pionowej i zaczął wysyłać dane”.

Głównym klientem Intuitive Machines jest NASA, która chce zbadać Księżyc za pomocą robotycznych eksploratorów opracowanych przez prywatnych wykonawców, zanim wyśle tam astronautów pod koniec tej dekady w ramach programu Artemis.

„Dzisiaj po raz pierwszy od ponad pół wieku Stany Zjednoczone wróciły na Księżyc” – powiedział administrator NASA Bill Nelson. „Dzisiaj jest dzień, który pokazuje siłę i obietnicę partnerstwa handlowego NASA. Gratulacje dla wszystkich zaangażowanych w to wielkie i śmiałe przedsięwzięcie.”

Odyseusz wylądował o 6:24PM ET w czwartek po użyciu napędzanego metanem silnika pokładowego do skierowania się w stronę pokrytej kraterami powierzchni i szybkiego zmniejszenia prędkości o 4000 mil na godzinę.

Według Gary’ego Jordana, menedżera ds. komunikacji w NASA, na kilka godzin przed lądowaniem nastąpił problem z systemami nawigacyjnymi Odyseusza, co zmusiło lądownik do skorzystania z technologii eksperymentalnej.

Misja IM-1 odbywa się w ramach odnowionej międzynarodowej wyprawy na powierzchnię Księżyca. Od zakończenia sowiecko-amerykańskiego wyścigu kosmicznego w XX wieku Chiny, Indie i Japonia wysłały statki kosmiczne na Księżyc, a dwa ostatnie lądowały po raz pierwszy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.

Lądownik Odyseusz wielkości budki telefonicznej spędził ostatni tydzień w przestrzeni kosmicznej, przemierzając około 620 370 mil, zanim w środę rano znalazł się na orbicie księżycowej.

Lądownik

Miejsce lądowania to tzw. Malapert A, krater uderzeniowy w pobliżu południowego bieguna Księżyca – obszaru charakteryzującego się zdradliwym i skalistym terenem.

Lokalizacja ta jest strategiczna: biegun południowy cieszy się dużym zainteresowaniem, ponieważ podejrzewa się, że znajdują się na nim zapasy lodu, który można przekształcić w wodę pitną, a nawet paliwo rakietowe na potrzeby przyszłych misji.

Na pokładzie Odyseusza znajduje się sześć ładunków naukowych zaprojektowanych w różnych laboratoriach NASA, które mają działać na powierzchni Księżyca przez maksymalnie siedem dni.

Eksperymenty dotyczą technologii komunikacyjnych, nawigacji i precyzyjnego lądowania oraz gromadzą dane na temat interakcji pióropusza rakietowego i powierzchni Księżyca, a także interakcji pogody kosmicznej i powierzchni Księżyca wpływających na radioastronomię.

Na pokładzie nie brakuje także sztuki i technologii z sektora komercyjnego. Są to materiał izolacyjny opracowany przez firmę Columbia Sportswear, mający chronić Odyseusza przed surowymi temperaturami panującymi na Księżycu, a także pamiątkowe ładunki, takie jak rzeźba przedstawiająca fazy księżyca, zaprojektowana po konsultacjach z artystą Jeffem Koonsem.

Innemu komercyjnemu partnerowi NASA, Astrobotic Technology, nie udało się lądowanie na Księżycu w zeszłym miesiącu. Krytyczny wyciek paliwa spowodował, że lądownik Peregrine nie miał wystarczającej ilości paliwa, aby dotrzeć na jego powierzchnię.

Stanom Zjednoczonym zależy na odzyskaniu obecności na Księżycu, ponieważ NASA koncentruje się na przygotowaniach do wylądowania astronautów na Księżycu. Agencja kosmiczna planuje pierwszą załogową misję na powierzchnię w roku 2026.

O lądowaniu japońskiej misji na Księżycu informowaliśmy 22 stycznia.

 

Źródło: cnn
Foto: YouTube, NASA

News USA

W Teksasie wykonano pierwszą egzekucję w USA w tym roku

Opublikowano

dnia

Autor:

W środę w Teksasie wykonano pierwszą w tym roku egzekucję w Stanach Zjednoczonych. Charles Victor Thompson, skazany za podwójne zabójstwo sprzed niemal trzech dekad, zmarł wieczorem, po podaniu śmiertelnego zastrzyku w więzieniu stanowym w Huntsville.

Wyrok po zbrodni z 1998 roku

Charles Victor Thompson został skazany za zabójstwa z kwietnia 1998 roku, kiedy śmiertelnie postrzelił swoją byłą partnerkę, Glendę Dennise Hayslip, oraz jej nowego partnera, Darrena Keitha Caina, w mieszkaniu na przedmieściach Houston. Cain zginął na miejscu, natomiast Hayslip zmarła tydzień później w szpitalu.

Z akt sprawy wynika, że w noc zabójstw Thompson pojawił się w mieszkaniu byłej partnerki i wdał się w kłótnię z jej nowym partnerem. Wezwana policja nakazała mu opuszczenie kompleksu. Mężczyzna wrócił jednak kilka godzin później i oddał śmiertelne strzały.

Ostatnie słowa skazanego

Przed wykonaniem wyroku Thompson zwrócił się do rodzin ofiar, prosząc je o przebaczenie i wyrażając nadzieję, że z czasem będą mogły się uleczyć po tragedii. Podkreślał, że w tej sytuacji „nie ma zwycięzców”, a egzekucja po latach przynosi kolejne cierpienie.

Tuż przed podaniem pentobarbitalu przeprosił za swoje czyny i zachęcał bliskich, by „stawiali Jezusa na pierwszym miejscu”. Po rozpoczęciu procedury widać było u niego trudności z oddychaniem, po czym wszelki ruch ustał. Zgon stwierdzono o 6:50PM czasu lokalnego.

Reakcje rodzin i prokuratury

Wśród świadków obecny był ojciec jednej z ofiar, który po ogłoszeniu śmierci skazanego wyraził skrajnie negatywne emocje. Prokurator okręgowy powiatu Harris ocenił natomiast, że sprawiedliwości stało się zadość po wielu latach oczekiwania.

Odrzucone apelacje i spór o przyczynę śmierci

Na krótko przed planowaną egzekucją Sąd Najwyższy USA odrzucił ostatnią apelację Charlesa Thompsona. Wcześniej stanowa rada ds. ułaskawień odmówiła zamiany kary śmierci na łagodniejszy wyrok.

Obrona twierdziła, że Thompson nie miał możliwości skutecznego zakwestionowania ustaleń prokuratury dotyczących przyczyny śmierci Hayslip, wskazując na rzekome błędy medyczne podczas leczenia. Argumenty te zostały jednak odrzucone, a ława przysięgłych uznała, że śmierć kobiety była bezpośrednim skutkiem działań skazanego.

Ucieczka z aresztu i ponowny wyrok

Po uchyleniu pierwotnego wyroku śmierci Thompson został ponownie skazany w 2005 roku. Wkrótce po ogłoszeniu wyroku uciekł z aresztu powiatu Harris, opuszczając budynek niemal bez przeszkód. Przez trzy dni pozostawał na wolności, zanim zatrzymano go w Luizjanie.

W późniejszych wypowiedziach wspominał ucieczkę jako chwilę złudnej wolności, zanim ponownie trafił do więzienia.

Kontekst kary śmierci w USA

Teksas od lat pozostaje stanem z największą liczbą wykonanych egzekucji, choć w 2025 roku to Floryda przeprowadziła ich najwięcej. Kolejna egzekucja w Stanach Zjednoczonych zaplanowana jest na luty i dotyczy skazanego za zabójstwo podczas napadu z końca lat 80-tych. Zostanie wykonana na Florydzie.

 

Źródło: AP
Foto: Prokuratura Powiatu Harris, istock/JJ Gouin/
Czytaj dalej

News USA

Amazon tnie 16 tysiący etatów w drugiej fali zwolnień. Ludzi zastępuje AI

Opublikowano

dnia

Autor:

Amazon ogłosił we wtorek kolejną rundę masowych zwolnień, w ramach której pracę straci około 16 tysięcy pracowników korporacyjnych. To już druga tak duża redukcja zatrudnienia w ciągu trzech miesięcy i jeden z najbardziej znaczących ruchów kadrowych spółki od kilku lat.

Sztuczna inteligencja i zmiany strukturalne

Technologiczny gigant nie ukrywa, że jednym z powodów redukcji etatów jest coraz szersze wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji, która ma przejmować część zadań wykonywanych dotąd przez pracowników biurowych. Równolegle firma kontynuuje proces zmniejszania zespołów, które znacząco rozrosły się w czasie pandemii.

Beth Galetti, wiceprezes Amazon odpowiedzialna za zasoby ludzkie, podkreśliła, że celem zmian jest uproszczenie struktury organizacyjnej, ograniczenie liczby szczebli zarządzania oraz redukcja biurokracji. Spółka nie ujawniła jednak, które działy ani lokalizacje zostaną dotknięte zwolnieniami.

Kolejny etap po jesiennych zwolnieniach

Obecna fala cięć następuje po październikowej decyzji o redukcji 14 tysięcy stanowisk. Część zespołów zakończyła wówczas reorganizację, jednak inne procesy restrukturyzacyjne przeciągnęły się do początku tego roku.

Pracownicy zatrudnieni w Stanach Zjednoczonych otrzymają 90 dni na znalezienie nowej roli wewnątrz firmy. Osoby, którym się to nie uda lub które nie zdecydują się na zmianę stanowiska, mogą liczyć na odprawy, wsparcie w poszukiwaniu pracy oraz utrzymanie świadczeń zdrowotnych przez określony czas.

Największe zwolnienia od 2023 roku

To największa redukcja zatrudnienia w Amazonie od 2023 roku, kiedy firma zlikwidowała 27 tysięcy miejsc pracy. Dyrektor generalny Andy Jassy, który od 2021 roku konsekwentnie realizuje politykę cięcia kosztów, już wcześniej zapowiadał, że rozwój generatywnej AI będzie w kolejnych latach ograniczał zapotrzebowanie na pracowników korporacyjnych.

Jednocześnie Amazon podkreśla, że zwolnienia nie wynikają ze słabej kondycji finansowej. W ostatnim kwartale zyski firmy wzrosły niemal o 40 procent, osiągając około 21 miliardów dolarów, a przychody przekroczyły 180 miliardów dolarów.

Szerszy trend na rynku pracy

Decyzje Amazona wpisują się w szerszy trend obserwowany w amerykańskiej gospodarce. Po okresie intensywnego zatrudniania w czasie pandemii wiele dużych firm technologicznych i handlowych ogranicza dziś liczbę etatów, dostosowując wydatki do nowych realiów.

Dane z rynku pracy wskazują na wyraźne spowolnienie rekrutacji w USA, a ekonomiści coraz częściej mówią o środowisku „bez zatrudniania i bez zwalniania”, przerywanym jednak punktowymi, dużymi redukcjami etatów. Na decyzje przedsiębiorstw wpływają niepewność gospodarcza, wysoka inflacja, zmienne polityki handlowe oraz szybki rozwój sztucznej inteligencji.

Zwolnienia także w innych firmach

Tylko w ostatnich dniach podobne kroki ogłosiły inne duże spółki. UPS zapowiedział ograniczenie nawet 30 tysięcy miejsc pracy w związku ze zmniejszeniem liczby przesyłek, a Pinterest poinformował o planach redukcji poniżej 15 procent załogi w ramach reorganizacji i inwestycji w AI.

Informacje o zwolnieniach w Amazonie nie wywołały jednak negatywnej reakcji inwestorów. Akcje spółki z siedzibą w Seattle nieznacznie wzrosły przed środową sesją giełdową.

 

Źródło: AP
Foto: istock/Robert Way/Daria Nipot/
Czytaj dalej

News USA

Bank of America i JPMorgan Chase wesprą Trump Accounts. Tysiąc dolarów dla dzieci pracowników

Opublikowano

dnia

Autor:

Dwa największe amerykańskie banki, Bank of America oraz JPMorgan Chase, zapowiedziały, że przekażą po 1 tys. dolarów w ramach dopłat do tzw. Trump Accounts dla dzieci swoich pracowników. Program oszczędnościowy, ogłoszony przez Biały Dom w ubiegłym roku, ma wspierać długoterminowe zabezpieczenie finansowe dzieci urodzonych w trakcie drugiej kadencji Prezydenta Donalda Trumpa.

Na czym polega Trump Account

Trump Account to preferencyjne podatkowo konto oszczędnościowe, które rząd federalny zakłada dla kwalifikujących się dzieci, wpłacając na start 1 tys. dolarów. Środki te mają być inwestowane na rynku akcji w imieniu dziecka.

Z programu mogą skorzystać dzieci urodzone w Stanach Zjednoczonych pomiędzy 1 stycznia 2025 roku a 31 grudnia 2028 roku.

Wsparcie ze strony największych banków

JPMorgan Chase zadeklarował, że wyrówna rządową wpłatę dla dzieci swoich pracowników, którzy zdecydują się na otwarcie Trump Account. Prezes banku Jamie Dimon podkreślił, że inicjatywa wpisuje się w długofalowe zaangażowanie firmy w dobrobyt finansowy pracowników i ich rodzin, ułatwiając im wczesne oszczędzanie i planowanie przyszłości.

Podobną decyzję ogłosił Bank of America, który nie tylko dopłaci po 1 tys. dolarów do kont dzieci uprawnionych pracowników, ale również umożliwi dokonywanie dodatkowych wpłat z wynagrodzenia przed opodatkowaniem.

Do programu dołączają kolejne firmy

Inne duże przedsiębiorstwa również zapowiedziały wsparcie dla Trump Accounts. Intel poinformował, że przekaże środki na konta dzieci swoich pracowników, wzmacniając w ten sposób inwestycje w przyszłość rodzin osób zatrudnionych. Wcześniej podobne deklaracje złożyły m.in. Charles Schwab, BlackRock, BNY oraz Charter Communications.

W grudniu technologiczny przedsiębiorca Michael Dell wraz z żoną Susan zapowiedzieli darowiznę w wysokości 250 dolarów na każde Trump Account dla 25 milionów amerykańskich dzieci, co łącznie ma oznaczać inwestycję rzędu 6,25 mld dolarów. O ich decyzji informowaliśmy 3 grudnia.

Bank of America

Bank of America

Kiedy rodziny mogą zacząć wpłaty

Administracja Donalda Trumpa poinformowała, że rodziny będą mogły rozpocząć własne wpłaty na Trump Accounts od 4 lipca. Poza rządową wpłatą początkową maksymalna suma wpłat na jedno dziecko wynosi 5 tys. dolarów rocznie. Pracodawcy mogą przekazywać do 2,5 tys. dolarów rocznie w sposób zwolniony z podatku, wliczając się w ten limit.

Długoterminowe oszczędzanie dla dzieci

Środki zgromadzone na Trump Account co do zasady nie mogą być wypłacone przed ukończeniem przez dziecko 18. roku życia. Według administracji program ma pomóc rodzinom w przyszłości sfinansować edukację, zakup domu, zabezpieczenie emerytalne lub inne kluczowe potrzeby finansowe.

 

Źródło: cbs
Foto: istock. JPMorgan Chase
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

luty 2024
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
26272829  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu