Połącz się z nami

News USA

Po zaskakującej wizycie w Kijowie, Joe Biden przyleciał do Warszawy

Opublikowano

dnia

Prezydent Joe Biden przybył do Polski w poniedziałek, aby potwierdzić wsparcie USA i NATO dla Ukrainy. Wcześniej odbył niezapowiedzianą podróż do Kijowa, której plany były dobrze ukrywane. Tam w geście solidarności uczcił rocznicę inwazji Rosji.

Przed wyjazdem do Polski prezydent spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, aby potwierdzić zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na rzecz narodu ukraińskiego i ogłosić nową rundę pomocy w zakresie bezpieczeństwa w wysokości 460 mln USD.

„Rok później Kijów stoi. Ukraina stoi. Demokracja stoi. Ameryka stoi z wami, i świat stoi z wami. Kijów zdobył część mojego serca” – powiedział Biden.

Joe Biden i niewielka grupa pomocników przebywali w Kijowie przez około 6 godzin przed odlotem w poniedziałek po południu czasu lokalnego.

Urzędnicy Białego Domu początkowo odmówili podania szczegółów logistyki ich transportu ze względów bezpieczeństwa, ale dziennikarze podróżujący z nimi przekazali później, że grupa podróżowała pociągiem z Rzeszowa.

Prezydent Biden miał już zaplanowaną podróż do Warszawy, aby spotkać się z sojusznikami NATO w Europie Wschodniej i wygłosić uwagi na temat rosyjskiej inwazji.

Polska, sojusznik NATO, jest niezłomnym sojusznikiem Ukrainy, zapewniając zarówno bezpieczeństwo, jak i pomoc humanitarną. Kraj przyjął miliony ukraińskich uchodźców, którzy przekroczyli granicę, i dostarczył miliardy dolarów na broń i inną pomoc rządowi Zełenskiego.

We wtorek Biden ma spotkać się z prezydentem RP Andrzejem Dudą w celu omówienia współpracy Stanów Zjednoczonych z Polską oraz wysiłków na rzecz wsparcia Ukrainy i NATO. Biden i Duda spotkali się w marcu 2022 r., kiedy prezydent USA odbył podróż do Polski.

Mateusz Morawiecki, premier Polski, powiedział w niedzielę, że polski rząd prowadzi rozmowy z administracją Bidena na temat zwiększenia liczebności wojsk amerykańskich w kraju i ustanowienia “trwalszej” obecności wojskowej.

Obecnie w Polsce przebywa rotacyjnie około 11 000 żołnierzy amerykańskich.

Biden odniesie się do wysiłków swojej administracji, aby zgromadzić świat w poparciu dla Ukrainy i powtórzy, że Stany Zjednoczone „będą nadal stać po stronie narodu ukraińskiego tak długo, jak to będzie konieczne”, według Białego Domu.

Według wyliczeń niemieckiego Instytutu Gospodarki Światowej z Kiel od początku wojny do 20 listopada ub.r. pomoc dla Ukrainy o największej wartości przekazali Amerykanie i wynosiła ona wtedy 47,8 mld euro. Z tego 22,9 mld euro to pomoc militarna.

Na kolejnych miejscach były instytucje unijne (niecałe 35 mld euro), Wielka Brytania (7 mld dol.), Niemcy (5,4 mld euro), Kanada (3,8 mld euro) i Polska (3 mld euro).

Kolejna aktualizacja danych ma mieć miejsce 21 lutego. Największą pomoc militarną oprócz USA Ukraina dostała od Wielkiej Brytanii (4,1 mld euro).

W środę prezydent ma spotkać się z przywódcami tzw. bukareszteńskiej dziewiątki, grupy członków NATO na froncie wschodnim Sojuszu, a także z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

Podróż prezydenta USA do Europy wiąże się również z nowymi obawami, wyrażonymi publicznie przez sekretarza stanu Antony’ego Blinkena, że Chiny rozważają udzielenie Rosji śmiercionośnej pomocy w celu wzmocnienia jej wysiłków na Ukrainie.

Czołowy dyplomata Chin ma w tym tygodniu odwiedzić Moskwę.

 

Źródło: cbs, businessinsider
Foto: YouTube, Kancelaria Prezydenta RP

Kościół

Katolicy są coraz bardziej akceptowani w USA. Nowy raport o wolności religijnej

Opublikowano

dnia

Autor:

Coroczne badanie przeprowadzone przez Becket Fund for Religious Liberty pokazuje, że katolicy w Stanach Zjednoczonych czują się dziś bardziej akceptowani jako ludzie wiary niż w poprzednich latach. Wyniki najnowszego Religious Freedom Index, opublikowanego 16 stycznia, wskazują na stopniową poprawę społecznego klimatu wobec religijności, szczególnie w przestrzeni publicznej. O wynikach raportu mówi Ojciec Paweł Kosiński SJ.

Większe poczucie akceptacji wśród wierzących

Raport opiera się na ogólnokrajowym badaniu internetowym obejmującym 1 002 dorosłych Amerykanów, dobranych tak, aby struktura próby odpowiadała danym spisowym pod względem płci, wieku, pochodzenia etnicznego i regionu. Margines błędu wyniósł plus minus 3,1 procent.

W 2024 roku 54 procent katolików deklarowało, że czuje się akceptowanych jako osoby wierzące, z czego 19 procent mówiło o pełnej akceptacji, a 35 procent o akceptacji „w dużym stopniu”.

W 2025 roku wskaźniki te wzrosły: 22 procent respondentów zadeklarowało pełne poczucie akceptacji, a 37 procent – akceptację w dużym stopniu.

Granice wolności religijnej i prawo do praktyk

Badanie analizowało również stosunek Amerykanów do konkretnych zagadnień związanych z wolnością religijną. Jednym z nich była ochrona tajemnicy spowiedzi. Aż 61 procent respondentów uznało, że Pierwsza Poprawka powinna „zdecydowanie” lub „raczej” chronić księży przed ujawnianiem treści spowiedzi, nawet jeśli wyznanie dotyczy przestępstw wobec dzieci. Przeciwnego zdania było 39 procent ankietowanych.

Raport zwrócił także uwagę na szeroką akceptację dla wyboru szkół religijnych. 77 procent badanych zadeklarowało, że „w pełni” lub „w większości” popiera możliwość wyboru edukacji religijnej w ramach systemu szkolnego.

Edukacja, rodzice i decyzje sądów

Respondenci w większości poparli również najnowsze orzeczenia Sądu Najwyższego USA dotyczące praw rodziców w edukacji. Odsetek osób zgadzających się z prawem rodziców do wypisania dzieci z treści uznawanych za nieodpowiednie wzrósł z 69 procent w 2024 roku do 73 procent w 2025 roku.

W sprawie Mahmoud v. Taylor, dotyczącej sprzeciwu rodziców wobec obowiązkowych treści LGBTQ w szkołach podstawowych, 62 procent Amerykanów poparło stanowisko Sądu Najwyższego, uznając prawo rodziców do ochrony swoich przekonań religijnych.

Młodsze pokolenia bardziej otwarte na religię

Raport pokazuje także stopniowy wzrost akceptacji dla publicznego wyrażania wiary.

Szczególnie wyróżnia się pokolenie Z, które osiągnęło najwyższe wyniki w kategoriach związanych z „dzieleniem się wiarą” i „religią w działaniu”. W tej grupie 60 procent respondentów popierało swobodę wyrażania i przekazywania przekonań religijnych, w porównaniu do 52 procent w całej populacji.

Autorzy raportu podkreślają, że zmiany te mogą świadczyć o nowym spojrzeniu młodszych pokoleń na rolę religii w życiu publicznym i o stopniowym umacnianiu się kultury większej tolerancji wobec przekonań religijnych w amerykańskim społeczeństwie.

 

Źródło: cna
Foto: istock/DenKuvaiev/
Czytaj dalej

News USA

Minnesota nadal polem walki: Protest anty-ICE w kościele w St. Paul

Opublikowano

dnia

Autor:

protest-st-paul

Wydział Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości USA DOJ prowadzi dochodzenie w sprawie możliwych naruszeń prawa federalnego po proteście anty-ICE, do którego doszło 18 stycznia w kościele Cities Church w St. Paul w stanie Minnesota. Demonstranci wkroczyli do świątyni podczas niedzielnego nabożeństwa, skandując hasła domagające się sprawiedliwości dla Renee Good.

Protest w trakcie nabożeństwa

Nagrania krążące w mediach społecznościowych pokazują grupę protestujących zgromadzonych wewnątrz kościoła podczas trwającej mszy. Skandowano między innymi „Justice for Renee Good” oraz „Who needs justice, we need justice”. Pastor prowadzący nabożeństwo poprosił demonstrantów o opuszczenie budynku, jednak – jak relacjonował – jego prośby zostały zignorowane.

Jonathan Parnell, główny pastor Cities Church, określił zdarzenie jako niedopuszczalne zakłócenie praktyk religijnych. Podkreślił, że wierni przyszli do świątyni, aby uczestniczyć w nabożeństwie, a nie być wciągani w polityczny protest.

Dochodzenie federalne i możliwe zarzuty

Asystentka prokuratora generalnego Wydziału Praw Obywatelskich, Harmeet Dhillon, poinformowała, że badane są potencjalne naruszenia polegające na profanacji miejsca kultu oraz ingerencji w swobodę sprawowania nabożeństwa. Zapowiedziała również zaangażowanie FBI w sprawę.

Prokurator Generalna Pam Bondi potwierdziła, że poleciła wszczęcie dochodzenia i ostrzegła, że osoby, które dopuściły się naruszenia prawa federalnego, mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej.

Tło protestów – śmierć Renee Good

Demonstracje anty-ICE w Minnesocie nasiliły się po śmiertelnym postrzeleniu Renee Good przez federalnego agenta w Minneapolis 7 stycznia. Według władz kobieta miała ruszyć samochodem w kierunku funkcjonariusza podczas operacji ICE, a strzały oddano w obronie własnej. To zdarzenie stało się impulsem do niemal codziennych protestów w regionie.

Aktywiści blokowali działania agentów imigracyjnych, gromadzili się przed hotelami, w których – jak sądzili – przebywali funkcjonariusze, oraz organizowali demonstracje pod budynkami federalnymi.

renee-good-nagranie

Renee Good tuż przed śmiertelnym postrzeleniem przez agenta Jonathana Rossa, 7 stycznia, Minneapols

Reakcja władz stanowych i federalnych

Gubernator Minnesoty Tim Walz ogłosił w sobotę mobilizację Gwardii Narodowej, która ma wspierać bezpieczeństwo publiczne. Żołnierze zostali postawieni w stan gotowości, choć – jak podkreślono – nie patrolują obecnie ulic. Ich zadaniem ma być ochrona życia i mienia oraz zapewnienie możliwości pokojowych zgromadzeń.

Równolegle Departament Bezpieczeństwa Krajowego skierował dodatkowych funkcjonariuszy do Minneapolis. Operacja Metro Surge, prowadzona przez ICE od końca listopada, doprowadziła już do tysięcy zatrzymań na terenie całego stanu.

Napięcie społeczne i pytania o granice protestu

Sprawa protestu w kościele wywołała debatę na temat granic wolności zgromadzeń i słowa w kontekście ochrony wolności religijnej. Władze federalne zapowiadają, że każde naruszenie prawa będzie analizowane indywidualnie, a dochodzenie ma ustalić, czy doszło do przekroczenia konstytucyjnie chronionych granic protestu.

 

Źródło: The Epoch Times
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Bilans protestów w Iranie coraz tragiczniejszy: Blisko cztery tysiące ofiar

Opublikowano

dnia

Autor:

protest-iran

Amerykańska organizacja monitorująca prawa człowieka poinformowała w niedzielę, że zweryfikowała co najmniej 3 919 ofiar śmiertelnych podczas fali protestów, która ogarnęła Iran i doprowadziła do brutalnej pacyfikacji demonstracji. Aktywiści obawiają się jednak, że rzeczywista liczba ofiar może być znacznie wyższa.

Najkrwawsze protesty od dekad

Human Rights Activists News Agency zaktualizowała swoje dane w niedzielę, podnosząc wcześniejszy bilans z 3 308 do 3 919 ofiar śmiertelnych. Według organizacji jest to najwyższa liczba zabitych w trakcie protestów w Iranie od dziesięcioleci i skala przemocy porównywalna jedynie z chaosem towarzyszącym rewolucji z 1979 roku.

Agencja od lat opiera się na sieci współpracowników działających wewnątrz Iranu, którzy potwierdzają każdy zgłoszony zgon. Choć dane te nie zostały niezależnie potwierdzone, dotychczasowe raporty organizacji uchodziły za wiarygodne.

Według danych organizacji praw człowieka w trakcie pacyfikacji protestów zatrzymano 24 669 osób.

Irańskie władze nie przedstawiły jednoznacznego bilansu ofiar. Dopiero w sobotę najwyższy przywódca Iranu przyznał, że w wyniku protestów zginęło „kilka tysięcy” osób, jednocześnie obarczając odpowiedzialnością Stany Zjednoczone. Było to pierwsze tak wyraźne potwierdzenie skali strat przez przedstawiciela irańskich władz od początku demonstracji, które wybuchły 28 grudnia na tle pogarszającej się sytuacji gospodarczej.

Międzynarodowe napięcia i wzajemne oskarżenia

Władze Iranu wielokrotnie oskarżały Stany Zjednoczone i Izrael o podsycanie niepokojów społecznych. Napięcia na linii Teheran–Waszyngton pozostają silne, a prezydent USA wielokrotnie ostrzegał Iran przed używaniem śmiercionośnej siły wobec demonstrantów.

Prezydent Iranu w opublikowanym oświadczeniu obarczył odpowiedzialnością za trudną sytuację kraju wieloletnie sankcje oraz „nieludzką wrogość” Zachodu. Zaznaczył również, że jakakolwiek agresja wobec najwyższego przywódcy państwa byłaby równoznaczna z wojną z całym narodem.

Obawa o egzekucje

W trakcie protestów pojawiały się doniesienia o planowanych egzekucjach zatrzymanych demonstrantów. Prezydent USA początkowo zapowiadał zdecydowaną reakcję, później jednak stwierdził, że władze Iranu miały odwołać planowane egzekucje setek osób.

Cisza na ulicach i blokada informacyjna

Od kilku dni nie odnotowano nowych protestów ulicznych. W wielu miastach kraju zapanował niepokojący spokój, choć mieszkańcy relacjonowali, że nocami z okien domów słychać było hasła wymierzone w władze.

Równocześnie od 8 stycznia władze znacząco ograniczyły dostęp do internetu. Choć w ostatnich dniach częściowo przywrócono niektóre usługi, dostęp do zagranicznych stron i poczty elektronicznej pozostaje w dużej mierze zablokowany.

Organizacje praw człowieka podkreślają, że przywrócenie pełnej łączności oraz niezależne śledztwo w sprawie ofiar są kluczowe, by świat poznał pełny obraz wydarzeń w Iranie.

 

Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

luty 2023
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu