Połącz się z nami

News Chicago

32-letnia Lara Sanoica najmłodszą burmistrz w Rolling Meadows

Opublikowano

dnia

32-letnia Lara Sanoica została pierwszą kobietą-burmistrz Rolling Meadows oraz najmłodszą osobą na tym stanowisku w miasteczku. Prawdopodobnie jest także jedną z najmłodszych wśród burmistrzów przedmieść Chicago. We wtorek wieczorem złożyła przysięgę w sali Rady Miejskiej.

Pochodząca z Rolling Meadows Lara Sanoica była radną 7 Okręgu w miasteczku przez ostatnie cztery lata, po tym, jak po raz pierwszy zaczęła pojawiać się na spotkaniach w ratuszu, aby uzyskać odpowiedzi na temat powodzi w zachodniej części dzielnicy.

Zarządza także zespołem analityków finansowych w CME Group, który zapewnia uczciwość na rynkach. Niedawno wyszła za mąż i kupiła dom niedaleko miejsca, w którym dorastała.

Nowa burmistrz jest młoda w porównaniu z tymi, którzy zajmowali to stanowisko przed nią w 68-letniej historii północno-zachodniego podmiejskiego miasta, ale nie znaczy to, że nie jest doświadczona.

Sanoica przejęła fotel od odchodzącego burmistrza Joe Gallo. Twierdzi, że ma kontakt z mieszkańcami i rozumie zmagania tutejszej populacji, posiada także wiedzę biznesową, ponieważ na co dzień pracuje w instytucji finansowej.

Burmistrz Roselle, David Pileski, jest mniej więcej w tym samym wieku. Wygrał wybory dwa lata temu w wieku 29 lat. Natomiast Matt Bogusz miał 26 lat, kiedy dziesięć lat temu został wybrany na burmistrza Des Plaines.

Gallo był pierwszym burmistrzem Rolling Meadows poniżej 40 roku życia, kiedy został wybrany cztery lata temu – w czasie, gdy mediana wieku mieszkańców miasta wynosiła 38 lat. Poparł Sanoicę w grudniu po tym, jak zdecydował się nie ubiegać się o reelekcję, a ona kandydowała sama na nową 4-letnią kadencję.

„Wierzę, że jej perspektywa ma wartość. Wierzę, że jej umiejętności będą mocne dla miasta” – powiedział Gallo.

 

Źródło: dailyherald
Foto: YouTube, Lara Sanoica for Mayor

News Chicago

55 tysięcy osób przebiegło przez Chicago. Amos Kipruto zwycięzcą 48. maratonu

Opublikowano

dnia

Autor:

Około 55 tysięcy biegaczy ze wszystkich 50 stanów USA i 130 krajów wzięło udział w niedzielnym 48. Bank of America Chicago Marathon. Najszybszy na dystansie 26,2 mili był Kenijczyk Amos Kipruto, który dotarł do mety w czasie 2:01:09. W rywalizacji kobiet zwyciężyła Hawi Feysa Gejia z wynikiem 2:13:33, a Catherine Debrunner ustanowiła rekord świata w kategorii wózków.

W niedzielę ulice Chicago należały do biegaczy – od światowej klasy zawodników po osoby po raz pierwszy mierzące się z dystansem maratońskim. Towarzyszyły im tłumy kibiców. Według organizatorów wzdłuż trasy zgromadziło się ponad 1,7 miliona osób.

Amos Kipruto z Kenii jako pierwszy przekroczył linię mety, uzyskując czas 2 godziny, 1 minuta i 9 sekund. Wśród kobiet najlepsza okazała się Hawi Feysa Gejia, która pokonała trasę w 2 godziny, 13 minut i 33 sekundy.

Rekord świata Catherine Debrunner

Jednym z najważniejszych sportowych wydarzeń tegorocznego maratonu był występ Catherine Debrunner. Zwyciężyła w kategorii zawodników na wózkach z czasem 1:33:16, ustanawiając nowy rekord świata. Dla Debrunner był to już trzeci triumf w Chicago. Jej osiągnięcie stało się jednym z najważniejszych rezultatów sportowych 48. edycji biegu.

Biegacze ze 130 krajów

Na starcie pojawili się zawodnicy reprezentujący wszystkie 50 amerykańskich stanów oraz 130 krajów. Każdy przyjechał do Chicago z własną historią i motywacją, ale uczestnicy zgodnie podkreślali wyjątkową atmosferę towarzyszącą biegowi.

Chelsea Clinton na trasie maratonu

Wśród uczestników i kibiców nie zabrakło znanych nazwisk. Były prezydent USA Bill Clinton oraz była sekretarz stanu Hillary Clinton przyjechali do Chicago, aby dopingować swoją córkę Chelsea Clinton. Chelsea ukończyła maraton z czasem nieznacznie poniżej 3 godzin i 38 minut. Jej rodzice znaleźli się wśród tłumów obserwujących rywalizację na ulicach miasta.

Anthony Rizzo pobiegł z wyjątkowym numerem

Na trasie pojawił się także były pierwszobazowy Chicago Cubs Anthony Rizzo. Do udziału w maratonie zainspirowała go żona, która wcześniej przebiegła New York City Marathon. Rizzo otrzymał numer startowy 4416, nawiązujący do jego sportowej kariery. Numer 44 nosił podczas gry w Chicago Cubs, natomiast 2016 był rokiem, w którym pomógł drużynie zdobyć mistrzostwo World Series.

Były baseballista dotarł do mety w czasie nieznacznie poniżej 5 godzin i 35 minut. Tym razem zamiast baseballowego boiska zmierzył się z ponad 26 milami ulic Chicago.

James Cecil pobiegł ku pamięci Mike’a Ditki

Szczególną uwagę zwracał również James Cecil z Denver, który ukończył maraton w czasie 2 godzin i 37 minut. Pobiegł w charakterystycznej kamizelce Chicago Bears kojarzonej z byłym trenerem zespołu Mikiem Ditką. Strój zaplanował ponad miesiąc wcześniej, jednak po informacji o śmierci Ditki w ubiegłym tygodniu uznał, że jego wybór nabrał dodatkowego znaczenia i zdecydował się pobiec właśnie w nim.

KOBIETY:🥇Hawi Feysa (ETH): 2:13:33
🥈Sharon Lokedi (KEN): 2:14:07
🥉 Brigid Kosgei (KEN): 2:14:55

KOBIETY: Hawi Feysa (ETH): 2:13:33, Sharon Lokedi (KEN): 2:14:07, Brigid Kosgei (KEN): 2:14:55

Trasa prowadziła przez dziesiątki dzielnic

Maraton spowodował zamknięcia ulic w centrum oraz w północnej, południowej i zachodniej części Chicago. Trasa rozpoczynała się i kończyła w centrum, prowadząc uczestników przez dziesiątki dzielnic.

Biegacze docierali na południu do 35th Street w Bronzeville, na zachodzie do Damen Avenue na Near West Side, a na północy do West Sheridan Road w East Lakeview. Trasa miała charakterystyczny zygzakowaty przebieg pozwalający zawodnikom zobaczyć bardzo różne części miasta.

W East Lakeview i Lincoln Park zawodnicy biegli między innymi na północ Sheridan Road i Inner Lake Shore Drive oraz na południe Broadway i Clark Street. Dla części mieszkańców oznaczało to przez pewien czas bardzo ograniczone możliwości przemieszczania się.

Emma Grace Hurley

Emma Grace Hurley

Ponad 30 linii autobusowych z utrudnieniami

Zamknięcia ulic wpłynęły także na funkcjonowanie komunikacji publicznej. Metra i Chicago Transit Authority informowały, że utrudnienia związane z maratonem dotknęły ponad 30 linii autobusowych. Dla samych uczestników różnorodność dzielnic i zmieniający się krajobraz są jednak ważną częścią maratonu. Wielu biegaczy podkreśla, że widok kolejnych społeczności i dopingujących mieszkańców pomaga im pokonywać następne mile.

Nietypowo ciepły październikowy dzień

Duże znaczenie podczas niedzielnego biegu miała pogoda. Jak na październik w Chicago warunki były wyjątkowo letnie – było słonecznie, a temperatura wzrosła do około połowy przedziału 70 stopni Fahrenheita.

Warunki sprzyjały spędzaniu czasu nad jeziorem, ale były znacznie mniej korzystne dla osób pokonujących maratoński dystans. Organizatorzy na bieżąco wysyłali uczestnikom komunikaty dotyczące pogody oraz sytuacji na trasie.

Lekarze ostrzegali przed przegrzaniem

George Chiampas, odpowiedzialny za kwestie medyczne i bezpieczeństwo maratonu, zalecał zawodnikom odpowiednie nawadnianie organizmu, zwracanie szczególnej uwagi na odżywianie oraz dostosowanie tempa do panujących warunków.

Warunki zostały oznaczone jako żółty poziom alertu. Organizatorzy przypominali uczestnikom, że nie jest to odpowiedni dzień na za wszelką cenę podejmowaną próbę ustanowienia rekordu życiowego.

Biegacze zostali również poinstruowani, aby przerwać wysiłek w przypadku pojawienia się nudności, bólu głowy, bólu w klatce piersiowej lub duszności. Szczególną ostrożność zalecano między 15. a 19. milą, gdzie uczestnicy byli mocno wystawieni na działanie słońca.

Oprócz punktów z wodą i napojami Gatorade przygotowano także miejsca umożliwiające uzupełnienie własnych butelek. Miało to pomóc zawodnikom bezpiecznie dotrzeć do mety w wymagających jak na październik warunkach.

Chicago ponownie żyło maratonem

48. Bank of America Chicago Marathon po raz kolejny zamienił znaczną część miasta w wielką trasę biegową. Około 55 tysięcy uczestników, ponad 1,7 miliona kibiców i reprezentanci 130 krajów stworzyli jedno z największych sportowych wydarzeń roku w Chicago.

Tegoroczna edycja przyniosła zarówno znakomite wyniki elity, jak i tysiące indywidualnych historii uczestników. Najważniejszymi rezultatami pozostają zwycięstwo Amosa Kipruto, triumf Hawi Feysy Gejii oraz rekord świata Catherine Debrunner.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, Bank of America Chicago Marathon
Czytaj dalej

News Chicago

Nowe szczegóły zabójstwa 7-letniej dziewczynki w Chicago. Dokumenty opisują przebieg ataku

Opublikowano

dnia

Autor:

Nowe dokumenty sądowe ujawniają szczegółowy przebieg wydarzeń poprzedzających śmiertelny atak na 7-letnią dziewczynkę na południu Chicago. Prokuratura twierdzi, że 48-letnia Shavon Gayden zaatakowała dziecko i jego 17-letnią siostrę krótko po awanturze w pobliskim punkcie usługowym, gdzie miała grozić pracownikom nożem i śmiercią.

Do ataku doszło około 11:55 AM w rejonie 8600 South Cottage Grove Avenue. Według dokumentów sądowych powiatu Cook, 7-latka i jej 17-letnia siostra jechały z domu do sklepu i wysiadły z autobusu w pobliżu 86th Street i Cottage Grove Avenue.

Po opuszczeniu autobusu siostry ruszyły pieszo w kierunku sklepu. W tym samym czasie 48-letnia Shavon Gayden znajdowała się w pobliskim punkcie usługowym, gdzie opłacała rachunek za telefon komórkowy.

Groźby w punkcie usługowym

Według prokuratury Gayden zaczęła się niecierpliwić i krzyczeć na pracowników, domagając się zwrotu pieniędzy. Miała również zagrozić jednej z osób, że dźgnie ją nożem w szyję. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu. Jeden ze świadków przekazał śledczym, że słyszał, jak kobieta kilkakrotnie groziła, że kogoś zabije.

Dokumenty szczegółowo opisują również wygląd podejrzanej. Gayden miała na sobie jasną kurtkę założoną na czarną koszulkę z dużym wzorem w kratę oraz ciemnoszare spodnie dresowe Calvin Klein. Początkowo miała sandały, ale jeszcze w lokalu zmieniła je na białe sportowe buty.

Sandały schowała do kremowej torby ozdobionej motywami dyni. Następnie wyszła z lokalu i została zarejestrowana przez monitoring, gdy szła na południe Cottage Grove Avenue.

Siostry szły trzymając się za ręce

Gayden zatrzymała się przy 87th Street, po czym zawróciła i ruszyła na północ, ponownie mijając punkt, w którym wcześniej opłacała rachunek. W tym samym czasie obie siostry szły na południe po tej samej stronie ulicy.

Eddimar z siostrą tuż przed atakiem. Nagranie monitoringu

Dziewczynki trzymały się za ręce, a 7-latka znajdowała się bliżej krawężnika. Według dokumentów sądowych Gayden miała nagle podbiec w kierunku 17-latki z uniesioną ręką. Moment ten został zarejestrowany przez kamerę autobusu CTA.

Świadek znajdujący się w samochodzie zatrzymanym w ruchu na południe powiedział śledczym, że widział, jak kobieta sięgnęła do torby i wyjęła niewielki przedmiot. Następnie miała rzucić się w kierunku starszej z sióstr, która uchyliła się i odsunęła.

7-latka została śmiertelnie ugodzona nożem

Według prokuratury Shavon Gayden następnie chwyciła 7-letnią dziewczynkę za tył ubrania, pociągnęła ją w kierunku ziemi i zaczęła zadawać jej ciosy nożem. Ruchy odpowiadające zadawaniu ciosów zarejestrowała kamera CTA, a przebieg ataku opisał również świadek.

17-letnia siostra zaczęła krzyczeć i wzywać pomocy. Ranna dziewczynka pobiegła w jej kierunku, po czym upadła w ramiona nastolatki. Z jej pleców płynęła krew.

Dokumenty wskazują, że po ataku Gayden próbowała schować nóż z powrotem do torby. W tym czasie kilka osób dzwoniło pod numer 911 i próbowało udzielić pomocy ciężko rannemu dziecku.

Edi-Mari-Hernandez-Chacon

Eddimar Hernandez Chacon

Świadkowie próbowali zatrzymać podejrzaną

Po ataku Shavon Gayden zaczęła odchodzić z miejsca zdarzenia. Kilku świadków ruszyło jednak za nią i próbowało uniemożliwić jej ucieczkę, jednocześnie pytając, dlaczego zaatakowała dziewczynkę. Według dokumentów co najmniej jedna osoba uderzyła Gayden podczas próby jej zatrzymania, w wyniku czego kobieta upadła na ziemię. Kiedy na miejsce dotarli policjanci, podejrzana leżała nieprzytomna na chodniku.

Funkcjonariusze rozpoczęli działania mające ratować życie 7-latki. Dziewczynkę przewieziono do szpitala, gdzie wkrótce później zmarła w wyniku ran kłutych pleców.

Gayden również trafiła do szpitala. Z dokumentów sądowych wynika, że podczas pobytu w placówce zachowywała się agresywnie wobec personelu medycznego. Policja zabezpieczyła na chodniku nóż, który miał zostać użyty podczas ataku.

Wcześniejsze sprawy dotyczące przemocy i noży

Dokumenty sądowe wskazują, że Shavon Gayden była wcześniej wielokrotnie oskarżana w sprawach związanych z przemocą i groźbami z użyciem noża. Jedna z takich spraw sięga 2016 roku.

Shavon Gayden, zabójstwo dziecka

Shavon Gayden

Shavon Gayden została wówczas aresztowana pod zarzutem przemocy domowej po tym, jak podczas kłótni miała ugodzić swojego partnera niewielkim nożem. Sprawa została później oddalona, ponieważ osoba składająca zawiadomienie nie pojawiła się w sądzie.

W 2019 roku kobieta usłyszała zarzuty dotyczące przemocy domowej i napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Podczas kłótni o jedzenie miała ruszyć z dużym nożem w kierunku swojego 17-letniego syna. Także ta sprawa została oddalona po niestawieniu się świadka w sądzie.

Atak na kierowcę autobusu CTA

W 2023 roku Gayden została oskarżona o zaatakowanie kierującej autobusem CTA. Miała uderzyć kobietę, opluć ją, a następnie sięgnąć do torebki i zagrozić jej ugodzeniem nożem.

W tej sprawie Gayden została później skazana na okres próby i zobowiązana do ukończenia zajęć dotyczących kontrolowania agresji. Dokumenty wskazują jednak, że naruszyła warunki okresu próby po kolejnym zarzucie pobicia w listopadzie 2024 roku.

Kobieta pozostawała w areszcie do stycznia 2025 roku. W następnym miesiącu nie stawiła się na kolejną rozprawę, w związku z czym wydano nakaz jej aresztowania. Nakaz nadal pozostawał aktywny w chwili śmiertelnego ataku na dziecko.

Zarzut morderstwa pierwszego stopnia

Po opuszczeniu szpitala Shavon Gayden stanęła w piątek przed sądem na posiedzeniu dotyczącym dalszego zatrzymania. Kobieta została oskarżona o morderstwo pierwszego stopnia. Sąd zdecydował, że 48-latka pozostanie w areszcie. Jej kolejne stawiennictwo przed sądem zostało wyznaczone na 26 października.

 

Źródło: fox32
Foto: Cook County Sheriff
Czytaj dalej

News Chicago

Pierwszy pociąg na baterie Metry będziemy mogli zobaczyć na stacji LaSalle Street

Opublikowano

dnia

Autor:

Metra zaprezentowała pierwszy w Chicago pociąg pasażerski zasilany bateriami, który na początku 2028 roku ma rozpocząć regularne kursy na Rock Island Line. Zanim skład przejdzie kolejne testy, mieszkańcy będą mogli obejrzeć go z bliska w tym tygodniu na stacji LaSalle Street w centrum Chicago.

Metra oraz szwajcarski producent pociągów Stadler oficjalnie zaprezentowali nowy skład w poniedziałek podczas konferencji i targów American Public Transportation Association TRANSform & Expo w McCormick Place.

Pociąg na baterie, o którym informowaliśmy 29 września, składa się z czterech wagonów pasażerskich i może pomieścić na miejscach siedzących około 208 osób. Jest pierwszym z ośmiu zamówionych przez Metrę składów Battery-Electric FLIRT, czyli Fast Light Innovative Regional Train.

Publiczny pokaz na stacji LaSalle Street

Mieszkańcy będą mogli zobaczyć nowy pociąg na LaSalle Street Metra Station, przy 414 S. LaSalle St. Skład będzie prezentowany w środę w godzinach 10:00 AM–6:00 PM oraz w czwartek, 15 października, od 8:00 AM do 6:00 PM. Po zakończeniu publicznej prezentacji pociąg przejdzie dalsze testy. Metra planuje rozpoczęcie jego regularnej eksploatacji na początku 2028 roku.

Nowy pociąg pojedzie przez Beverly

Nowe składy mają obsługiwać Beverly Branch na Rock Island Line. Pociągi będą kursowały pomiędzy stacjami Blue Island i LaSalle Street.

Pierwszy prezentowany obecnie skład jest częścią zamówienia obejmującego osiem pociągów Battery-Electric FLIRT firmy Stadler. Pozostałe mają zostać dostarczone do czwartego kwartału 2028 roku i również będą wykorzystywane na Rock Island Line.

Jim Derwinski, dyrektor wykonawczy i dyrektor generalny Metry, podkreśla, że przewoźnik liczy na wykorzystanie w Chicago wydajności, elastyczności i niezawodności nowej technologii z korzyścią dla pasażerów.

Bez lokalnej emisji spalin

Pociągi będą korzystać z pokładowych akumulatorów litowo-jonowych, dzięki czemu mogą poruszać się po liniach kolejowych, które nie są zelektryfikowane. Podczas jazdy nie będą powodować lokalnej emisji spalin.

Według firmy Stadler akumulatory będzie można ładować na kilka sposobów. Pociągi mogą wykorzystywać istniejące przewody 480 V w zajezdniach i na stacjach końcowych, specjalną infrastrukturę szybkiego ładowania oraz energię odzyskiwaną podczas hamowania regeneracyjnego.

Składy mają dysponować mocą 1 megawatogodziny na kołach oraz akumulatorami przystosowanymi do szybkiego ładowania prądem stałym.

Prędkość do 79 mil na godzinę

Wprowadzenie napędu bateryjnego nie oznacza zwiększenia prędkości pociągów. Metra zapowiada, że nowe składy nie będą kursowały szybciej niż obecne pociągi z silnikami Diesla, których maksymalna prędkość eksploatacyjna wynosi 79 mil na godzinę.

Nowy pociąg Metra

Nowy pociąg Metra

Stadler wyposaży pociągi w rozwiązania ułatwiające podróż osobom z niepełnosprawnościami zgodnie z wymogami ADA. Pasażerowie otrzymają również dostęp do portów USB umożliwiających ładowanie telefonów i innych urządzeń.

Nowe składy zostaną ponadto wyposażone w specjalny pakiet zimowy. Ma on zapewnić odpowiednie warunki eksploatacji oraz komfort pasażerów podczas charakterystycznych dla Chicago niskich temperatur.

Osiem nowych pociągów dla Rock Island Line

Pociągi na baterie mają pozwolić Metrze wprowadzić napęd elektryczny na trasę, która nie posiada tradycyjnej sieci trakcyjnej. Dzięki możliwości ładowania w terminalach, z dedykowanej infrastruktury oraz podczas hamowania nie będzie konieczna elektryfikacja całego obsługiwanego korytarza kolejowego.

 

Źródło: blockclubchicago
Foto: Metra
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

maj 2023
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Popularne w tym miesiącu