News Chicago
Illinois jest krainą cudów, przekonują twórcy dokumentalnego filmu o wierze: God Is Alive
Centralne Illinois nie cieszy się zbytnią miłością. Jest płaskie, słabo zaludnione i wietrzne — przychodzi na myśl oklepane wyrażenie „kraj przelotowy”. Ale to także kraina cudów. Tak mówią Andrew Hansen i ksiądz Michael Trummer, którzy spędzili tydzień podróżując po regionie, aby przybliżyć ludziom niesamowite historie wiary i cudów poprzez oryginalny film dokumentalny, którego premiera miała miejsce w zeszłym miesiącu. O ciekawym projekcie mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Godzinny film „God Is Alive” dokumentuje pięć „cudownych” historii, opowiedzianych przez katolików z Illinois, przeplatanych ujęciami dwóch rozmawiających gospodarzy. Film jest dostępny do obejrzenia online za darmo.
Andrew Hansen, który jest dyrektorem ds. komunikacji w diecezji Springfield, wyprodukował film dokumentalny z ks. Michaelem Trummerem, używając jednej profesjonalnej kamery, kilku mikrofonów w klapie i dwóch kamer w smartfonach. Film powstał po łącznie około roku pracy, z czego tylko siedem dni poświęcono na kręcenie.
Hansen w trakcie swojej pracy jako dyrektor ds. komunikacji miał kilka lat temu okazję przeprowadzić wywiad z księdzem Martym Smithem z Jerseyville w stanie Illinois. Smith miał poważne wątpliwości, czy zostać księdzem, dopóki Bóg odpowiedział na jego modlitwy w cudowny sposób.
Historię księdza Marty’ego Smitha wykorzystał potem w filmie i zainspirowała go by poszukać więcej takich cudownych zdarzeń w centralnym Illinois.
Ksiądz Trummer, który służy jako wikariusz parafii św. Bonifacego w Edwardsville i kapelan w Katolickim Liceum im. ks. McGivney w Glen Carbon, został współgospodarzem produkcji by jako ksiądz dzielić się duchowym wglądem w omawiane przypadki.
W trakcie filmu Hansen i ks. Trummer odwiedzają pięć różnych miast w Illinois w poszukiwaniu inspirujących historii wiary. Gospodarze odwiedzili Springfield, aby porozmawiać z Betty Parquette, katoliczką, która jako młoda kobieta odeszła od swojej wiary i dokonała dwóch aborcji. Dziś Parquette jest praktykującą katoliczką i entuzjastyczną działaczką pro-life.

Jedna z cudownych historii przedstawionych w dokumencie jest prawdopodobnie znana wielu katolikom w USA – uzdrowienie Jamesa Fultona Engstroma, które Watykan uznał za dokonane za wstawiennictwem Czcigodnego Fultona J. Sheena. Ks. Sheen, słynny ewangelista i arcybiskup, urodził się w diecezji Peoria w stanie Illinois w 1895 roku i jest na drodze do świętości.
Andrew Hansen i ks. Trummer przeprowadzili wywiad z matką Jamesa, Bonnie Engstrom, która stanęła w obliczu najgorszego koszmaru nowego rodzica, gdy James urodził się bez oznak życia. Potrzebując cudu, żarliwie modliła się o wstawiennictwo ks. Sheena. James jest dziś zdrowym chłopcem, mimo że przez 61 minut po urodzeniu nie biło jego serce.
Inne historie ujęte w filmie „God Is Alive” obejmują między innymi historię Sary Reichert z wiejskiego powiatu Adams w pobliżu Quincy, która mówiła o opiece nad swoją upośledzoną umysłowo córką Hope oraz o tym, jak Bóg nauczył ją, aby nie utożsamiać inteligencji z wartością.
Na koniec Grant Wilson opowiada o swoim cudownym uzdrowieniu z ciągłego bólu pleców spowodowanego różną długością nóg.
Andrew Hansen i ks. Trummer uważają, że tworząc dokument, dali ewangelizujące świadectwo wiary katolickiej.
Od premiery filmu, która miała miejsce 8 lipca otrzymali wiele pozytywnych opinii i komentarzy na jego temat, także od osób niewierzących.
„Co najważniejsze, [film] uczy wiary, promuje wiarę w pozytywny sposób, a my po prostu potrzebujemy więcej promowania naszej wiary w pozytywny sposób. Ostatecznie zajmujemy się inspirowaniem innych i pomaganiem ludziom w ich podróży wiary. I nigdy nie wiadomo, jak historia może pomóc komuś w życiu religijnym” – powiedział Hansen.
Film powstał przy skromnym budżecie wynoszącym zaledwie kilkaset dolarów. Nieoszlifowany, partyzancki styl kręcenia filmów w rzeczywistości przyczynił się do „intymności” filmu i ostatecznie do jego sukcesu, uważa Andrew Hansen. Wg niego jest to rodzaj projektu, który inne diecezje katolickie mogłyby skopiować.
Źródło: cna
Foto: YouTube, Andrew Hansen
Kościół
S. Maksymiliana Kamińska zaprasza na rekolekcje „Uzdrowienie po aborcji” w Chicago
Zbliżają się rekolekcje „Uzdrowienie po aborcji”, skierowane do osób, które bezpośrednio lub pośrednio uczestniczyły w aborcji i z tego powodu doświadczają cierpienia psychicznego oraz duchowego. Rekolekcje są szansą na poradzenie sobie ze stratą, poczuciem winy i wewnętrzne “uzdrowienie”. Spotkania odbędą się w dniach 20–22 lutego w Chicago, w miejscu objętym dyskrecją.
Prowadzenie i cel rekolekcji
Rekolekcje poprowadzi s. Maksymiliana Kamińska MChR, należąca do do zakonu Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla, wraz z kapłanem i zespołem. Od 13 lat posługuje ona w Chicago, prowadząc Poradnię Rachel, która w szczególny sposób wspiera Polaków mieszkających w USA.
Celem rekolekcji jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni do uzdrowienia wewnętrznego, doświadczenia przebaczenia oraz Miłosierdzia Bożego, a także do przeżycia spotkania duchowego z własnym dzieckiem.
Działalność Poradni Rachel
Poradnia Rachel realizuje trzy główne obszary pomocy:
- Wsparcie po stracie dziecka – dla rodziców po poronieniu, śmierci okołoporodowej, a także dla kobiet, które oddały dziecko do adopcji i zmagają się z konsekwencjami emocjonalnymi tej decyzji.
- Pomoc kobietom w ciąży kryzysowej – dla osób nakłanianych do aborcji lub znajdujących się w tzw. niechcianej ciąży; pomoc obejmuje wymiar duchowy, psychologiczny i materialny.
- Uzdrowienie po aborcji – dla osób, które dokonały aborcji bezpośrednio lub pośrednio i cierpią z tego powodu emocjonalnie i psychicznie.
Zapisy i informacje
Zgłoszenia oraz dodatkowe informacje prowadzi Poradnia Rachel. Kontakt: s. Maksymiliana Kamińska MChR, tel. +1 773 656 7703.
Rekolekcje mają charakter zamknięty i dyskretny. Organizatorzy podkreślają, że udział w nich jest zaproszeniem do drogi uzdrowienia, nadziei i pojednania.

Foto: trójcowo.com
Ciekawostki
Jonathan Roumie znany z „The Chosen” tym razem wystąpił w komedii romantycznej
Jonathan Roumie, szeroko znany z roli Jezusa w popularnym serialu „The Chosen”, tym razem pojawia się na ekranie w całkowicie innym wcieleniu. W filmie „Solo Mio”, którego premiera miała miejsce 6 lutego, aktor zamienia biblijne szaty na garnitur, występując w lekkiej komedii romantycznej osadzonej w Rzymie. O zupełnie innej roli Roumie’go mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Od ról religijnych do komedii obyczajowej
Jonathan Roumie po raz pierwszy wcielił się w Jezusa w 2019 roku, zdobywając dzięki tej roli międzynarodową rozpoznawalność. W 2023 roku zagrał także postać pastora Lonniego Frisbee w filmie „Jesus Revolution”. „Solo Mio” jest jego pierwszą od lat rolą niezwiązaną bezpośrednio z tematyką wiary.
Aktor podkreśla, że była to dla niego odświeżająca zmiana. Jak przyznał, możliwość zagrania bohatera, który nie dźwiga na sobie ciężaru losów świata, okazała się miłym doświadczeniem i pozwoliła mu wejść w inną narrację aktorską.
Fabuła osadzona w Rzymie
„Solo Mio” opowiada historię Matta Taylora, nauczyciela plastyki granego przez Kevina Jamesa. Bohater zostaje porzucony przed ołtarzem w Rzymie, ale mimo to decyduje się odbyć opłaconą wcześniej podróż poślubną. W trakcie pobytu spotyka innych nowożeńców, w tym Neila – granego przez Roumiego – oraz Juliana, w którego wciela się Kim Coates. Między bohaterami rodzi się przyjaźń oparta na rozmowach, radach i wzajemnym wsparciu.
Współpraca z Kevinem Jamesem
Jonathan Roumie zdradził, że jego udział w projekcie był efektem osobistej relacji z Kevinem Jamesem. Aktorzy poznali się podczas wielkopostnych rekolekcji, a kilka lat później James zaproponował mu udział w filmie. Roumie nie krył, że decyzja była dla niego naturalna, ponieważ ceni Jamesa zarówno jako artystę, jak i człowieka kierującego się w życiu wiarą.
Postać Neila i wspólne cechy z Jezusem
Choć nowa rola znacząco różni się od wcześniejszych kreacji religijnych, Roumie dostrzega między nimi pewne podobieństwo. Jego bohater Neil jest początkującym terapeutą, który chce pomagać ludziom w leczeniu emocjonalnych ran. Zdaniem aktora to właśnie empatia i „wielkie serce” stanowią punkt styczny tej postaci z jego wcześniejszym ekranowym wizerunkiem Jezusa.
Męska przyjaźń jako ważny motyw
Jednym z kluczowych tematów filmu jest męska przyjaźń oparta na szczerości i wzajemnym wsparciu. Jonathan Roumie podkreśla, że we współczesnej kulturze relacje między mężczyznami często są przedstawiane w sposób uproszczony lub negatywny. Jego zdaniem kino potrzebuje powrotu do opowieści, które pokazują zdrową męskość i braterstwo bez ideologicznych uproszczeń.

Kevin James i Jonathan Roumie w filmie “Solo Mio”
Powrót do klasycznego kina obyczajowego
Aktor określa „Solo Mio” jako film nawiązujący do dawnych, uniwersalnych historii – prostych, ciepłych i zrozumiałych dla szerokiej publiczności. Jego zdaniem to właśnie takie produkcje były przez lata najbardziej cenione i zapamiętane przez widzów.
Nowy etap bez zerwania z dotychczasową misją
Jonathan Roumie przyznaje, że część widzów może podchodzić do filmu z rezerwą, oczekując, że zawsze będzie kojarzony wyłącznie z rolą Jezusa. Podkreśla jednak, że „Solo Mio” pozostaje spójne z wartościami, które są mu bliskie jako artyście. W jego ocenie nowa rola nie jest odejściem od dotychczasowej drogi, lecz jej naturalnym rozwinięciem w innym gatunku filmowym.
Źródło: cna
Foto: Angel Studio
NEWS Florida
Floryda chce zmiany konstytucji w sprawie religii w szkołach publicznych
Izba Reprezentantów Florydy przyjęła w tym tygodniu projekt rezolucji, który może doprowadzić do wpisania ochrony ekspresji religijnej w szkołach publicznych bezpośrednio do konstytucji stanowej. Głosowanie przebiegło w dużej mierze według linii partyjnych i otworzyło drogę do ewentualnego referendum ogólnostanowego.
Na czym polega proponowana zmiana
House Joint Resolution 583 zakłada dodanie nowej sekcji do konstytucji Florydy, która zakazywałaby dyskryminacji uczniów i pracowników szkół publicznych ze względu na religijny punkt widzenia lub formy ekspresji religijnej. Projekt został przyjęty stosunkiem głosów 93 do 17.
Jeśli propozycja uzyska poparcie wyborców, szkoły publiczne musiałyby traktować wypowiedzi i symbole religijne na równi z ekspresją świecką, między innymi w pracach szkolnych, ubiorze, działalności uczniowskiej oraz klubach.
Przewidziano również obowiązek krótkiej, codziennej chwili ciszy oraz możliwość modlitwy lub innego wystąpienia otwierającego podczas mistrzostw szkół średnich, jeśli szkoła o to wystąpi.
Zwolennicy: to nie nowe prawo
Autorzy projektu podkreślali podczas debaty, że rezolucja nie tworzy nowych uprawnień. Ich zdaniem chodzi jedynie o przeniesienie istniejących przepisów ustawowych, które już chronią wolność religijną w szkołach, do rangi konstytucyjnej. „To propozycja, która pozwala wyborcom zdecydować, czy chcą utrwalić obecne przepisy w konstytucji” – argumentują sponsorzy projektu.
Zwolennicy przekonują również, że egzekwowanie tych zasad odbywałoby się w oparciu o już funkcjonujące mechanizmy prawne.
Wątpliwości i pytania o interpretację
Przeciwnicy rezolucji zwracają uwagę na brak precyzyjnych definicji takich pojęć jak „religijny punkt widzenia” czy „ekspresja religijna”. W trakcie debaty pojawiły się pytania o to, kto i na jakiej podstawie decydowałby, co w szkolnych realiach jest wypowiedzią obraźliwą, a co chronioną formą wyrażania wiary.
Obawy dotyczyły również faktu, że wpisanie takich zapisów do konstytucji znacząco utrudniłoby ich ewentualną korektę w przyszłości.

Decyzja należy do wyborców
Rezolucja nie staje się prawem automatycznie. Aby zmiana konstytucji weszła w życie, musi trafić na kartę do głosowania w wyborach ogólnostanowych i uzyskać co najmniej 60 procent poparcia wyborców. Dopiero wtedy zapisy dotyczące ekspresji religijnej w szkołach publicznych stałyby się częścią konstytucji Florydy.
Źródło: fox13
Foto: istock/ ijeab/
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens










