Połącz się z nami

News USA

IRS umorzył 1 miliard dolarów kar za niezapłacone podatki

Opublikowano

dnia

Urząd Skarbowy (IRS) uchylił kary za niepłacenie podatków dla kwalifikujących się podatników w latach 2020 i 2021. Z tej ulgi skorzysta prawie 5 milionów podatników a ulga wyniesie szacunkowo 1 miliard dolarów. Sezon podatkowy 2024 rozpocznie 29 stycznia a czas na złożenie zeznania mamy do 15 kwietnia.

Podczas pandemii Covid-19, Urząd Skarbowy IRS tymczasowo zawiesił wysyłanie automatycznych przypomnień o konieczności zapłaty zaległych podatków. Przypomnienia te były zwykle wysyłane w następstwie pierwszego powiadomienia o konieczności zapłaty.

Jednak mimo zawieszenia wezwań, w dalszym ciągu naliczane były kary za nieuregulowanie należności w przypadku podatników, którzy nie zapłacili w całości swoich rachunków w odpowiedzi na pierwotne wezwanie do zapłaty.

Agencja podała, że planuje stopniowo wprowadzać korekty na kontach indywidualnych, biznesowych, powierniczych, majątkowych i organizacji zwolnionych z podatku. Ulga w postaci umorzenia kary skierowana jest głównie do podmiotów zarabiających poniżej 100 000 dolarów rocznie.

IRS skorygował kwalifikujące się konta indywidualne, a następnie na przełomie grudnia i stycznia dokona korekt rachunków firmowych, a kolejno – na przełomie lutego i marca 2024 r. – ma to zrobić dla funduszy powierniczych, nieruchomości i organizacji zwolnionych z podatku.

W przypadku podatników do niej uprawnionych, ulga ma charakter automatyczny i nie wymaga żadnych działań.

Podatnicy, którzy kwalifikują się do ulgi, ale uregulowali już saldo, otrzymają zwrot pieniędzy lub kredyt na poczet zaległych zobowiązań podatkowych. Kara za brak płatności zostanie wznowiona 1 kwietnia 2024 r. dla uprawnionych podatników.

Już niedługo rozpoczyna się sezon podatkowy 2024

Urząd Skarbowy podał, że poniedziałek 29 stycznia jest oficjalnym początkiem sezonu podatkowego 2024, a agencja rozpocznie w ten dzień przyjmowanie i przetwarzanie zeznań podatkowych za 2023 rok.

W przypadku większości podatników ostatecznym terminem złożenia osobistego federalnego zeznania podatkowego, zapłaty należnego podatku lub złożenia wniosku o przedłużenie terminu złożenia wniosku jest poniedziałek 15 kwietnia 2024 r.

Podatnicy w Maine i Massachusetts mają czas do 17 kwietnia na złożenie zeznań podatkowych ze względu na obchody Dnia Patrioty i Dnia Wyzwolenia w tych stanach. Osoby mieszkające na obszarach uznanych przez władze federalne za dotknięte klęską również mogą mieć więcej czasu na złożenie wniosku.

Agencja spodziewa się, że do terminu składania zeznań podatkowych przypadającego na 15 kwietnia 2024 r. rozliczenia złoży ponad 128,7 mln podatników. Większość z nich otrzyma przysługujący zwrot w ciągu 21 dni, choć niektóre zwroty mogą wymagać dodatkowej analizy i mogą potrwać dłużej.

IRS oferuje własną usługę składania zeznań podatkowych w 2024 r

Urząd Skarbowy wdroży w tym roku pilotażowy program Direct File, który umożliwi uprawnionym podatnikom złożenie federalnych zeznań podatkowych za rok 2023 online, bezpłatnie, bezpośrednio w IRS. Program będzie wdrażany etapami i oczekuje się, że będzie powszechnie dostępny w połowie marca.

Według Departamentu Skarbowego stanu Illinois 29 stycznia jest to również dzień, w którym podatnicy stanu Illinois mogą rozpocząć składanie stanowych zeznań na temat podatku dochodowego od osób fizycznych za 2023 rok.

Osoby fizyczne mogą bezpłatnie złożyć formularz IL-1040 online na stronie MyTax Illinois.

O zmienionych w tym roku progach podatkowych i wysokości standardowych odliczeń pisaliśmy 29 grudnia.

Źródło: fox32
Foto: YouTube, istock

News USA

Stan zaprzeczenia: Jak firmy ubezpieczeniowe wpływają na dzisiejszą opiekę zdrowotną

Opublikowano

dnia

Autor:

W ostatnich latach, coraz więcej pacjentów deklaruje poważne trudności z uzyskaniem opieki medycznej. Wysokie udziały własne, skomplikowane procedury oraz masowe odmowy refundacji sprawiają, że nawet osoby z wiedzą medyczną przegrywają z systemem. Jednym z przykładów jest historia Dana Hurleya, lekarza, który przez lata skutecznie walczył z biurokracją ubezpieczeniową w imieniu swoich pacjentów, a sam — w chwili ciężkiej choroby — został przez ten sam system odrzucony.

Lekarz kontra własne ubezpieczenie

Dr Dan Hurley, specjalista otorynolaryngologii, przez lata pomagał pacjentom przechodzić przez gąszcz procedur ubezpieczeniowych. Gdy jednak zdiagnozowano u niego chondrosarcoma — niezwykle rzadki nowotwór kości — sam doświadczył seryjnych odmów refundacji badań i leczenia.

Jak relacjonuje jego żona, Traci Hurley, mimo że oboje byli lekarzami, wielokrotnie spotykali się z odmową pokrycia kosztów podstawowych procedur. Odrzucane były m.in. badania PET, CT, chemioterapia, radioterapia oraz leki wymagające wcześniejszej autoryzacji. Ubezpieczyciele argumentowali, że procedury te „nie są medycznie wskazane”.

Choroba, operacja i częściowa refundacja

Dan Hurley był aktywnym turystą górskim, dopóki uporczywy ból pleców nie okazał się objawem choroby nowotworowej. Aby ratować jego życie, konieczne było usunięcie guza wraz z biodrem. Ubezpieczenie pokryło jedynie część kosztów tej skomplikowanej operacji oraz dalszego leczenia.

Zdaniem Traci Hurley, jeśli dwoje lekarzy miało tak poważne problemy z uzyskaniem zgody na leczenie, sytuacja pacjentów bez wiedzy medycznej musi być dramatyczna każdego dnia.

„Utrudniać życie najbardziej kosztownym pacjentom”

Mechanizm działania systemu ubezpieczeń zdrowotnych wyjaśnia Ron Howrigon, były pracownik firm ubezpieczeniowych, dziś konsultant. Jak podkreśla, około 5% pacjentów generuje aż 50% kosztów leczenia. To tworzy — jego zdaniem — silną zachętę finansową, by maksymalnie utrudniać im dostęp do świadczeń.

Howrigon wskazuje, że model biznesowy ubezpieczycieli jest odwrotny niż w większości branż: im częściej klienci korzystają z produktu, tym mniejsze zyski generuje firma. W efekcie kluczową strategią staje się ograniczanie wykorzystania świadczeń.

dr-dan-hurley-

Dr Dan Hurley

Skala odmów refundacji

Rzeczywista skala odmów jest trudna do precyzyjnego oszacowania, ponieważ firmy ubezpieczeniowe mają obowiązek raportowania danych jedynie dla planów zakupionych przez healthcare.gov.

Analiza CBS News obejmująca około 1,3 mld federalnych roszczeń zdrowotnych z okresu 3 lat pokazuje, że w 2024 roku ubezpieczyciele odrzucili 19% roszczeń w sieci — niemal 1 na 5.

W przypadku największego ubezpieczyciela w kraju, United Healthcare, był to jednak spadek w porównaniu z poprzednimi latami, gdy odrzucano nawet 33% federalnych roszczeń.

Odpowiedź ubezpieczyciela i rola pracodawców

Przedstawiciele United Healthcare twierdzą, że średni wskaźnik wstępnych odmów we wszystkich ich planach wynosi 10%, choć firma nie przedstawiła danych potwierdzających te wyliczenia. Podkreśla także, że w przypadku planów sponsorowanych przez pracodawców to nie ubezpieczyciel decyduje o zakresie świadczeń.

Obecnie około 165 mln Amerykanów korzysta z ubezpieczeń oferowanych przez pracodawców, z czego 65% jest objętych tzw. planami samofinansowanymi. W takich przypadkach to pracodawca projektuje plan zdrowotny i określa, które świadczenia są objęte refundacją, a firma ubezpieczeniowa pełni jedynie funkcję administracyjną.

System pod presją

Historia Dana Hurleya pokazuje, że nawet wysoki poziom wiedzy medycznej nie gwarantuje dziś realnego dostępu do leczenia. W obliczu milionów odmów refundacji rocznie coraz głośniej wybrzmiewa pytanie, czy obecny model ubezpieczeń zdrowotnych w USA faktycznie służy pacjentom — czy przede wszystkim bilansom finansowym.

Źródło: cbs
Foto: Hurley family, istock/Jacob Wackerhausen/
Czytaj dalej

News USA

Gdzie na emeryturę w 2026 roku? Ranking najlepszych rynków mieszkaniowych

Opublikowano

dnia

Autor:

W2026 roku miliony osób w Stanach Zjednoczonych staną przed jedną z najważniejszych decyzji życiowych: gdzie zamieszkać po zakończeniu aktywności zawodowej. Jak wynika z nowego raportu opublikowanego przez GOBankingRates, kluczowym czynnikiem przy wyborze miejsca na emeryturę pozostaje dostępność cenowa mieszkań oraz relacja kosztów życia do dochodów emerytalnych.

Analiza rynków mieszkaniowych dla seniorów

Autorzy raportu przeanalizowali 40 rynków nieruchomości, opisując 20 najbardziej i 20 najmniej korzystnych dla przyszłych emerytów w 2026 roku. Zestawienie powstało na podstawie danych mieszkaniowych serwisu Zillow oraz informacji dotyczących dochodów emerytów pochodzących z U.S. Census.

Celem analizy było określenie, w których miastach dochód emerytalny pozwala realnie na zakup nowego domu bez nadmiernego obciążenia finansowego.

Środkowy Zachód dominuje w rankingu

Z raportu wynika, że w 2026 roku zdecydowaną większość najlepszych rynków mieszkaniowych dla emerytów stanowią miasta położone na Środkowym Zachodzie USA. Region ten od lat cechuje się relatywnie niskimi cenami nieruchomości, stabilnymi społecznościami oraz umiarkowanymi kosztami życia.

Poniżej zestawienie miast, w których — według wyliczeń GOBankingRates — wymagany roczny dochód do zakupu nowego domu jest najniższy:

  • Saginaw, Michigan48 048 USD
  • Mansfield, Ohio47 546 USD
  • Kokomo, Indiana49 883 USD
  • Bay City, Michigan49 692 USD
  • Midland, Michigan62 612 USD
  • Weirton, Wirginia Zachodnia35 589 USD
  • Youngstown, Ohio47 070 USD
  • Lima, Ohio50 475 USD
  • Muncie, Indiana43 339 USD
  • Decatur, Illinois37 676 USD
  • Springfield, Ohio53 480 USD
  • Utica, Nowy Jork58 006 USD
  • Binghamton, Nowy Jork52 167 USD
  • Peoria, Illinois52 145 USD
  • Charleston, Wirginia Zachodnia38 278 USD
  • Rockford, Illinois64 950 USD
  • Flint, Michigan52 889 USD
  • Sandusky, Ohio62 241 USD
  • Wausau, Wisconsin68 419 USD
  • Beckley, Wirginia Zachodnia37 538 USD

Rockford, Illinois

Fala przejść na emeryturę w 2026 roku

Według szacunków przytoczonych w raporcie, około 6,5 mln Amerykanów zakończy aktywność zawodową właśnie w 2026 roku. Skala tego zjawiska sprawia, że rynek nieruchomości — zwłaszcza w tańszych regionach kraju — może w najbliższych miesiącach znaleźć się pod rosnącą presją popytową.

Eksperci podkreślają, że dla przyszłych emerytów kluczowe będzie nie tylko to, gdzie ceny domów są najniższe, ale także dostęp do opieki zdrowotnej, infrastruktury oraz stabilności lokalnych społeczności.

Źródło: fox13
Foto: istock/jtinjaca/monkeybusinessimages/
Czytaj dalej

News USA

Słabe tempo zatrudnienia w USA zamyka trudny rok na rynku pracy

Opublikowano

dnia

Autor:

Dane opublikowane w zeszłym tygodniu przez Departament Pracy pokazują, że amerykański rynek pracy zakończył rok wyraźnie poniżej oczekiwań. W grudniu pracodawcy utworzyli zaledwie 50 000 nowych miejsc pracy, niemal tyle samo co w skorygowanym w dół listopadzie (56 000). Jednocześnie stopa bezrobocia spadła do 4,4 % z 4,5 % miesiąc wcześniej, co było jej pierwszym spadkiem od czerwca.

Firmy ostrożne mimo wzrostu gospodarczego

Najnowsze dane sugerują, że przedsiębiorstwa wstrzymują się z nowymi rekrutacjami, mimo że wzrost gospodarczy w ostatnich kwartałach przyspieszył. Wielu pracodawców intensywnie zatrudniało po pandemii i obecnie nie widzi potrzeby dalszego powiększania kadr.

Inni zachowują ostrożność z powodu niepewności regulacyjnej, zmieniającej się polityki celnej prowadzonej przez Donalda Trumpa, utrzymującej się inflacji oraz szybkiego rozwoju sztucznej inteligencji, która w części branż może ograniczać zapotrzebowanie na pracowników.

Pierwszy odczyt od miesięcy

Grudniowy raport jest szczególnie uważnie analizowany na Wall Street i w Waszyngtonie, ponieważ stanowi pierwszy pełny obraz rynku pracy od trzech miesięcy. Październikowy raport nie został opublikowany z powodu sześciotygodniowego zamknięcia rządu, a dane za listopad były zniekształcone skutkami przerwy w funkcjonowaniu administracji federalnej, która zakończyła się 12 listopada.

Rok spowolnienia po „liberation day”

Cały 2025 rok upłynął pod znakiem słabego wzrostu zatrudnienia, szczególnie po tzw. „liberation day” w kwietniu, gdy administracja Trumpa nałożyła szerokie cła na import z kilkudziesięciu krajów. Choć część z nich później złagodzono lub odłożono w czasie, niepewność utrzymywała się miesiącami.

W pierwszym kwartale 2025 roku gospodarka tworzyła średnio 111 000 miejsc pracy miesięcznie. W trzech miesiącach zakończonych w sierpniu tempo to spadło dramatycznie do 11 000, by następnie nieznacznie odbić do 22 000 w listopadzie.

Rewizje danych i wątpliwości Fed

Ekonomiści ostrzegają, że nawet te słabe liczby mogą zostać jeszcze zrewidowane w dół. W lutym 2026 roku rząd zakończy coroczne porównanie danych z rzeczywistymi zgłoszeniami ubezpieczeniowymi firm. Wstępne szacunki wskazują, że liczba miejsc pracy na marzec 2025 roku może zostać obniżona aż o 911 000.

Dodatkowo przewodniczący Rezerwy Federalnej Jerome Powell przyznał, że statystyki mogą zawyżać wzrost zatrudnienia o około 60 000 miejsc pracy miesięcznie, m.in. z powodu trudności w uwzględnianiu nowo powstających i zamykanych firm.

Rezerwa Federalna między stopami a inflacją

Przy tak słabym rynku pracy Federal Reserve obniżyła swoją kluczową stopę procentową trzykrotnie pod koniec ubiegłego roku, próbując pobudzić branie kredytów, konsumpcję i zatrudnienie. Jednocześnie Powell zasygnalizował, że w najbliższych miesiącach bank centralny może wstrzymać się z dalszymi decyzjami, obserwując rozwój sytuacji gospodarczej.

Jeśli jednak dane za grudzień okazałyby się jeszcze słabsze po rewizjach, mogłoby to wzmocnić argumenty za kolejną obniżką stóp podczas posiedzenia Fed 27–28 stycznia.

Gospodarka rośnie, ale miejsc pracy przybywa wolno

Paradoksalnie, mimo słabego zatrudnienia gospodarka USA nadal się rozwija. W trzecim kwartale 2025 roku wzrost PKB osiągnął 4,3 % w ujęciu rocznym, co było najlepszym wynikiem od dwóch lat, głównie dzięki silnym wydatkom konsumenckim. Federal Reserve Bank of Atlanta prognozuje jednak spowolnienie do nadal solidnych 2,7 % w ostatnich trzech miesiącach roku.

Wielu ekonomistów liczy, że w 2026 roku wzrost przyspieszy, m.in. dzięki ulgom podatkowym przyjętym latem ubiegłego roku, które mogą przełożyć się na wyższe zwroty podatkowe tej wiosny. Jednocześnie coraz częściej wskazuje się, że firmy zwiększają wydajność poprzez technologię, co pozwala im rosnąć bez proporcjonalnego zwiększania zatrudnienia.

Inflacja wciąż problemem

Na sytuację rynku pracy nadal wpływa inflacja, która osłabia realną wartość wynagrodzeń. Ceny wzrosły w listopadzie o 2,7 % rok do roku, pozostając powyżej celu Fedu wynoszącego 2 %. To dodatkowo komplikuje decyzje banku centralnego i perspektywy poprawy sytuacji pracowników.

Grudniowe dane potwierdzają więc kluczowy dylemat amerykańskiej gospodarki: wzrost gospodarczy utrzymuje się na solidnym poziomie, ale rynek pracy wyraźnie traci impet, co może zaważyć na polityce monetarnej i nastrojach ekonomicznych w nadchodzących miesiącach.

Źródło: AP
Foto: istock/Bet_Noire/LD/
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

styczeń 2024
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu