Połącz się z nami

NEWS Florida

Wystawa obrazów polskiej malarki, Basi Sawy, zostanie otwarta w sobotę w Sarasocie

Opublikowano

dnia

Chasen Galleries II w Sarasocie zaprezentuje wystawę malarstwa wyjątkowej polskiej artystki współczesnej, Basi Sawy. Jej prace można będzie oglądać od 3 grudnia do 31 stycznia.

Basia Sawa jest malarką, której dorobek twórczy obejmuje poezję i scenopisarstwo. Basia jest osobą bardzo zamkniętą w sobie, która rzadko wystawia swoje prace.

Jej uderzające obrazy są odzwierciedleniem teraźniejszości w jej emocjonalnej i intelektualnej podróży.

Obrazy Basi znajdują się w kolekcjach prywatnych w Stanach Zjednoczonych i Europie. Jej twórczość była prezentowana na łamach czołowych polskich czasopism, takich jak „Polityka”, „Sztuka Mediów” czy „Wnętrza Domowe”.

Premierowa polska wokalistka jazzowa Grażyna Auguścik powiedziała niedawno o obrazach Basi: „Kocham je, każdy opowiada historię, historię, w którą chcę się zaangażować”.

Thomas Masters, malarz i konsultant sztuki, napisał:

„Dla Basi nie ma życia, jeśli nie wiąże się z procesem twórczym malowania. Jej prace są wizualnym przedstawieniem jej intuicyjnej wyobraźni. Włada estetyką, która zrywa z ograniczeniami narracji i popycha podstawowe elementy abstrakcji do nowych skrajności, i zaskakuje siebie i nas w tej niekończącej się i fascynującej podróży”.

Basia Sawa obecnie mieszka w Sarasocie na Florydzie.

Otwarcie wystawy odbędzie się w sobotę 3 grudnia o godzinie 5:00PM w Chasen Galleries II,  w Siesta Southgate Mall 3501 S. Tamiami Trail, Sarasota, FL 34239

Oprócz obrazów Basi Sawy, kilka rzeźb pokaże Nika Zusin – polsko-amerykańska artystka malarka, rzeźbiarka, piosenkarka, choreograf i autorka tekstów, sztukami wizualnymi zajmuje się od dzieciństwa.

Przygodę z rzeźbą zaczęła w 2008 r., gdzie – jako choreograf – tworzyła ruchome rzeźby z ekspresji ludzkich ciał.

Rzeźby prezentowane na niniejszej wystawie są częścią kolekcji projektu “Mity i Bity”, w którym artystka, i jednocześnie antropolog kultury, przeciwstawia zmienność i wielorakość interpretacji antycznych mitów greckich z precyzją maszyny (drukarki 3D) i perfekcją jej interpretacji i niezmiennego powtarzania kodów komputerowych.

Na bazie kontrastu, często obecnego w pracach artystki, powstaje most i dialog łączący przeszłość i przyszłością.

Więcej informacji na temat wystawy można uzyskać dzwoniąc do Wojtka Sawy pod nr tel. 847 322-7387 lub pisząc na mail [email protected].

 

Źródło: informacja własna
Foto: YouTube

News USA

„Vibe coding”, „trash panda” i „Rickroll” już w słowniku. Merriam-Webster dodał 1400 nowych haseł

Opublikowano

dnia

Autor:

merriam webster słownik

Język internetu, sztucznej inteligencji, mediów społecznościowych i współczesnej popkultury oficjalnie trafia do słownika. Merriam-Webster dodał do swojej internetowej bazy 1400 nowych słów, znaczeń i określeń. Wśród nich znalazły się między innymi „vibe coding”, „looksmaxxing”, „parasocial”, „Rickroll”, „trash panda” oraz terminy związane ze sztuczną inteligencją.

Merriam-Webster podkreśla, że aktualizacja jest odzwierciedleniem zmian zachodzących we współczesnym języku. Nowe hasła nie trafiają jednak do słownika wyłącznie dlatego, że w danym momencie stają się popularne w internecie.

Redaktorzy obserwują sposób używania poszczególnych słów i zwrotów, zwracając uwagę na to, czy są stosowane powszechnie i przez odpowiednio długi czas. Dopiero utrwalone określenia mogą zostać uznane za część współczesnego języka i otrzymać własne miejsce w słowniku.

Internet i media społecznościowe zmieniają język

Duża część nowych haseł wywodzi się z kultury mediów społecznościowych. Jednym z nich jest „looksmaxxing”, określenie związane z działaniami podejmowanymi w celu maksymalnego poprawienia własnego wyglądu fizycznego.

Do słownika trafiło również słowo „parasocial”, używane do opisania jednostronnej więzi, jaką ktoś odczuwa wobec osoby publicznej lub osobowości medialnej. Takie relacje stały się szczególnie widoczne wraz z rozwojem mediów społecznościowych i internetowych twórców.

Oficjalnego miejsca doczekał się także „Rickroll”. To znany internetowy żart polegający na przekierowaniu niczego niepodejrzewającego użytkownika do teledysku Ricka Astleya z 1987 roku do piosenki „Never Gonna Give You Up”.

Wśród kolejnych nowych haseł znalazły się „meme coin” oraz „promposal”, czyli efektowne, często starannie przygotowane zaproszenie drugiej osoby na szkolny bal maturalny.

Sztuczna inteligencja mocno zaznaczyła swoją obecność

Jedną z najważniejszych grup nowych terminów tworzą słowa związane ze sztuczną inteligencją i technologią. Merriam-Webster dodał między innymi „vibe coding”, określenie odnoszące się do tworzenia oprogramowania z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

słownik

Do słownika weszło także „AGI”, czyli skrót odnoszący się do sztucznej inteligencji ogólnej, oraz nowe rzeczownikowe znaczenie słowa „compute”. Aktualizacja pokazuje, jak szybko terminologia technologiczna przenika do codziennego języka.

Dodano również „uncanny valley”, czyli określenie niepokojącego odczucia wywoływanego przez sztuczną postać lub obiekt, który wygląda niemal jak człowiek, ale nie jest wystarczająco realistyczny, by odbiorca uznał go za naturalnego.

Od „superfood” po „chili crisp”

Nowe słowa nie ograniczają się do internetu i technologii. Spora grupa pochodzi ze świata kulinariów. Do słownika trafiły między innymi „superfood”, „cake pop”, „shishito”, „bao” oraz „chili crisp”.

Merriam-Webster uwzględnił również „cuffing season”. Określenie opisuje okres, w którym osoby samotne poszukują krótkoterminowych partnerów romantycznych na chłodniejsze miesiące roku.

„Sunday scaries”, „copium” i „California sober”

Wśród nowych haseł znalazły się także określenia opisujące współczesne zachowania i nastroje. „Sunday scaries” odnosi się do niepokoju pojawiającego się pod koniec weekendu w związku z perspektywą powrotu do pracy lub innych obowiązków.

Do słownika weszły również „crashout”, „copium”, „California sober” oraz „yacht rock”. Listę uzupełniają między innymi „shapewear” i „neckbeard”, natomiast słowo „letterboxing” otrzymało dodatkowe znaczenie związane ze światem cyfrowym.

„Trash panda” oficjalnie w słowniku

Jednym z bardziej humorystycznych nowych określeń jest „trash panda”, czyli żartobliwa nazwa szopa pracza. Do słownika trafił również „Mandela Effect”, termin opisujący sytuację, w której wiele osób podziela to samo błędne wspomnienie dotyczące określonego wydarzenia lub faktu.

Szop pracz

Szop pracz

Przedstawiciele Merriam-Webster zaznaczają, że nawet bardzo popularne internetowe określenie nie zostaje automatycznie uznane za słownikowe hasło. Kluczowe znaczenie ma jego trwałość oraz szerokie zastosowanie, a nie jednorazowa fala zainteresowania.

1400 nowych słów i znaczeń

Najnowsza aktualizacja obejmuje łącznie 1400 nowych słów i definicji. Merriam-Webster traktuje takie zmiany jako zapis tego, czym żyje współczesne społeczeństwo i w jaki sposób nowe technologie, internet, jedzenie, relacje oraz popkultura wpływają na język.

Aktualizacja pojawia się kilka miesięcy przed spodziewanym ogłoszeniem przez Merriam-Webster Słowa Roku 2026. W 2025 roku wydawnictwo wybrało słowo „slop”, odnoszące się do niskiej jakości treści cyfrowych produkowanych zazwyczaj masowo przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.

słownik

Wydawnictwo wskazywało wówczas, że internet został zalany między innymi absurdalnymi filmami, nietrafionymi obrazami reklamowymi, propagandą, fałszywymi wiadomościami wyglądającymi na prawdziwe, słabej jakości książkami tworzonymi przez AI oraz raportami generowanymi przez sztuczną inteligencję, które zabierają czas współpracownikom.

Wśród innych określeń wyróżnionych przez Merriam-Webster w 2025 roku znalazły się także „gerrymander”, „touch grass”, „performative”, „tariff”, „six seven” oraz „conclave”. Najnowsza aktualizacja pokazuje natomiast, że coraz większą część języka kształtują obecnie internet, media społecznościowe i rozwój sztucznej inteligencji.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: Noah1806 , istock/Devonyu/Rhododendrites /Atitaya Pimpa/
Czytaj dalej

News Chicago

W chicagowskim muzeum The Flip można dotykać eksponatów a nawet na nich grać

Opublikowano

dnia

Autor:

The Flip

W Block 37 w centrum Chicago wiosną otwarto The Flip – niezwykłe miejsce łączące muzeum z salonem gier. Kolekcja pozwala prześledzić niemal sto lat historii pinballa, ale zamiast oglądać zabytkowe maszyny zza szyby, goście mogą na nich grać. Bilety kosztują 20 dolarów dla dorosłych i 10 dolarów dla dzieci.

The Flip mieści się przy 108 N. State St. w kompleksie Block 37. Atrakcja przedstawiana jest jako jedyne w Chicago interaktywne muzeum pinballa, w którym zwiedzanie oznacza przede wszystkim możliwość wypróbowania zgromadzonych maszyn.

Goście mogą korzystać z flipperów, wyrzutni kul i pozostałych mechanizmów, poznając przy okazji rozwój popularnej gry na przestrzeni kolejnych dekad. Kolekcja obejmuje zarówno urządzenia pochodzące z lat 30-tych XX wieku, jak i współczesne maszyny wykorzystujące ekrany, rozbudowane efekty świetlne i dźwiękowe.

Od drewnianych maszyn po cyfrowe ekrany

Jednym z przykładów najstarszych urządzeń jest Derby Day. Drewniana konstrukcja bardziej przypomina zabytkowy mebel niż współczesną maszynę do gry i pokazuje, jak wyglądał pinball przed pojawieniem się cyfrowych wyświetlaczy, animacji i efektów specjalnych.

W starszych urządzeniach podstawową rolę odgrywają grawitacja, metalowe elementy oraz proste rozwiązania mechaniczne. Zwiedzający zobaczą również charakterystyczne analogowe liczniki punktów, mechaniczne wyrzutnie oraz ręcznie malowane plansze.

W kolejnych częściach ekspozycji technologia staje się coraz bardziej zaawansowana. Nowsze maszyny oferują cyfrowe wyświetlacze, rozbudowane oświetlenie i efekty dźwiękowe, a ich tematyka często nawiązuje do znanych filmów, seriali i innych elementów popkultury.

Godzilla, Pokémon i Jurassic Park

Wśród dostępnych urządzeń znalazły się maszyny inspirowane takimi tytułami jak Godzilla, Pokémon, Jurassic Park oraz The Addams Family. Dzięki temu kolekcja pokazuje nie tylko ewolucję technologii pinballa, ale również zmieniającą się przez lata kulturę popularną.

The-Flip

The Flip

The Flip przygotowało także atrakcję dla osób pamiętających komputery z lat 90. W muzeum ustawiono komputer z charakterystyczną beżową klawiaturą i monitorem kineskopowym, na którym można zagrać w 3D Pinball for Windows – Space Cadet.

Stanowisko zostało przygotowane w sposób nawiązujący do komputerów z tamtego okresu. Popularna gra była dla wielu użytkowników systemu Windows jednym z najbardziej rozpoznawalnych programów rozrywkowych dostępnych na domowych i szkolnych komputerach.

20 dolarów za wstęp i niemal wszystkie gry bez dodatkowych opłat

Bilet do The Flip kosztuje 20 dolarów dla osoby dorosłej oraz 10 dolarów dla dziecka. Po wejściu niemal wszystkie maszyny działają w trybie bezpłatnej gry, dlatego nie trzeba kupować żetonów ani przygotowywać monet do kolejnych rozgrywek.

The-Flip

The Flip

Nowa atrakcja może być propozycją zarówno dla miłośników klasycznych automatów, jak i rodzin z dziećmi czy grup szukających rozrywki w centrum Chicago. Formuła miejsca pozwala połączyć poznawanie historii pinballa z samą grą na urządzeniach reprezentujących różne epoki.

Interaktywna podróż przez niemal sto lat pinballa

The Flip różni się od tradycyjnego muzeum przede wszystkim podejściem do eksponatów. Maszyny nie zostały ustawione wyłącznie do oglądania – najważniejszą częścią wizyty jest możliwość sprawdzenia, jak zmieniały się mechanika, wygląd i sposób gry od lat 30-tych XX wieku do współczesności.

 

Źródło: secretchicago
Foto: The Flip
Czytaj dalej

News Chicago

Pierogi opowiadają historię Polonii. Spotkanie z prof. Anną Jaroszyńską-Kirchmann w Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

Przypominamy, że Muzeum Polskie w Ameryce zaprasza na spotkanie z historyczką i autorką prof. Anną D. Jaroszyńską-Kirchmann, która 22 września zaprezentuje swoją nową książkę „Pierogi: An American Story of Polish Food”. To opowieść nie tylko o jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich dań, ale przede wszystkim o emigracji, rodzinnej pamięci, tradycjach i przemianach, jakie zachodziły w kolejnych pokoleniach Polonii w Stanach Zjednoczonych.

Pierogi od pokoleń zajmują szczególne miejsce na polskich stołach, ale wraz z emigrantami trafiły również do Stanów Zjednoczonych. Z czasem przestały być wyłącznie potrawą przygotowywaną w polskich domach i stały się częścią szerszej amerykańskiej kultury kulinarnej.

Właśnie tę drogę opisuje prof. Anna D. Jaroszyńska-Kirchmann w swojej książce „Pierogi: An American Story of Polish Food”. Autorka pokazuje, jak pozornie proste danie może stać się punktem wyjścia do opowiedzenia znacznie większej historii polskich imigrantów i ich potomków.

Jedzenie jako zapis rodzinnej pamięci

Książka wychodzi poza tradycyjne spojrzenie na jedzenie jako sposób zaspokajania podstawowych potrzeb. Potrawy mogą bowiem przechowywać wspomnienia, przypominać o rodzinie i wspólnocie oraz odzwierciedlać doświadczenia związane z migracją i przystosowywaniem się do życia w nowym kraju.

Kuchnia może również opowiadać o relacjach społecznych i warunkach ekonomicznych, w jakich żyły kolejne pokolenia. W przypadku polskich imigrantów pierogi są szczególnie wyrazistym przykładem tego, jak jedzenie pomaga zachować więź z krajem pochodzenia.

Od kuchni polskich imigrantów do amerykańskiej kultury

Anna Jaroszyńska-Kirchmann śledzi drogę pierogów od kuchni pierwszych polskich imigrantów aż do ich miejsca we współczesnej kulturze kulinarnej Stanów Zjednoczonych. Analizuje przy tym proces zachowywania tradycji oraz jej stopniowego dostosowywania do nowych realiów.

Historia pierogów pokazuje, że tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie nie pozostają niezmienne. Rodzinne przepisy, sposoby przygotowywania potraw i znaczenie wspólnych posiłków mogą być modyfikowane, jednocześnie nadal pozostając ważnym elementem polskiej tożsamości.

Historia emigracji zapisana na talerzu

Spotkanie w Polish Museum of America ma być wieczorem poświęconym historii, jedzeniu, pamięci i rozmowie. Uczestnicy będą mogli spojrzeć na dobrze znane pierogi z zupełnie innej perspektywy i przekonać się, jak wiele informacji o życiu Polonii może kryć się za jednym tradycyjnym daniem.

Publikacja pokazuje również, w jaki sposób polskie zwyczaje kulinarne były zachowywane, przekształcane i przekazywane następnym pokoleniom już wychowanym w Stanach Zjednoczonych. Pierogi stają się w tej opowieści symbolem znacznie szerszego doświadczenia polskiej emigracji.

Wybitna badaczka historii Polonii

Anna D. Jaroszyńska-Kirchmann jest Distinguished Professor of History oraz CSU Professor Emerita na Eastern Connecticut State University. Jej działalność naukowa od lat związana jest z badaniem historii oraz doświadczeń społeczności polsko-amerykańskiej.

Prof. Anna Jaroszyńska-Kirchmann

Jest również redaktor naczelną czasopisma Polish American Studies oraz byłą prezes Polish American Historical Association. Podczas spotkania w Chicago przedstawi swoją najnowszą publikację i opowie o historii pierogów jako części polsko-amerykańskiego dziedzictwa.

Wieczór z polsko-amerykańską historią w Chicago

Muzeum Polskie w Ameryce zaprasza wszystkich zainteresowanych historią Polonii, polską kuchnią oraz sposobami, w jakie tradycje przetrwały po drugiej stronie Atlantyku. Spotkanie 23 września będzie okazją do rozmowy o tym, jak codzienne rodzinne zwyczaje mogą stać się ważnym świadectwem historii całej społeczności.

„Pierogi: An American Story of Polish Food” przypomina, że historia emigracji nie jest zapisana wyłącznie w dokumentach i archiwach. Można ją odnaleźć także w rodzinnych kuchniach, przekazywanych przez pokolenia przepisach i na talerzu pierogów, które z polskich domów trafiły na stałe do amerykańskiej kultury kulinarnej.

 

Źródło; Muzeum Polskie w Ameryce
Foto: Instytut Józefa Piłsudskiego w Ameryce
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

grudzień 2022
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Popularne w tym miesiącu