News USA
KUL z apelem o wsparcie braci albertynów w Zaporożu i we Lwowie
Na wschodzie Ukrainy wzrosła liczba bezdomnych, okaleczonych, uchodźców i bezbronnych oczekujących wsparcia – napisał bp Jan Sobiło z diecezji charkowsko-zaporoskiej. Rektor KUL odpowiada na apel: Z braćmi albertynami pomożemy ubogim dawać chleb.
Bracia albertyni pracują w Zaporożu, w Ukrainie już od 20 lat. Są bardzo zaangażowani w pomoc mieszkańcom Ukrainy, także we Lwowie. Prowadzą piekarnie, schronisko dla bezdomnych i otwartą kuchnię dla ubogich, z której każdego dnia wydają talerz cieplej zupy…
Przed wojną było to 150 porcji, dziś, gdy trwa wojna jest ich nawet 1500.
O sytuacji ostatnich miesięcy w ogarniętej wojną Ukrainie, rektorowi KUL, ks. prof. Mirosławowi Kalinowskiemu opowiedzieli bracia albertyni z Krakowa – brat Franciszek Grzelka, przełożony generalny Zgromadzenia Braci Albertynów i brat Tomasz Pączek.
Obydwaj, małymi ciężarówkami jeżdżą do Zaporoża i dostarczają żywność do miejscowej kuchni.
Być dobrym jak chleb
“Bracia albertyni są bardzo zaangażowani w pomoc mieszkańcom Ukrainy, szczególnie w Zaporożu, także we Lwowie. Posługa braci albertynów jest chętnie przyjmowana.
Niektórzy mówią, że to jest kropla w morzu, ale ta kropla wiele dobra czyni i myślę, że także dalsze zaangażowanie braci albertynów będzie owocowało dużymi korzyściami” – dodał.
Regularne transporty żywności
Brat Franciszek Grzelka, który jest przełożonym generalnym Zgromadzenia Braci Albertynów, podkreślił, że KUL wspiera działalność braci w Zaporożu, która ukierunkowana jest na rzecz ubogich, w tym także na rzecz uchodźców.

“Tam jest ich bardzo wielu po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę. Zaporoże to duże miasto, liczące obecnie ok. 900 tys. mieszkańców, które przez niemal rok trwającej wojny nie zostało – na szczęście – przez nich zdobyte. Rosjanie doszli jedynie w pobliże, zajmując elektrownię atomową, oddaloną od miasta o ok. 50 km” – mówił.
“Miasto jest wciąż wolne, także dojazd do niego z Polski przez Tarnopol, Winnicę i Humań. Zaporoże stało się pierwszym przystankiem dla uchodźców wewnętrznych z terenów okupowanych, m.in. z takich miast jak Berdiańsk, Melitopol czy Mariupol – opowiadał brat Grzelka.

Dodał też, że kluczowe w niesieniu pomocy dla ludności Zaporoża jest organizowanie regularnych transportów żywności z Polski, których zakup wspierają ludzie dobrej woli, a także instytucje.
Służyć jak najlepiej
Pomoc Ukrainie jest niebezpieczna. W październiku ub.r. w Zaporożu doszło do ostrzału rakietowego miejsca oddalonego zaledwie 400 metrów od braci albertynów; jeden z pocisków trafił w blok mieszkalny, zginęło 24 cywilów, wielu było rannych.

“Lęk na pewno człowiek przeżywa… Pamiętam jeden z pierwszych wyjazdów, jeszcze w marcu. Była trudna sytuacja z paliwem, którego zaczęło nam brakować. Była jakaś obawa i lęk, ale mam w sobie, dzięki łasce Bożej, taką chęć po prostu bycia tam i jechania mimo tego lęku, obaw, które czasami się budzą.
Jest też i taka wewnętrzna odwaga, że oddaję to wszystko Panu Bogu i Pan Bóg co będzie chciał, to zrobi, a ja chcę mu służyć jak najlepiej” – podzielił się doświadczeniem brat Tomasz Pączek, ekonom zgromadzenia.
Nie przetrwają bez pomocy
Z apelem do osób, które chciałyby wesprzeć braci albertynów w ich pomocy Ukrainie, zwrócił się biskup Jan Sobiło, posługujący w diecezji charkowsko-zaporoskiej.
W liście do rektora KUL ks. prof. Mirosława Kalinowskiego zwrócił uwagę, że wskutek działań wojennych oraz ciężkich warunków atmosferycznych wiele osób prosi katolików o pomoc, bez której nie przetrwają.

“Już od 20 lat wspólnota Braci Albertynów przy Sanktuarium Boga Ojca w Zaporożu z wielkim zaangażowaniem pracuje wśród ubogich i wykluczonych. Zapasy, które gromadzimy wyczerpują się bardzo szybko.
Stąd moja serdeczna prośba o wsparcie, bez którego nie udzielimy pomocy osobom w skrajnie trudnej sytuacji życiowej”– napisał bp Jan Sobiło.
Osoby, które chciałyby odpowiedzieć na apel o pomoc, proszone są o wpłaty na numer konta Towarzystwa Przyjaciół KUL: 23 1240 5497 1111 0011 0311 8537, z dopiskiem: Darowizna na pomoc dla Ukrainy
KUL
Foto: KUL
Polonia Amerykańska
Obchody 100-lecia Placówki nr 90 Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej. Msza św. Trójcowo, 11 stycznia. Fot. Wojciech Adamski
News USA
Organizacje religijne mogą zatrudniać osoby wierzące, zgodnie z własnymi zasadami
6 stycznia federalny Sąd Apelacyjny Dziewiątego Okręgu potwierdził zasadę, która od lat jest częścią amerykańskiego prawa: organizacje religijne mają prawo zatrudniać pracowników podzielających ich wiarę i wartości. O przełomowej decyzji mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
W rozpatrywanej sprawie sąd orzekł, że Union Gospel Mission z Yakima w stanie Waszyngton może ograniczać zatrudnienie do osób zgadzających się z chrześcijańskim nauczaniem organizacji, w tym dotyczącym małżeństwa i seksualności.
Zgodnie z decyzją sądu, stan Waszyngton nie będzie mógł egzekwować stanowego prawa antydyskryminacyjnego wobec misji.
Organizacja pozwała władze stanowe w 2023 roku, twierdząc, że przepisy przeciwko dyskryminacji uniemożliwiają jej rekrutowanie wyłącznie osób wyznających chrześcijański światopogląd.
Kluczową rolę w sprawie odgrywa tzw. „ministerial exception”, zasada prawna pozwalająca organizacjom religijnym na odstępstwa od przepisów antydyskryminacyjnych w przypadku stanowisk związanych z działalnością duchowną. Union Gospel Mission argumentowała jednak, że prawo powinno chronić możliwość zatrudniania wierzących również na stanowiskach niemających charakteru duszpasterskiego.
Sąd apelacyjny podzielił tę argumentację, uznając, że autonomia kościelna zabrania ingerencji państwa w decyzje kadrowe organizacji religijnych, jeśli dotyczą one misji i tożsamości wyznaniowej.
„Wolność, która nie może być ograniczana”
W uzasadnieniu czytamy, że wybory kadrowe kierowane szczerze wyznawaną wiarą stanowią element wewnętrznego zarządzania wspólnotą religijną i podlegają ochronie konstytucyjnej.
Przełomowy precedens
Wyrok został przyjęty z zadowoleniem przez organizację prawniczą Alliance Defending Freedom, reprezentującą Union Gospel Mission. Prawnik Jeremiah Galus podkreślił, że sąd słusznie potwierdził prawo misji do zatrudniania wyłącznie wierzących, nazywając orzeczenie „istotnym zwycięstwem”.

Akcja Yakima Union Gospel Mission
Galus zaznaczył, że choć zasada ministerialna od lat funkcjonuje w prawie federalnym, wcześniej nie została w tym stopniu rozszerzona na stanowiska świeckie. Nazwał to pierwszym takim wyrokiem apelacyjnym w kraju, który szeroko interpretuje konstytucyjne gwarancje dla wspólnot religijnych.
W szerszym kontekście prawnym
Decyzja sądu dziewiątego okręgu podtrzymuje blokadę stanowego prawa i obowiązuje w całym regionie objętym jurysdykcją tego sądu. Nie wiadomo, czy Waszyngton zdecyduje się na odwołanie.
Sprawa wpisuje się w dłuższą linię orzecznictwa amerykańskiego Sądu Najwyższego, który wcześniej opowiedział się za szerokim rozumieniem wolności religijnej – m.in. w przełomowych wyrokach Hosanna-Tabor v. EEOC (2012) oraz Our Lady of Guadalupe School v. Morrissey-Berru (2020).
Źródło: cna
Foto: Yakima Union Gospel Mission, istock/greenleaf123 /
News USA
Katoliccy lekarze są podzieleni wobec nowych zaleceń dotyczących szczepień dzieci
Ogłoszona na początku stycznia rewizja federalnego harmonogramu szczepień dzieci wywołała szeroką i gwałtowną dyskusję — w tym w środowisku katolickich lekarzy, etyków i działaczy pro-life. Podzielone opinie przedstawia Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
5 stycznia Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) ogłosiły znaczące zmiany w rekomendacjach dotyczących szczepień, redukując liczbę rutynowo zalecanych szczepień z 18 do 11. Kilka preparatów — dotychczas powszechnie rekomendowanych — trafiło do kategorii szczepień dla grup wysokiego ryzyka lub wymagających wspólnego procesu decyzyjnego rodziców i lekarzy. O tej decyzji informowaliśmy tutaj.
Co pozostaje rutynowe, a co się zmienia?
Według nowych wytycznych CDC szczepienia pozostające w ogólnej rekomendacji obejmują ochronę przed:
- odrą, świnką i różyczką,
- polio,
- krztuścem, tężcem i błonicą,
- bakteriami Hib,
- pneumokokami,
- HPV,
- ospą wietrzną.
Szczepienia przeciwko rotawirusom, COVID-19, grypie, WZW A i B, meningokokom oraz RSV będą zalecane tylko w określonych przypadkach lub po konsultacji lekarskiej. Mimo zmian ubezpieczyciele nadal mają obowiązek pokrywać koszty wszystkich dostępnych szczepionek.
Dlaczego CDC dokonuje zmian?
Nowe zalecenia opierają się na poleceniu Prezydenta Donalda Trumpa, który w grudniu 2025 r. zobowiązał agencje federalne do porównania praktyk szczepień w USA z tymi obowiązującymi w „krajach partnerskich”.
Analiza sytuacji w 20 rozwiniętych krajach wykazała, że Stany Zjednoczone oferują więcej szczepień niż większość państw rozwiniętych, ale nie osiągają wyższych poziomów wyszczepienia populacji.
Katolickie środowisko medyczne reaguje
Choć katoliccy lekarze zgadzają się, że pandemia nadwyrężyła społeczne zaufanie do instytucji publicznych, opinie na temat nowych zaleceń są podzielone.
Głos poparcia: ostrożność, logika, nauka
Dr Tim Millea z Catholic Medical Association ocenił zmiany pozytywnie, mówiąc: „CDC podeszło do tego logicznie. Zaufanie do nauki zostało mocno naruszone. To jest krok w kierunku jego odbudowy.” Przypomniał, że pandemia przyniosła błędne przekonanie, iż „nauka była ostateczna i nienaruszalna”, co zdaniem wielu lekarzy było błędem.
John Di Camillo, prezes Krajowego Katolickiego Centrum Bioetycznego (NCBC), również z zadowoleniem przyjął zmiany. „Społeczeństwo oczekuje od władz zdrowotnych wytycznych elastycznych, etycznych i opartych na dobru wspólnym i godności osoby”, podkreślił.

Głos krytyki: większy chaos i zagrożenie dla najsłabszych
Nie wszyscy jednak podzielają ten entuzjazm.
Dr Gwyneth Spaeder, pediatra z Północnej Karoliny, uznała rewizję za błąd, który pogłębi chaos informacyjny. „Zamiast odbudowywać zaufanie poprzez przejrzystość i dowody, tworzymy system, w którym każde dziecko może otrzymać inną rekomendację. To nie jest fundament zdrowia publicznego”, zaznaczyła.
Lekarka podkreśliła także, że porównywanie USA do państw takich jak Dania – z mniejszą populacją, jednolitą demografią i powszechną opieką zdrowotną – to „fałszywy trop”.

Co dalej?
Zmiany CDC nie mają mocy prawa – każdy stan nadal ma prawo opracować własny obowiązkowy kalendarz szczepień. Dlatego eksperci przewidują powstanie różnych modeli lokalnych, a wzmocniony federalny nacisk na indywidualne decyzje może stopniowo odbudować zaufanie, lub pogłębić podziały polityczne, medyczne i kulturowe.
Źródło: cna
Foto: istock/SementsovaLesia/Choreograph/dimamorgan12/geckophotos/
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA2 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA1 tydzień temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago3 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA3 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago1 tydzień temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA3 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta











