Połącz się z nami

News Chicago

24 000 funty zapasów wyleciały z Chicago na Maui. Pomoc jest bardzo potrzebna

Opublikowano

dnia

24 000 funtów zapasów wyleciało z Chicago w środę po południu, aby pomóc ludziom w rekonwalescencji po pożarach na Maui. Samolot United Airlines, który wystartował z międzynarodowego lotniska O’Hare, był załadowany zapasami, w tym żywnością w puszkach, mlekiem modyfikowanym dla niemowląt i produktami higienicznymi. Przesyłka została zorganizowana po prośbie o materiały z Kings Cathedral Church na Hawajach.

Samolot zatrzyma się w Denver przed przybyciem na lotnisko Kahului w czwartek, podały United Airlines w oświadczeniu. Następnie powróci z setkami pasażerów uciekających przed zniszczeniem.

Bank Żywności Północnego Illinois także miał rozpocząć wysyłanie 41 palet produktów suchych z ALDI we współpracy z Feeding America w środę rano.

Pożary Maui są najbardziej śmiercionośnymi w Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatnich 100 lat, a urzędnicy ostrzegają, że liczba ofiar śmiertelnych, która obecnie wynosi ponad 100 – wzrośnie. Płomienie poruszały się z prędkością 800 jardów na minutę, napędzane suchą trawą i silnymi wiatrami z przechodzącego huraganu.

Jak pomóc ofiarom pożarów na Maui

Eksperci zalecają upewnienie się, że organizacja charytatywna, którą chcemy wspomóc jest legalna – najlepiej wybrać znane grupy o ugruntowanej pozycji. Informacje o nich można znaleźć w GuideStar i Charity Navigator.

Council for Native Hawaiian Advancement przekazuje darowizny i twierdzi, że 100% z nich trafi do organizacji Maui wspierających działania humanitarne. Zawiera również listę potrzebnych towarów, w tym artykuły dla niemowląt, artykuły pierwszej pomocy, pościel i koce oraz inne przedmioty.

Hawaii Community Foundation poszukuje darowizn pieniężnych dla Maui Strong Fund. 100% pieniędzy zostanie przeznaczone na potrzeby społeczności.

Maui United Way poszukuje datków na pomoc w przypadku pożarów. Mówi, że zapewni bezpośrednią pomoc rodzinom i organizacjom non-profit dotkniętym pożarem.

GoFundMe utworzył stronę zbiórek pieniędzy na pomoc przeciwpożarową Maui, które zostały zweryfikowane przez jej zespół. Zbiórki pieniędzy są przeznaczone dla rodzin i osób, które straciły domy i inne mienie w pożarze lub które zostały dotknięte w inny sposób. GoFundMe będzie dodawać kolejne zbiórki pieniędzy po ich weryfikacji.

Maui Food Bank poszukuje darowizn pieniężnych, a także darowizn żywności i innych artykułów.

Maui Humane Society poszukuje datków, ponieważ dostarcza schroniskom artykuły dla zwierząt i zestawy ratunkowe, aby ludzie i zwierzęta mogły przebywać razem. Weterynarze i inni profesjonaliści pracują jako wolontariusze w schroniskach i innych miejscach.

Amerykański Czerwony Krzyż zbiera pieniądze na pomoc humanitarną. Informuje, że ponad 200 wyszkolonych pracowników z Maui, innych wysp hawajskich i innych części kraju – pomaga, a inni są w drodze. Organizacja tworzy schronienia, dostarcza ewakuowanym pomoc i rozpocznie dystrybucję pomocy humanitarnej w najbardziej dotkniętych obszarach, kiedy będzie to możliwe.

Centrum Filantropii ds. Katastrof uruchomiło nowy fundusz pomocy ofiarom pożarów na Maui. Będzie wspierać średnio- i długoterminową odbudowę Maui i innych dotkniętych wysp. Skupi się na udzielaniu dotacji lokalnym organizacjom, które wspierają osoby zmarginalizowane w pracy.

Liczba ofiar śmiertelnych sięgnęła 110

Urzędnicy federalni wysłali na Hawaje mobilną kostnicę z koronerami, patologami i technikami, aby pomogli zidentyfikować zmarłych. Przybyła na wyspę we wtorek rano z ponad 22 tonami materiałów i sprzętu potrzebnego do identyfikacji i przetwarzania szczątków ofiar, takich jak stoły do badań i aparaty rentgenowskie.

Do tej pory zidentyfikowano tylko dwie ofiary, a powiat poinformował, że udało się określić tożsamość jeszcze trzech osób i ujawni nazwiska po powiadomieniu najbliższych krewnych.

Dwie zidentyfikowane ofiary to mieszkańcy Lahaina, 74-letni Robert Dyckman i 79-letni Buddy Jantoc.

Tydzień po rozpoczęciu pożarów niektórzy mieszkańcy nadal mieli przerwy w dostawie prądu, zawodne usługi telefonii komórkowej i niepewność, gdzie uzyskać pomoc. Latający nisko nad wybrzeżem, jednośmigłowy samolot używał głośnika do wydawania informacji o tym, skąd wziąć wodę i zapasy.

Załogi używające psów tropiących zwłoki przeszukały około 32% obszaru, w powiecie Maui— napisano we wtorkowym oświadczeniu. Gubernator poprosił o cierpliwość, ponieważ władze zostały przytłoczone prośbami o odwiedzenie spalonego obszaru.

Szef policji Maui, John Pelletier, ponowił apel do rodzin z zaginionymi krewnymi o dostarczenie próbek DNA. Jak napisano w oświadczeniu powiatu, do tej pory przesłano 41 próbek, a ze szczątków uzyskano 13 profili DNA.

Gubernator ostrzegł, że ofiar może być znacznie więcej.

Czynnikiem komplikującym poszukiwania jest weekendowa pogoda, która ma przynieść burze z deszczem i silnym wiatrem.

Prezydent Joe Biden zapowiedział we wtorek, że on i pierwsza dama Jill Biden odwiedzą Hawaje „tak szybko, jak to będzie możliwe”, ale nie chce, aby jego obecność przeszkadzała w odbudowie i sprzątaniu wyspy.

 

Źródło: suntimes, nbc
Foto: Unitad Airlines, YouTube

News Chicago

Peoples Gas wnioskuje o podwyżkę taryf o 202,3 mln USD. Mieszkańcy Chicago protestują

Opublikowano

dnia

Autor:

Spółka Peoples Gas złożyła w poniedziałek do Illinois Commerce Commission wniosek o podwyżkę taryf w wysokości 202,3 milionów dolarów, co wywołało ostrą reakcję organizacji konsumenckich i ekologicznych. Jeśli regulator zatwierdzi wniosek, przeciętne rachunki za gaz dla gospodarstw domowych w Chicago wzrosną o około 10–11 dolarów miesięcznie.

Trzecia duża podwyżka w krótkim czasie

Proponowana podwyżka pojawia się 3 lata po rekordowej decyzji z 2023 roku, gdy Peoples Gas otrzymało $303 mln – największą podwyżkę w historii stanu. We wtorek kilkanaście organizacji konsumenckich, środowiskowych i społecznych protestowało przed siedzibą spółki w centrum Chicago, zapowiadając sprzeciw wobec skali i struktury wydatków ujętych we wniosku.

Argumenty przeciwników

Dyrektor ds. komunikacji Citizens Utility Board, Jim Chilsen, ocenił, że wniosek to „skok po gotówkę” w czasie, gdy miasto wchodzi w jeden z najchłodniejszych okresów zimy, a wiele rodzin zmaga się z rosnącymi kosztami leków i żywności.

Przeciwnicy wniosku podkreślają, że ciężar inwestycji jest przerzucany na odbiorców końcowych.

Proces regulacyjny i wcześniejsze decyzje ICC

Illinois Commerce Commission ICC będzie analizować wniosek przez około 11 miesięcy. W tym czasie strony społeczne mogą składać ekspertyzy i raporty kwestionujące zasadność wydatków.

W ostatnich latach ICC zaostrzyła podejście do kosztów, obcinając w 2023 roku wnioskowane podwyżki oraz odrzucając ponad 40% zgłaszanych wydatków u innych operatorów, m.in. Ameren i Nicor.

Stanowisko spółki: bezpieczeństwo i infrastruktura

Przedstawiciele Peoples Gas tłumaczą, że dodatkowe przychody są niezbędne, aby wykonać polecenie ICC dotyczące wycofania ponad 1 000 mil starych, żeliwnych rur do 2035 roku.

Spółka wskazuje na inflację kosztów budowlanych oraz cele środowiskowe, argumentując, że modernizacja ograniczy wycieki i przygotuje system na czystsze źródła energii, takie jak biometan i wodór. Firma utrzymuje też, że koszty ogrzewania w Chicago pozostaną niższe niż w innych dużych miastach USA.

Tańsze alternatywy – zdaniem ekspertów – pomijane

Organizacje ekologiczne i konsumenckie kwestionują jednak przyjętą strategię. Abe Scarr, dyrektor Illinois Public Interest Research Group, wskazuje na tzw. relining – wykładanie istniejących rur specjalną powłoką – jako tańszą i szybszą metodę, która może wydłużyć żywotność rur nawet o 100 lat, ograniczyć wycieki i ryzyko awarii.

Spór o zysk dla akcjonariuszy

Dodatkowe kontrowersje budzi propozycja podniesienia stopy zwrotu z kapitału własnego z 5,5% do 10,1%.

Spółka-matka WEC Energy Group była wyceniana na 34,3 mld USD na koniec 2025 roku i wypracowała 1,2 mld USD zysku w pierwszych 9 miesiącach 2025. Krytycy pytają, czy skala zysków uzasadnia dodatkowe obciążenia dla klientów.

Ilu odbiorców dotyczy sprawa

Peoples Gas obsługuje około 894 000 klientów w Chicago (mieszkalnych, komercyjnych i przemysłowych) oraz 165 000 na północnych przedmieściach. Dla nich nadchodzące postępowanie taryfowe zdecyduje o wysokości rachunków w 2027 roku i o kierunku modernizacji miejskiej infrastruktury gazowej.

Ostateczna decyzja regulatora przesądzi, czy i w jakiej skali podwyżka wejdzie w życie.

Źródło: capitolnewsillinois
Foto: Peoples Gas, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Rodzina chicagowskiego przedsiębiorcy zmarłego w areszcie ICE domaga się drugiej sekcji zwłok

Opublikowano

dnia

Autor:

Rodzina Nenko Gantcheva, 56-letniego przedsiębiorcy z Chicago, który zmarł 15 grudnia w areszcie Służby Imigracyjnej i Celnej ICE, zabiega o drugą, prywatną sekcję zwłok. Okoliczności śmierci mężczyzny chorego na cukrzycę wciąż pozostają niejasne, a bliscy twierdzą, że nie otrzymali dotąd wyczerpujących odpowiedzi od władz federalnych.

Śmierć w prywatnym ośrodku detencyjnym

Nenko Gantchev zmarł w North Lake Correctional Facility w Baldwin, Michigan – prywatnym więzieniu działającym na zlecenie ICE i należącym do GEO Group, o czym pisaliśmy tutaj. Przedstawiciele ICE poinformowali wcześniej, że śmierć jest „podejrzewana jako naturalna”, a oficjalna przyczyna wciąż jest w trakcie ustalania.

Z dokumentów dyspozytorskich, do których dotarł zespół śledczy stacji ABC7, wynika, że 15 grudnia o 9:15 p.m. oficer z ośrodka zgłosił dyżurnemu, iż „osadzony jest nieprzytomny” i że prowadzona jest reanimacja CPR.

Co istotne, zgłoszenie trafiło nie na 911, lecz na linię administracyjną powiatu. Ratownicy dotarli na miejsce, a o 10:08 p.m. wezwano lekarza sądowego po stwierdzeniu zgonu osadzonego.

Dochodzenie i opóźnione powiadomienia

Śledztwo prowadzi Biuro Szeryfa Powiatu Lake, co – jak podkreślono – jest standardową procedurą przy zgonach na terenie powiatu. Biuro Szeryfa przekazało jednak, że funkcjonariusze nie zostali powiadomieni o śmierci Gantcheva aż do momentu usunięcia ciała z ośrodka.

Rodzina chce odpowiedzi i prywatnej ekspertyzy

Nenko Gantchev mieszkał w Chicago od trzech dekad, prowadził firmę transportową i ubiegał się o zieloną kartę po ślubie z obywatelką USA 8 lat temu. Został zatrzymany 23 września podczas rozmowy ws. statusu imigracyjnego, a następnie – po dobie spędzonej w ośrodku detencyjnym w Broadview – przewieziony do North Lake, gdzie przebywał 82 dni.

Bliscy mężczyzny twierdzą, że w tygodniach poprzedzających śmierć, jego stan zdrowia wyraźnie się pogarszał. Rodzina obawia się, że zgłaszane dolegliwości były ignorowane, m.in. w kontekście cukrzycy typu 2 oraz zaleconego badania echokardiograficznego, które – według relacji – nie zostało wykonane.

Pełnomocnik rodziny, Brian Salvi, poinformował, że kancelaria oczekuje na wyniki pierwszej sekcji, a równolegle zleca prywatną w celu weryfikacji ustaleń.

Wcześniej Departament Stanu oraz ICE zapewniały, że „w żadnym momencie osoby zatrzymane nie są pozbawiane opieki doraźnej”, a środowisko detencji ma być „bezpieczne i humanitarne”.

Presja polityczna i szerszy kontekst

Sprawa wywołała reakcję ustawodawców. Kongresmenka Delia Ramirez (3. Okręg ) wezwała do „gruntownego i przejrzystego śledztwa”, podkreślając konieczność zapobiegania kolejnym zgonom w prywatnych ośrodkach detencyjnych.

Parlamentarzyści z Illinois i Michigan zażądali wstępnych ustaleń do 9 stycznia.

Według danych, do których dotarli śledczy, od listopada w North Lake odnotowano dwie próby samobójcze. Nenko Gantchev był jednym z 433 osób z rejonu Chicago przewiezionych do North Lake w pierwszych 5 tygodniach operacji imigracyjnej Midway Blitz administracji Trumpa.

North Lake Correctional Facility

North Lake Correctional Facility

Rosnące obawy o warunki w detencji

Ustawodawcy wskazują, że w ubiegłym roku w areszcie ICE zmarło co najmniej 30 osóbnajwięcej od ponad 20 lat.

„To nie jest odosobniony przypadek” – podkreśliła Ramirez – „to wzorzec nieludzkich warunków”.

Rodzina Nenko Gantcheva liczy, że druga sekcja zwłok i pełne ujawnienie dokumentów pozwolą wyjaśnić przyczyny śmierci i pociągnąć do odpowiedzialności winnych.

Źródło: abc7
Foto: YouTube, North Lake Correctional Facility
Czytaj dalej

News Chicago

Od wczoraj płacimy więcej za przejazdy Uber w centrum miasta – nowe strefy

Opublikowano

dnia

Autor:

Miasto Chicago znacząco rozszerza obowiązujący podatek w wysokości $1.50 od przejazdów usługami rideshare, takimi jak Uber czy Lyft. Opłata, dotychczas ograniczona do ścisłego centrum, od 6 stycznia obejmuje rozległe obszary North Side, West Side i South Side.

Nowe granice strefy opłat

Dotychczasowa granica strefy podatku przebiegała około 2 mile na wschód od skrzyżowania Ashland i Diversey. Po zmianach, zachodnia granica zostaje przesunięta: biegnie w dół Ashland, skręca i sięga dalej na zachód aż do Western Avenue. Każdy pasażer rozpoczynający kurs w tym obszarze zapłaci dodatkowe $1.50 w godzinach 6:00 a.m.–10:00 p.m.

Nowa strefa rozciąga się:

  • od wschodu: E. 31st Street wzdłuż jeziora (z wyłączeniem Navy Pier i McCormick Place) do N. Foster Avenue,
  • następnie wzdłuż Foster do N. Ashland,
  • dalej na południe do W. Diversey i na zachód do N. Western Avenue,
  • następnie na południe do W. 18th Street i z powrotem na wschód do S. State Street, kończąc na E. 31st Street.

Dotychczasowa „strefa śródmiejska” została przemianowana na „congestion zone”. Miasto wprowadziło także drugą “strefę kongestii” na South Side, ograniczoną przez E. Hyde Park Blvd., E. 60th St., S. Lake Shore Drive i S. Cottage Grove Ave.

Głosy kierowców i ekspertów

Wieloletni kierowca rideshare Richard Juarez, który wykonał ponad 48 000 kursów w ciągu 11 lat, przyznaje, że od dawna mierzy się z pytaniami pasażerów o rosnące opłaty. Jego zdaniem rozszerzenie strefy przyniesie więcej skarg, a koszt zostanie przerzucony na klientów.

Eksperci podkreślają, że decyzja zwiększa koszty codziennego poruszania się po mieście bez samochodu. Joe Schwieterman, profesor transportu na DePaul University, ocenia, że rozszerzenie opłaty nie zmniejszy znacząco korków. Zwraca uwagę, że podatek obowiązuje aż do 10:00 p.m., kiedy natężenie ruchu jest już stosunkowo niskie.

Wyjątki i stawki

Pasażerowie rozpoczynający kursy przy Navy Pier i McCormick Place nie zapłacą nowej dopłaty $1.50, jednak w tych lokalizacjach nadal obowiązuje oddzielna opłata $5. Tańsze pozostają przejazdy jak Uber Pool, gdzie dopłata wynosi 60 centów. Dodatkowo opłata jest zniesiona w weekendy.

Co to oznacza dla pasażerów

Choć miasto argumentuje zmiany potrzebą ograniczania ruchu i pozyskania środków na budżet, kierowcy i eksperci są zgodni: największy ciężar poniosą pasażerowie. Dla wielu mieszkańców i turystów oznacza to kolejny wzrost kosztów poruszania się po jednym z najdroższych miast w kraju.

Źródło: cbs
Foto: City of Chicago, YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

sierpień 2023
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu