Połącz się z nami

Prawo imigracyjne

Czy Covid zwalnia od egzaminu na amerykańskie obywatelstwo? Mec. Magdalena Grobelski wyjaśnia

Opublikowano

dnia

Media w Chicago podały ostatnio wiadomość, że przejście Covid-19 zwalnia od konieczności przystąpienia do egzaminu na obywatelstwo amerykańskie. Mecenas Magdalena Grobelski, specjalista prawa imigracyjnego wyjaśnia te pogłoski.

Osoby, które rozpowszechniają tą informację, niestety nie mówią prawdy, dementuje mecenas Magdalena Grobelski na antenie Radia Deon Chicago.

To twierdzenie jest uzasadniane rzekomą utratą pamięci spowodowaną przez Covid-19, która ponoć kwalifikuje do zwolnienia lekarskiego z egzaminu.

To absolutnie nie jest prawda – podkreśla specjalista prawa imigracyjnego. “Dostać zwolnienie lekarskie jest ogromnie trudno”- mówi Magdalena Grobelski. Żeby go uzyskać, trzeba udokumentować choroby związane z funkcjonowaniem mózgu.

Choroby kwalifikujące do takiego zwolnienia to poważne schorzenia takie jak demencja czy Alzheimer.

Jeśli chodzi o osoby mające Zieloną Kartę, które wyjechały ze Stanów Zjednoczonych a Covid zatrzymał je dłużej poza dozwolonym okresem, zanim mogły powrócić, to na początku Urząd Imigracyjny był skłonny wybaczać takie przypadki, ale w tej chwili sytuacja już się zmieniła, tłumaczy Magdalena Grobelski.

Zdarza się, że osoba nie rozumiejąca do końca formalnego języka dokumentów, podpisuje zrzeczenie się własnej Zielonej Karty.

Jeśli Zielona Karta zdążyła wygasnąć, w czasie przedłużonego przez Covid pobytu poza Stanami Zjednoczonymi, to trzeba się starać o wizę turystyczną, nie można wjechać do USA na programie ESTA.

Następnie trzeba ponownie złożyć wniosek o Zieloną Kartę. Można to robić wiele razy, nie obowiązują tu ograniczenia i takie przypadki się zdarzają, wyjaśnia mecenas Magdalena Grobelski.

W przypadku sponsorowania przez najbliższą rodzinę, nie ma długiego okresu oczekiwania.

Magdalena Grobelski przypomina także, że można złożyć petycję o Zieloną Kartę, sponsorując siebie samego w przypadku, gdy zawarło się związek małżeński z obywatelem Stanów Zjednoczonych, lub posiadaczem Zielonej Karty, a następnie doszło do rozwodu.

Nie trzeba czekać, aż często przeciągająca się w czasie sprawa rozwodowa się zakończy.

Czy można mieć złożone jednocześnie dwie petycje w Urzędzie Imigracyjnym?

Jak najbardziej można mieć kilka petycji o Zieloną Kartę, tłumaczy mecenas Magdalena Grobelski.

Np. jeśli ktoś jest sponsorowany przez pracodawcę a następnie wchodzi w związek małżeński i jest dodatkowo sponsorowany przez współmałżonka. Albo jeśli sponsoruje się sam po rozwodzie i zawiera nowe małżeństwo, dodając petycję sponsorowaną także przez męża lub żonę.

W takich przypadkach, albo jedna petycja traci ważność, albo wybierana jest ta silniejsza, w procesie by uzyskać Zieloną Kartę. Dobrze jest omówić indywidualną sytuację z adwokatem imigracyjnym, by wybrać najlepsze i najszybsze rozwiązanie.

Jak wpływa realny kryzys w małżeństwie, jeśli jedna z osób już czeka na Zieloną Kartę?

“Urząd imigracyjny takie rzeczy sprawdza” – ostrzega Magdalena Grobelski. I nawet jeśli małżonkowie się ostatecznie pogodzą to kryzys może zaważyć na decyzji o przedłużeniu ważności 2-letniej Zielonej Karty.

Zachęcamy do konsultacji telefonicznej z mecenas Magdaleną Grobelski, w celu omówienia swojej sytuacji w Stanach Zjednoczonych i zasięgnięcia porady dotyczących Państwa możliwości i najlepszych dla Was rozwiązań.

Mecenas Magdalena Grobelski prowadzi program na naszej antenie w każdą środę o godzinie 7.45 rano. Po godzinie ósmej rozpoczyna się dyżur imigracyjny. Słuchacze mogą dzwonić poza anteną i anonimowo mogą pytać o swoje sprawy imigracyjne.

Porady telefoniczne są bezpłatne!

Telefon imigracyjny to 312-217-6824.

Źródło: informacja własna
Foto: istock/asiandelight/ Vimvertigo/ FTiare/ ake1150sb

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

News USA

Czy imigranci mogą być zatrzymywani bez możliwości wyjścia za kaucją?

Opublikowano

dnia

Autor:

Sąd Najwyższy USA zgodził się rozpatrzyć sprawę dotyczącą polityki administracji Prezydenta Donalda Trumpa, która przewiduje zatrzymywanie części imigrantów bez możliwości ubiegania się o zwolnienie za kaucją. Sędziowie mają rozstrzygnąć, czy osoby mieszkające już w Stanach Zjednoczonych mają prawo do przesłuchania, podczas którego sąd oceni, czy powinny pozostać w areszcie na czas postępowania deportacyjnego.

Sprawa dotyczy jednego z istotnych elementów zaostrzonej polityki imigracyjnej administracji Donalda Trumpa. Rząd federalny stoi na stanowisku, że obowiązujące przepisy pozwalają na przetrzymywanie określonych imigrantów przez cały okres prowadzenia ich spraw deportacyjnych, bez konieczności przeprowadzania przesłuchania w sprawie kaucji.

Przedmiotem postępowania przed Sądem Najwyższym będzie sytuacja imigrantów, którzy zostali zatrzymani już na terytorium Stanów Zjednoczonych, w tym osób mieszkających w kraju od dłuższego czasu. Sędziowie rozstrzygną, czy przysługuje im prawo do przesłuchania pozwalającego ustalić, czy mogą zostać zwolnieni z aresztu podczas kwestionowania możliwej deportacji.

Sądy federalne są podzielone

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego w związku z rozbieżnymi orzeczeniami federalnych sądów apelacyjnych. Sędziowie w 9 z 11 federalnych okręgów apelacyjnych uznali, że zatrzymywanie imigrantów bez przesłuchania w sprawie kaucji narusza prawo federalne.

Odmienne stanowisko zajęły jednak sądy apelacyjne 5. i 8. Okręgu. Uznały one, że imigranci, którym zarzuca się nielegalne przekroczenie granicy i pozostawanie w Stanach Zjednoczonych, powinni pozostawać w areszcie do czasu zakończenia ich postępowań deportacyjnych.

Administracja wskazuje na chaos prawny

Prawnicy administracji Donalda Trumpa argumentują, że różnice pomiędzy poszczególnymi sądami apelacyjnymi utrudniają jednolite stosowanie prawa imigracyjnego w całym kraju. Według nich do sądów federalnych wpłynęły tysiące wniosków od imigrantów kwestionujących interpretację przyjętą przez rząd.

Administracja wskazuje, że powstał system, w którym sytuacja zatrzymanej osoby zależy od miejsca prowadzenia sprawy. W niektórych częściach kraju imigranci, którzy nie zostali formalnie przyjęci do USA, podlegają obowiązkowemu zatrzymaniu, podczas gdy w innych mogą ubiegać się o przesłuchanie w sprawie kaucji, a następnie zostać zwolnieni na czas dalszego postępowania.

aresztowanie-ICE

ACLU: sprawa może dotyczyć milionów osób

Powodowie są reprezentowani przez American Civil Liberties Union, ACLU. Organizacja wskazuje, że setki sędziów federalnych sądów okręgowych, podobnie jak większość sądów apelacyjnych, odrzuciły nową interpretację przepisów przyjętą przez administrację Trumpa.

Prawnicy powodów twierdzą, że administracja próbuje pozbawić możliwości przesłuchania w sprawie kaucji imigrantów zatrzymywanych w dowolnym miejscu Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego, jak długo mieszkają w kraju. Ich zdaniem ograniczenia nie są więc stosowane jedynie wobec osób zatrzymywanych bezpośrednio na granicy.

Według prawników ACLU nowa interpretacja rządu może mieć wpływ na miliony osób nieposiadających obywatelstwa amerykańskiego.

Rząd powołuje się na ustawę z 1996 roku

Administracja Donalda Trumpa utrzymuje, że polityka obowiązkowego zatrzymywania jest zgodna z federalnym prawem imigracyjnym z 1996 roku. Interpretacja ta różni się jednak od praktyki stosowanej przez wcześniejsze administracje.

ICE-aresztowanie

W poprzednich latach większość imigrantów bez historii kryminalnej, którzy zostali zatrzymani z dala od granicy, mogła wystąpić o przesłuchanie w sprawie kaucji. Sąd mógł wówczas zdecydować, czy dana osoba musi pozostać w areszcie, czy może oczekiwać na dalszy przebieg sprawy deportacyjnej poza ośrodkiem detencyjnym.

Sąd Najwyższy rozstrzygnie spór o jednolite zasady

Decyzja Sądu Najwyższego o przyjęciu sprawy oznacza, że sędziowie będą mogli rozstrzygnąć rozbieżności, które obecnie występują pomiędzy federalnymi okręgami apelacyjnymi. Orzeczenie może określić zasady dotyczące prawa do przesłuchania w sprawie kaucji dla dużej grupy imigrantów zatrzymywanych wewnątrz kraju podczas postępowań deportacyjnych.

Stawką jest również ustalenie zakresu uprawnień administracji federalnej do obowiązkowego zatrzymywania osób, które mogą mieszkać w Stanach Zjednoczonych od wielu lat, ale znajdują się w postępowaniu dotyczącym ich prawa do dalszego pobytu w kraju.

 

Źródło: scrippsnews
Foto: ICE, Tennessee Witney
Czytaj dalej

News USA

Prezydent Trump o presji z dwóch stron

Opublikowano

dnia

Autor:

30. września 2026 r., podczas obchodów Hispanic Heritage Month w Białym Domu, prezydent Donald Trump publicznie mówił o sprzecznych oczekiwaniach dotyczących egzekwowania prawa imigracyjnego. Powiedział, że jedni uważają działania administracji za zbyt surowe, podczas gdy inni oczekują jeszcze bardziej zdecydowanego egzekwowania prawa. Imigrację określił jako najtrudniejszą kwestię, z którą przyszło mu się mierzyć jako prezydent.

Wypowiedź pojawia się w momencie, gdy sposób prowadzenia działań imigracyjnych wywołuje dyskusję nie tylko pomiędzy Demokratami i Republikanami, ale również wewnątrz samego republikańskiego elektoratu. Część zwolenników administracji oczekuje konsekwentnych deportacji osób przebywających w kraju nielegalnie.

Jednocześnie pojawiają się głosy osób, które popierają egzekwowanie prawa imigracyjnego, ale kwestionują niektóre metody jego wykonywania.

W ostatnich dniach dodatkowe zamieszanie wywołały informacje o wewnętrznych instrukcjach dotyczących działań ICE. Według doniesień funkcjonariuszom przekazano ustne wytyczne ograniczające część zatrzymań i koncentrujące działania przede wszystkim na osobach z wyrokami lub oczekującymi zarzutami.

Wytyczne wywołały dezorientację wewnątrz agencji, a administracja następnie podkreślała, że zasadnicza polityka egzekwowania prawa imigracyjnego nie uległa zmianie.

Wypowiedź prezydenta nie jest więc zapowiedzią zakończenia ani zasadniczego złagodzenia działań imigracyjnych. Pokazuje natomiast, że administracja mierzy się obecnie z dwoma przeciwnymi oczekiwaniami — żądaniem dalszego zdecydowanego egzekwowania prawa oraz krytyką sposobu, w jaki część tych działań jest przeprowadzana.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]

 

Źródło: informacje prasowe, 30 września 2026 r.
Foto: The White House
Czytaj dalej

News USA

USCIS zmienia sposób pokazywania czasu rozpatrywania spraw

Opublikowano

dnia

Autor:

Jeżeli sprawdzasz na stronie USCIS, jak długo może potrwać rozpatrzenie Twojej sprawy, możesz zauważyć nową nazwę: Service Center Operations (SCOPS). USCIS zmienia sposób prezentowania czasu rozpatrywania niektórych formularzy. Zamiast wskazywać konkretne centrum obsługi, na przykład Vermont Service Center, urząd będzie stopniowo podawał wspólną kategorię Service Center Operations (SCOPS).

Powód jest praktyczny. USCIS wyjaśnia, że sprawy mogą być obecnie rozpatrywane w różnych lokalizacjach, w zależności od liczby spraw, potrzeb urzędu oraz dostępności pracowników. Wskazanie jednego konkretnego centrum nie zawsze odpowiada więc miejscu, w którym dana sprawa jest faktycznie rozpatrywana.

Co ważne: na korespondencji otrzymywanej z USCIS nadal może znajdować się nazwa konkretnego centrum obsługi. Nie jest to sprzeczne z tym, że na stronie z czasami rozpatrywania spraw widnieje już SCOPS.

USCIS nadal posiada sześć centrów należących do SCOPS: California, HART, Nebraska, Potomac, Texas i Vermont. National Benefits Center nie jest częścią SCOPS.

Zmiana dotyczy zatem przede wszystkim sposobu prezentowania i obliczania czasu rozpatrywania spraw na stronie USCIS, a nie likwidacji poszczególnych centrów.

Warto też pamiętać: publikowany przez USCIS czas oznacza obecnie okres, w którym urząd zakończył rozpatrywanie 80% spraw danego rodzaju w ciągu poprzednich sześciu miesięcy. Nie jest to gwarantowany termin zakończenia konkretnej sprawy.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]

 

Źródła: USCIS, DHS
Foto: USCIS
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

grudzień 2022
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Popularne w tym miesiącu