News Chicago
Zwróć uwagę na drewno, którym palisz w kominku. Może kryć szkodniki drzew

Nic nie przebije ciepła trzaskającego kominka w te najzimniejsze dni w roku. Ale powinniśmy zwrócić uwagę na nasze drewno opałowe, jako miejsce występowania inwazyjnych owadów szkodzących przyrodzie. Lepiej używać drewna lokalnego.
Nie przewoź drewna opałowego
Przewożenie drewna opałowego stało się jedną z głównych dróg przenikania inwazyjnych owadów do nowych obszarów. Wiele z tych szkodników jest transportowanych razem z drewnem, ponieważ wykorzystują one drzewa przez cały lub część swojego cyklu życiowego.
Stało się to rosnącym problemem w ostatnich latach, co zaowocowało szeroko zakrojonymi działaniami Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, agencji stanowych i innych osób, które są zaniepokojone wpływem tych szkodliwych, nierodzimych szkodników na nasze lasy miejskie i naturalne.
Szmaragdowy świder
Szmaragdowy świder jesionowy ( Agrilus planipennis ) jest jednym z najważniejszych autostopowiczów w najnowszej historii.
Ten nierodzimy owad praktycznie eliminuje jesiony z lasów we wschodnich Stanach Zjednoczonych, ponieważ larwy żerują na drzewach. Przy obfitości martwych jesionów, nie brakuje drewna wykorzystywanego na opał, a larwy często łapią stopa wraz z transportowanym drewnem.
Gdy naukowcy przyjrzeli się naturalnemu tempu rozprzestrzeniania się świdra szmaragdowego w porównaniu z dyspersją wspomaganą przez człowieka, stało się całkowicie jasne, że ruch powodowany przez człowieka znacznie zwiększył tempo jego rozprzestrzeniania się.
Szkodnik ten został po raz pierwszy zidentyfikowany w Detroit w 2002 roku i od tego czasu rozprzestrzenił się na północne Illinois w 2006 roku i na południe stanu.
Obecnie uważa się, że jest obecny we wszystkich powiatach Illinois. Takie tempo rozprzestrzeniania się nie mogłoby nastąpić bez pomocy człowieka.
Przed przybyciem świdra szmaragdowego do Illinois przewóz drewna opałowego z jesionu był ograniczony w oparciu o stanowe i federalne wymagania dotyczące kwarantanny.
Urzędnicy ściśle monitorowali rozprzestrzenianie się szmaragdowego świdra, systematycznie stosując kwarantanny drewna opałowego na poziomie powiatu, aby ograniczyć jego rozprzestrzenianie się.
W 2015 r. świder szmaragdowy był tak rozpowszechniony w całym Illinois, że zniesiono kwarantanny stanowe.
Jednak federalne kwarantanny pozostały na miejscu, ograniczając dystrybucję drewna opałowego między stanami, do stycznia 2020 r., kiedy również zostały zniesione.
Obecnie wszystkie wysiłki na rzecz szmaragdowego świdra jesionowego na szczeblu federalnym koncentrują się na zwalczaniu tego szkodnika, w przeciwieństwie do działań informacyjnych związanych z ruchem drewna opałowego z jesionu.
Inny szkodnik, ćma gąbczasta (Lymantria dispar) spowodowała kwarantanny w ośmiu powiatach w północno-wschodnim Illinois od czasu jej pierwszego wykrycia w 2006 r.
Szkodnik ten jest mniej specyficzny dla żywiciela, a masy jego jaj mogą być przenoszone przez drewno opałowe z wielu różnych gatunków. Na szczęście Departament Rolnictwa stanu Illinois jest bardzo aktywny zarówno w monitorowaniu, jak i zwalczaniu tego szkodnika, co znacznie ograniczyło jego rozprzestrzenianie się.
Jednak potencjał nowych inwazji na innych obszarach pozostaje, jeśli drewno opałowe z północnych powiatów jest przewożone poza obszar kwarantanny.
Zatrzymaj rozprzestrzenianie się
Wszyscy musimy być świadomi, gdzie przewozimy drewno i skąd zaopatrujemy się we własne dostawy. Oprócz wspomnianych tutaj szkodników, istnieją choroby, które mogą zostać przypadkowo sprowadzone do Illinois również na drewnie opałowym.
Trudno przewidzieć, skąd może pochodzić następne zagrożenie, a ograniczenie dystrybucji drewna opałowego jest ważną częścią powstrzymania rozprzestrzeniania się gatunków inwazyjnych w naszym stanie i innych stanach.
Aby uzyskać więcej opartych na badaniach informacji na temat gatunków inwazyjnych, odwiedź stronę go.illinois.edu/invasive lub skontaktuj się z lokalnym biurem powiatu Illinois Extension pod adresem go.illinois.edu/ExtensionOffice.
Illinois Extension prowadzi działania informacyjne dla University of Illinois, przekształcając badania w plany działania, które pozwalają rodzinom, firmom i liderom społeczności z Illinois rozwiązywać problemy, informować.
Więcej o University of Illinois Extension pod adresem go.illinois.edu/extensiondkk.
Źródło: dailyherald
Foto: YouTube, istock/WinThom
News USA
Christopher Gray miał niezwykłe ostatnie życzenie: Zostać szkieletem

Christopher Gray był człowiekiem, który żył zafascynowany przeszłością i tym, co po niej pozostaje. Przez 25 lat pisał dla The New York Times, prowadząc kolumnę Streetscapes, w której opisywał historię starych budynków. Zanim umarł przekazał rodzinie swoje wyjątkowe życzenie – zostać szkieletem.
Jego córka, Olivia Konrath, wspomina, pasję ojca do starych budynków: „Teraz, gdy odszedł, naprawdę to rozumiem i doceniam. Nie pisał tylko o architekturze – pisał o czasie, pamięci, o tym, co zostaje po ludziach i miejscach” – mówi Olivia.
Pragnienie, by stać się szkieletem
Christopher Gray przez całe życie był otwarty na nietypowe pomysły – także w kwestii własnej śmierci. Pewnego dnia, siedząc przy stole w kuchni, oznajmił rodzinie swoją decyzję:
„Chciałem wam tylko powiedzieć, że podjąłem decyzję. Kiedy umrę, chcę zostać szkieletem” – wspomina Olivia słowa ojca.
Dla niej rozmowy o śmierci nigdy nie były tematem tabu. Już od dzieciństwa ojciec wielokrotnie dzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego, co stanie się z jego ciałem po śmierci. „To było coś zupełnie normalnego. Jego decyzja nie była dla mnie szokiem” – mówi.
Miesiąc przed śmiercią Christopher wysłał rodzinie e-mail, w którym sprecyzował swoje ostatnie życzenie: chciał, aby jego kości zostały zachowane, a szkielet trafił do jego byłej szkoły i kościoła św. Pawła. Nikt nie spodziewał się, że tak szybko trzeba będzie to życzenie spełnić.
Spełnienie ostatniej woli
Christopher trafił do szpitala nagle i już z niego nie wyszedł. Po jego śmierci Olivia nie tylko musiała poradzić sobie ze stratą, ale także zmierzyć się z wyzwaniem realizacji jego nietypowego życzenia.
„Płakaliśmy i śmialiśmy się jednocześnie. Mój tata wciągnął nas w jeszcze jedną podróż” – mówi Olivia.
Rodzina zaczęła szukać sposobu na przekształcenie jego ciała w szkielet. Lekarze nie wiedzieli, jak im pomóc. Taksydermista odmówił. Program donacji kości na uniwersytecie nie przewidywał zwrotu szczątków.
Aż w końcu wpadli na pomysł. Okazało się, że Smithsonian Institution w Waszyngtonie współpracuje z programem donacji zwłok Uniwersytetu Tennessee. Rodzina szybko nawiązała kontakt, a w ciągu 48 godzin wszystko zostało ustalone. Christopher Gray miał naprawdę zostać szkieletem.
Teraz jednak pojawiło się kolejne wyzwanie – jak przetransportować jego szczątki do szkoły w New Hampshire?
Ostatnia podróż Christophera
Olivia postanowiła osobiście przewieźć szkielet ojca do jego szkoły. W podróż zabrała swoją ciotkę Erin, zawodową fotografkę, aby uwiecznić ten niezwykły moment.
Podróż liczyła 400 mil, a zdjęcia z niej stały się internetową sensacją. Kadry ukazujące Christophera w różnych miejscach były jednocześnie surrealistyczne, zabawne i wzruszające.
Ich wyprawa trwała dziesięć dni i stała się inspiracją do stworzenia filmu dokumentalnego pt. Mój martwy tata.
Reakcje i przesłanie
Historia Christophera Graya budzi różne emocje. Niektórzy początkowo czują się zszokowani lub zażenowani, inni uznają ją za niezwykle inspirującą.
„Najpierw pojawia się uczucie zdziwienia, nawet lekkiego niepokoju, ale potem ludzie zaczynają to akceptować. A młodsze pokolenie uważa to po prostu za niesamowite” – mówi Erin.
To jednak nie jest opowieść o śmierci, lecz o życiu. O człowieku, który nawet po śmierci potrafił jednoczyć ludzi, rozśmieszać ich i przypominać, że warto być sobą. „Mój tata naprawdę zrozumiał sens życia. Myślę, że byłby z nas bardzo dumny” – podsumowuje Olivia.
Źródło: fox32
Foto: YouTube
News USA
Lot United Airlines do Chin zawrócił ponieważ pilot ..zapomniał paszportu

Lot United Airlines 198, zmierzający z Los Angeles do Szanghaju, musiał wykonać niespodziewany zwrot do USA po tym, jak jeden z pilotów zapomniał paszportu. Boeing 787-9 wrócił na międzynarodowe lotnisko w San Francisco, gdzie wymieniono załogę.
Według oświadczenia linii lotniczych: „Lot United 198 z Los Angeles do Szanghaju wylądował na międzynarodowym lotnisku w San Francisco, ponieważ pilot nie miał paszportu na pokładzie”.
Przedstawiciele United Airlines dodali, że natychmiast zorganizowały nową załogę, aby pasażerowie mogli dotrzeć do celu jeszcze tego samego wieczoru. Podróżnym przyznano bony na posiłki oraz rekompensatę, choć szczegóły dotyczące wysokości odszkodowania nie zostały ujawnione.
Decyzja o zawróceniu samolotu spotkała się z ostrą krytyką. Jeden z pasażerów, użytkownik X @ParamSinghKalra, wyraził swoje niezadowolenie: „UA198 przekierowany do SFO, ponieważ pilot zapomniał paszportu? Teraz utknąłem na ponad 6 godzin. Zupełnie nie do przyjęcia” – napisał, domagając się rekompensaty od linii lotniczej.
Na pokładzie znajdowało się 257 pasażerów i 13 członków załogi. Według serwisu FlightAware samolot wystartował z Los Angeles (LAX) o 1:54PM czasu PDT, a wylądował w San Francisco (SFO) o 5:52PM czasu CST.
Czy można było tego uniknąć?
Chociaż błąd pilota wydaje się błahy, skutkował on znacznym opóźnieniem i frustracją pasażerów. Wydarzenie to rodzi pytania o procedury kontroli przed lotem i to, czy linie lotnicze mogły wcześniej wykryć brak dokumentów.
Źródło: foxbusiness
Foto: istock/Laser1987/
News USA
Waymo wkracza do Waszyngtonu. Autonomiczne taksówki już na ulicach, ale bez pasażerów

We wtorek przedstawiciele firmy Waymo, pioniera w branży autonomicznych taksówek, ogłosili rozszerzenie swojej działalności na Waszyngton, D.C.. Stolica USA dołącza do rosnącej listy miast, w których firma testuje swoje robotaxi, jednak pasażerowie będą musieli poczekać do przyszłego roku, zanim będą mogli skorzystać z przejazdów bez kierowcy.
Na razie tylko testy – z kierowcą bezpieczeństwa
Chociaż pojazdy Waymo już poruszają się po ulicach Waszyngtonu, na razie nie będą przyjmować pasażerów. Samochody będą mapować miasto i zbierać dane, a za kierownicą pozostanie kierowca bezpieczeństwa, gotowy przejąć kontrolę w razie potrzeby. To środek ostrożności wynikający z obowiązujących w Dystrykcie Kolumbii przepisów.
Waymo testuje swoje pojazdy w Waszyngtonie już od początku roku, po krótkim okresie próbnym przeprowadzonym w 2024 r. Firma jest jednak przekonana, że w 2025 r. uda się uzyskać zgodę na całkowicie autonomiczne przejazdy.
Waszyngton i Miami kolejnymi miastami Waymo
Jeśli plany firmy się powiodą, Waszyngton i Miami dołączą w przyszłym roku do listy miast, w których robotaxi Waymo już przewożą pasażerów. Obecnie usługa działa w Phoenix, Los Angeles, San Francisco i Austin – o czym informowaliśmy 4 marca – a także rozwija współpracę z Uberem w Atlancie.
Waymo nie jest jedyną firmą rozwijającą technologię autonomicznych taksówek – na rynku liczą się również Amazon i Tesla, które zapowiadają uruchomienie własnych flot. Lyft również ogłosił, że wkrótce wprowadzi robotaxi w Atlancie i Dallas.
Od eksperymentu Google do milionów przejazdów
Waymo, które rozpoczęło działalność jako tajny projekt Google w 2009 roku, od lat wyznacza kierunek dla branży pojazdów autonomicznych. Od 2016 r. funkcjonuje jako oddzielna spółka należąca do Alphabet Inc..
Rozwój firmy jest imponujący – do końca 2024 r. Waymo wykonało ponad 4 miliony bezzałogowych kursów, a obecnie realizuje około 200 000 płatnych przejazdów tygodniowo.
Dzięki temu firma stało się liderem w dziedzinie autonomicznego transportu – i choć konkurencja rośnie, to właśnie ono jako pierwsze może uczynić robotaxi codziennością na ulicach amerykańskich miast.
Źródło: scrippsnews
Foto: waymo
-
News USA2 tygodnie temu
Administracja Trumpa kończy finansowanie mieszkań nielegalnym imigrantom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Polonia głosuje: Nasz kandydat do rady szkolnej w Lemont – Ernest Świerk
-
Polonia Amerykańska7 dni temu
“Mężczyzna Idealny”: Komediowy poradnik dla panów Teatru Scena Polonia w ten weekend
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temu
Fotograf z Chicago wygrał sprawę o prawa autorskie z bokserem, Arturem Szpilką
-
Kościół1 tydzień temu
“Misterium Męki Pańskiej” zobaczymy w ten weekend w Lombard i Milwaukee
-
News USA2 tygodnie temu
Gangi Ameryki Łacińskiej przejmują wpływy w USA wykorzystując miasta sanktuaria
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Uwaga na śmiertelny radon w domach! Krzysztof Kaczor bada jego poziom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temu
Bez naszych otwartych serc Joanna Dratwa nie pomoże dzieciom z Afryki