Połącz się z nami

News Chicago

Carol Ross Barney wymyśla Chicago od 40 lat. Nagrodzono zasłużoną architektkę

Opublikowano

dnia

Architektka z Chicago została nagrodzona Złotym Medalem Amerykańskiego Instytutu Architektów, prestiżowym wyróżnieniem przyznawanym wcześniej luminarzom takim jak Louis Sullivan, Frank Lloyd Wright i Mies Van Der Rohe. Carol Ross Barney zaprojektowała 20 stacji CTA, wiele sklepów i budynków użyteczności publicznej.

Każda przestrzeń wymaga dobrego projektu, uważa Carol Ross Barney. 

Założyła swoją firmę architektoniczną 41 lat temu, ale zamiast prestiżowych budynków dla zamożnych klientów, zdecydowała się skupić na parkach publicznych, szkołach, budynkach rządowych i podstawowej infrastrukturze.

Carol Ross Barney mówi, że w pracy kieruje się wizją wykorzystania architektury do ulepszania życia ludzi.

Jej firma zaprojektowała 20 stacji CTA, w tym stację Green Line na Cermak Road w pobliżu McCormick Place.

Barney zaprojektowała także wiele franczyz McDonald’s, w tym flagowy budynek Chicago w River North, który zajął miejsce słynnego Rock ‘N’ Roll McDonald’s. To pierwsza w historii franczyza fast foodów z platynowym certyfikatem LEED.

Barney twierdzi, że McDonald’s jest jednym z jej ulubionych klientów, ponieważ daje jej możliwość budowania przestrzeni, z których mogą korzystać wszyscy.

Być może jej najbardziej transformacyjny projekt do tej pory to Chicago Riverwalk. To praca, o której Barney marzyła przez całe życie.

Projekt Riverwalk zaczął się od potrzeby rozwiązania wielu problemów. Po pierwsze, nie było wystarczająco dużo ziemi, na której można by budować. Miasto dostało więc pozwolenie na budowę pływających chodników na rzece.

Po drugie, Barney chciała, aby każdy miejski obszar miał swój odrębny motyw przewodni. Jest więc port, plaża, teatr, naturalna roślinność.

Najbardziej zniechęcającym projektem była natomiast odbudowa budynku federalnego w Oklahoma City po zamachu bombowym w 1995 roku. Barney czerpała pomysły z rozmów z ludźmi, którzy pracowali w budynku i przeżyli. Nie chcieli tu wracać.

Amerykański Instytut Architektów przyznał Barney swoją najbardziej prestiżową nagrodę w 2022 roku, umieszczając ją w szeregach luminarzy z Chicago, takich jak Frank Lloyd Wright, Louis Sullivan i Mies Van Der Rohe.

Barney jest szczególnie dumna z tego, że jest tylko jedną z trzech kobiet, które otrzymały nagrodę.

Była także jedną z 12 kobiet spośród 312 studentów na swoim pierwszym kursie architektury na Uniwersytecie Illinois. Nadal uważa, że zawód architekta jest trudny dla kobiet.

Architektka mówi, że niektóre z jej największych projektów wciąż mogą być przed nią, w tym projekt nowego DuSable Park, tuż przy Lake Shore Drive i na południe od Navy Pier.

W Loop jest też jest przygotowywany projekt, o którym nie może jeszcze mówić, ale ma nadzieję, że zmieni centralną dzielnicę biznesową na całe pokolenia.

 

Źródło: wttw
Foto: YouTube

News Chicago

Lions ratują honor w Detroit, Bears wchodzą do play-offów po nerwowym finiszu

Opublikowano

dnia

Autor:

caleb-williams

Detroit Lions zakończyli sezon zasadniczy zwycięstwem, pokonując w niedzielę Chicago Bears 19–16 po dramatycznym meczu, w którym gospodarze roztrwonili 16-punktowe prowadzenie w czwartej kwarcie, by ostatecznie wygrać rzutem na taśmę. Decydujący 42-yardowy field goal Jake’a Batesa padł wraz z końcową syreną.

Od kontroli do chaosu i powrotu

Detroit prowadziło 16–0 jeszcze na początku czwartej kwarty, kontrolując przebieg spotkania dzięki skutecznym seriom rozgrywającego Jareda Goffa, który poprowadził pięć punktowych drive’ów. Bears odpowiedzieli jednak imponującym zrywem. Caleb Williams popisał się dwiema przyłożeniami podaniowymi w ostatniej odsłonie, kasując straty i doprowadzając do remisu 16–16.

Gdy wydawało się, że momentum jest po stronie Chicago, Lions zachowali zimną krew. Kluczowe podanie Goffa na 26 jardów do Amon-Ra St. Browna ustawiło zespół w zasięgu zwycięskiego kopnięcia, które Bates zamienił na punkty, przerywając serię trzech porażek Detroit.

Goff i St. Brown dźwigają Lions

Goff, po jednym z najsłabszych występów w sezonie tydzień wcześniej, odpowiedział solidnie: 331 jardów, touchdown i przechwycenie, przy 27/42 celnych podaniach. Amon-Ra St. Brown był nie do zatrzymania – 11 chwytów na 139 jardów. Jahmyr Gibbs dołożył 80 jardów biegiem oraz przyłożenie po podaniu. W obronie kluczowy był przechwyt Avonte’a Maddoxa w end zone w trzeciej kwarcie.

Williams bije rekord, Bears pokazują charakter

Po stronie Chicago błyszczał debiutant Caleb Williams, który ustanowił rekord klubu w liczbie jardów podaniowych w sezonie3 942, wyprzedzając osiągnięcie Erika Kramera z 1995 roku. W samym meczu Williams rzucił na 212 jardów i dwie „szóstki” w czwartej kwarcie.

Colston Loveland złapał 10 podań na 91 jardów i touchdown, a Kevin Byard zanotował siódmy w sezonie przechwyt, prowadząc ligę w tej statystyce.

Przebieg pościgu Bears był imponujący: przyłożenie na 25 jardów do Jahdae Walkera, skuteczna konwersja za dwa po biegu Kyle’a Monangaia, a następnie 88-jardowy marsz zakończony krótkim podaniem do Lovelanda i kolejną dwupunktową akcją – tym razem do Cole’a Kmeta – doprowadziły do remisu i euforii na trybunach.

Play-offy dla Chicago, ulga dla Detroit

Mimo porażki Bears (11–6) zapewnili sobie nr 2 w NFC dzięki wynikowi w innym meczu i rozpoczną play-offy u siebie. W rundzie dzikiej karty zmierzą się z Green Bay Packers w sobotni wieczór; zwycięstwo da im przewagę własnego boiska także w kolejnej rundzie.

Lions (9–8) zamknęli sezon zwycięstwem po rozczarowującej końcówce rozgrywek – małym, ale ważnym akcentem po roku, który zaczynał się od ambicji sięgających Super Bowl.

Kontuzje

  • Lions: skrzydłowy Tom Kennedy doznał urazu żeber w trzeciej kwarcie.
  • Bears: liniowy Ozzy Trapilo (kolano/udo) nie zagrał; linebacker Ty Summers opuścił boisko po urazie stopy na otwarcie meczu.

Mecz w Detroit był zapowiedzią emocji, jakie czekają w play-offach: Chicago udowodniło, że potrafi wracać z daleka, a Lions – że potrafią zamykać spotkania, gdy stawka rośnie.

Źródło: abc7
Foto: Chicago Bears
Czytaj dalej

News Chicago

American Airlines doda ponad 100 nowych lotów dziennie z O’Hare wiosną 2026

Opublikowano

dnia

Autor:

Choć do wiosennych wakacji pozostało jeszcze sporo czasu, American Airlines już teraz zachęca pasażerów do planowania spring break 2026. Przewoźnik ogłosił znaczące rozszerzenie siatki połączeń z lotniska O’Hare w Chicago, zapowiadając ponad 100 nowych dziennych odlotów w szczytowym okresie sezonu.

Więcej lotów i większy zasięg

Nowe połączenia zapewnią pasażerom dostęp do ponad 75 popularnych kierunków krajowych. Wśród miast, do których będzie można łatwiej polecieć z Chicago, znalazły się m.in.:

  • Cincinnati
  • Boston
  • Dallas–Fort Worth
  • Fort Myers
  • Orlando

To jednak nie wszystko. Przedstawiciele linii American Airlines zapowiedzieli również podwojenie liczby lotów do szczególnie popularnych destynacji wakacyjnych, takich jak:

  • Las Vegas
  • Panama City na Florydzie
  • Savannah
  • Sarasota
  • San Francisco

Rozszerzenie oferty ma ułatwić podróże zarówno osobom planującym rodzinne wakacje, jak i pasażerom szukającym krótkich wyjazdów miejskich.

Rekordowa skala operacji na O’Hare

Dzięki nowej fazie ekspansji wiosną 2026 American Airlines będzie realizować ponad 500 odlotów dziennie z lotniska O’Hare. To wzrost o około 30% w porównaniu do wiosny 2025, co czyni Chicago jednym z kluczowych punktów operacyjnych linii w Stanach Zjednoczonych.

Przedstawiciele przewoźnika podkreślają, że jest to kolejny etap odbudowy i wzmacniania hubu w Chicago po okresie pandemicznych ograniczeń.

lotnisko OHare

Inwestycja w przyszłość podróży

Według zarządu linii, rozbudowa siatki połączeń z O’Hare to element długofalowej strategii rozwoju. Celem jest stworzenie bardziej atrakcyjnej oferty dla pasażerów oraz umocnienie pozycji Chicago jako jednego z najważniejszych lotniczych węzłów komunikacyjnych w kraju.

Plany na 2026 rok mają symbolizować dynamiczny wzrost i intensywne inwestycje, które zakończą rok określany przez linię jako czas „odważnej ekspansji”.

Dobry moment na planowanie spring break

Dla mieszkańców Chicago i okolic oznacza to większy wybór kierunków, lepszą dostępność lotów i większą elastyczność przy planowaniu wiosennych wyjazdów. American Airlines wyraźnie daje sygnał, że sezon spring break 2026 zapowiada się wyjątkowo intensywnie – a planowanie podróży warto zacząć już teraz.

Źródło: secretchicago
Foto: Lotnisko OHare,
Czytaj dalej

News Chicago

Mieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli

Opublikowano

dnia

Autor:

Setki osób zebrały się w sobotni wieczór w centrum Chicago, aby zaprotestować przeciwko amerykańskiej operacji wojskowej, w wyniku której siły USA zatrzymały Prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro oraz jego żonę. Demonstracja odbyła się zaledwie kilka godzin po tym, jak para została przetransportowana do Nowego Jorku, gdzie ma stanąć przed sądem w związku z zarzutami dotyczącymi udziału w tzw. spisku narko-terrorystycznym.

Protest w mroźnych warunkach

Około 5:00 p.m. demonstranci zgromadzili się na Federal Plaza, w rejonie West Adams Street i South Dearborn Street, w samym sercu dzielnicy Loop. Mimo niskiej temperatury frekwencja była wysoka, a protest miał wyraźnie antywojenny charakter.

Uczestnicy manifestacji mówili lokalnym mediom, że działania administracji prezydenta USA są ich zdaniem „niebezpieczne dla życia Amerykanów” i mogą doprowadzić do eskalacji konfliktu zbrojnego. Wielu domagało się natychmiastowego zakończenia amerykańskiej kampanii militarnej na Karaibach.

Hasła przeciw wojnie i porównania historyczne

Na transparentach pojawiały się hasła takie jak „No Blood For Oil”, „No U.S. War on Venezuela” oraz „Hands off Venezuela”. Część protestujących trzymała gazety z całostronicowym apelem o niewtrącanie się Stanów Zjednoczonych w sprawy Wenezueli.

Niektórzy uczestnicy demonstracji określali operację wojskową jako „nielegalną”, porównując ją do interwencji w Iraku sprzed lat. W ich ocenie obecne działania mogą doprowadzić do długotrwałego konfliktu o nieprzewidywalnych konsekwencjach.

Organizacje antywojenne na czele protestu

Wydarzenie zostało zorganizowane jako manifestacja „NO WAR ON VENEZUELA” i było współorganizowane przez liczne organizacje społeczne i polityczne, w tym ruchy antywojenne, organizacje działające na rzecz pokoju oraz partie o profilu lewicowym i ekologicznym.

Organizatorzy podkreślali, że ich celem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na ryzyko eskalacji konfliktu oraz sprzeciw wobec użycia siły militarnej jako narzędzia polityki zagranicznej.

Reakcja administracji USA

Po zakończeniu operacji prezydent USA oświadczył, że Stany Zjednoczone będą „tymczasowo zarządzać” Wenezuelą. Zapowiedział również, że amerykańskie koncerny naftowe są gotowe zainwestować miliardy dolarów w odbudowę infrastruktury kraju i rozwój sektora energetycznego.

Według przedstawicieli władz USA podczas operacji w Caracas rannych zostało kilku amerykańskich żołnierzy, jednak ich stan określany jest jako stabilny.

Stanowisko władz Chicago

Do wydarzeń odniósł się również burmistrz Chicago, który w oficjalnym oświadczeniu stwierdził, że zatrzymanie prezydenta Wenezueli „narusza prawo międzynarodowe i niebezpiecznie zwiększa ryzyko pełnoskalowej wojny”.

Sobotni protest pokazał, że działania USA wobec Wenezueli budzą silne emocje także wśród mieszkańców Chicago i stały się kolejnym punktem zapalnym w debacie na temat amerykańskiej polityki zagranicznej.

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Chicago Mayor’s Office
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

styczeń 2023
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu