Połącz się z nami

News USA

Sprzedaż biletów na trasę Taylor Swift odwołana. Ticketmaster krytykowany jako monopolista po problemach ostatnich dni

Opublikowano

dnia

Taylor Swift odwołała swoją sprzedaż biletów na „Eras Tour” dla ogółu społeczeństwa, która była zaplanowana na piątek. Przedsprzedaż na pierwszą trasę koncertową gwiazdy pop od pięciu lat, prowadzona od wtorku, przyniosła historyczny popyt, przytłaczając systemy sprzedaży biletów.

W oświadczeniu Ticketmaster potwierdził, że ogólna sprzedaż zostanie odwołana z powodu dużego popytu i „niewystarczającymi zapasami biletów, aby zaspokoić to zapotrzebowanie”.

Przedsprzedaż koncertów Swift w tym tygodniu pobiła rekordy sprzedaży. Miliony fanów rzuciły się, by kupić bilety, pomimo usterek wpływających na system Ticketmaster i sprzeciwu polityków wobec władzy sprzedawcy biletów.

Trasa obejmująca 52 koncerty na stadionach sprzedała we wtorek ponad dwa miliony biletów – więcej niż jakikolwiek inny artysta, w ciągu jednego dnia.

Wtorkowa przedsprzedaż była ograniczona do wybranej grupy osób, które zarejestrowały się w Ticketmaster, co było częścią wysiłków mających na celu zapewnienie, że prawdziwi fani dostaną pierwszą szansę na bilety.

Witryna Ticketmaster była jednym z niewielu miejsc, w których ludzie mogli kupić bilet na trasę koncertową pani Swift.

Ticketmaster otrzymał 3,5 miliarda żądań systemowych na swojej stronie – czterokrotnie więcej niż w poprzednim szczycie.

Tłum fanów wchodzących na stronę Live Nation Entertainment Inc. Ticketmaster przytłoczył giganta biletowego, a kupujący z nadzieją czekali w długich wirtualnych kolejkach, byli wyrzucani z systemu i otrzymywali komunikaty o błędach.

Live Nation LYV i Ticketmaster, dwie największe siły w branży muzycznej, połączyły się w 2010 roku za zgodą federalnych organów antymonopolowych.

Sprzedają większość biletów na wydarzenia na żywo, co według niektórych krytyków pozwoliło Ticketmaster podnieść ceny i wprowadzić dodatkowe opłaty.

Politycy stwierdzili, że Ticketmaster działa jak monopolista, pozostawiając firmę z niewielką motywacją do ulepszania technologii. Witryna z trudem radziła sobie z popytem ze strony milionów fanów Swift w tym tygodniu.

Senator Amy Klobuchar, przewodnicząca senackiej podkomisji antymonopolowej, powiedziała, że ​​problemy Ticketmaster pokazują, dlaczego Stany Zjednoczone potrzebują silnego egzekwowania przepisów antymonopolowych.

Politycy i fani piosenkarki skrytykowali Ticketmaster za antykonkurencyjne zachowanie w tym tygodniu.

Senator Amy Klobuchar napisała w środę list do dyrektora generalnego Live Nation, Michaela Rapino, mówiąc, że ma poważne obawy w związku z doniesieniami o zawieszaniu się Ticketmaster i zwiększaniu opłat.

„Siła Ticketmaster na pierwotnym rynku biletów izoluje go od presji konkurencyjnej, która zazwyczaj popycha firmy do innowacji” – powiedziała. „Może to skutkować dramatycznymi awariami usług, za które płacą konsumenci” – dodała.

Ticketmaster sprzedawał bilety na trasę stadionową Swift w cenie od 49 do 449 USD, a niektóre pakiety VIP sięgały nawet 899 USD.

Program Verified Fan, z którego wcześniej korzystała Swift, zachęca fanów do rejestracji na kilka tygodni przed rozpoczęciem sprzedaży biletów i prosi ich o podanie imienia i nazwiska, adresu e-mail i numeru telefonu.

Według osób zaznajomionych z programem firma zajmująca się sprzedażą biletów zbiera własne dane dotyczące sprzedaży wraz z publicznie dostępnymi danymi, takimi jak historia mediów społecznościowych, w celu weryfikacji tożsamości potencjalnych nabywców.

Osoby uznane za legalne otrzymują kody, które umożliwiają im dostęp do biletów w przedsprzedaży tylko dla fanów.

Fani, którzy nie dostali biletów podczas przedsprzedaży na Ticketmaster, mogli też spróbować kupić bilety osób trzecich.

Na StubHub, stronie odsprzedaży biletów, miejsca w pobliżu sceny na stadionie MetLife w New Jersey zostały wystawione za cenę aż 76 000 $ w czwartek rano.

 

Źródło: wsj
Foto: YouTube

News USA

Stellantis wyhamowuje z produkcją – 900 pracowników na Środkowym Zachodzie do zwolnienia

Opublikowano

dnia

Autor:

Producent Jeepów, firma Stellantis, ogłosił tymczasowe wstrzymanie produkcji w zakładach montażowych w Kanadzie i Meksyku oraz zwolnienia 900 pracowników w swoich zakładach na Środkowym Zachodzie USA. Decyzja ma związek z rosnącą niepewnością w przemyśle motoryzacyjnym, a jednym z kluczowych czynników wpływających na nią są nowe amerykańskie taryfy handlowe.

Zakłady w Windsor i Toluca wstrzymują produkcję

Od 7 kwietnia Stellantis czasowo zamknie zakład montażowy w Windsor (Kanada), gdzie pracuje 4500 osób. Produkcja ma zostać wznowiona dopiero w tygodniu rozpoczynającym się 21 kwietnia. Podobny los spotka zakład w Toluca (Meksyk), który również zatrzyma linie produkcyjne na cały kwiecień.

Zwolnienia w zakładach na Środkowym Zachodzie

W konsekwencji wstrzymania produkcji Stellantis tymczasowo zwolni 900 pracowników w swoich amerykańskich zakładach, w tym:

  • Warren Stamping (Michigan)
  • Sterling Stamping (Michigan)
  • Indiana Transmission Plant
  • Kokomo Transmission Plant (Indiana)
  • Kokomo Casting Plant (Indiana)

Wpływ taryf handlowych – Stellantis reaguje na decyzję USA

Według Jamesa Stewarta, prezesa Unifor Local 444, decyzja władz Stellantis jest wynikiem wielu czynników, ale kluczową rolę odegrało ogłoszenie nowych amerykańskich taryf handlowych przez Prezydenta Donalda Trumpa.

Stellantis nie jest jedynym producentem mierzącym się z wyzwaniami wynikającymi z napięć handlowych i globalnych zmian w łańcuchach dostaw. Tymczasowe zamknięcia zakładów mogą wpłynąć na produkcję popularnych modeli Jeepa i Dodge’a, a także na dostawy części dla innych zakładów.

Źródło: cbs
Foto: Stellantis Media
Czytaj dalej

News USA

Wartość dolara amerykańskiego spada po ogłoszeniu nowych taryf handlowych

Opublikowano

dnia

Autor:

Indeks dolara amerykańskiego zanotował gwałtowny spadek 3 kwietnia, reagując na ogłoszenie przez administrację Donalda Trumpa nowych globalnych taryf handlowych. Ta nieoczekiwana zmiana wywołała niestabilność na rynkach finansowych i zwiększyła niepewność inwestorów.

W czwartek indeks dolara przekroczył granicę 103, by następnie spaść do poziomu 101,26, najniższego od sześciu miesięcy. O godzinie 2:45PM czasu wschodniego znajdował się na poziomie 102,06, co oznaczało dzienny spadek o 1,55%. To kolejny dzień osłabienia dolara, który już wcześniej odczuwał presję ze strony rynków.

Nowe cła: co oznaczają dla dolara i gospodarki USA?

Prezydent Donald Trump zapowiedział 2 kwietnia nowy pakiet taryfowy, który obejmuje:

  • Minimalną stawkę celną 10% dla wszystkich krajów,
  • Dodatkowe taryfy wzajemne – uzależnione od istniejących barier handlowych wobec USA.

Celem tej polityki jest wzmocnienie krajowej produkcji i zatrudnienia. Jednak ekonomiści ostrzegają, że wpływ na inflację i gospodarkę pozostaje niepewny.

Co oznacza spadek indeksu dolara?

Indeks dolara amerykańskiego mierzy wartość dolara w stosunku do koszyka najważniejszych walut światowych. Jego spadek sugeruje osłabienie waluty, co może mieć następujące konsekwencje:

  • Malejące zaufanie inwestorów – Spadek indeksu sugeruje, że dolar jest mniej atrakcyjny jako aktywo inwestycyjne, co może prowadzić do odpływu kapitału z USA.
  • Większa konkurencyjność eksportu USA – Słabszy dolar może sprawić, że amerykańskie towary staną się tańsze i bardziej konkurencyjne na rynkach międzynarodowych.
  • Droższy import i wyższa inflacja – Osłabienie dolara oznacza, że importowane towary staną się droższe, co może prowadzić do wzrostu inflacji.

Eksperci ostrzegają: dolar w niepewnej sytuacji

W poście z 3 kwietnia ING Bank zauważył, że dolar znajduje się w trudnym położeniu, stwierdzając: „Dopiero gdy pojawią się pozytywne sygnały dotyczące obniżek podatków lub deregulacji w USA, dolar może zacząć znajdować wsparcie.”

Z kolei raport RBC Capital Markets z 10 marca wskazuje, że dolar jest „uwięziony między sprzecznymi prądami”. Prognozy RBC sugerują:

  • Krótkoterminowe osłabienie dolara na koniec pierwszego kwartału,
  • Możliwy wzrost w drugim kwartale,
  • Rosnące ryzyko recesji w perspektywie 6–12 miesięcy.

Taryfy i globalna reakcja: możliwa wojna handlowa?

Nowe stawki celne wejdą w życie w dwóch etapach:

  • 5 kwietnia – 10-procentowe cła podstawowe,
  • 9 kwietnia – taryfy dla poszczególnych krajów.

Szczególnie dotkliwe są cła na import pojazdów (25%) oraz wyższe stawki dla największych partnerów handlowych USA:

  • Unia Europejska – 20%,
  • Japonia – 24%,
  • Wietnam – 46%,
  • Chinyaż 54% (po uwzględnieniu wcześniejszych taryf).

Ostra reakcja Europy i Chin

Przewodnicząca Ursula von der Leyen zapowiedziała, że UE przygotowuje środki odwetowe wobec USA. Chiny również grożą kontratakami, co zwiększa ryzyko eskalacji wojny handlowej. Z kolei Sekretarz Skarbu USA, Scott Bessent, ostrzegł, że odwetowe działania mogą tylko pogorszyć sytuację.

Co nas czeka?

Eksperci ING Bank przewidują, że choć taryfy mogą przynieść korzyści w dłuższej perspektywie, krótkoterminowo oznaczają gospodarcze turbulencje. Co więcej, koszty pracy w USA (średnio 102 629 USD rocznie) mogą sprawić, że przeniesienie produkcji do kraju nie będzie tak opłacalne, jak zakłada administracja.

W obecnej sytuacji przyszłość dolara pozostaje niepewna, a dalszy rozwój wydarzeń będzie zależeć od polityki gospodarczej i globalnej reakcji na nowe taryfy.

Źródło: The Epoch Times
Foto: istock/Galeanu Mihai/Rmcarvalho/welcomia/Dilok Klaisataporn/
Czytaj dalej

News USA

General Motors zwiększy produkcję lekkich ciężarówek w USA w obliczu nowych taryf

Opublikowano

dnia

Autor:

Przedstawiciele General Motors ogłosili plany zwiększenia produkcji lekkich ciężarówek w Stanach Zjednoczonych, dostosowując się do wyzwań związanych z nowymi taryfami samochodowymi administracji Prezydenta Donalda Trumpa. Firma zatrudni kilkuset pracowników tymczasowych w zakładzie montażowym w Fort Wayne w stanie Indiana, aby zmaksymalizować moce produkcyjne i odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie.

Nowa strategia GM w odpowiedzi na taryfy

Firma General Motors poinformowała, że nieustannie monitoruje i dostosowuje harmonogramy produkcji, aby zoptymalizować zarządzanie zapasami pojazdów. Zmiany w Fort Wayne mają na celu wsparcie bieżących potrzeb produkcyjnych i biznesowych.

Nowe cła wprowadzone przez Donalda Trumpa obejmują nie tylko samochody osobowe, SUV-y, crossovery, minivany i furgonetki dostawcze, ale również kluczowe części samochodowe, takie jak: silniki, skrzynie biegów, elementy układu napędowego i podzespoły elektryczne.

Administracja USA zapowiedziała również możliwość rozszerzenia taryf na kolejne części, jeśli będzie to konieczne.

Zakłady GM i inwestycje w USA

GM produkuje lekkie ciężarówki w dwóch lokalizacjach: Fort Wayne, Indiana (USA) i Silao (Meksyk). Z kolei ciężkie ciężarówki powstają we Flint, Michigan (USA) i Oshawie (Kanada). Obecnie wszystkie zakłady GM w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie działają zgodnie z planem produkcyjnym.

W 2023 roku koncern zainwestował 632 miliony dolarów w zakład w Fort Wayne, aby przystosować go do produkcji nowej generacji pełnowymiarowych lekkich ciężarówek z silnikiem spalinowym.

Fabryka GM w Fort Wayne, Indiana

Kolejne inwestycje w amerykańską motoryzację

Decyzja GM o zwiększeniu produkcji w USA zbiegła się z ogłoszeniem Hyundaia, który zapowiedział przeniesienie części produkcji do Stanów Zjednoczonych. Informowaliśmy o tym 25 marca.

Koreański gigant zainwestuje 20 miliardów dolarów w rozwój amerykańskich zakładów.

5,8 miliarda dolarów zostanie przeznaczone na budowę nowoczesnej huty stali, która zaopatrywać będzie dwa zakłady Hyundai w USA i stworzy ponad 1400 nowych miejsc pracy.

Nowe taryfy celne mogą przekształcić rynek

Rosnące koszty produkcji poza USA i niepewność związana z nowymi cłami mogą spowodować dalszy wzrost inwestycji w amerykański przemysł motoryzacyjny. GM i inne koncerny samochodowe reagują na te zmiany, dostosowując strategie i inwestując w lokalne fabryki.

Źródło: foxbusiness
Foto: GM
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Reklama
Reklama

Kalendarz

listopad 2022
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu

01:29 PM