Połącz się z nami

News USA

Jesteśmy zadłużeni po uszy. Bijemy pod tym względem kolejny rekord w tym roku

Opublikowano

dnia

Według opublikowanego w poniedziałek raportu Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, Amerykanie zadłużyli się jeszcze bardziej na początku 2023 r., a rosnąca liczba gospodarstw domowych zalegała z płatnościami za kilka rodzajów pożyczek. Rekordowe koszty ponoszą osoby zaciągające dług na kartach kredytowych.

Według Rezerwy Federalnej zadłużenie amerykańskich gospodarstw domowych osiągnęło najwyższy do tej pory poziom 16,9 bln USD na koniec 2022 r., co oznacza wzrost o 2,75 bln USD od 2019 r. Ale okazuje się, że dług wciąż rośnie a my bijemy nowe rekordy.

W pierwszych trzech miesiącach 2023 r. całkowity wzrost zadłużenia gospodarstw domowych powiększył się o rekordowe 17,05 mln USD, do kwoty 148 mld USD, czyli był 0,9% większy w porównaniu z poprzednim kwartałem.

Zadłużenie wzrosło we wszystkich obszarach. Salda kredytów hipotecznych skoczyły o 121 miliardów dolarów do 12,04 bilionów dolarów na koniec marca, mimo że liczba udzielanych kredytów hipotecznych spadła do najniższego poziomu od 2014 roku.

Tymczasem salda kredytów samochodowych wzrosły o 10 miliardów dolarów w pierwszym kwartale. Zadłużenie z tytułu kredytów studenckich również odnotowało niewielki wzrost, do sumy 1,6 biliona dolarów.

Salda na kartach kredytowych były jedyną formą zadłużenia, która nie wzrosła na początku roku. Salda pozostały niezmienione i wyniosły 986 miliardów dolarów – co i tak jest najwyższym poziomem w historii – w okresie od stycznia do marca.

Pierwszy kwartał roku jest zazwyczaj czasem, kiedy konsumenci powstrzymują wydatki po okresie świątecznym i spłacają swoje zadłużenie. Wg Fed, w ciągu ostatnich 10 lat salda kart kredytowych zwykle spadały o 3% w pierwszym kwartale. Brak tego spadku sugeruje, że wysoka inflacja nadal obciąża finansowo gospodarstwa domowe.

Wzrost wykorzystania kart kredytowych i zadłużenia jest szczególnie niepokojący, ponieważ stopy procentowe są obecnie astronomicznie wysokie.

Według bazy danych Bankrate, która sięga 1985 roku, średnia roczna stopa oprocentowania kart kredytowych, czyli RRSO, osiągnęła nowy rekord 20,33% w zeszłym tygodniu. Poprzedni rekord wynosił 19% i padł w lipcu 1991 roku.

Jeśli ludzie zaciągają długi, aby zrekompensować wyższe ceny, w dłuższej perspektywie mogą zapłacić więcej.

Na przykład, jeśli jesteś winien 5000 USD długu – co ma na swoim koncie przeciętny Amerykanin – obecne poziomy oprocentowania oznaczają, że spłata przy minimalnych płatnościach zajęłaby około 277 miesięcy i kosztowała 7723 USD samych odsetek.

W tym roku nastąpił także wzrost liczby pożyczkobiorców, którzy zmagają się z płatnościami z tytułu kart kredytowych i kredytów samochodowych.

Jeśli stopa bezrobocia zacznie rosnąć – czego wielu ekonomistów oczekuje w związku z agresywnym zacieśnianiem polityki pieniężnej przez amerykański bank centralny – może to być niepokojąca sytuacja dla poziomu zadłużenia konsumentów i poziomu zaległości w spłatach długów.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: istock/Prostock-Studiocyano66/ Suriyawut Suriya

News USA

Historyczny rok na amerykańskich lotniskach. Ruch pasażerski bije rekordy

Opublikowano

dnia

Autor:

Rok 2025 przyniósł historyczny wynik dla krajowego ruchu lotniczego w Stanach Zjednoczonych. Z analizy danych z punktów kontroli bezpieczeństwa wynika, że w minionym roku przez bramki kontroli przeszło ponad 904 miliony podróżnych. Oznacza to nowy roczny rekord, choć tempo wzrostu okazało się wyraźnie niższe niż w poprzednich latach.

Liczba pasażerów zwiększyła się o 2,57 miliona w porównaniu z rokiem 2024. W ujęciu procentowym oznacza to wzrost poniżej jednego procenta. Dla porównania, rok wcześniej ruch lotniczy wzrósł o 5,3 procent, a jeszcze wcześniej odnotowano dwucyfrową dynamikę.

Eksperci zwracają uwagę, że rynek lotniczy pozostaje silny, jednak faza gwałtownego odbicia po wcześniejszych zawirowaniach wydaje się dobiegać końca.

Zmieniające się nawyki podróżnych

Dane pokazują też interesujące przesunięcia w zachowaniach pasażerów. W 2025 roku mniej osób decydowało się na loty na początku tygodnia. Ruch pasażerski w poniedziałki i wtorki odnotował spadki, podczas gdy wyraźne wzrosty pojawiły się w czwartki oraz niedziele.

Taki rozkład może wskazywać na osłabienie podróży służbowych oraz utrzymującą się popularność wyjazdów o charakterze rekreacyjnym, koncentrujących się wokół weekendów.

Nierówny początek roku

Pierwsze miesiące 2025 roku nie przyniosły stabilnego wzrostu. Styczeń rozpoczął się umiarkowanym wzrostem liczby pasażerów, jednak luty odnotował zauważalny spadek. Kolejne miesiące przynosiły niewielkie wahania – zarówno dodatnie, jak i ujemne.

Wyraźne odbicie nastąpiło w okresie letnim, szczególnie w okolicach Święta Niepodległości. Od lipca do października ruch pasażerski systematycznie rósł.

Sezon świąteczny nieco słabszy

Końcówka roku okazała się minimalnie słabsza niż w 2024. Listopad i grudzień przyniosły niewielkie spadki wolumenu podróżnych. W analizach wskazuje się, że na ruch lotniczy mogły wpłynąć czynniki administracyjne oraz niepewność związana z funkcjonowaniem instytucji federalnych.

samolot boeing 747

Więcej dni o ekstremalnym natężeniu

Mimo umiarkowanego wzrostu rocznego, rok 2025 przyniósł wyraźny wzrost liczby dni o bardzo dużym natężeniu ruchu. Aż osiem dni przekroczyło próg trzech milionów pasażerów przechodzących przez punkty kontroli bezpieczeństwa.

Dwukrotnie ustanowiono również nowe rekordy dziennego ruchu pasażerskiego. Najwyższe wolumeny przypadły na okres letni oraz czas po Święcie Dziękczynienia.

Stabilizacja zamiast boomu

Obraz rynku lotniczego w 2025 roku wskazuje na proces stabilizacji. Podróże lotnicze pozostają integralną częścią amerykańskiej mobilności, jednak tempo wzrostu ulega wyraźnemu spowolnieniu. Jednocześnie utrzymuje się wysoki poziom aktywności w okresach wakacyjnych i świątecznych, które nadal generują największe natężenie ruchu.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: istock/Tatsuya Nishizaki/RobertHoetink/
Czytaj dalej

BIZNES

Najgorętsze rynki nieruchomości poza metropoliami: Prowadzi Cape Girardeau w Missouri

Opublikowano

dnia

Autor:

Cape_Girardeau missouri

Największa dynamika cen domów w Stanach Zjednoczonych coraz wyraźniej przesuwa się poza najbardziej znane, nadmorskie metropolie. Pomimo ochłodzenia krajowego rynku nieruchomości, mniejsze ośrodki na Środkowym Zachodzie i Południu notują dwucyfrowe wzrosty wartości, pozostając jednocześnie bardziej dostępne dla nabywców o średnich dochodach.

Silne wzrosty w mniejszych ośrodkach

Zestawienie obszarów metropolitalnych o najwyższym wzroście cen domów jednorodzinnych w ostatnim kwartale pokazuje wyraźną dominację rynków uznawanych dotąd za drugoplanowe. Na pierwszym miejscu uplasowało się Cape Girardeau w stanie Missouri, gdzie ceny wzrosły niemal o 20 procent w ujęciu rocznym, a mediana wartości domu osiągnęła poziom 275 tysięcy dolarów.

Wysoką dynamikę odnotowano również w Cumberland w stanie Maryland, Owensboro w Kentucky, Anniston-Oxford w Alabamie oraz Mobile, także w Alabamie. W każdym z tych regionów wzrosty cen przekroczyły kilkanaście procent.

Dostępność zamiast prestiżu

Dane wskazują na rosnącą atrakcyjność rynków oferujących relatywnie niższe ceny wejścia. W sytuacji, gdy koszty zakupu nieruchomości w największych miastach pozostają wysokie, wielu kupujących kieruje uwagę ku tańszym lokalizacjom, gdzie wzrosty cen idą w parze z większą dostępnością mieszkań.

Trend migracyjny do regionów o niższych kosztach życia nadal odgrywa istotną rolę w kształtowaniu rynku, wzmacniając popyt w mniejszych społecznościach.

Rynki z najwolniejszym wzrostem

Na przeciwległym biegunie znalazły się obszary metropolitalne, w których tempo wzrostu cen pozostaje najniższe. Wśród nich wymieniane są Elmira w stanie Nowy Jork, Farmington w Nowym Meksyku, Boulder i Pueblo w Kolorado oraz Cleveland w Tennessee.

W części przypadków obserwowane jest korygowanie wcześniejszych, gwałtownych wzrostów, szczególnie na rynkach uznawanych za przegrzane.

Cumberland maryland

Cumberland w stanie Maryland

Krajowy rynek wykazuje odporność

Pomimo zróżnicowanej sytuacji regionalnej, krajowa mediana cen domów wzrosła rok do roku o 1,2 procenta, osiągając poziom 414 900 dolarów. Jednocześnie przeciętne miesięczne raty kredytów hipotecznych spadły o 5,7 procenta, co częściowo poprawiło dostępność finansowania.

Ochłodzenie rynku zimą

Zimowe miesiące przyniosły dalsze spowolnienie dynamiki wzrostów cen. Roczne tempo aprecjacji osiągnęło poziomy najniższe od czasu wychodzenia gospodarki z okresu Wielkiej Recesji. Podczas gdy niektóre regiony nadal notują wyraźne wzrosty, inne – w tym Hawaje, Kalifornia, Teksas i Floryda – doświadczają zauważalnych spadków.

Niższe stopy procentowe poprawiają nastroje

Warunki kredytowe pozostają istotnym czynnikiem wpływającym na rynek. Średnie oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych wyniosło 6,09 procenta, co oznacza nieznaczny spadek w porównaniu z poprzednim tygodniem oraz wyraźną poprawę względem analogicznego okresu ubiegłego roku.

wniosek o kredyt hipoteczny

Debata o dostępności mieszkań

Sytuacja na rynku nieruchomości pozostaje przedmiotem intensywnej debaty politycznej. Administracja Prezydenta Donalda Trumpa podkreśla poprawę dostępności mieszkań, wskazując na spadek kosztów finansowania oraz działania na rzecz ograniczenia barier regulacyjnych.

„Kryzys inflacyjny poprzedniej administracji poważnie osłabił marzenie o posiadaniu własnego domu dla milionów Amerykanów, ale obecna polityka gospodarcza przywraca tę możliwość” – stwierdziła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

Rynek nieruchomości w Stanach Zjednoczonych wchodzi w kolejny etap dostosowań. W warunkach większej stabilizacji cen oraz poprawy dostępności kredytów, uwaga kupujących coraz częściej koncentruje się na regionach oferujących równowagę pomiędzy ceną, jakością życia i potencjałem wzrostu wartości.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: Matthew Binebrink, Drowzy, istock/ronstik/
Czytaj dalej

News USA

Amerykańskie uderzenia na łodzie: 11 osób zginęło w najnowszej operacji

Opublikowano

dnia

Autor:

narkoterroryści

We wtorek siły zbrojne Stanów Zjednoczonych poinformowały o przeprowadzeniu kolejnych uderzeń na jednostki pływające podejrzewane o przemyt narkotyków. Według oficjalnego komunikatu poniedziałkowa operacja objęła trzy łodzie, a w wyniku działań zginęło 11 osób.

Ostatnie ataki stanowią część trwającej od miesięcy kampanii wymierzonej w grupy określane przez administrację jako „narkoterroryści”. Od początku operacji, rozpoczętej we wrześniu, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do co najmniej 145 osób.

Operacje na Pacyfiku i Karaibach

Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych przekazało, że celem działań były jednostki poruszające się po znanych szlakach przemytu. Dwie łodzie zostały zniszczone we wschodniej części Oceanu Spokojnego, natomiast trzecia została trafiona na Morzu Karaibskim.

W komunikacie nie przedstawiono dowodów potwierdzających obecność narkotyków na pokładach. Opublikowano natomiast nagrania wideo ukazujące momenty eksplozji i zniszczenia jednostek.

Rosnące napięcia wokół operacji

Prezydent Donald Trump wielokrotnie uzasadniał działania militarne koniecznością ograniczenia napływu narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Administracja podkreśla, że operacje są zgodne z prawem i stanowią element szerszej strategii bezpieczeństwa. Za to krytycy kwestionują zarówno legalność, jak i skuteczność uderzeń, wskazując na brak publicznie dostępnych dowodów.

Działania wojskowe wywołały falę komentarzy po ujawnieniu szczegółów pierwszych operacji. W przestrzeni publicznej pojawiły się pytania dotyczące procedur oraz konsekwencji podejmowanych decyzji.

Uderzenia na łodzie wpisują się w szerszą obecność militarną Stanów Zjednoczonych w regionie Ameryki Łacińskiej. W ostatnich miesiącach administracja zwiększyła aktywność operacyjną, obejmującą zarówno działania morskie, jak i operacje wymierzone w struktury przestępcze.

Debata polityczna w Waszyngtonie

Operacje wojskowe pozostają przedmiotem sporu politycznego. Część ustawodawców Partii Demokratycznej wskazuje na brak formalnej autoryzacji Kongresu dla kampanii militarnej. Próby ograniczenia działań nie uzyskały dotąd wystarczającego poparcia.

Władze wojskowe zapowiadają kontynuację operacji, podkreślając, że działania mają na celu zakłócenie szlaków przemytu oraz osłabienie struktur przestępczych działających w regionie.

 

Źródło: cbs
Foto: U.S. Southern Command, YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

maj 2023
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu