Połącz się z nami

News USA

Eutanazja z powodu skrajnej biedy. Ślepa i coraz bardziej tragiczna uliczka Kanady

Opublikowano

dnia

Klienci kanadyjskich banków żywności i niepełnosprawni emeryci, którym grozi niepewność finansowa, rozważają teraz samobójstwo z pomocą lekarza, aby uniknąć życia w ubóstwie, donosi kilka źródeł. “To jest ślepa uliczka, droga w złym kierunku” mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

W oparciu o definicje zawarte w kanadyjskim prawie, prawie każdy z przewlekłymi schorzeniami, na przykład osoby niepełnosprawne, może zostać dopuszczony do eutanazji, wyjaśnił CNA Alex Schadenberg, dyrektor wykonawczy Euthanasia Prevention Coalition.

„Dlatego osoby niepełnosprawne proszą o eutanazję z powodu ubóstwa, bezdomności lub niemożności otrzymania potrzebnej pomocy medycznej, ale są one zatwierdzane do niej ze względu na ich niepełnosprawność” – dodał.

Po raz pierwszy beneficjenci banków żywności zgłaszają, że koszty żywności doprowadziły ich do niewypłacalności finansowej.

Meghan Nicholls, dyrektor generalny banku żywności w Mississauga, mieście na zachód od Toronto, przekazała, że popyt wzrósł o 60% od początku pandemii COVID-19. Jej sieć banków żywności obsługuje obecnie 30 000 osób rocznie.

„Jesteśmy w punkcie, w którym klienci tych programów mówią nam, że rozważają medycznie wspomaganą śmierć lub samobójstwo, ponieważ nie mogą już żyć w skrajnej biedzie” – mówi Nicholls.

Ubóstwo wpływa zarówno na zdrowie psychiczne jak i fizyczne. Klienci banków żywności żyją w ciągłym stresie i oszczędzają na potrzebnych rzeczach, takich jak leki, świeża żywność lub ciepłe ubrania.

„Kiedy ludzie zaczynają nam mówić, że zakończą swoje życie, ponieważ nie mogą dłużej żyć w biedzie, jasne jest, że ich zawiedliśmy” – dodała Nicholls.

Wspomagane samobójstwo stało się bardzo łatwo dostępne w Kanadzie.

W 2021 roku ponad 10 000 Kanadyjczyków zmarło w wyniku eutanazji, zwanej także pomocą medyczną w umieraniu lub samobójstwem z pomocą lekarza.

To 10 razy więcej niż w 2016 r., kiedy to procedura została po raz pierwszy zalegalizowana.

Prawo kanadyjskie zezwala osobom cierpiącym na choroby nieśmiertelne na poszukiwanie wspomaganego samobójstwa, pod warunkiem, że ich stan zdrowia jest „poważny i nieuleczalny”. Prawo wymaga, aby dwóch lekarzy oceniało i zatwierdzało prośby o pomoc w samobójstwie.

Dr Naheed Dosani, lekarz paliatywny, specjalista opieki i adiunkt na Uniwersytecie w Toronto, powiedział Daily Mail, że kanadyjski rząd:

„dosłownie ułatwił osobom niepełnosprawnym godną śmierć dzięki MAID zamiast godnego życia dzięki dostępowi do mieszkań, wsparciu dochodów, bezpieczeństwu żywnościowego i pokryciu kosztów leków”.

Dosani zaapelował o tymczasowe wstrzymanie dalszej ekspansji wspomaganego samobójstwa i zwiększenie wsparcia społecznego.

To jest też wyzwanie dla organizacji katolickich, mówi Ojciec Paweł Kosiński.

Dodatkowo w marcu 2023 r. Kanada zezwoli pacjentom z problemami ze zdrowiem psychicznym bez dolegliwości fizycznych, na poszukiwanie samobójstwa z pomocą lekarza.

Wśród krytyków kanadyjskiego prawa znalazł się arcybiskup J. Michael Miller z Vancouver, który powiedział, że jest ono „moralnie zdeprawowane”.

„W ciągu sześciu lat Kanada przeszła od całkowitego zakazu eutanazji do jednego z najbardziej liberalnych reżimów eutanazji na świecie. I może nadejść jeszcze większy dostęp, w tym pozwolenie „dojrzałym nieletnim” na wnioskowanie o to”.

– powiedział 29 października podczas białej mszy dla lekarzy i innych pracowników służby zdrowia w Katedrze Różańca Świętego w Vancouver.

Diecezje katolickie biorą udział w ruchu rzeczniczym „Bez opcji, bez wyboru”, aby zachęcić rządy prowincji do przeznaczania większych funduszy na opiekę paliatywną, programy zdrowia psychicznego oraz programy socjalne i mieszkaniowe,  tak by Kanadyjczycy nie czuli się zmuszani do wyboru wspomaganego samobójstwa.

Towarzystwo Psychiatrii Kanadyjskiej wezwało do opóźnienia rozszerzenia wspomaganego samobójstwa na osoby cierpiące na choroby psychiczne, twierdząc, że konieczna jest konsultacja i przegląd bezpieczeństwa tego prawa.

 

Źródło: cna
Foto: YouTube, istock/Nicholls

Kościół

Spadek liczby małżeństw katolickich w USA stawia Kościół przed nowym wyzwaniem

Opublikowano

dnia

Autor:

ślub kościelny

Dane z ostatnich dekad pokazują wyraźny i niepokojący trend: liczba małżeństw katolickich w Stanach Zjednoczonych drastycznie maleje. Zjawisko to, choć wpisuje się w szersze przemiany społeczne, w środowisku katolickim przybiera szczególnie wyraźną skalę i skłania liderów Kościoła oraz świeckich do poszukiwania bardziej zdecydowanych i długofalowych rozwiązań. O problemie mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Liczby, które nie pozostawiają złudzeń

Na początku XXI wieku w USA zawierano około 267 tysięcy małżeństw katolickich rocznie. W 2024 roku było ich już tylko niespełna 112 tysięcy, co oznacza spadek blisko 60 procent. Jeszcze bardziej uderzające są dawniejsze porównania historyczne: w 1970 roku liczba ta sięgała około 426 tysięcy, podczas gdy obecnie oscyluje wokół 108 tysięcy, co oznacza redukcję rzędu 75 procent.

Spadek liczby ślubów katolickich następuje mimo wzrostu ogólnej liczby katolików w Stanach Zjednoczonych. W 1970 roku było ich niespełna 48 milionów, a obecnie około 68 milionów. Oznacza to, że problem nie wynika z demograficznego kurczenia się Kościoła, lecz z głębszych zmian w podejściu do małżeństwa. Zdaniem ekspertów kluczową rolę odgrywają szerokie czynniki kulturowe i społeczne.

Katolicy dotknięci bardziej niż reszta społeczeństwa

Choć spadek liczby małżeństw dotyczy całego społeczeństwa, wśród katolików jest on szczególnie dotkliwy. Sekularyzacja i zmiany kulturowe osłabiły społeczne wsparcie dla instytucji religijnych, a Kościół mierzy się z dodatkowymi trudnościami w przekazywaniu nauczania o sakramentalnym charakterze małżeństwa.

Coraz częściej podkreśla się, że Kościół musi przejść od reakcji do działań proaktywnych. Chodzi nie tylko o przygotowanie do ślubu, ale o długofalowe towarzyszenie młodym ludziom w budowaniu relacji, wspólnot oraz dojrzałego rozumienia powołania do małżeństwa.

Nowe podejście do przygotowania do małżeństwa

Eksperci wskazują, że przygotowanie przedmałżeńskie powinno wykraczać poza formalne kursy. Kluczowe stają się realne umiejętności relacyjne, komunikacja, zarządzanie finansami oraz integracja wiary z codziennym życiem. Zamiast masowych programów coraz większy nacisk kładzie się na indywidualne formowanie par.

Rola wspólnot i rodzin parafialnych

Jednym z proponowanych rozwiązań jest tworzenie przestrzeni wspólnotowych, w których młodzi dorośli mogą się spotykać i budować zdrowe relacje. Ważną rolę przypisuje się również rodzinom parafialnym, które mogą towarzyszyć narzeczonym nie tylko przed ślubem, ale także po jego zawarciu.

Głos Kościoła powszechnego

Przywódcy Kościoła regularnie apelują o odbudowę kultury małżeństwa.

Papież Leon XIV wielokrotnie podkreślał, że małżeństwo nie jest abstrakcyjnym ideałem, lecz miarą prawdziwej miłości, która ma być całkowita, wierna i otwarta na życie.

Inicjatywy biskupów i świeckich

W Stanach Zjednoczonych biskupi zainicjowali programy mające wnieść większą jasność i wrażliwość w kwestie miłości, małżeństwa i seksualności. Równolegle pojawiają się inicjatywy świeckich, w tym nowe katolickie platformy randkowe oraz duszpasterstwa skierowane do dorosłych dzieci rozwiedzionych rodziców.

Małżeństwo a przyszłość społeczeństwa

Problem spadku liczby małżeństw coraz częściej pojawia się także w świeckiej debacie publicznej. Eksperci zwracają uwagę, że kryzys demograficzny i spadek dzietności są ściśle powiązane z malejącą liczbą trwałych związków małżeńskich.

Odpowiedzialność całej wspólnoty

W dyskusji coraz wyraźniej wybrzmiewa teza, że odpowiedzialność za przekaz wiary i wizji małżeństwa nie spoczywa wyłącznie na duchowieństwie. Ogromną rolę odgrywają rodzice i dziadkowie, których przykład życia rodzinnego i religijnego kształtuje postawy młodego pokolenia.

Wspólne wyzwanie Kościoła

Spadek liczby małżeństw katolickich stawia pytania nie tylko o skuteczność duszpasterstwa, ale o kondycję całej wspólnoty wierzących. Coraz częściej pojawia się refleksja, że odbudowa kultury małżeństwa wymaga zaangażowania wszystkich — duchownych i świeckich — w tworzenie środowiska, w którym wiara i życie rodzinne wzajemnie się umacniają.

 

Źródło: cna
Foto: V, istock//EvgeniyShkolenko/
Czytaj dalej

Polonia Amerykańska

Parafialny opłatek w Kościele pw. Trójcy Świętej w Chicago, 25 stycznia. Fot. Wojciech Adamski

Opublikowano

dnia

Autor:

Czytaj dalej

Kościół

Biskup z Arkansas porównuje dynamikę społeczną USA do nazistowskich Niemiec

Opublikowano

dnia

Autor:

Biskup Anthony Taylor z Little Rock w stanie Arkansas opublikował poruszające oświadczenie, w którym ostrzega przed pogłębiającym się moralnym kryzysem w Stanach Zjednoczonych. Wskazuje przy tym na niepokojące podobieństwa do procesów, które w latach 30. XX wieku doprowadziły do narodzin nazistowskich Niemiec. Jego opinię przedstawia Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Bp Anthony Taylor podkreślił, że choć dzisiejsza Ameryka nie jest III Rzeszą, a Prezydent Donald Trump nie jest Adolfem Hitlerem, to pewne mechanizmy społeczne i polityczne zaczynają się powtarzać. Jego zdaniem brak refleksji nad przeszłością grozi powieleniem dawnych błędów, które miały tragiczne konsekwencje.

Porównał ten proces do atmosfery lat 30-tych, kiedy młoda niemiecka demokracja nie była w stanie przeciwstawić się radykalnym tendencjom, a sprzeciw wobec władzy stopniowo tłumiono poprzez zastraszanie i przemoc.

Rodzinna historia i osobista perspektywa

Odnosząc się do własnych doświadczeń, biskup przypomniał, że jego dziadek stracił dwudziestu kuzynów w Holokauście. Ta osobista tragedia sprawia, że – jak przyznał – z większą wrażliwością dostrzega dziś sygnały ostrzegawcze, nawet jeśli sytuacja historyczna nie jest identyczna.

Imigracja i dramat zamkniętych granic

Jednym z kluczowych tematów oświadczenia była polityka migracyjna. Bp Anthony Taylor przypomniał losy żydowskich uchodźców z lat 30-tych, w tym pasażerów statku MS St. Louis, którym odmówiono schronienia, co dla wielu z nich oznaczało późniejszą śmierć w obozach zagłady.

Wspomniał także o własnej rodzinie, której członkowie zostali zawróceni z granicy i ostatecznie zamordowani w obozie w Bełżcu.

Biskup zaznaczył, że również dziś granice pozostają w dużej mierze zamknięte dla osób uciekających przed prześladowaniami i skrajną biedą. Zwrócił uwagę na ograniczenie amerykańskiej pomocy zagranicznej, podkreślając, że ma to realne, negatywne skutki dla milionów ludzi na świecie.

imigranci z haiti

Globalna polityka i lekcje z przeszłości

W swoim wystąpieniu bp Taylor odniósł się także do agresywnej polityki zagranicznej III Rzeszy, która ignorowała suwerenność innych państw i opierała się na fałszywych narracjach historycznych. Przypomniał, że brak sprzeciwu wobec takich działań prowadził do eskalacji konfliktów i katastrofy na skalę globalną.

Apel o odpowiedzialność i solidarność

Biskup wezwał wiernych do refleksji inspirowanej nauczaniem papieża Leona XIV, który przestrzegał przed fałszowaniem historii, nadmiernym nacjonalizmem i wypaczonym ideałem przywództwa politycznego. Zachęcił, by nie ulegać poczuciu bezsilności i spojrzeć na imigrantów oraz uchodźców nie jak na zagrożenie, lecz jak na ludzi stworzonych na obraz Boga.

nielegalni imigranci deportowani do sudanu południowego

Nielegalni imigranci deportowani przez rząd USA do południowego Sudanu

Nadzieja na zmianę

Na zakończenie bp Taylor wyraził nadzieję, że społeczeństwo wybierze drogę pokoju, szacunku i solidarności. Jego zdaniem historia uczy, że obojętność i milczenie wobec narastających nadużyć mogą mieć dramatyczne konsekwencje, a odpowiedzialność za przyszłość spoczywa na wszystkich.

 

Źródło: cna
Foto: YouTube, presssec
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

grudzień 2022
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu