News Chicago
Poszukiwany od miesiąca, 21-letni Séamus Gray, zmarł w wyniku utonięcia
Potwierdzono tożsamość mężczyzny wyciągniętego z jeziora Michigan w Waukegan w środę wieczorem. Wstępne wyniki sekcji zwłok przeprowadzonej w czwartek wykazały, że 21-letni żołnierz marynarki wojennej zmarł w wyniku utonięcia – nie znaleziono dowodów na znaczące obrażenia, które przyczyniłyby się do jego śmierci.
Policja otrzymała zgłoszenie o zwłokach znalezionych nad brzegiem jeziora Michigan w środę wieczorem od grupy pracowników ComEd. Ciało wyciągnięto na brzeg, przy pomocy straży pożarnej z Waukegan.
O zaginięciu 21-letniego żołnierza i jego poszukiwaniach pisaliśmy 23 marca.
Tajemnicze zniknięcie Séamusa Graya, do którego doszło 18 marca doprowadziło do szerokiej akcji poszukiwawczej wielu departamentów. Matka zaginionego, Kerry Rodier Gray, przyleciała z Florydy i błagała społeczność o pomoc w odnalezieniu jej syna.
Według władz marynarz stacjonujący w Naval Station Great Lakes, był ostatnio widziany około 1:35 w nocy 18 marca, kiedy opuszczał klub nocny Ibiza, znajdujący się przy 17 N. Genesee St. w Waukegan, około 40 mil na północ od Chicago.
Zniknięcie Graya zostało po raz pierwszy zauważone, gdy nie zgłosił się z powrotem do bazy Marynarki Wojennej Great Lakes o zaplanowanej godzinie 2:00AM w sobotę, podali urzędnicy.
Nagranie z monitoringu na zewnątrz klubu nocnego Ibiza pokazuje Graya tuż przed 2 w nocy stojącego i rozmawiającego z grupą ludzi. W pewnym momencie na filmie Gray leży na ziemi. W innym momencie ktoś z grupy wydaje się wyciągać portfel z kieszeni marynarza, ale potem rzuca go z powrotem w niego.
W dalszej części filmu widać, jak Gray oddala się pobliską uliczką.
Na konferencji prasowej menedżer Ibizy, Adrian Hernandez, poinformował, że Gray wszedł do klubu nocnego dwa razy w sobotę w nocy, ale ostatecznie został wyproszony z powodu zbytniego upojenia alkoholowego. Hernandez dodał także, że Gray wdał się w co najmniej dwie kłótnie poza barem.
Policja Waukegan twierdzi, że została powiadomiona o zniknięciu Graya dopiero o 2:00PM 21 marca i od razu rozpoczęła przeszukiwanie obszarów, w których był ostatnio widziany.
Dodatkowe nagranie z monitoringu pokazało także Graya nad brzegiem jeziora w noc jego zaginięcia, dlatego przeszukiwano brzeg jeziora. Marynarka wojenna uruchomiła sonar w porcie Waukegan i wysłała podwodny łazik do portu w celu przeszukania tej okolicy.
W tym samym czasie Departament Policji Waukegan przeszukiwał brzegi w Waukegan. Trzy psy szkolone do poszukiwań wykazały zainteresowanie obszarem przy Government Pier.
Płetwonurkowie ze straży pożarnej Waukegan i straży pożarnej Gurnee przeszukali duży obszar wokół Government Pier, ale nie zlokalizowali Séamusa. Przeszukany został także obszar wokół Waukegan Yacht Club.
Poszukiwania obejmowały obszar od Waukegan, przez północne Chicago, po Great Lakes Naval Station. Obejmował obszary silnie zalesione, tory kolejowe, plaże, tereny w pobliżu jeziora i samo nadbrzeże.
Bardzo podobne zaginięcia młodych mężczyzn w rejonie Chicago miały miejsce w grudniu – gdy zniknął Polak, Krzysztof Szubert i doktorant Peter Salvino. W tych przypadkach zaginieni także w nocy opuścili bary a ich zwłoki znaleziono w jeziorze Michigan.
Policja nie stwierdziła działania osób trzecich. Śmierć zarówno Krzysztofa Szuberta jak i Petera Solvino została uznana za wypadek spowodowany upojeniem alkoholowym.

Osoby posiadające informacje w sprawie Séamusa Graya proszone są o kontakt z policją w Waukegan pod numerem 847-360-9001 lub wysłanie SMS-a o treści WPDTIP pod numer 847411.
Wskazówki można również przesyłać anonimowo na Wydziale Policji w Waukegan.
Źródło: nbc
Foto: YouTube, fb
News Chicago
Zidentyfikowano 24-letnią kobietę, która zginęła po zderzeniu z autobusem szkolnym
Czwartkowy wypadek drogowy w Manhattan Township zakończył się śmiercią młodej kobiety i wstrząsnął lokalną społecznością. Jak poinformowało Biuro Koronera Powiatu Will, prowadząca samochód osobowy 24-letnia Makenna M. Maurisak zginęła w wyniku zderzenia z autobusem szkolnym na drodze Manhattan-Monee Road.
Do wypadku doszło podczas porannego ruchu
Zdarzenie, o którym informowaliśmy tutaj, miało miejsce o godzinie 8:17 rano, na wschodnim pasie Manhattan-Monee Road, tuż na zachód od School House Road. Według wstępnych ustaleń Illinois State Police, osobowy Chevrolet Malibu prowadzony przez Makennę Maurisak poruszał się w kierunku wschodnim, podczas gdy autobus szkolny jechał w przeciwną stronę.
Policja poinformowała, że z nieustalonych dotąd przyczyn kierująca Chevroletem straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na przeciwny pas ruchu i znalazła się na pasie zachodnim. Wówczas doszło do czołowego zderzenia, w którym przód autobusu uderzył w boczną, pasażerską stronę samochodu osobowego.
Autobus przewoził dzieci, obyło się bez poważnych obrażeń
Autobus szkolny należał do Manhattan Elementary School District 114 i przewoził dziesięcioro uczniów. Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa wszystkie dzieci oraz kierowca autobusu zostali przetransportowani do Silver Cross Hospital na obserwację. Służby podkreśliły jednak, że nikt z nich nie odniósł poważnych obrażeń.
Władze okręgu szkolnego poinformowały, że jeszcze tego samego popołudnia wszyscy uczniowie zostali bezpiecznie odebrani przez rodziców.
Śledztwo trwa, przyczyna wypadku wciąż nieznana
Illinois State Police prowadzi dalsze czynności wyjaśniające i na ten moment nie przekazuje dodatkowych informacji dotyczących możliwej przyczyny utraty kontroli nad pojazdem przez młodą kobietę. Sprawa pozostaje otwarta, a funkcjonariusze analizują okoliczności zdarzenia.
Władze lokalne mówią o konieczności poprawy bezpieczeństwa
Burmistrz Manhattan, Mike Adrieansen, określił wypadek jako „rozrywającą serce tragedię” i przypomniał o wcześniejszych działaniach podejmowanych przez władze miejscowości w sprawie bezpieczeństwa na drogach utrzymywanych przez stan.

Jak zaznaczył, 25 listopada 2025 roku odbyło się spotkanie z przedstawicielami Illinois Department of Transportation, po którym wprowadzono pierwsze zmiany poprawiające bezpieczeństwo ruchu.
„Będziemy nadal zabiegać o kolejne usprawnienia, aby zapobiec podobnym tragediom w przyszłości” – podkreślił burmistrz w wydanym oświadczeniu.
Śmierć 24-letniej mieszkanki Manhattan po raz kolejny zwraca uwagę na niebezpieczeństwa porannego ruchu drogowego oraz potrzebę systemowych działań, które mogą uratować życie innych uczestników ruchu.
Źródło: cbs
Foto: Linkedin, YouTube
News Chicago
Prawnik z Chicago nie wyjdzie z aresztu. Zepchnął żonę z 24. piętra wieżowca w South Loop
Sąd w Chicago zdecydował w piątek, że Adam Beckerink, 47-letni adwokat oskarżony o zabójstwo swojej żony, pozostanie w areszcie. Prokuratura zarzuca mu, że w październiku 2024 roku zepchnął Caitlin Tracey ze schodów w budynku mieszkalnym w South Loop, doprowadzając do jej śmierci.
Tragiczna śmierć w klatce schodowej
Ciało 36-letniej Caitlin Tracey zostało znalezione przez policję na dole klatki schodowej w wieżowcu, w którym para posiadała mieszkanie. Upadek był na tyle gwałtowny, że jedna ze stóp kobiety została całkowicie oderwana. Po długim śledztwie Adam Beckerink został ostatecznie oskarżony o zabójstwo pierwszego stopnia.
Podczas piątkowej rozprawy prokuratorzy przedstawili sądowi materiał dowodowy, który – ich zdaniem – wskazuje, że śmierć Tracy nie była wypadkiem, lecz wynikiem przemocy domowej, która miała miejsce już wcześniej. O tragicznej śmierci Caitlin po raz pierwszy pisaliśmy tutaj.
Historia przemocy i wcześniejsze interwencje policji
Prokuratura podkreślała, że relacja małżonków była od dawna naznaczona przemocą domową. Choć – jak zaznaczono – Caitlin Tracey rzadko decydowała się na formalne składanie zawiadomień, policja wielokrotnie była wzywana do interwencji.
Szczególną uwagę zwrócono na zdarzenie z sierpnia 2024 roku w New Buffalo w stanie Michigan. Funkcjonariusze zostali wezwani po przerwanym połączeniu alarmowym. Na miejscu zastali Tracey krzyczącą i wzywającą pomocy, a Beckerink miał znajdować się na niej i nie reagować na polecenia policji. Podczas zatrzymania stawiał opór.
W wyniku ugody procesowej Beckerink został wówczas skazany na 93 dni pozbawienia wolności. Według prokuratury Tracey miała później powiedzieć, że mąż groził jej, iż „zrzuci ją ze schodów”.

Caitlin Tracey
Dowody z miejsca zdarzenia
Śledczy twierdzą, że właśnie do realizacji tej groźby doszło w październiku 2024 roku. Na klatce schodowej zabezpieczono plamy krwi na poziomach od 11. do 14. piętra oraz sportowe buty Nike znalezione na 11. i 12. piętrze.
Kluczowe znaczenie miały również ślady DNA pobrane z klamki drzwi prowadzących na klatkę schodową na 24. piętrze, gdzie para mieszkała. Jak przekazała prokuratura, badania przeprowadzone przez policję stanową wykazały, że materiał genetyczny nie należał do ofiary, a z „bardzo wysokim prawdopodobieństwem” pochodził od oskarżonego.
Prokurator Anne McCord podkreśliła w sądzie, że profil DNA Beckerinka jest „około 9,2 sekstyliona razy bardziej prawdopodobny”, jeśli pochodził od niego, niż od jakiejkolwiek innej, niespokrewnionej osoby.

Caitlin Tracey
Linia obrony: narkotyki i samookaleczenie
Obrona stanowczo kwestionuje argumenty prokuratury. Adwokat oskarżonego, Todd Pugh, przekonywał, że zgromadzone dowody nie tworzą spójnej całości i nie potwierdzają tezy o zabójstwie.
Według obrony, w chwili śmierci w organizmie Tracy znajdowały się wysokie stężenia kokainy i tramadolu. Zdaniem prawników Adama Beckerinka, jej śmierć mogła być wynikiem działań samej ofiary, a relacja małżeńska była niszczona przez nadużywanie alkoholu i narkotyków przez obie strony.
Pugh argumentował, że sprawa niesie niebezpieczny sygnał dla osób uwikłanych w toksyczne związki. Jego zdaniem oznacza to, że w sytuacjach, gdzie pojawiają się uzależnienia i oskarżenia o przemoc, każda tragedia może automatycznie prowadzić do zarzutów o morderstwo.

Adam Beckerink
Rodzina ofiary czeka na sprawiedliwość
Na piątkowej rozprawie obecni byli członkowie rodziny Caitlin Tracey, zbyt poruszeni, by zabrać głos. Kilka dni wcześniej, gdy posiedzenie sądu zostało odroczone, w ich imieniu wypowiedział się pełnomocnik John Galarnyk.
Podziękował on policji z Chicago oraz prokuraturze powiatu Cook za prowadzone śledztwo i wyraził nadzieję, że sprawiedliwość zwycięży. Jak zaznaczył, rodzina chce wreszcie móc godnie pożegnać Caitlin i zamknąć ten dramatyczny rozdział.
Źródło: nbc
Foto: YouTube, Police Department
News Chicago
Mężczyzna pozwał nieżyjącego już księdza diecezji Joliet, za wykorzystanie seksualne, którego doznał jako dziecko
Do sądu w powiecie Will trafił pozew, w którym dorosły dziś mężczyzna oskarża zmarłego księdza o wykorzystywanie seksualne w czasie, gdy był uczniem katolickiej szkoły podstawowej w Villa Park na początku lat 90. Sprawa dotyczy także odpowiedzialności instytucjonalnej diecezji Joliet, która – według pozwu – miała zignorować wcześniejsze sygnały ostrzegawcze.
Zarzuty dotyczą wydarzeń sprzed ponad trzech dekad
Pozew został złożony 12 stycznia przez mężczyznę występującego pod pseudonimem John Doe. Twierdzi on, że w latach 1991–1992 był molestowany seksualnie przez ks. Johna F. Barretta podczas nauki w St. Alexander Catholic School w Villa Park. Duchowny zmarł w 2014 roku.
Według treści pozwu do wykorzystania miało dochodzić w czasie, gdy ks. Barrett pełnił funkcję duszpasterza przy szkole. Skarżący utrzymuje, że był wówczas nieletni i pozostawał pod opieką instytucji kościelnych, które miały obowiązek zapewnić mu bezpieczeństwo.
Zaniechania diecezji i wcześniejsze sygnały
Kluczowym elementem pozwu są zarzuty wobec diecezji, która – zdaniem powoda – dopuściła się rażącego zaniedbania. John Doe twierdzi, że diecezja pozwoliła ks. Barrettowi nadal pracować z dziećmi mimo wcześniejszych oskarżeń o molestowanie ze strony innej osoby.
Jak przypomniano w pozwie, w 2002 roku Barrett został odsunięty od posługi po tym, jak inny mężczyzna oskarżył go o wykorzystywanie seksualne w 1968 roku w parafii Notre Dame Catholic Church w Clarendon Hills. Według ówczesnych informacji diecezjalna komisja nie potwierdziła jednak tych zarzutów z powodu braku dodatkowych dowodów.
Zarzuty zgłoszone wcześniej, reakcja znacznie później
Powód utrzymuje jednak, że pierwsze zgłoszenie miało miejsce już w 1991 roku, a więc w czasie, gdy ks. John Barrett pracował w Villa Park. Według pozwu diecezja nie podjęła wówczas żadnych realnych działań: nie wszczęła dochodzenia ani nie odsunęła duchownego od kontaktu z dziećmi.
Dopiero ponowne zgłoszenie w 2001 roku miało – według treści pozwu – doprowadzić do poważniejszego potraktowania sprawy. Dokument sądowy wskazuje jednak, że ks. Barrett miał zostać przywrócony do posługi po tym, jak zagroził podjęciem kroków prawnych przeciwko swojemu oskarżycielowi i diecezji.

Ks. John Barrett
Szerszy kontekst raportu prokuratora generalnego
Pozew odwołuje się także do głośnego raportu z 2023 roku przygotowanego przez biuro prokuratora generalnego Illinois, który opisał skalę wykorzystywania seksualnego dzieci przez duchownych w całym stanie.
Dokument wskazuje na 451 księży i zakonników odpowiedzialnych za wykorzystywanie wobec niemal 2 tysięcy dzieci na przestrzeni siedmiu dekad.
W samej diecezji Joliet raport udokumentował 69 takich przypadków, czyli niemal dwukrotnie więcej niż wcześniej oficjalnie przyznawano. Autorzy raportu podkreślili, że choć diecezja wprowadzała procedury ochronne wcześniej niż wiele innych, jednocześnie stosowała nieformalne praktyki, które – ich zdaniem – utrudniały sprawiedliwość i przejrzystość.

St. Alexander Catholic School w Villa Park
Sprawa, która może mieć dalsze konsekwencje
Pozew Johna Doe wpisuje się w szerszą falę spraw sądowych dotyczących historycznych nadużyć w Kościele katolickim w Illinois. Choć oskarżony duchowny nie żyje, postępowanie może doprowadzić do szczegółowej analizy działań diecezji w latach 90-tych oraz odpowiedzi na pytanie, czy instytucja właściwie reagowała na sygnały o możliwym zagrożeniu dla dzieci.
Źródło: dailyherald
Foto; Steuerle Chapel, Google Maps
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA2 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA4 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA3 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA3 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli










