News USA
Rząd interweniował, strajk zażegnany. Pociągi będą jeździć
Senat głosował za interwencją, aby zapobiec ogólnokrajowemu strajkowi pracowników kolei, jednocześnie odrzucając propozycję przyznania im rozszerzonego płatnego zwolnienia chorobowego. Prawodawcy twierdzą, że niechętnie posłuchali wezwania prezydenta Bidena do rozwiązania długotrwałego sporu pracowniczego.
W głosowaniu 80 do 15, prawodawcy zgodzili się zmusić związki zawodowe do przyjęcia wcześniejszego układu pracy za pośrednictwem administracji. Środek trafia teraz do Białego Domu, a Biden powiedział, że podpisze go, gdy tylko trafi na jego biurko.
Oczekuje się, że posunięcie to zakończy impas między Union Pacific Corp., CSX Corp. i innymi kolejami towarowymi oraz ponad 115 000 pracowników.
Zgodnie z ustawą o pracy na kolei Kongres może zmusić obie strony do zaakceptowania porozumienia, aby zapobiec szkodom dla gospodarki USA.
Biden oraz republikańscy i demokratyczni prawodawcy powiedzieli, że nie lubią wchodzić w środek sporu, ale nie mogą ryzykować strajku.
Na początku tygodnia Biden nalegał na podjęcie przez Kongres pilnych działań i ostrzegł, że układ pracy musi zostać zawarty na długo przed 9 grudnia, kiedy wygaśnie okres ugodowy i może rozpocząć się strajk.
Koleje towarowe i związki reprezentujące inżynierów, konduktorów, mechaników i innych pracowników prowadzą negocjacje pracownicze od ponad dwóch lat.
Biały Dom powołał latem panel mediacyjny. Osiem związków ratyfikowało proponowaną umowę, która wyszła z tych rozmów, a cztery nie. Główne punkty sporne dotyczyły harmonogramów pracy i płatnych zwolnień lekarskich.
Pięcioletnia umowa, która zastępuje umowę obejmującą okres od 2015 do 2019 roku, oferuje kolejarzom 24-procentowy wzrost płac w latach 2020-2024.
Pozwala też na jeden dodatkowy płatny dzień wolny, oprócz istniejącego urlopu i płatnego czasu wolnego. Pracownicy pracowali na warunkach starej umowy i otrzymają zwrot wynagrodzenia.
„Zapobiegnięcie strajkowi to zwycięstwo naszego kraju” — powiedziała Suzanne P. Clark, prezes Amerykańskiej Izby Handlowej.
Po czwartkowych głosowaniach związki wyraziły rozczarowanie odrzuceniem płatnych zwolnień lekarskich i oskarżyły senatorów, którzy głosowali przeciwko temu przepisowi, o przymilanie się do darczyńców korporacyjnych.
Po wejściu w życie układu pracy narzuconego przez Kongres kolejarzom nie wolno strajkować, a związki zawodowe ostrzegają ich, że takie posunięcie jest równoznaczne z rezygnacją z pracy.
Ocenia się, że strajk kosztowałby amerykańską gospodarkę około 2 miliardów dolarów dziennie.
Interwencja Kongresu jest rzadkością w ostatnich dziesięcioleciach. Ostatni ogólnokrajowy strajk kolei, w 1991 roku, trwał około 24 godzin przed uchwałą Kongresu i podpisaniem ustawy nakazującej robotnikom powrót do pracy, przez prezydenta George’a H.W. Busha.
15 senatorów, którzy głosowali przeciwko narzuceniu układu pracy w celu zakończenia strajku, reprezentowało zarówno lewe, jak i prawe skrzydło Senatu, począwszy od liberałów, takich jak senator Elizabeth Warren (D., Massachusetts) i Bernie Sanders (I., Vt. ) do konserwatystów, jak Cruz i Hawley.
Powoływali się na różne powody, w tym brak przepisu dotyczącego płatnego urlopu dla pracowników kolei.
„Pracownicy kolei zasługują na coś lepszego. Dlatego głosowałem na „nie””, napisał na Twitterze senator John Hickenlooper (D., Kolorado). Senator Rick Scott (R., Floryda) napisał na Twitterze: „Kongres nie powinien wtrącać się w negocjacje pracownicze”.
Źródło: wsj
Foto: YouTube, istock/leolintang
News USA
Donald Trump zapowiada możliwe dalsze straty w ataku na Iran
Prezydent Donald Trump w niedzielnym wystąpieniu wideo poinformował, że w trakcie trwającej operacji wojskowej przeciwko Iranowi, prowadzonej wspólnie ze wsparciem Izraela pod kryptonimem „Operation Epic Fury”, należy liczyć się z kolejnymi ofiarami po stronie amerykańskiej. Podkreślił, że działania bojowe są kontynuowane z pełną intensywnością i potrwają do osiągnięcia wszystkich wyznaczonych celów.
Pierwsze ofiary wśród amerykańskich żołnierzy
Dowództwo Centralne USA poinformowało wcześniej w niedzielę o śmierci trzech amerykańskich żołnierzy podczas operacji, nie ujawniając szczegółów dotyczących miejsca zdarzenia. Prezydent oddał hołd poległym, zapewniając o wsparciu dla rannych oraz rodzin ofiar i zapowiadając zdecydowaną odpowiedź wobec tych, którzy – jak stwierdził – prowadzą wojnę przeciwko cywilizacji.
Operacja na szeroką skalę
Występując z rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie, prezydent określił działania jako jedną z największych i najbardziej złożonych ofensyw wojskowych w historii. Według jego relacji siły USA i sojuszników zaatakowały setki celów na terytorium Iranu, w tym obiekty Gwardii Rewolucyjnej, systemy obrony powietrznej oraz dziewięć jednostek pływających wraz z bazą morską.
Trump poinformował również, że w wyniku uderzenia rakietowego zginął najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, a także inni wysocy przedstawiciele władz wojskowych. Według źródeł wywiadowczych informacje przekazane przez CIA miały umożliwić przeprowadzenie ataku.
Niepewność w Teheranie
Po śmierci Chameneiego nie wskazano jednoznacznego następcy. Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian ogłosił powołanie tymczasowej rady przywódczej, która rozpoczęła pracę. Równocześnie prezydent USA ponowił apel do Irańczyków o przejęcie władzy i zmianę systemu politycznego.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Araghchi zapewnił jednak, że zdolności militarne kraju nie uległy osłabieniu. Wskazał, że wcześniejsze ataki Izraela, w których zginęli dowódcy, nie uniemożliwiły Iranowi szybkiej odpowiedzi odwetowej.

Napięcia wokół programu nuklearnego
Prezydent USA podkreślał, że operacja ma zapobiec sytuacji, w której Iran dysponowałby bronią nuklearną i pociskami dalekiego zasięgu, co – w jego ocenie – stanowiłoby bezpośrednie zagrożenie dla Amerykanów.
Zaznaczył, że rozmowy dotyczące programu nuklearnego mogły zakończyć się wcześniej porozumieniem, jednak według niego strona irańska zbyt długo zwlekała z decyzjami.
Jednocześnie sygnalizował gotowość do rozmów z nowym kierownictwem Iranu, jeśli takie się wyłoni. Według prezydenta przedstawiciele irańscy wyrazili chęć podjęcia dialogu.

Apel o kapitulację
W swoim wystąpieniu Donald Trump wezwał Gwardię Rewolucyjną oraz irańskie siły bezpieczeństwa do złożenia broni, oferując w zamian immunitet. Zapowiedział, że operacja będzie kontynuowana do pełnej realizacji celów wojskowych i politycznych.
Konflikt pozostaje w fazie intensywnych działań bojowych, a rozwój sytuacji w regionie Bliskiego Wschodu może mieć dalsze konsekwencje zarówno dla bezpieczeństwa międzynarodowego, jak i stabilności politycznej Iranu.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, The White House
News USA
Trzech amerykańskich żołnierzy zginęło podczas operacji „Epic Fury”
Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych poinformowało w niedzielę, że trzech amerykańskich żołnierzy zginęło, a pięciu zostało ciężko rannych w trakcie operacji „Epic Fury” – wspólnej operacji wojskowej USA i Izraela przeciwko Iranowi.
Ofiary wśród personelu stacjonującego w Kuwejcie
Z ustaleń wynika, że polegli należeli do amerykańskiego personelu wojskowego stacjonującego w Kuwejcie. W oświadczeniu przekazano, że kilku innych żołnierzy odniosło lżejsze obrażenia od odłamków oraz wstrząśnienia mózgu i przechodzi procedurę powrotu do służby.
Wojsko nie podało szczegółowych informacji dotyczących okoliczności zdarzenia. Podkreślono, że główne działania bojowe trwają, a sytuacja pozostaje dynamiczna. Z szacunku dla rodzin poległych zapowiedziano wstrzymanie publikacji dodatkowych informacji, w tym tożsamości ofiar, do czasu powiadomienia najbliższych.
Reakcja prezydenta
Prezydent Donald Trump przyznał, że w tego typu operacjach należy liczyć się ze stratami. Podkreślił, że polegli żołnierze mieli znakomite przebiegi służby i określił ich jako wybitnych wojskowych. Zaznaczył również, że choć ofiary są bolesne, operacja ma przynieść długofalowe korzyści dla bezpieczeństwa świata.
Wcześniej prezydent informował, że administracja podjęła wszelkie możliwe kroki, aby zminimalizować ryzyko dla amerykańskiego personelu, jednak – jak zaznaczył – wojna zawsze niesie ze sobą zagrożenie utraty życia.
Trwający konflikt
Operacja „Epic Fury” rozpoczęła się w sobotę nad ranem i obejmowała szeroko zakrojone uderzenia na cele w Iranie, w tym atak na kompleks najwyższego przywódcy Iranu w Teheranie, w wyniku którego zginął ajatollah Ali Chamenei. Izraelskie siły obronne poinformowały również o śmierci innych wysokich rangą urzędników i dowódców.
W odpowiedzi Iran przeprowadził ataki odwetowe na Izrael oraz inne państwa sprzymierzone ze Stanami Zjednoczonymi w regionie Bliskiego Wschodu. W niedzielę izraelskie służby medyczne poinformowały o co najmniej ośmiu ofiarach śmiertelnych w wyniku uderzenia rakietowego w miejscowości Beit Shemesh w pobliżu Jerozolimy.
Konflikt pozostaje w fazie intensywnych działań militarnych, a amerykańskie dowództwo zapowiada kontynuację operacji przy jednoczesnym monitorowaniu sytuacji i reagowaniu na rozwój wydarzeń.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, Tasnim News Agency
News USA
Ciało pastora Jesse Jacksona zostanie wystawione w budynku Kapitolu Południowej Karoliny
Rodzina pastora Jessego Jacksona przybyła w niedzielę nad ranem do budynku Kapitolu stanu Karolina Południowa w Columbii, gdzie ciało duchownego zostanie wystawione na widok publiczny. Ciało zostało powierzone domowi pogrzebowemu Leevy’s Funeral w Columbii.
Rodzina oddaje hołd
Syn zmarłego, były kongresmen Jesse Jackson Jr., poinformował w mediach społecznościowych, że rodzina dotarła do Kapitolu około godziny 3 nad ranem czasu lokalnego. Uroczystości w Karolinie Południowej zaplanowano na poniedziałek. Po ich zakończeniu rodzina powróci do Chicago.
Stan zdrowia Jacqueline Jackson
Wdowa po pastorze, 81-letnia Jacqueline Jackson, poczuła się źle w Nashville i nie dołączy do rodziny podczas ceremonii w Karolinie Południowej. Według informacji przekazanych przez jej syna, po poprawie stanu zdrowia ma wrócić do Chicago. Nie podano szczegółów dotyczących miejsca udzielanej jej pomocy medycznej.
Zmiany w planie uroczystości
Początkowo planowano również nabożeństwo żałobne w Waszyngtonie, jednak przedstawiciele rodziny poinformowali o jego przełożeniu. Rodzina zapowiedziała, że chce uczcić życie i działalność pastora także w stolicy Stanów Zjednoczonych, która miała dla niego szczególne znaczenie ze względu na wieloletnie relacje i działalność publiczną.
Pogrzeb w Chicago
Główne uroczystości pogrzebowe odbędą się pod koniec przyszłego tygodnia w Chicago. Pastor Jesse Jackson zmarł we wtorek 17 lutego w wieku 84 lat.
Wystawienie ciała w Kapitolu stanowym jest wyrazem uznania dla jego wieloletniej działalności społecznej i obywatelskiej oraz roli, jaką odegrał w życiu publicznym Stanów Zjednoczonych.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
-
News Chicago3 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
-
News Chicago4 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
News USA5 dni temu„Wygrywamy tak bardzo”: Donald Trump wygłosił najdłuższe do tej pory Orędzie
-
News USA4 dni temuAdministracja federalna wstrzymuje część środków Medicaid dla Minnesoty
-
Kościół3 tygodnie temuZamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
News USA3 tygodnie temuPrezydent Donald Trump o wierze, modlitwie i „ponownym oddaniu Ameryki Bogu”
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuObchody Dnia Gen. Kazimierza Pułaskiego w Związku Podhalan w Północnej Ameryce










