Połącz się z nami

News Chicago

Dzień Fox River 17 września. Dołącz do tysiąca Przyjaciół Rzeki – weź udział w sprzątaniu i towarzyszących wydarzeniach!

Opublikowano

dnia

Friends of the Fox River działa na rzecz misji ochrony, zachowania i przywrócenia zlewni Fox River. It’s Our Fox River Day, który odbędzie się w sobotę 17 września, ma być dniem świętowania i publicznej demonstracji znaczenia zdrowej rzeki.

Bogata w zasoby naturalne rzeka Fox River od wieków wspiera ludzi. Prawie każda gmina wzdłuż rzeki Fox została tam założona ze względu na zasoby energii wodnej, które zapewniała rzeka.

Dziś rzeka Fox River codziennie służy ponad 1 mln mieszkańców.

Transportuje ścieki i wodę deszczową z ponad 100 gmin i dostarcza wodę pitną dla ponad 300 000 mieszkańców.

Zapewnia również siedlisko dla różnorodnych roślin i zwierząt oraz jest wyjątkowym źródłem rekreacji na świeżym powietrzu dla żeglarzy, wioślarzy, wędkarzy, rowerzystów, turystów pieszych i fotografów.

Ponadto Fox River zapewnia wartość ekonomiczną każdej społeczności nadrzecznej dzięki swoim walorom estetycznym .

Zarządzanie zasobami, które przekraczają granice stanowe i kilka gmin, to ogromne wyzwanie. Friends of the Fox River, grupa założona przez Pata Reese’a, w 1988 roku działa na rzecz zjednoczenia tych wysiłków.

It’s Our Fox River Day to kolejny krok w tym kierunku.

Na liście wydarzeń tego dnia dominują porządki linii brzegowej na długości 200 mil.

Prace porządkowe są prowadzone przez powiatowe rezerwaty leśne, dzielnice parków miejskich, organizacje non-profit, rodziny, grupy kościelne, skautów, organizacje usługowe, grupy wioślarzy, firmy i osoby prywatne.

• Oczyszczanie, które zaczyna się w Algonquin, ma kilku partnerów, ciężarówkę z jedzeniem i muzykę.

• Lokalny klub Jeep pomaga, oferując wsparcie przy transporcie ciężarów.

• Jedna z organizatorek wydarzenia rzuca wyzwanie innym, by pokonali wynik 2022 zebranych śmieci.

Junkluggers, firma zajmująca się wywozem śmieci z siedzibą w Elgin, oferuje pomoc we wszelkich działaniach związanych z zarządzaniem śmieciami między Algonquin i Batavia.

• Wiele klubów i organizacji wzdłuż rzeki Fox organizuje porządki, takie jak Barrington Breakfast Rotary, Batavia Rotary Club, Brilliance Subaru, Rotary Club of Carpentersville Morning, Elgin Izaak Walton League, Elgin Township Democrats, Geneva Natural Resources Committee, Howling Wolfe Canoe i Kajak, Kane County Forest Preserve District, McHenry County Defenders Action Protection Water & Natural Resources Action Team, Rotary Club of Montgomery, grupa Ottawa’s Plum Island Eagle Sanctuary, St. Charles Canoe Club, St. Charles River Rascals i nie tylko.

Poza sprzątaniem możesz uczestniczyć w wielu wydarzeniach towarzyszących.

Członek zarządu powiatu Kane, Jarett Sanchez, wraz z Fox Valley Tai Chi organizuje imprezę tai chi w Fox River Shores w Carpentersville.

Poza tym:

3000 rodzimych roślin zostanie zasadzonych na brzegach Flint Creek dzięki inicjatywie Barrington Greenway.

• Możesz ćwiczyć Go with Flow Yoga w ośrodku Friends of the Fox River w Schweitzer Environmental Centre w Dundee Township.

• W Genevie możesz dołączyć do Healing Hearts i błogosławieństwa kwiatów.

• W West Dundee biegacze Heritage Fest 5K oddadzą wyrazy uznania Fox River, podobnie jak uczestnicy Śniadanie naleśnikowego Lions Club.

• Lokalne firmy przygotowują oferty specjalne, z których część dochodów jest kierowana do programów Friends of the Fox River’s Watershed Education.

• Jeśli chcesz świętować nad rzeką, każdy może skorzystać z kilku wydarzeń związanych z wiosłowaniem.

Zacznij planować swój dzień, aby uczcić Fox River.

Cały czas dodawane są nowe wydarzenia. Aby uzyskać daty i godziny wydarzeń, odwiedź www.FOTFR.org lub skontaktuj się z IOFRD@FOTFR.org, jeśli masz pytania. Będąc tam, rozważ rejestrację, aby zorganizować/poprowadzić własne wydarzenie lub wziąć udział w jednym z wymienionych.

Misją Friends of the Fox River jest zachowanie, odtworzenie i ochrona zasobów Fox River Watershed poprzez łączenie ludzi z naturą przez edukację, badania, restaurację i rzecznictwo.

 

 

Źródło: dailyherald
Foto: You Tube, istock/LENblR

News Chicago

Królowa Parady Świętego Patryka 2026 odwiedzi Biuro Skarbnika Powiatu Cook

Opublikowano

dnia

Autor:

Chicago St. Patrick's Day Parade

Skarbnik Powiatu Cook Maria Pappas przyjmie w piątek w swoim biurze Królową Parady Świętego Patryka w Chicago 2026, Claire Cahill, wraz z jej dworem. Wizyta ma charakter promocyjny i jest jednym z oficjalnych akcentów zapowiadających tegoroczne obchody jednego z największych wydarzeń etnicznych w Chicago.

Uroczysta wizyta w centrum Chicago

Spotkanie odbędzie się w południe, w piątek 23 stycznia 2026 roku, w siedzibie Biura Skarbnika Powiatu Cook przy 118 N. Clark St., w pokoju 112. Nowo koronowanej królowej będą towarzyszyły członkinie jej dworu: Kathleen Sullivan, Colleen Kelch, Mary Dillon oraz Elizabeth Laffey.

Uroczystą oprawę wydarzenia zapewni Shannon Rovers Irish Pipe Band, który zaprezentuje tradycyjną irlandzką muzykę. Wśród zaproszonych gości znaleźli się również przedstawiciele związków zawodowych, w tym Business Manager Plumbers Local 130 UA Jim Coyne oraz Political Director John D’Amico.

Promocja 71. Parady Świętego Patryka

Celem wizyty jest promowanie 71. dorocznej Parady Świętego Patryka w Chicago, która rozpocznie się o godzinie 12:15PM w sobotę, 14 marca 2026 roku, w rejonie ulic Balbo i Columbus Drive. Wydarzenie co roku przyciąga setki tysięcy uczestników i widzów.

Irlandzkie dziedzictwo i zielona rzeka

Ponad 400 tysięcy mieszkańców powiatu Cook deklaruje irlandzkie pochodzenie, co czyni ten region jednym z największych skupisk irlandzkiej diaspory w Stanach Zjednoczonych.

Nieodłącznym elementem chicagowskich obchodów Dnia Świętego Patryka jest barwienie rzeki Chicago na zielono — tradycja zapoczątkowana 60 lat temu przez hydraulików z Plumbers Local 130. To właśnie oni do dziś odpowiadają za realizację tego wyjątkowego symbolu święta, który stał się rozpoznawalny na całym świecie.

claire cahill Chicago St. Patrick's Day Parade

Claire Cahill Królowa Parady Świętego Patryka 2026

 

 

Źródło: informacja własna
Foto: Chicago St. Patrick’s Day Parade
Czytaj dalej

News Chicago

Nowy raport alarmuje: Coraz mniej rodzin wybiera szkoły publiczne w Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

Przez lata, mimo stopniowego spadku liczby uczniów, jedno pozostawało w Chicago niezmienne: około 75 procent dzieci w wieku szkolnym uczęszczało do szkół prowadzonych przez Chicago Public Schools. Najnowsze dane pokazują jednak, że ta proporcja zaczęła się wyraźnie zmieniać.

Ubytek niewielki, ale znaczący

Jak wynika z nowego raportu organizacji Kids First Chicago, opublikowanego we wtorek i opartego na danych amerykańskiego spisu powszechnego, udział CPS w „rynku edukacyjnym” miasta spadł od 2018 roku o ponad 4 punkty procentowe. Przekłada się to na około 18 tysięcy uczniów mniej.

Obecnie do szkół publicznych i czarterowych CPS uczęszcza niespełna 71 procent dzieci w wieku szkolnym mieszkających w Chicago.

Jeszcze do niedawna ten odsetek pozostawał stabilny mimo masowych zamknięć szkół w 2013 roku, problemów finansowych dzielnic czy strajków nauczycieli. Ostatnie lata przyniosły jednak wyraźny przełom.

Rodziny odchodzą, potrzeby rosną

Hal Woods, dyrektor ds. polityki w Kids First Chicago, jednocześnie zwrócił uwagę, że struktura uczniów zmienia się w sposób wymagający większych nakładów. “Nawet jeśli CPS traci uczniów, rosną potrzeby tych, którzy pozostają w systemie, zwłaszcza uczniów z niepełnosprawnościami” – podkreślił.

Po dwóch latach względnej stabilizacji, częściowo spowodowanej napływem uczniów z rodzin migranckich, tej jesieni CPS ponownie zanotowało wyraźny spadek. W porównaniu z poprzednim rokiem liczba zapisanych uczniów zmniejszyła się o około 9 tysięcy.

Dekada strat i kurcząca się baza demograficzna

W ciągu ostatnich dziesięciu lat dystrykt stracił łącznie ponad 70 tysięcy uczniów. Obecnie CPS obsługuje około 316 200 dzieci i młodzieży, co sprawia, że system – który w czasie pandemii spadł na czwarte miejsce w kraju pod względem wielkości – zmaga się z rosnącą liczbą szkół z bardzo niskim naborem.

Autorzy raportu podkreślają, że główną przyczyną tych zmian są trendy demograficzne, na które okręg szkolny ma niewielki wpływ.

W ciągu niespełna 20 lat liczba dzieci rodzących się w Chicago zmniejszyła się niemal o połowę. Spadająca dzietność oznacza, że problem kurczącej się liczby uczniów będzie CPS towarzyszył także w kolejnych latach.

Migracje, prywatne szkoły i nauczanie domowe

Z danych okręgu wynika, że większość uczniów, którzy opuścili szkoły publiczne w ostatnich latach, zrobiła to dlatego, że ich rodziny wyprowadziły się z Chicago. Jednocześnie pandemia przyspieszyła inne procesy: część rodzin wybrała szkoły prywatne lub nauczanie domowe podczas długiego okresu zdalnej edukacji i nie wszystkie wróciły do systemu publicznego.

Szkoły prywatne utrzymały stosunkowo stabilną liczbę uczniów, zwiększając swój udział w malejącej populacji dzieci. Wzrosła także liczba dzieci formalnie nieuczęszczających do żadnej szkoły, obejmująca m.in. uczniów uczących się w domu oraz osoby, które wypadły z systemu.

Największe straty na południu i zachodzie miasta

Raport wskazuje, że spadki liczby uczniów są najbardziej widoczne w południowych i zachodnich obszarach Chicago. W bardziej zamożnych dzielnicach północnych oraz w centrum miasta liczba uczniów pozostawała względnie stabilna.

W rejonach najmocniej dotkniętych odpływem uczniów przybywa bardzo małych szkół, w tym liceów liczących mniej niż 200 uczniów. W takich placówkach oferta zajęć i aktywności pozalekcyjnych bywa ograniczona, a koszty utrzymania jednego ucznia – bardzo wysokie.

szkoła chicago

Koszty i pytania o przyszłość

Choć wydatki na pojedynczego ucznia w najmniejszych szkołach mogą robić wrażenie, ich budżety stanowią jedynie niewielki ułamek całkowitego budżetu CPS, który wynosi 10,2 miliarda dolarów. Coraz większym obciążeniem stają się jednak koszty utrzymania dużych, często przestarzałych budynków szkolnych.

 

Źródło: blockclubchicago
Foto: YouTube, CPS
Czytaj dalej

News Chicago

Rada miasta Naperville odrzuciła projekt budowy centrum danych po sprzeciwie mieszkańców

Opublikowano

dnia

Autor:

Protect-Naperville protest

W jednej z najbardziej wyczekiwanych decyzji ostatnich lat rada miejska Naperville odrzuciła w tym tygodnbiu projekt budowy centrum danych, który od miesięcy budził silne kontrowersje i mobilizował protesty wśród mieszkańców okolicznych dzielnic. Po długiej debacie i narastającym sprzeciwie społecznym radni zagłosowali przeciwko inwestycji stosunkiem głosów 6 do 1.

Obawy o energię, hałas i emisje

Rodziny mieszkające w pobliżu planowanej lokalizacji zjednoczyły się, wskazując na potencjalne zagrożenia związane z ogromnym zużyciem energii, hałasem oraz emisjami spalin z generatorów diesla. Wielu radnych podzieliło te obawy, uznając je za uzasadnione w kontekście sąsiedztwa istniejących i planowanych osiedli mieszkaniowych.

James Butt, technolog mieszkający w pobliżu działki i mający doświadczenie we współpracy z firmami z branży centrów danych, podkreślał, że proces był wyczerpujący dla lokalnej społeczności. Zwracał też uwagę na rosnący pośpiech inwestorów, którzy próbują realizować projekty, zanim dostępność mocy energetycznych stanie się jeszcze większym problemem.

Granice infrastruktury energetycznej

Radna Supna Jain wskazała, że zarówno sieć ComEd, jak i miejski system energetyczny Naperville mają swoje ograniczenia. Jej zdaniem zatwierdzenie projektu w obliczu niepewności dotyczącej przyszłych kosztów i dostępności energii mogłoby ograniczyć możliwości rozwoju miasta, zwłaszcza w korytarzu I-88, bez znaczących dodatkowych inwestycji.

Radny Patrick Kelly podkreślał, że choć centra danych są istotne dla funkcjonowania nowoczesnych technologii, nie oznacza to, że muszą powstawać właśnie w tej lokalizacji. Zauważył, że w całym stanie powstaje ich coraz więcej i istnieją inne miejsca w Naperville, które mogłyby być bardziej odpowiednie.

Zmniejszony projekt i wciąż nierozwiane wątpliwości

Inwestor, firma Karis Critical, zaproponował ograniczenie skali przedsięwzięcia do obiektu o powierzchni około 145 tysięcy stóp kwadratowych oraz limit mocy na poziomie 36 megawatów. Zmiany te miały także zmniejszyć liczbę generatorów diesla. Mimo to część radnych uznała, że nadal brakuje pełnych analiz, w tym modelowania rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń powietrza.

Burmistrz Scott Wehrli apelował o odłożenie decyzji i danie czasu na przedstawienie dodatkowych danych, argumentując, że miasto podejmuje rozstrzygnięcie dotyczące inwestycji wartej ponad pół miliarda dolarów. Jego wniosek nie uzyskał jednak poparcia większości rady.

Podzielone reakcje po decyzji

Przedstawiciele inwestora zapowiedzieli analizę dalszych kroków i poszukiwanie innych lokalizacji w regionie. Z kolei przedstawiciele związków zawodowych skrytykowali decyzję rady, wskazując na utratę potencjalnych miejsc pracy i wpływów gospodarczych.

Mieszkańcy, którzy sprzeciwiali się projektowi, podkreślali natomiast, że centrum danych nie było zgodne z miejskim planem zagospodarowania przestrzennego, przewidującym w tym miejscu zabudowę mieszkaniową o średniej gęstości. Ich zdaniem mogłoby to pomóc w złagodzeniu deficytu mieszkaniowego w Naperville.

Spór o przyszłość terenu

Szczególne emocje budziła kwestia generatorów diesla i ich wpływu na zdrowie. Mieszkańcy argumentowali, że nie są to emisje porównywalne z ruchem drogowym, lecz typowe dla ciężkiego przemysłu, który historycznie lokowany był z dala od zabudowy mieszkaniowej.

 

Źródło: dailyherald
Foto: Protect Naperville
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

wrzesień 2022
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu