News USA
Teksas chce wprowadzić kontrowersyjne prawo dotyczące imigrantów w marcu
Republikański gubernator Teksasu, Greg Abbott, podpisał w poniedziałek ustawę, która uznaje nielegalny wjazd do Teksasu za przestępstwo stanowe. Jest to bezprecedensowy krok w zaciętej batalii prawnej między stanem a rządem federalnym w sprawie wysiłków na rzecz ograniczenia nielegalnej imigracji.
Ustawa SB 4, przyznaje lokalnym organom ścigania uprawnienia do aresztowania migrantów, a sędziom możliwość wydawania nakazów wydalenia ich do Meksyku.
Jej podpisanie wywołało falę strachu w całej społeczności latynoskiej w Teksasie, która stanowi 40% populacji stanu. Prawo zostało potępione przez organizacje praw obywatelskich i grupy rzeczników imigrantów po przyjęciu go przez legislaturę Teksasu w zeszłym miesiącu.
Oczekuje się, że ustawa zacznie obowiązywać w marcu.
Trwający wzrost migracji na granicy USA-Meksyk wywarł ogromną presję na zasoby lokalne i federalne, a Greg Abbott i administracja Bidena sprzeczały się w sprawie niektórych środków wprowadzonych przez stan mających na celu ograniczenie nielegalnej imigracji wzdłuż południowej granicy.
W niedzielę amerykański urząd celny i ochrony granic ogłosił, że od poniedziałku tymczasowo zawiesi działalność na międzynarodowych przejściach kolejowych w Eagle Pass i El Paso w Teksasie ze względu na wzrost liczby migrantów przekraczających granicę.
Władze graniczne zatrzymały w listopadzie około 192 000 migrantów, co stanowi wzrost o 2% w porównaniu z 188 000 migrantów zatrzymanych w październiku, poinformował szef amerykańskiej straży granicznej Jason Owens.
Członkowie Izby Demokratycznej stwierdzili, że ustawa jest sprzeczna z przepisami rządu federalnego i odzwierciedla prawo dotyczące statusu imigracyjnego Arizony, który przeciwnicy nazwali ustawą „pokaż mi swoje dokumenty” (“show me your papers”).
Ustawa ta została odrzucona przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 2012 r., kiedy podtrzymał on, że to rząd federalny a nie stanowy ustala politykę i przepisy imigracyjne.
Republikański autor projektu ustawy z Teksasu utrzymuje jednak, że środek ten jest zgodny z konstytucją. A dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Policji Miejskiej Teksasu, Kevin F. Lawrence, stwierdził, że „SB 4, przynajmniej w pewnym stopniu, zapewni lokalnym organom ścigania lepsze narzędzia do pracy”.
We wtorek American Civil Liberties Union ACLU pozwała administrację Abbotta w związku z uchwalonym rozwiązaniem. Organizacja określiła ustawę SB 4 jako jedną z najbardziej antyimigracyjnych ustaw przyjętych przez jakikolwiek stan.
Pod koniec zeszłego miesiąca trzech czołowych urzędników powiatów El Paso, Harris i Travis w Teksasie napisało list do prezydenta Joe Bidena, wzywając go do powstrzymania wejścia w życie ustawy SB 4, powołując się na obawy, że rozwiązanie to jest niezgodne z konstytucją i może zmniejszyć bezpieczeństwo społeczności.
Z kolei w poniedziałek Kongresmen Joaquin Castro z Teksasu i 20 innych demokratycznych prawodawców napisali list do Prokuratora Generalnego Merricka Garlanda, wyrażając „poważne zaniepokojenie” ustawą.
Kto może zostać aresztowany?
Ustawa SB 4 pozwala każdemu funkcjonariuszowi organów ścigania w Teksasie aresztować osoby podejrzane o nielegalny wjazd do kraju. Po zatrzymaniu migranci mogą albo zgodzić się na nakaz opuszczenia Stanów Zjednoczonych albo zostać pociągnięci do odpowiedzialności za wykroczenie związane z nielegalnym wjazdem i stanąć przed sądem.
Migrantom, którzy nie opuszczą kraju, może ponownie grozić aresztowanie pod poważniejszymi zarzutami.
Funkcjonariusze zatrzymujący podejrzaną osobę muszą mieć prawdopodobną przyczynę aresztowania, która może obejmować bycie świadkiem nielegalnego wjazdu lub obejrzenie go na nagraniu wideo.
Tego prawa nie można egzekwować wobec osób legalnie przebywających w USA, w tym osób, którym przyznano azyl lub które są zapisane do programu Deferred Action for Childhood Arrivals DACA.
Jednak krytycy, w tym prezydent Meksyku Andrés Manuel López Obrador, obawiają się, że nowe prawo może prowadzić do profilowania rasowego i separacji rodzin.
Gdzie będzie egzekwowane prawo?
Prawo można egzekwować w dowolnym miejscu w Teksasie. Republikański Kongresmen stanu David Spiller, który przedstawił projekt ustawy w Izbie Reprezentantów Teksasu, spodziewa się, że zdecydowana większość aresztowań będzie miała miejsce w promieniu 50 mil od granicy USA-Meksyk.
Niektóre miejsca będą jednak niedostępne. Nie będzie można dokonywać aresztowań w szkołach publicznych i prywatnych; w kościołach, synagogach lub innych miejscach kultu; a także w szpitalach i innych placówkach opieki zdrowotnej.
Zgodnie z prawem Teksasu migranci, którym nakazano opuszczenie kraju, byliby wysyłani do portów wejściowych wzdłuż granicy z Meksykiem, nawet jeśli nie byliby obywatelami Meksyku.
Czy prawo jest zgodne z konstytucją?
Eksperci prawni i grupa zajmująca się prawami imigrantów stwierdzili, że to rozwiązanie stanowi wyraźny konflikt z uprawnieniami rządu USA do regulowania imigracji.
Kluczowym twierdzeniem we wtorkowym pozwie złożonym przez ACLU i inne grupy jest to, że narusza on klauzulę supremacji Konstytucji Stanów Zjednoczonych. W pozwie zarzuca się Teksasowi próbę „stworzenia nowego systemu stanowego regulującego imigrację, który całkowicie omija system federalny i jest z nim sprzeczny”.
Greg Abbott i inni Republikanie stwierdzili, że prezydent Joe Biden nie robi wystarczająco dużo, aby kontrolować południową granicę o długości 1950 mil.
Rząd USA nie powiedział jeszcze, czy zakwestionuje prawo stanu Teksas, tak jak to miało miejsce w przypadku rozwiązania przyjętego w Arizonie. Natomiast Prezydent Meksyku zapowiedział, że jego kraj podejmie interwencję.
Źródło: cnn, fox32
Foto: YouTube, Biuro Grega Abbotta
News USA
Naturalne planowanie rodziny. Mało par kończy pełny kurs w swojej diecezji
Programy naturalnego planowania rodziny prowadzone w katolickich diecezjach w Stanach Zjednoczonych nadal mierzą się z dużą różnicą między liczbą osób zainteresowanych podstawowymi informacjami a tymi, które przechodzą pełne szkolenie. Raport Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych za 2025 rok wskazuje również na niewielkie budżety, ograniczoną liczbę etatowych pracowników i dużą zależność od wolontariuszy. Jego wyniki przedstawia Ojciec Paweł Kosiński SJ.
W styczniu 2025 roku do udziału w corocznym badaniu dotyczącym diecezjalnej posługi naturalnego planowania rodziny, określanego skrótem NFP, zaproszono 196 diecezji. Kwestionariusz wypełniło 61 z nich.
Podobnie jak w poprzednich latach wyniki pokazują dużą różnicę pomiędzy liczbą par rozpoczynających edukację w zakresie NFP a liczbą tych, które później uczestniczą w pełnym kursie. Autorzy raportu wskazują, że problem wymaga dalszych badań na poziomie poszczególnych diecezji.
Ponad 18 tysięcy osób otrzymało informacje, pełny kurs ukończyło znacznie mniej
W 2025 roku łącznie 18 211 osób w badanych diecezjach otrzymało informacje lub instruktaż dotyczący naturalnego planowania rodziny. Pełny kurs NFP odbyło natomiast 7 518 osób.
Raport wskazuje na potrzebę dokładniejszego zbadania przyczyn tej różnicy. Poznanie powodów, dla których część uczestników nie kontynuuje edukacji, ma pomóc diecezjom w odpowiednim dostosowaniu programów i skuteczniejszym docieraniu do par.
Dr Annevay Conlee, wiceprezes ds. usług zdrowotnych dla kobiet w OSF HealthCare, uważa, że rozwijanie programów NFP jest ważne między innymi z punktu widzenia zdrowia kobiet. OSF HealthCare jest zintegrowanym systemem opieki zdrowotnej założonym przez Siostry Trzeciego Zakonu św. Franciszka.
NFP nie tylko w kontekście planowania ciąży
Według dr Annevay Conlee metody oparte na świadomości płodności, określane jako FABM, pozwalają nie tylko planować lub odkładać ciążę, ale także obserwować zdrowie kobiety i rozpoznawać nieprawidłowości. Jej zdaniem daje to możliwość podejmowania działań służących przywracaniu i wspieraniu zdrowia.
Conlee wskazuje również, że metody te nie powodują skutków ubocznych i potencjalnych długoterminowych konsekwencji, które wiąże ona ze stosowaniem sztucznej antykoncepcji. Podkreśla przy tym znaczenie patrzenia zarówno na zdrowie całej pary, jak i szczególnie na zdrowie kobiety.
Programy opierają się głównie na wolontariuszach
Raport za 2025 rok pokazuje znaczne różnice w sposobie zatrudniania osób odpowiedzialnych za programy NFP w poszczególnych diecezjach. Spośród uczestniczących w badaniu 30 procent wskazało, że korzysta z płatnych pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze oraz z wolontariuszy.
Tylko 16 procent diecezji ma opłacanego koordynatora NFP zatrudnionego na pełny etat. Większość instruktorów, 58 procent, pracuje jako wolontariusze bez jakiegokolwiek wynagrodzenia, natomiast kolejne 16 procent otrzymuje niewielkie świadczenia przeznaczone na pokrycie ponoszonych wydatków.
68 procent diecezji przeznacza na NFP mniej niż 5 tysięcy dolarów
Drugim poważnym problemem pozostaje finansowanie. Spośród diecezji uczestniczących w badaniu aż 68 procent przeznaczyło na programy naturalnego planowania rodziny mniej niż 5 tysięcy dolarów.
Większość diecezjalnych programów NFP korzysta więc z dodatkowych źródeł finansowania. Są to między innymi darowizny przekazywane przez parafie, dotacje od lokalnych rad Rycerzy Kolumba, opłaty pobierane za prowadzenie kursów oraz opłaty związane z późniejszymi konsultacjami.
Coraz mniej par zgłasza się po katolicki ślub
Z informacji docierających ze środowiska opieki zdrowotnej wynika, że mniej par zgłasza się obecnie do Kościoła katolickiego z zamiarem zawarcia małżeństwa. Wraz ze wzrostem liczby osób mieszkających razem przed ślubem oraz wybierających zawarcie małżeństwa poza Kościołem pojawia się pytanie, jakie elementy powinny obowiązkowo znaleźć się na drodze przygotowania do katolickiego małżeństwa.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest wymaganie od par odbycia wybranego kursu spośród kilku dostępnych metod NFP. Diecezja mogłaby jednocześnie zapewniać kupon lub inne wsparcie finansowe umożliwiające skorzystanie z takiego szkolenia.

Edukacja o płodności powinna zaczynać się wcześniej
Siostra M. Mikela Meidl, FSGM, prezes OSF HealthCare, zwraca uwagę, że rozmowa o naturalnym planowaniu rodziny najczęściej rozpoczyna się dopiero w kontekście ciąży lub przygotowania do małżeństwa. Jej zdaniem kształtowanie wiedzy i postaw powinno zaczynać się jednak znacznie wcześniej, przede wszystkim w rodzinie.
Siostra podkreśla również znaczenie wspierania rodziców, aby potrafili prowadzić takie rozmowy bez skrępowania, z pewnością siebie i uważnością na dzieci. Jej zdaniem może to w przyszłości ułatwić młodym ludziom świadome podejście do płodności, małżeństwa i życia rodzinnego.
Źródło: ewtnnews
Foto: istock/nortonrsx/nd3000/
News USA
Rosjanie idą do urn. Pierwsze wybory parlamentarne od ataku na Ukrainę
W Rosji rozpoczęły się trzydniowe wybory do Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu. Głosowanie od 18 do 20 września to pierwsze wybory rosyjskiego parlamentu od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Do udziału uprawnionych jest około 111 milionów wyborców, a równolegle odbywają się wybory regionalne i lokalne.
Głosowanie odbywa się w czasie, gdy Rosja mierzy się ze spowolnieniem gospodarczym oraz skutkami ukraińskich ataków dronowych na rafinerie i magazyny położone daleko od linii frontu. Wybory mają wyłonić wszystkich 450 deputowanych Dumy Państwowej.
Rządząca Jedna Rosja, popierająca Prezydenta Władymira Putina, od lat dominuje w parlamencie. Krytycy rosyjskiego systemu wyborczego wskazują natomiast na ograniczoną możliwość politycznej rywalizacji i brak rzeczywistej opozycji na ogólnokrajowej liście wyborczej.
450 miejsc w Dumie Państwowej
Połowa z 450 mandatów w Dumie Państwowej jest obsadzana na podstawie głosowania na listy partyjne. Pozostałe 225 miejsc przypada kandydatom startującym w jednomandatowych okręgach wyborczych.
Głosowanie zostało rozłożone na trzy dni, od piątku do niedzieli, a wyborcy mogą korzystać również z głosowania elektronicznego. Oprócz wyborów parlamentarnych w 11 regionach wybierani są gubernatorzy, a w 39 regionach członkowie regionalnych organów ustawodawczych.
Rosja organizuje głosowanie także na kontrolowanych przez siebie terenach Ukrainy. Wybory odbywają się więc nie tylko w granicach Federacji Rosyjskiej uznawanych międzynarodowo, ale również na obszarach zajętych przez Rosję podczas wojny.
Jedna Rosja dominuje od początku rządów Putina
Jedna Rosja powstała w 2001 roku w wyniku połączenia ugrupowań popierających Kreml. Od tego czasu pozostaje główną siłą polityczną wspierającą Władimira Putina i dominuje w rosyjskim parlamencie. W wyborach w 2021 roku partia zdobyła ponad dwie trzecie miejsc w Dumie Państwowej. Na jej obecnej liście znajdują się między innymi Minister Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow oraz mer Moskwy Siergiej Sobianin.
Jedną z nowych twarzy promowanych przez ugrupowanie jest korespondent wojenny Jewgienij Poddubny, który został ciężko ranny w ataku ukraińskiego drona. Przedstawiciele Jednej Rosji deklarują dalsze poparcie dla działań wojennych i celów stawianych przez Putina w Ukrainie.
Jabłoko usunięte z ogólnokrajowej listy
W wyborach uczestniczą również ugrupowania określane jako systemowa opozycja, które w najważniejszych sprawach często głosują zgodnie z linią władz. Szczególne znaczenie ma sytuacja liberalnej partii Jabłoko, jedynego zarejestrowanego ugrupowania politycznego sprzeciwiającego się wojnie.
Jabłoko początkowo miało uczestniczyć w głosowaniu na listy partyjne, jednak w sierpniu Sąd Najwyższy Rosji nakazał usunięcie partii z tej części wyborów. Wśród argumentów pojawiło się twierdzenie, że jej antywojenne stanowisko może być traktowane jako dążenie do naruszenia integralności terytorialnej Rosji.
Kandydaci Jabłoka mogą nadal startować w niektórych okręgach jednomandatowych. Tym samym wyborcy nie mają możliwości oddania ogólnokrajowego głosu partyjnego na ugrupowanie otwarcie sprzeciwiające się wojnie.

Moskwa
Komuniści walczą o utrzymanie pozycji
Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej pozostaje jedną z najważniejszych sił w rosyjskim parlamencie od lat 90-tych Od ponad trzech dekad kieruje nią 82-letni obecnie Giennadij Ziuganow, były radziecki urzędnik.
W czasie ponad ćwierćwiecza rządów Putina komuniści krytykowali niektóre elementy polityki władz, unikając bezpośredniej krytyki samego prezydenta. Ugrupowanie zdecydowanie popiera również działania wojenne Rosji w Ukrainie.
Analityk polityczny i niezależny dziennikarz Alexander Bratersky wskazuje, że interesującym elementem głosowania będzie poparcie dla komunistów. Jego zdaniem ich wynik może pokazać skalę niezadowolenia części wyborców z trudności gospodarczych i pogarszającego się poziomu życia.
LDPR i Sprawiedliwa Rosja także popierają wojnę
W wyborach uczestniczy również Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji, która od początku lat 90-tych pozostaje zauważalną siłą w Dumie. Ugrupowanie ma profil ultranacjonalistyczny i podobnie jak komuniści zdecydowanie popiera wojnę w Ukrainie.
O mandaty ubiega się także Sprawiedliwa Rosja, obecna na rosyjskiej scenie politycznej od około 20 lat. Socjaldemokratyczne ugrupowanie rywalizuje z komunistami między innymi o starszych i znajdujących się w średnim wieku wyborców, którzy z nostalgią odnoszą się do czasów Związku Radzieckiego.
Sprawiedliwa Rosja również popiera działania wojenne. W wyborach startują ponadto mniejsze ugrupowania, między innymi Komuniści Rosji, Partia Emerytów, Zieloni, Partia Demokracji Bezpośredniej oraz Rodina.
Nowi Ludzie zabiegają o młodszych wyborców
Partia Nowi Ludzie powstała krótko przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi w 2021 roku. Ugrupowanie próbowało prezentować się jako bardziej liberalna propozycja skierowana do młodszych wyborców, klasy średniej oraz środowisk związanych z nowymi technologiami.
W 2021 roku Nowi Ludzie uzyskali nieco ponad 5 procent głosów, co pozwoliło im utworzyć niewielką frakcję parlamentarną. Bratersky określa ugrupowanie jako liberalnie nastawioną partię wspieraną przez bardziej technokratyczną część rosyjskiego establishmentu.
Po wykluczeniu Jabłoka część wyborców sprzeciwiających się wojnie może traktować Nowych Ludzi jako jedną z niewielu dostępnych alternatyw na liście partyjnej. Bratersky wskazuje, że wynik tego ugrupowania może być obserwowany jako jeden z sygnałów nastrojów wśród tej części elektoratu.
Wybory w cieniu wojny
Tegoroczne głosowanie ma szczególne znaczenie ze względu na wojnę w Ukrainie. Są to pierwsze wybory do Dumy Państwowej od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku.
Władymir Putin podczas sierpniowego kongresu Jednej Rosji powiązał działalność ugrupowania z wysiłkiem wojennym, wskazując, że jego zadaniem jest podejmowanie działań prowadzących do zwycięstwa Rosji. Władze przedstawiają udział w wyborach także jako wyraz jedności państwa w czasie wojny.
Bratersky zwraca uwagę, że wybory pozostają jednym z niewielu legalnych sposobów, za pomocą których obywatele mogą wyrazić niezadowolenie z władz. Jego zdaniem nawet część zwolenników Putina może krytycznie odnosić się do Jednej Rosji jako partii kojarzonej z państwową biurokracją.

Władymir Putin
Wyniki wcześniejszych wyborów były kwestionowane
Od czasu objęcia władzy przez Władymira Putina w 2000 roku Jedna Rosja wygrywała wszystkie wybory do Dumy Państwowej, zazwyczaj uzyskując znaczną przewagę nad pozostałymi ugrupowaniami.
Wyniki kolejnych głosowań były jednak wielokrotnie kwestionowane. Po wyborach w 2011 roku zarzuty dotyczące fałszowania wyników doprowadziły do największych protestów ulicznych w okresie rządów Putina.
Po wyborach w 2021 roku niezależni obserwatorzy i statystycy również twierdzili, że rzeczywiste poparcie dla Jednej Rosji było niższe od oficjalnie podanego wyniku. Rosyjskie władze odrzucały zarzuty dotyczące powszechnych fałszerstw wyborczych.

Moskwa
Głosowanie potrwa do niedzieli
Lokale wyborcze pozostaną otwarte przez trzy dni, a głosowanie zakończy się w niedzielę, 20 września. Rosjanie wybierają skład 450-osobowej Dumy Państwowej, a jednocześnie uczestniczą w szeregu wyborów regionalnych i lokalnych.
Najważniejszym politycznym kontekstem głosowania pozostaje wojna w Ukrainie, sytuacja gospodarcza oraz ograniczenie udziału ugrupowań sprzeciwiających się działaniom Kremla. Wybory pokażą przede wszystkim nowy układ mandatów pomiędzy partiami dopuszczonymi do rywalizacji o miejsca w rosyjskim parlamencie.
Źródło: Al-Jazeera
Foto: U.S. Department of State, YouTube, Mos.ru
News USA
Myśliwiec F-16 rozbił się w Michigan. Pilot się katapultował, mieszkańców ewakuowano
Myśliwiec F-16 należący do 149th Fighter Wing Texas Air National Guard rozbił się w czwartek w powiecie Grand Traverse w Michigan. Pilot zdołał się katapultować i w stabilnym stanie trafił pod opiekę medyczną. Katastrofa doprowadziła do zamknięcia dróg, ewakuacji mieszkańców oraz ostrzeżeń związanych z niebezpieczną substancją chemiczną.
Samolot spadł w pobliżu skrzyżowania County Road 633 i Blair Townhall Road. Władze powiatu Grand Traverse zamknęły ruch w rejonie katastrofy, a służby ratunkowe rozpoczęły zabezpieczanie miejsca zdarzenia.
Członek Rady Gminy Blair Nicole Blonshine informowała, że według dostępnych jej informacji nikt na ziemi nie został ranny, a katastrofa nie spowodowała uszkodzeń domów. Policja Stanowa Michigan, wspierająca Biuro Szeryfa Powiatu Grand Traverse, również poinformowała, że nie zgłoszono innych osób poszkodowanych.
Pilot F-16 katapultował się
Przedstawiciel 149th Fighter Wing Texas Air National Guard potwierdził, że pilot zdołał katapultować się z maszyny. Jego stan określono jako stabilny, a po wypadku otrzymał pomoc medyczną.
Texas Military Department poinformował, że F-16 Fighting Falcon wykonywał rutynową misję szkoleniową z Combat Readiness Training Center Air National Guard w Alpena, kiedy doszło do incydentu. Okoliczności katastrofy pozostają przedmiotem dochodzenia.
Możliwe zderzenie z ptakiem
Nagranie rozmów kontrolerów ruchu lotniczego wskazuje, że przed katastrofą samolot mógł zderzyć się z ptakiem. Na tym etapie nie zostało jednak oficjalnie potwierdzone, że właśnie to było przyczyną wypadku. Śledztwo ma ustalić dokładny przebieg zdarzenia i przyczynę utraty maszyny. Służby koncentrowały się jednocześnie na zabezpieczeniu miejsca katastrofy oraz ochronie mieszkańców przed potencjalnymi zagrożeniami.
Najpierw nakaz pozostania w domach, później ewakuacja
Początkowo służby zarządzania kryzysowego wydały nakaz pozostania w domach dla obszaru wzdłuż County Road 633, od Jefferson Place do Blair Townhall Road. Mieszkańcom polecono nie wychodzić na zewnątrz, zamknąć okna i otwory wentylacyjne oraz stosować się do instrukcji służb ratunkowych.
Około godz. 5:00 PM lokalnego czasu wprowadzono następnie nakaz ewakuacji w promieniu jednej mili od miejsca katastrofy. Osobom znajdującym się w tym rejonie polecono oddalić się od skrzyżowania County Road 633 i Jefferson Place.
Schronienie dla mieszkańców w Traverse City
Dla ewakuowanych mieszkańców przygotowano schronienie w Kensington Church przy 6880 Secor Road w Traverse City. Pomoc osobom dotkniętym skutkami katastrofy zapewniały Kensington Church oraz Amerykański Czerwony Krzyż.
Przed godz. 10:00 PM władze zniosły nakaz ewakuacji i poinformowały, że większość mieszkańców może wrócić do swoich domów. Nie dotyczyło to jednak części osób, w tym mieszkańców osiedla Glacier Pond, z którymi służby ratunkowe skontaktowały się bezpośrednio.
Niebezpieczna hydrazyna w miejscu katastrofy
Dodatkowym zagrożeniem po katastrofie okazała się hydrazyna, niebezpieczna substancja chemiczna. Munson Healthcare w Traverse City został wyznaczony jako lokalny punkt dekontaminacji po tym, jak ratownicy i członkowie lokalnej społeczności zostali narażeni na kontakt z tą substancją.
Osobom, które znajdowały się w promieniu jednej mili od miejsca katastrofy i mają objawy, zalecono skorzystanie z pomocy medycznej. Osoby bez objawów powinny obserwować swój stan zdrowia i zwracać szczególną uwagę na kaszel, świszczący oddech lub problemy z oddychaniem. W przypadku pojawienia się takich symptomów powinny zgłosić się po pomoc medyczną.
Trwa dochodzenie w sprawie katastrofy
Władze nie podały dotychczas oficjalnej przyczyny rozbicia się F-16. Choć rozmowy kontrolerów ruchu lotniczego sugerują możliwość zderzenia z ptakiem, ostateczne ustalenia mają przynieść prowadzone dochodzenie. W katastrofie nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani rannych na ziemi. Pilot przeżył dzięki katapultowaniu się z maszyny, a jego stan po zdarzeniu określono jako stabilny.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA1 tydzień temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuTymek Kucharczyk walczy o mistrzostwo Indy NXT i milion dolarów. „Plan jest prosty – wygrać”
-
News Chicago5 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA4 dni temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News USA4 tygodnie temuUjawniono informacje o amerykańskiej współpracy z Iranem przy deportacjach
-
News Chicago4 dni temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości












