Połącz się z nami

Kościół

Bez wiary i nadziei wojna zniszczy nie tylko budynki, ale także człowieka

Opublikowano

dnia

Rakiety przynoszą śmierć. Codziennie w Ukrainie giną ludzie. Świat już się do tego przyzwyczaił. Jest zmęczony tą wojną. Bez wiary w to, że dobro zwycięży zło, wojna zniszczy nie tylko budynki i marzenia, ale także człowieka – mówi s. Irena Maszczycka, psycholog kryzysowy. Mieszkając w ukraińskiej Winnicy na co dzień pracuje z rannymi żołnierzami, prowadzi przedszkole, od początku wojny zaangażowana jest w pomoc żołnierzom i ludności cywilnej.

W rozmowie z Family News Service s. Irena Maszczycka opowiada m.in. jak obecnie wygląda sytuacja w Ukrainie, czego najbardziej boją się jej podopieczni, dlaczego zdecydowała się pozostać w kraju ogarniętym wojną oraz o tym, jak agresja rosyjska zmieniła Ukraińców.

Jak obecnie wygląda sytuacja w Ukrainie?

S. Irena Maszczycka: Obecnie sytuacja wygląda trochę lepiej. Trwa kontrofensywa, w związku z tym pojawiała się nadzieja, że ta wojna zmierza w kierunku wyzwolenia okupowanych terytoriów oraz zwycięstwa, o które Pana Boga nieustannie prosimy.

Siostry rodzinnym miastem jest Winnica. Ile ofiar pochłonęła wojna w tym mieście?

Oficjalne dane mówią, że śmierć poniosło ponad 400 żołnierzy województwa winnickiego.

Natomiast osób zaginionych jest o wiele więcej. Mogli zginąć na okupowanych terytoriach, ale mogą być też w niewoli. Walery Załużny, naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, mówił ostatnio o tysiącach zabitych żołnierzy. Jeśli zaś chodzi o ofiary wśród ludności cywilnej to w całej Ukrainie są to dziesiątki tysięcy ludzi, nawet trudno określić ich konkretną liczbę.

Zastanawiała się Siostra nad tym, czy wyjechać, by ratować swoje życie?

Nie. Chyba zwariowałabym, gdybym była w Polsce i słuchała o tym wszystkim w mediach. Na miejscu angażuję się w pomoc żołnierzom i ludności cywilnej, załatwiam różne sprawy, podtrzymuję ludzi na duchu. Jestem zaangażowana w pomoc od początku wybuchu wojny. Chociaż dla nas wojna trwa już tak naprawdę 8 lat.

Była siostra uczestniczką Majdanu, potem zaangażowała się w działalność Kryzysowej Służby Psychologicznej.

W 2014 roku byłam aktywnym uczestnikiem Majdanu, w samym epicentrum. Także wtedy, gdy 20 lutego zastrzelonych było tam najwięcej osób. Nie spodziewałam się jednak, że zło tak bardzo się rozleje. W ostatnim czasie jako psycholog kryzysowy pracowałam z żołnierzami rannymi w Winnicy. Wywoziłam dzieci z przyfrontowych miast. Nie straciłam ani chwili.

„Rakiety mogą się pojawić w każdym momencie”

Winnica była ostrzelana już 6 razy.

Rakiety przynoszą śmierć, podobnie jak ostrzały wojsk rosyjskich. Ostatni ostrzał w centrum Winnicy zabrał życie trojgu dzieci. Te rakiety mogą się pojawić w każdym momencie. Ich wyloty poprzedzają alarmy. Teraz ten dźwięk jest przez mieszkańców traktowany jako znak zbliżającego się niebezpieczeństwa, i tego, że należy podjąć działanie.

Nie bała się siostra o życie?

W połowie lipca, kiedy nastąpił ostrzał rakietowy w centrum Winnicy, poczułam ogromny strach. W wyniku ataku na ośrodek zdrowia, biurowiec, dom kultury i budynki mieszkalne zginęło 28 osób, z czego troje dzieci, ponad sto osób rannych.

Przez kolejnych kilka nocy nie spałam w swoim pokoju, tylko na korytarzu, tam, gdzie nie ma okien. Czułam się bezpieczniej. Potem ten strach minął.

Natomiast, jak tylko usłyszę dźwięk alarmu, to pojawia się trwoga.

Zaczynam się modlić i prosić zastępy anielskie o pomoc, aby żołnierze przechwycili te rakiety i by one nikomu nie przyniosły śmierci.

Nie ma siostra wrażenia, że na Zachodzie ta wojna w Ukrainie nieco spowszedniała?

Codziennie w Ukrainie giną ludzie. Mam takie wrażenie, że świat już się do tego przyzwyczaił.

W mediach codziennie podawane są statystyki. Świat już jest zmęczony tą wojną. Dużo zła też dzieje się w świecie. Ludzie zmagają się z podwyżkami cen za żywność, energię, gaz, mają problemy z opłatami rachunków.

Często spotykam się też ze stwierdzeniem, że temu wszystkiemu winna jest Ukraina. To nie jest tak! Rosja rozpoczęła wojnę, a nie Ukraina.

Niestety światem rządzi pieniądz i to, co się dzieje, uświadamia nam, że jest on niestety ważniejszy niż ludzkie życie. Jest aż 18 krajów, które choć deklaratywnie wspierają Ukrainę, to pomagają Rosji obchodzić sankcje.

Być może gdyby była większa świadomość zatrzymania Rosji wśród innych państw, to inaczej by to wszystko wyglądało.

Terrorystów należy nazywać po imieniu.

Gdy rozmawiam z ludźmi, którzy nam pomagają, to widzę, że są zainteresowani. Ostatnio zbierałam pieniądze na zakup samochodu dostawczego i udało mi się zebrać całą sumę w kilka tygodni. To potwierdza, że ludzie są wrażliwi na drugiego człowieka.

Walka o człowieczeństwo w czasie wojny

Wiara też odgrywa rolę w przetrwaniu?

Wiara daje nam motywację do działania, nadaje sens życiu. Jesteśmy w trakcie dużego projektu, który realizujemy razem z Niemcami. Chodzi o rozbudowę przedszkola, które prowadzimy.

Wynajęliśmy pomieszczenie, w którym przeprowadziliśmy remont. Przenieśliśmy do tego budynku naszą placówkę. Natomiast budynek przedszkola przejdzie modernizację i zostanie powiększony o dwa piętra.

Niektórzy na te moje zamierzenia reagują śmiechem. „Wojna w kraju, a ty zaczynasz budowę” – mówią.

I co siostra na to?

Potrzeb jest dużo, ale ja ufam Bogu i wierzę, że to ma jakiś sens.

Gdyby człowiek nie miał wiary, to wojna zniszczy nie tylko budynek, plany i marzenia, ale również człowieka.

Dlatego tak ważna jest nadzieja, że z największego zła Bóg jest w stanie wyprowadzić dobro. Nie wiem co będzie dalej, ale jeśli zginę, to także ufam, że to była dla mnie najlepsza droga.

Dzieci też mają taką nadzieję?

U dzieci, które są w przedszkolu z Winnicy, rzadko widzę strach. Lękami reagują te dzieci, które były przesiedlone z terenów okupowanych przez Rosjan. Bardzo często się jąkają, powtarzają ciągle te same wyrazy i zdania. Widać u nich niepewność.

Ile dzieci jest pod waszą opieką?

Na liście jest 90 dzieci. Około 30 procent z nich to dzieci przesiedleńców. W naszym przedszkolu są też dzieci, których ojcowie zginęli na froncie.

Niedawno odbył się pogrzeb taty jednej z dziewczynek. Mężczyzna służył w armii ukraińskiej i został zastrzelony. Są też dzieci, których ojcowie lada dzień zostaną włączeni w szeregi wojska.

Zostać czy wyjechać?

Tu, na miejscu, o wiele jest łatwiej przeżyć to wszystko mentalnie i duchowo, mieć nadzieję i spodziewać się zwycięstwa Ukrainy. W mediach pewne informacje są wyolbrzymiane, albo nie pojawiają się wcale.

Byłam zaskoczona reakcją ludzi, którzy po kilku miesiącach powracali tu, do nas i mieli wątpliwości, czy kraj się odrodzi i czy damy radę zwyciężyć to zło.

Wśród ludzi, z którymi tu rozmawiam, panuje duch nadziei, tego że dobro zwycięży zło.

Oni mają świadomość tego, że zwycięstwo kosztuje.

Jak wojna zmieniła Ukraińców?

Czuć ducha jedności.

Było u nas takie popularne powiedzenie: „Moja chata skraju” („Mój dom z boku”). Wraz z początkiem wojny to się zmieniło. Mówiło się „moja chata wszędzie”.

To było niesamowite jak ludzie zgłaszali się, na początku wojny, do wojska i obrony terytorialnej. Każdy chciał pomóc, a nie bezczynnie siedzieć w domu. Wszyscy poczuli pragnienie bycia we wspólnocie, działania, aby w konkretny sposób przybliżyć naszą ojczyznę do zwycięstwa.

Family News Service

 

 

Foto:  Archiwum s. Ireny Maszczyckiej

Kościół

Kard. Dolan: „Nie przestaje się być kapłanem”. Nowa rola byłego arcybiskupa Nowego Jorku

Opublikowano

dnia

Autor:

kardynał Timothy Dolan

Emerytowany arcybiskup Nowego Jorku, kardynał Timothy Dolan, mówi o swoim przejściu na emeryturę nie jako o zakończeniu misji, lecz jako o zmianie jej charakteru. Hierarcha podkreśla, że sakramentalna tożsamość kapłana i biskupa pozostaje niezmienna, a jego relacja z wiernymi w metropolii przybiera dziś nową, bardziej symboliczną formę. Rozmowę z kardynałem Dolanem przytacza Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

„Duchowy dziadek” Nowego Jorku

Kardynał Timothy Dolan zaznacza, że choć zakończył formalne kierowanie archidiecezją, pozostaje kapłanem i biskupem na zawsze. Jak sam mówi, nie określa się już mianem „duchowego ojca”, lecz „duchowego dziadka” mieszkańców Nowego Jorku.

Posługa w nowojorskiej policji

Po odejściu z urzędu kard. Dolan podejmuje nową funkcję jako współkapelan Departamentu Policji Nowego Jorku. Posługę będzie pełnił wspólnie z pastorem ewangelikalnym ze społeczności afroamerykańskiej, A.R. Bernardem. To kolejny przykład podkreślanej przez kardynała międzyreligijnej współpracy, która – jak zaznacza – od lat stanowi jeden z filarów życia publicznego miasta.

Następca i relacje z władzami miasta

Dolan z uznaniem wypowiada się o swoim następcy, arcybiskupie Ronaldzie Hicksie. Znacznie chłodniej ocenia natomiast relacje z nowym Burmistrzem Nowego Jorku, Zohranem Mamdanim, choć wskazuje na obszary potencjalnej zgody.

„Jego otwartość na imigrantów, dążenie do sprawiedliwego mieszkalnictwa, szczere pragnienie zwiększenia dochodów i dobrobytu mieszkańców – jeśli to są priorytety, mówię: bingo, działajmy” mówi o Mamdanim. Kardynał nie kryje jednak rozczarowania, że burmistrz nie uczestniczył w uroczystości instalacji abp. Hicksa oraz, że nie zaprosił go na inaugurację.

ICE i wolność religijna

Kard. Dolan ujawnia, że wraz z pastorem Franklinem Grahamem interweniował w sprawie działań federalnych służb imigracyjnych. Obaj duchowni wyrażali zaniepokojenie sytuacjami, w których funkcjonariusze pojawiali się w pobliżu kościołów.

Spór o ustawę o wspomaganym samobójstwie

Kardynał zdecydowanie sprzeciwiał się niedawnej ustawie legalizującej wspomagane przez lekarza samobójstwo. Mimo jego osobistych rozmów z Gubernator Kathy Hochul, ustawa została podpisana. „Nie jestem zaskoczony. Jeśli życie ludzkie jest tanie, jeśli nie szanuje się godności osoby, zwłaszcza najbardziej bezbronnej, to jesteśmy w poważnym kryzysie”, zauważa.

Kard. Dolan dostrzega związek między nową regulacją a liberalną polityką aborcyjną stanu. „Dlaczego stolica aborcji miałaby nie stać się stolicą eutanazji?” pyta. Hierarcha ostrzega przed kulturą, w której wartość człowieka mierzona jest użytecznością. W jego ocenie brak szacunku dla życia przekłada się na społeczną brutalizację.

Katoliccy politycy i „rozczarowanie wiernych”

Odnosząc się do napięć wokół postaw katolickich polityków, kard. Dolan podkreśla, że nauczanie moralne Kościoła opiera się na prawie naturalnym i ludzkim rozumie. Dlatego, jeśli zaangażowany katolik zajmuje stanowiska sprzeczne z wiarą, może to pogłębiać rozczarowanie wiernych. Jednocześnie zaznacza, że pełna zgodność polityki z Ewangelią jest rzadkością.

250-lecie USA i rosnąca rola katolików

Kardynał widzi pozytywną ewolucję pozycji katolików w Stanach Zjednoczonych. Wskazuje też na zbieżność wartości katolickich i amerykańskich.

 

Źródło: cna
Foto: YouTube
Czytaj dalej

Polonia Amerykańska

Dialog najlepszą inwestycją w małżeństwo. Zapraszamy na warsztaty w Darien IL

Opublikowano

dnia

Autor:

Postępujące zmiany kulturowe, tempo życia, rosnący indywidualizm oraz presja zawodowa sprawiają, że relacje między małżonkami podlegają dziś nieustannym próbom. O tych wyzwaniach oraz o sposobach radzenia sobie z kryzysami, mówią na antenie Radia Deon Chicago Anna i Paweł Nogalscy, od lat prowadzący “Spotkania Małżeńskie”. W dniach 17-19 kwietnia zapraszają pary, chcące poprawić swoje relacje, na spotkanie w Darien IL.

„Spotkania Małżeńskie” są międzynarodowym prywatnym stowarzyszeniem wiernych, uznanym przez Stolicę Apostolską, mającym na celu promowanie dialogu jako drogi duchowej przede wszystkim w małżeństwie i wśród par przygotowujących się do małżeństwa, ale także jako drogi osobistego życia wewnętrznego oraz sposobu funkcjonowania w świecie.

Spotkania Małżeńskie powstały w Polsce około 50 lat temu i zaczęły się rozrastać na inne kraje. Od 14 lat stowarzyszenie prowadzi rekolekcje w Ameryce.

Trzydzieści lat razem

Anna i Paweł Nogalscy są jednymi z animatorów Stowarzyszenia Spotkań Małżeńskich w ośrodku USA-Kanada. Współprowadząc rekolekcje z innymi animatorami, małżeństwami oraz kapłanem, bazują na materiałach opracowanych i przygotowanych przez Stowarzyszenie.

Nasi rozmówcy nie mówią o małżeństwie z perspektywy teorii. Ich wspólne doświadczenie obejmuje trzydzieści lat wspólnego życia, które – jak sami przyznają – nie było wolne od trudnych momentów. Kryzysy, napięcia, różnice zdań – wszystko to pojawia się nawet w najbardziej stabilnych związkach.

“Były takie momenty, kiedy rodzina się bardzo wtrącała, kiedy był kryzys. Tak, jak w każdym małżeństwie, takie większe i takie mniejsze, które trzeba przechodzić każdego dnia” mówi Anna Nogalska. „Można powiedzieć, że zawsze się kochaliśmy, ale niekiedy niezbyt się lubiliśmy” dodaje jej mąż, Paweł.

Dialog zamiast ucieczki

W świecie, który często podpowiada nam najprostsze rozwiązania – czyli rozwód, nasi Rozmówcy proponują inną drogę, wymagającą znacznie większego zaangażowania. Jest nim dialog oparty na czterech zasadach.

Filary udanej komunikacji, o których mowa, to:

  • „Słuchanie przed mówieniem”
  • „Dzielenie się przed dyskutowaniem”
  • „Rozumienie przed ocenianiem”
  • „Przebaczenie”

Autorami 4 zasad udanego dialogu są założyciele Spotkań Małżeńskich – Irena i Jerzy Grzybowscy.

Spotkania Małżeńskie

To właśnie te zasady stanowią fundament rekolekcji i warsztatów prowadzonych przez małżeństwo. Choć nie jest łatwo nauczyć się ich w jeden weekend zajęć, to warto mieć świadomość, że dzięki odpowiednio przeprowadzonym rozmowom nawet z najtrudniejszej sytuacji można wyjść na prostą.

Narzędzia, które zmieniają relacje

Doświadczenia organizatorów pokazują, że największą barierą bywa sam moment decyzji o udziale w rekolekcjach „Czasem jest trudno małżeństwom zdecydować się przyjechać na takie rekolekcje, bo się boją rozmawiać ze sobą, boją się oceny środowiska” przyznaje Anna Nogalska.

Jednak po przełamaniu początkowych obaw wiele par odkrywa, jak dużą wartość ma spokojna, uporządkowana rozmowa. Z warsztatów czy rekolekcji wyjeżdżają bardzo zadowoleni.

Rekolekcje nie polegają na wskazywaniu winnych czy rozstrzyganiu sporów. Prowadzący nie mówią uczestnikom kto ma rację, czy kto jej nie ma. Dają za to sprawdzone narzędzia, które pozwalają małżonkom się porozumieć, mówi Paweł Nogalski.

Małżeństwa zgłaszające się na warsztaty czy rekolekcje często są przekonane, że tylko one mają konkretne problemy w swojej relacji. Szybko się jednak przekonują, że inni także zmagają się z podobnymi trudnościami. Dzięki temu nie czują się osamotnieni w tej sytuacji i mają buduje poczucie wspólnoty, tak istotne w procesie wychodzenia z kryzysów.

Dla kogo są te spotkania

Jak podkreślają Anna i Paweł Nogalscy, Spotkania Małżeńskie, które prowadzą, adresowane są praktycznie do wszystkich małżeństw – niezależnie od stażu czy kondycji relacji. “Dla takich, które są świeżo po ślubie i dla takich, które są ze sobą długo” zaznacza Anna Nogalska.

Zarówno pary poszukujące pogłębienia więzi, jak i te przeżywające poważne trudności, mogą dzięki nim znaleźć przestrzeń do pracy nad swoim związkiem.

“Te rekolekcje nie są po to, żeby coś między małżonkami naprawić, a po to, żeby oni się zrozumieli i lepiej poznali. A dzięki temu zrozumieniu i poznaniu sami będą potrafili się porozumieć, porozmawiać i te problemy będą się wtedy rozwiązywane”, podkreśla Paweł Nogalski.

Najbliższe rekolekcje w Illinois

Nasi Rozmówcy mieszkają w Kalifornii, ale docierają ze swoją działalnością do różnych zakątków w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Małżeństwa zainteresowane udziałem w warsztatach mogą już dziś rezerwować terminy. Najbliższe spotkanie w rejonie Chicago zaplanowano w Carmelite Spiritual Center w Darien w dniach 17–19 kwietnia.

Zapisy prowadzone są poprzez formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie internetowej organizatorów, drogą mailową – spotkaniamalzenskieusa@gmail.com, oraz telefonicznie, pod numerem telefonu 973 370 0107.

Jeżeli jest ktoś zainteresowany wyjazdem do Pensylwanii, to w Amerykańskiej Częstochowie odbędą się Spotkania Małżeńskie prowadzone przez innych animatorów, w dniach 13-15 marca.

Małżeństwo jest wartością, w którą warto inwestować

W świecie pełnym pośpiechu, bodźców i napięć, propozycja zatrzymania się i spokojnego dialogu brzmi dla wielu małżeństw jak powrót do fundamentów. Jak pokazują doświadczenia uczestników warsztatów Anny i Pawła Nogalskich, czas poświęcony na rozmowę często okazuje się momentem przełomowym – początkiem nowego etapu wspólnego życia.

Relacja, nawet ta najbardziej doświadczona, może odzyskać świeżość, jeśli małżonkowie zdecydują się naprawdę siebie usłyszeć.

Serdecznie Zapraszamy!

 

Źródło: informacja własna
Foto: Anna i Paweł Nogalscy, Spotkania Małżeńskie
Czytaj dalej

News Chicago

Wielki Post 2026: Parafie w rejonie Chicago zapraszają na tradycyjne Fish Fry

Opublikowano

dnia

Autor:

Wielki Post to jeden z najważniejszych momentów w katolickim roku liturgicznym, naznaczony zarówno praktykami religijnymi, jak i utrwalonymi tradycjami wspólnotowymi. Jednym z jego elementów pozostaje wstrzemięźliwość od spożywania mięsa w piątki. Zwyczaj ten stał się inspiracją dla parafialnych inicjatyw kulinarnych, czyli tzw. Fish Fry – spotkań, podczas których serwowane są dania rybne.

Wydarzenia Fish Fry te łączą wymiar religijny z integracyjnym. Dla wielu rodzin są okazją do wspólnego spędzenia czasu, spotkań z sąsiadami oraz podtrzymywania lokalnych tradycji.

Fish Fry w parafiach archidiecezji

W sezonie wielkopostnym liczne parafie archidiecezji zapraszają wiernych i mieszkańców na piątkowe kolacje rybne. Poniżej prezentujemy wybrane miejsca, w których zaplanowano takie spotkania.

  • Assumption Parish, Parish Hall, 323 W. Illinois St., Chicago.
    Od 5 do 7 p.m., 13 marca
  • Blessed Anton Martin Slomsek Slovenian Catholic Mission, 14252 Main St., Lemont.
    Od 4:30 do 7:30 p.m., 27 lutego
  • Holy Family Parish, Gymnasium, 2515 W. Palatine Road, Inverness. Od 5 do 6:45 p.m., 27 lutego, 6, 13 i 20 marca
  • Little Flower Parish, St. Dismas’ Hunter Hall, 2600 Sunset Ave., Waukegan.
    Od 4:30 do 7:30 p.m., 27 lutego oraz 27 marca
  • Mary, Seat of Wisdom Parish, Brian Barry Gym, 920 Granville Ave., Park Ridge.
    Od 5:30 do 8:30 p.m., 13 i 20 marca
  • Most Blessed Trinity Academy, 510 Grand Ave., Waukegan.
    Od 4:30 do 7:30 p.m., 13 marca
  • Our Lady of Mount Carmel Parish, Casey Hall, 708 W. Belmont Ave., Chicago.
    6:30 p.m., 6 marca
  • Our Lady of Guadalupe Parish, Parish Hall, 3200 East 91st St., Chicago.
    Od 10:30 a.m. do 2 p.m., 27 lutego oraz 6, 13, 20 i 27 marca
  • Our Lady of the Wayside Parish, Knights of Columbus Hall, 15 N. Hickory Ave., Arlington Heights.
    Od 5 do 7:30 p.m., 6, 13, 20 i 27 marca
  • Our Lady of the Woods Parish, Finnegan Center, 10731 W. 131st St., Orland Park.
    Od 4:30 do 7:30 p.m., 27 marca
  • Prince of Peace Parish, Parish Life Center, 135 S. Milwaukee Ave., Lake Villa.
    Fish Fry od 4:30 do 7 p.m., 6 i 20 marca
  • St. Albert the Great Parish, 8000 Linder Ave., Burbank.
    Od 4:30 do 7:30 p.m., 27 lutego oraz 6, 13, 20 i 27 marca
  • St. Alphonsus Parish, Festival Hall, 1429 W. Wellington Ave., Chicago.
    Od 6:30 do 9 p.m., 13 i 27 marca
  • St. Andrew Parish, St. Andrew Gymnasium, 1658 W. Addison St., Chicago.
    Od 5 do 8 p.m., 27 marca
  • St. Clement Parish, Fireside Hall, 2524 N. Orchard St., Chicago.
    Od 5 do 8 p.m., 6 marca
  • St. Ferdinand Parish, School Hall, 5900 W. Barry Ave., Chicago.
    Od 4:30 do 7:30 p.m., 27 lutego oraz 6, 13, 20 i 27 marca
  • St. Joseph the Worker Parish, Bonner Hall, 181 W. Dundee Road, Wheeling.
    Od 4 do 8 p.m., 27 lutego oraz 6, 13, 20 i 27 marca
  • St. Mary Magdalene Parish, 2339 York St., Blue Island.
    Lunch od 11 a.m. do 1 p.m., kolacja od 4 do 7 p.m., 27 lutego oraz 6, 13, 20 i 27 marca
  • St. Monica and St. Rosalie Parish, Beyenka Hall, 5105 N. Mont Clare Ave., Chicago.
    Od 4:30 do 7 p.m., 27 lutego oraz 6, 13, 20 i 27 marca
  • Two Holy Martyrs Parish, Sharp Center Social Hall, 5940 W. 62nd St., Chicago.
    Od 5 do 7 p.m., 6 i 20 marca

Wspólnota przy stole

Fish Fry pozostają jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wielkopostnego krajobrazu parafialnego. Łączą tradycję religijną z atmosferą spotkania, przypominając, że Wielki Post to nie tylko czas osobistej refleksji, lecz także budowania więzi wspólnotowych.

Organizatorzy zachęcają do sprawdzania bieżących harmonogramów wydarzeń w lokalnych parafiach, ponieważ godziny i daty mogą ulegać zmianom.

 

Źródło: dailyherald
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

październik 2022
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu