Połącz się z nami

News USA

2023 r. był niespodziewanie czasem wzrostu gospodarczego. Zyskali właściciele planów 401(k)

Opublikowano

dnia

Prawie wszyscy, od Rezerwy Federalnej po szefów wielkich banków, uważali, że w zeszłym roku prawdopodobnie w amerykańską gospodarkę uderzy recesja. Zamiast tego rok 2023 przyniósł lepszy niż oczekiwano wzrost gospodarczy i spadającą inflację – to dobra wiadomość zarówno dla inwestorów z Wall Street, jak i posiadaczy planów 401(k).

Wszystkie trzy główne indeksy giełdowe zamknęły się w czwartek na wzrostach po tym, jak nowe dane federalne wykazały, że PKB Stanów Zjednoczonych w 2023 r. wzrósł o około 2,5%, co zaprzeczyło powszechnym przewidywaniom, że produkt krajowy brutto wzrośnie o niewielkie 0,7%.

Choć w ostatnich miesiącach produkcja uległa spowolnieniu, rosnący optymizm inwestorów, że Fed obniży stopy procentowe w tym roku, pomógł giełdzie osiągnąć rekordowe poziomy. Na początku tego roku indeks S&P 500 wzrósł o ponad 2%, po wzroście o 26% w roku ubiegłym.

S&P 500 to indeks giełdowy, w skład którego wchodzi 500 przedsiębiorstw o największej kapitalizacji, notowanych na New York Stock Exchange i NASDAQ. Są to głównie przedsiębiorstwa amerykańskie.

Obecnie dobre czasy przeżywa także wielu Amerykanów, których jedynym oparciem są konta emerytalne.

Według najnowszej aktualizacji Fidelity Investments, jednego z największych dostawców planów emerytalnych w kraju, średnie saldo 401(k) wzrosło do 107 700 dolarów w trzecim kwartale 2023 roku, co oznacza wzrost o 11% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Firma Alight stwierdziła, że aktywność handlowa netto w ramach planów 401(k) uspokoiła się, spadając w ubiegłym roku do poziomu 0,82% z 1,27% w 2022 r. W 2020 roku, kiedy pandemia uderzyła w rynki wynosiła 3,51%.

Niedawne zyski zachęciły również posiadaczy rachunków do dalszego inwestowania w akcje, które według danych Alight na koniec roku stanowiły średnio 70,5% portfeli 401(k), w porównaniu z 68,2% na początku 2023 r.

Oczywiście giełda nie jest odzwierciedleniem całej gospodarki, a ceny akcji rosną i spadają z wielu powodów niezwiązanych z trendami makroekonomicznymi. Eksperci ds. finansów osobistych ostrzegają przed reagowaniem paniką  przy sprawdzani salda 401(k), gdy rynki spadają, lub radością, gdy gwałtownie rosną.

Oszczędności emerytalne mają być utrzymywane w dłuższej perspektywie i zazwyczaj nagradzają cierpliwych. W ciągu ostatniej dekady indeks S&P 500 wzrósł o 172%, pomimo wielu krótkoterminowych wahań.

Jednak na razie zaskakująco silny wzrost gospodarczy w zeszłym roku jest pozytywnym zjawiskiem po ciągłych ponurych oczekiwaniach.

Na lepsze wyniki gospodarki w rzeczywistości wpłynęły wydatki konsumenckie, które były znacznie wyższe niż oczekiwano, a głównym źródłem wsparcia dla nich był odporny rynek pracy, wg Gregory’ego Daco, głównego ekonomista EY-Parthenon.

Wydatki detaliczne na towary (takie jak odzież) i usługi (np. posiłki poza domem), wzrosły o 4,8% między grudniem 2022 r. a grudniem 2023 r.

Pomimo obaw, że Amerykanie przejedli już gotówkę zgromadzoną podczas pandemii, czwartkowe dane pokazały, że oszczędności osobiste wzrosły w ich dochodzie, do 4,5% w 2023 r. z 3,3% w 2022 r., dzięki rosnącym płacom i dobrej kondycji rynku pracy.

Choć analitycy z Wall Street w dalszym ciągu zasadniczo spodziewają się dalszych wzrostów na giełdzie, wielu przewiduje, że nadchodzący rok przyniesie mniej gwałtownych zmian.

Z niedawnego badania Bloomberga wynika, że prognostycy spodziewają się wzrostu indeksu S&P 500 do końca roku do 4950, co oznacza wzrost o 3,8% w stosunku do poziomu, na którym indeks zakończył w zeszłym roku.

Ryzyko recesji również nie wyparowało. Niektórzy analitycy ostrzegają, że rok 2024 może być niekorzystny zarówno dla gospodarki, jak i dla giełdy, co może zagrozić wartości planów 401(k).

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube, istock

News USA

Ford stawia na tańsze modele – kupimy je za mniej niż 40 tysięcy dolarów

Opublikowano

dnia

Autor:

ford

Ford Motor Co. zapowiada wprowadzenie pięciu nowych modeli w cenie poniżej 40 tysięcy dolarów do końca dekady. Decyzja wpisuje się w strategię zwiększenia dostępności pojazdów w czasie, gdy średnia cena nowych samochodów w Stanach Zjednoczonych przekroczyła poziom 50 tysięcy dolarów.

Proces rozszerzania gamy ma rozpocząć się od elektrycznego, czterodrzwiowego pickupa, którego debiut planowany jest na 2027 rok. Kolejne modele mają obejmować zarówno pojazdy spalinowe, jak i z napędem bateryjnym.

Obecnie Ford oferuje dwa modele w cenie poniżej 40 tysięcy dolarów – pickupa Maverick oraz SUV-a Bronco Sport. Nowa linia produktowa ma znacząco poszerzyć ten segment.

Rynek pod presją cen

Strategia koncernu pojawia się w momencie narastającego kryzysu dostępności na rynku motoryzacyjnym. Rosnące ceny wypychają wielu klientów z rynku nowych pojazdów lub zmuszają ich do wydłużania okresów finansowania nawet do siedmiu lat.

Średnia cena sprzedaży nowego samochodu w USA osiągnęła rekordowy poziom 50 326 dolarów w grudniu. W przypadku Forda, którego sprzedaż opiera się głównie na pickupach i SUV-ach, średnia cena była jeszcze wyższa i wyniosła 55 596 dolarów.

Elektryfikacja w niższych cenach

Zapowiadane modele elektryczne poniżej 40 tysięcy dolarów mają powstawać w oparciu o tę samą platformę technologiczną co planowany pickup. Takie podejście ma ograniczyć koszty produkcji i przyspieszyć rozwój oferty.

Ford planuje również wprowadzenie przystępnego cenowo pickupa z napędem benzynowym. Produkcja ma ruszyć w 2029 roku w nowym zakładzie montażowym w Stanton w stanie Tennessee.

Szerszy wybór dla klientów

Koncern zapowiada dalsze rozszerzanie oferty bardziej dostępnych cenowo pickupów i SUV-ów. Nowe modele mają wykorzystywać różne typy napędów, obejmujące silniki spalinowe, hybrydowe oraz w pełni elektryczne.

Strategia ta odzwierciedla zmieniające się oczekiwania konsumentów, którzy coraz częściej poszukują kompromisu pomiędzy ceną, technologią i elastycznością wyboru.

 

Źródło; bloomberg
Foto: Ford
Czytaj dalej

News USA

Uwaga: Alert „do not drive” dla setek tysięcy pojazdów firmy Stellantis

Opublikowano

dnia

Autor:

dodge ram

Producent samochodów Stellantis wydał ostrzeżenie skierowane do właścicieli wybranych modeli marek Chrysler, Dodge, Jeep oraz Ram. Kierowcom zalecono całkowite powstrzymanie się od użytkowania pojazdów do czasu wymiany wadliwych poduszek powietrznych.

Problem dotyczy poduszek Takata

Według informacji przekazanych w oficjalnym komunikacie, około 225 tysięcy pojazdów w Stanach Zjednoczonych nadal wyposażonych jest w niewymienione poduszki powietrzne produkowane przez firmę Takata. To właśnie te elementy od lat stanowią przedmiot jednej z największych akcji serwisowych w historii motoryzacji.

Wskazano, że chemiczny składnik odpowiedzialny za napełnianie poduszek może z czasem ulegać degradacji, szczególnie w warunkach wysokiej temperatury i wilgotności. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do rozerwania inflatora i rozrzucenia metalowych fragmentów wewnątrz kabiny.

Ryzyko poważnych obrażeń

Wadliwe poduszki powietrzne mogą stanowić zagrożenie nawet podczas stosunkowo niewielkich kolizji.  Dotychczas w skali kraju odnotowano co najmniej 28 ofiar śmiertelnych oraz setki przypadków obrażeń powiązanych z eksplozją poduszek Takata.

Modele objęte ostrzeżeniem

Ostrzeżenie obejmuje następujące pojazdy:

  • 2003–2010 Dodge Ram
  • 2004–2009 Dodge Durango
  • 2005–2011 Dodge Dakota
  • 2005–2008 Dodge Magnum
  • 2006–2015 Dodge Charger
  • 2007–2009 Chrysler Aspen
  • 2008–2014 Dodge Challenger
  • 2005–2015 Chrysler 300
  • 2007–2016 Jeep Wrangler
  • 2006–2009 Mitsubishi Raider

Zalecenia dla właścicieli

Kierowcom posiadającym wymienione modele zalecono natychmiastowe zaprzestanie jazdy do momentu wykonania naprawy. Wymiana poduszek powietrznych realizowana jest w ramach akcji serwisowej. Właściciele pojazdów mogą sprawdzić status swojego samochodu poprzez system informacji o akcjach serwisowych prowadzony przez federalne instytucje bezpieczeństwa drogowego.

Największa akcja serwisowa w historii

Wadliwe poduszki powietrzne Takata stały się przedmiotem masowych wycofań, które objęły już dziesiątki milionów pojazdów różnych producentów. Skala problemu sprawiła, że akcja została określona jako najbardziej złożone i największe wycofanie związane z bezpieczeństwem w historii amerykańskiej motoryzacji.

Stellantis podkreśla, że celem obecnego ostrzeżenia jest przyspieszenie napraw i ograniczenie ryzyka dla kierowców, pasażerów oraz innych uczestników ruchu drogowego.

 

Źródło: cbs
Foto: IFCAR
Czytaj dalej

News Chicago

Amazon planuje dostawy dronami na południowych przedmieściach Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

Drony-Prime-Air

Amazon zapowiada, że jeszcze tego lata może uruchomić dostawy paczek dronami dla części klientów na południowych przedmieściach Chicago. Program ma objąć obszary w promieniu ośmiu mil od centrów logistycznych w Markham i Matteson. Wśród miejscowości znajdujących się w zasięgu usługi wymieniane są między innymi Tinley Park, Harvey oraz Flossmoor.

Drony Prime Air będą startować z dwóch centrów realizacji zamówień. Klienci, którzy zdecydują się na tę opcję, mają otrzymywać przesyłki w sposób zautomatyzowany, bez udziału tradycyjnego kuriera. Usługa ma obejmować produkty o wadze do pięciu funtów. Zgodnie z założeniami firmy, czas realizacji zamówienia nie powinien przekraczać dwóch godzin.

Mieszane reakcje mieszkańców

W niektórych społecznościach nowa forma dostaw budzi wątpliwości. Część mieszkańców wyraża obawy dotyczące wpływu dronów na charakter okolicy, poziom hałasu oraz codzienny komfort życia. Dyskusja koncentruje się przede wszystkim wokół kwestii prywatności, bezpieczeństwa oraz estetyki przestrzeni publicznej.

Jak ma wyglądać dostawa

Proces dostawy ma opierać się na wcześniej ustalonych punktach lądowania przy domach lub budynkach mieszkalnych. Klienci będą mogli z wyprzedzeniem określić preferowane miejsce dostarczenia przesyłki, na przykład podjazd, ogród lub wyznaczoną strefę przy posesji. Rozwiązanie to ma umożliwić standaryzację procedur i ograniczenie ryzyka związanego z operacjami dronów.

Koszty i dostępność usługi

Opcja dostawy dronem nie będzie bezpłatna. Członkowie programu Prime mają dopłacać do zamówienia, natomiast klienci bez członkostwa poniosą wyższe opłaty. Usługa będzie dostępna wyłącznie dla wybranych przesyłek spełniających określone kryteria wagowe i rozmiarowe.

Bezpieczeństwo kluczowym elementem programu

Wprowadzenie dostaw dronami wiąże się z rosnącą uwagą poświęcaną kwestiom bezpieczeństwa. W przeszłości odnotowano incydenty techniczne, które stały się przedmiotem analiz i korekt procedur operacyjnych.

Amazon podkreśla, że drony Prime Air posiadają certyfikację Federalnej Administracji Lotnictwa, a systemy zostały zaprojektowane z myślą o minimalizowaniu ryzyka.

Zwolennicy rozwiązania wskazują na potencjalne korzyści, takie jak skrócenie czasu dostaw oraz większa dostępność usług w nagłych sytuacjach. Krytycy zwracają natomiast uwagę na możliwe zmiany w krajobrazie miejskim i codziennym funkcjonowaniu osiedli.

Drony-Prime-Air

Do 15 dronów i loty wyłącznie za dnia

Dwa centra logistyczne mają zostać wyposażone w flotę od 10 do 15 dronów. Każda dostawa będzie realizowana w ramach pojedynczego lotu, po którym urządzenie powróci do bazy. Operacje mają odbywać się wyłącznie w ciągu dnia.

Spotkanie z mieszkańcami

Amazon zapowiedział organizację spotkania informacyjnego dla lokalnej społeczności w przyszłym miesiącu. Wydarzenie ma umożliwić przedstawienie szczegółów programu oraz omówienie pytań i wątpliwości zgłaszanych przez mieszkańców.

 

Źródło: cbs
Foto: Amazon
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

styczeń 2024
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu