NEWS Florida
Masz ochotę na basen? Hotele i resorty Tampa Bay oferują jednodniowe wejściówki bez konieczności wynajmu pokoju
20 hoteli i kurortów w obszarze Tampa Bay oferuje jednodniowe wejściówki na plażę i basen także dla osób z zewnątrz, a nie wyłącznie dla swoich gości. Zobacz pierwszą dziesiątkę najlepszych!
Oto jedne z najlepszych lokalnych basenów hoteli i kurortów, które są całkowicie otwarte dla publiczności, bez klucza do pokoju.
Tampa Mariott Water Street
505 Water St., Tampa, 813-221-4900
20-799 USD
Hotel oferuje basen umiejscowiony na dachu budynku, wraz z jedzeniem i napojami, cornhole, a także wypożyczalnię kajaków im paddleboard z przeznaczeniem na pobliską rzekę Hillsborough. Do tego bezpłatne Wi-Fi.
Karnety dzienne dla dorosłych zaczynają się od 20 USD dla dorosłych i 10 USD dla dzieci, ale inne opcje obejmują luksusowe kanapy (75 USD), luksusowe kabiny dzienne (150 USD) i 799 USD, aby utrzymać kabinę w nocy z 300 USD na jedzenie i napoje, a także rezerwację w hotelowej restauracji Anchor & Brine na nabrzeżu.
Hotel Alba
5303 W Kennedy Blvd, Tampa, 813-289-1950
10-750 USD
Mieszkańcy Hillsborough szukający stylowego kurortu mogą udać się do hotelu Alba. Począwszy od 10 USD dla dzieci i 30 USD dla dorosłych, karnet dzienny zapewnia dzień na leżaku lub w hotelowym basenie z podgrzewaną wodą od 8:00 a.m. do 10:00 p.m.
Dostępne są również kabiny dla dwóch osób (50 USD) i pokoje dla siedmiu osób (750 USD). Wszystkie atrakcje obejmują usługi gastronomiczne przy basenie, bezpłatne Wi-Fi i parking.
Postcard Inn On The Beach
6300 Gulf Blvd, St. Pete Beach, 727-367-2711
21-350 USD
Hotel oferuje basenie i plażę w stylu retro. Bilet dzienny zaczyna się od 21 USD i obejmuje dostęp do plaży i basenu, jedzenie i koktajle oraz bezpłatne Wi-Fi i parking.
Przyjazny dzieciom obiekt oferuje największy podgrzewany basen w St. Pete oraz szeroką gamę gier, takich jak siatkówka plażowa, tenis stołowy i gry planszowe naturalnej wielkości.
Leżaki kosztują 250 USD, a kabiny 350 USD. Ceny obejmują jednodniowe karnety i bezpłatny talerz owoców.
Embassy Suites by Hilton Tampa Downtown Convention Center
513 S Florida Ave., Tampa, 813-769-8300
12 USD
Tutejszy basen znajduje się na dachu hotelu. Kosztujący 12 USD karnet zapewnia zarówno dzieciom, jak i dorosłym całodzienny dostęp do podgrzewanego basenu od 6:00 a.m. do 10:00 p.m, a poza tym leżaki, zniżki na jedzenie i napoje oraz bezpłatne Wi-Fi.
Niemowlęta maja wstęp za darmo, a usługa parkingowego kosztuje 20 USD.
The Saint Hotel
7201 Sunset Way, St. Pete Beach, 727-360-0120
50-200 USD
Są tu różowe parasole, flamingi i urok retro, którego nie możesz przegapić.
Karnety dzienne na zarezerwowany leżak, gry (takie jak cornhole, Connect Four i gigantyczna Jenga) oraz dostęp do hotelowego basenu i wanny z hydromasażem od zmierzchu do świtu kosztują 50 USD. Za 200 USD goście mogą przenieść się na zacienioną leżankę.
Parking i Wi-Fi są wliczone w koszt karnetów.
Compass Hotel Anna Maria Sound by Margaritaville
12324 Manatee Ave. W, Bradenton, 941-741-9700
20-120 USD
Compass oferuje basen od strony przystani, widoki na dźwięk Anna Maria Sound, zacienione miejsca do siedzenia przy basenie, gry na świeżym powietrzu i możliwość drzemki w hamaku już od 20 USD.
Od 11:00 a.m. do 8:00 p.m. można delektować się jedzeniem przy basenie i koktajlami rzemieślniczymi Margaritaville pod palmami. Prywatne, zacienione kabiny dla czterech osób są również dostępne za 120 USD. Parking i Wi-Fi są bezpłatne, na miejscu można wypożyczyć rowery.
Fenway Hotel
453 Dr Edgewater, Dunedin, 844-569-9879
10-45 USD
Zabytkowy hotel Fenway w Dunedin oferuje karnety na basen, które obejmują bezpłatny parking, rezerwację leżaków, Wi-Fi i dostęp do hotelowego basenu z podgrzewaną wodą, restauracji i baru na dachu. Kosztują od 10 USD dla dzieci i 20 USD dla dorosłych, a 40 USD kosztują karnety zawierające cenę lunchu.
Hotel oferuje również karnet na brunch, alkohole i talerz owoców na dwie godziny, lub dzienny karnet z alkoholem za 45 USD, który pozwala na pięć bezpłatnych napojów na każdy bilet.
Waterline Villas & Marina
5325 Marina Dr, Holmes Beach, 844-863-9443
20 USD
20 USD kosztuje dzienny karnet na basen otwarty od 9:00 a.m. do 5:00 p.m., posiłki w Chateau Anna Maria i gry takie jak ping-pong, jenga i szachy. Parking, Wi-Fi i woda butelkowana są wliczone w cenę biletu.
Hilton Tampa Centrum
211 N Tampa St., Tampa, 813-204-3000
12 USD
Karnet umożliwia wstęp na basen na dachu hotelu Hilton Tampa Downtown, oraz do centrum fitness i wanny z hydromasażem. Daje także zniżkę na posiłki i napoje przy basenie oraz bezpłatny bezprzewodowy dostęp do Internetu. Wstęp jest bezpłatny dla niemowląt.
Parkowanie tutaj kosztuje 25 USD lub można skorzystać z parkowania w pobliskim garażu Fort Brooke.
Hyatt Regency Sarasota
1000 Boulevard of the Arts, Sarasota, 941-953-1234
15-30 USD
Dzięki bujnej zieleni, wodospadom i jacuzzi, hotel Hyatt Regency w Sarasocie może być najbliższym tropikalnym wypadem bez biletu lotniczego.
Począwszy od 15 USD dla dzieci i 30 USD dla dorosłych, jednodniowe karnety zapewniają dostęp do hotelowego basenu, wanny z hydromasażem, tarasu słonecznego, usług gastronomicznych, Wi-Fi i wypożyczalni sprzętu wodnego w prywatnej przystani do godziny 8:00 p.m.
Samodzielne parkowanie kosztuje 10 USD, a parkingowy 20 USD.
Źródło: citampa
Foto: You Tube, istock/Natnan Srisuwan
News USA
Historyczne wejście: Alex Honnold zdobył Taipei 101 wspinając się bez zabezpieczeń
Amerykański wspinacz Alex Honnold po raz kolejny przesunął granice ludzkich możliwości. W niedzielę bez użycia lin, uprzęży ani jakiegokolwiek sprzętu asekuracyjnego wspiął się na szczyt wieżowca Taipei 101 w stolicy Tajwanu. Jego wyczyn obserwowały setki osób zgromadzonych u podnóża budynku, a całe wydarzenie transmitowano na żywo.
90 minut walki z wysokością i wiatrem
Alex Honnold dotarł na szczyt iglicy mierzącego 1667 stóp wieżowca po około 90 minutach od rozpoczęcia wspinaczki. Gdy pojawił się na górze, z ulicy rozległy się głośne okrzyki i oklaski. Ubrany w czerwoną koszulkę z krótkim rękawem, uniósł ręce nad głową, pozdrawiając tłum.
„Widok był niesamowity. Piękny dzień, ale bardzo wietrzny. Cały czas myślałem: nie spaść z iglicy. Trzeba było zachować idealną równowagę” – powiedział po zejściu.
Wspinaczka po architektonicznych detalach
Wspinacz poruszał się wzdłuż jednego z narożników Taipei 101, wykorzystując niewielkie, metalowe występy w kształcie litery L jako punkty podparcia dla stóp. W wielu miejscach musiał omijać masywne elementy dekoracyjne wystające z fasady budynku, podciągając się wyłącznie siłą rąk.
Najtrudniejszym etapem okazała się środkowa część budynku, obejmująca 64 piętra tak zwanych „bambusowych segmentów”, które nadają wieżowcowi charakterystyczny wygląd. Każdy z ośmiu segmentów składa się z ośmiu stromych, przewieszonych kondygnacji, po których następują balkony. To właśnie tam Honnold robił krótkie przerwy na odpoczynek.
Transmisja na żywo i napięcie widzów
Wspinaczka była transmitowana na żywo z dziesięciosekundowym opóźnieniem. Pierwotnie zaplanowana na sobotę, została przełożona o dobę z powodu opadów deszczu. Obecność licznej publiczności była dla Alexa Honnolda nietypowa, ponieważ zazwyczaj realizuje swoje projekty w odludnych, górskich rejonach.
„Na początku to było stresujące, bo czułem, że patrzy na mnie mnóstwo ludzi. Ale potem dotarło do mnie, że wszyscy dobrze mi życzą. To nadało całemu wydarzeniu niemal świąteczny charakter” – przyznał.
Podziw i kontrowersje
Wyczyn Honnolda wywołał ogromny entuzjazm, ale też pytania o etykę transmitowania na żywo tak ekstremalnie niebezpiecznych przedsięwzięć. Wspinacz znany jest z tzw. “free solo”, czyli wspinaczki bez zabezpieczeń, a światową sławę przyniosło mu wejście na El Capitan w Parku Narodowym Yosemite.
Nie pierwszy, ale pierwszy bez liny
Choć Taipei 101 był już wcześniej zdobywany przez wspinaczy, Honnold jako pierwszy dokonał tego całkowicie bez użycia liny. W 2004 roku francuski wspinacz Alain Robert wszedł na budynek w dniu Bożego Narodzenia, jednak korzystał wówczas z zabezpieczeń.
Niedzielna wspinaczka Alexa Honnolda zapisuje się w historii nie tylko jako spektakularny wyczyn sportowy, ale również jako symbol odwagi, precyzji i absolutnej kontroli nad własnym ciałem na granicy ludzkich możliwości.
Źródło: AP
Foto: YouTube
News Chicago
„The Great Lake Jumper” nadal codziennie skacze do jeziora. Arktyczny mróz mu nie straszny
Każdego poranka, niezależnie od temperatury, mężczyzna znany dziś w Chicago jako „The Great Lake Jumper” wskakuje do wód jeziora Michigan. Nawet w dni, gdy miasto objęte jest ostrzeżeniem przed ekstremalnym mrozem, jego codzienny rytuał pozostaje niezmienny. Choć służby jednoznacznie odradzają takie zachowanie, nad jeziorem nie brakuje obserwatorów, a czasem także naśladowców.
Ekstremalne zimno i niezmienny poranek
W piątek Chicago znalazło się pod ostrzeżeniem przed ekstremalnie niskimi temperaturami, a alert pogodowy obowiązywał od południa aż do sobotniego poranka. Mimo to nad brzegiem jeziora Michigan pojawili się śmiałkowie, którzy zdecydowali się na krótki kontakt z lodowatą wodą.
Wśród nich był Dan O’Connor, który od lat, niemal co do minuty, realizuje swój poranny zwyczaj. Czterech ludzi weszło tego dnia do jeziora, a kilkunastu innych przyglądało się z brzegu.
Rutyna silniejsza niż mróz
Dan O’Connor, 58-letni mąż i ojciec, skacze do jeziora Michigan w Montrose Harbor każdego poranka od ponad pięciu i pół roku. Jak sam mówi, stało się to naturalnym elementem dnia. „To część mojej rutyny. Wstaję, piję kawę, wsiadam do samochodu i jadę nad jezioro, żeby wskoczyć do wody” – mówi O’Connor.
Nawet w dniu, gdy temperatury spadają poniżej zera, nie rezygnuje. Jak przyznał w piątek, tym razem warunki były zaskakująco łagodne, a tafla lodu nie wymagała nawet rozbijania.
Chicagoans are built different
O’Connor nie ukrywa dumy z tego, że jego codzienny rytuał stał się symbolem lokalnej odporności. W jego przekonaniu to właśnie hart ducha wyróżnia mieszkańców miasta. Podkreśla, że nawet przy arktycznym mrozie chętni do wejścia do wody się znaleźli, co tylko potwierdza charakter Chicago.
Początek w czasie pandemii
Historia codziennych skoków zaczęła się niespodziewanie w czasie pandemii COVID-19. 13 czerwca 2020 roku, po sugestii żony, O’Connor po raz pierwszy wskoczył do jeziora, traktując to jako sposób na poprawę samopoczucia.
„Jak dobry mąż, posłuchałem żony. Powiedziała mi, żebym wskoczył do jeziora, więc to zrobiłem” – wspomina.
Od tego dnia ani święta, ani rodzinne spotkania, ani codzienne obowiązki nie przerwały serii. Do tej pory wykonał już 2051 skoków.
Lokalna legenda i internetowa popularność
Codzienne zanurzenia przyniosły mu rozpoznawalność w mieście i popularność w mediach społecznościowych. Jeden z zimowych skoków obejrzało setki tysięcy osób w zaledwie kilka godzin. Mimo to O’Connor podkreśla, że nie robi tego dla rozgłosu. Najważniejsze jest dla niego poczucie wewnętrznego spokoju i intensywne doznanie, które towarzyszy wyjściu z lodowatej wody.
Bezpieczeństwo ponad wszystko
Choć jego zachowanie może wydawać się ryzykowne, „The Great Lake Jumper” zapewnia, że nigdy nie doznał kontuzji i zawsze zachowuje ostrożność. W razie potrzeby ma przy sobie młot, którym rozbija lód, a do wody wchodzi świadomie na krótko.
Zapytany o to, jak długo zamierza kontynuować swoje poranne skoki, odpowiada bez wahania. Będzie to robił tak długo, jak pozwoli mu zdrowie i siły.
Ostrzeżenia lekarzy
Specjaliści przypominają jednak, że ekstremalne temperatury mogą prowadzić do odmrożeń nawet w ciągu kilku minut. Lekarze podkreślają znaczenie odpowiedniego ubioru, warstwowej odzieży, ochrony skóry i szybkiej reakcji na pierwsze objawy wychłodzenia.
Drętwienie, mrowienie lub silny ból to sygnały, by natychmiast znaleźć się w ciepłym miejscu i ogrzać organizm.
Między inspiracją a ostrzeżeniem
Historia „The Great Lake Jumper” balansuje na granicy inspiracji i przestrogi. Dla jednych to dowód niezwykłej determinacji i hartu ducha, dla innych przykład zachowania, którego nie należy naśladować. Jedno jest pewne – nad brzegiem jeziora Michigan ten poranny rytuał stał się już częścią zimowego krajobrazu Chicago.
Źródło: abc7
Foto: YouTube
News USA
Alex Honnold zapowiada historyczne wejście na wieżowiec Taipei 101 bez zabezpieczeń
Wznoszący się na wysokość 1 666,6 stóp wieżowiec od lat dominuje nad panoramą stolicy Tajwanu. W sobotni poranek stanie się on areną wydarzenia, które elektryzuje świat wspinaczki i telewizji – profesjonalny wspinacz Alex Honnold zapowiedział, że wejdzie na szczyt budynku w stylu free solo, bez lin i jakichkolwiek zabezpieczeń, a całość ekstremalnego przedsięwzięcia będzie transmitowana na żywo.
Marzenie dojrzewające przez dekadę
Stalowo-szklany, odporny na trzęsienia ziemi drapacz chmur od ponad dziesięciu lat rozpalał wyobraźnię Alexa Honnolda. Znany z przesuwania granic ludzkich możliwości wspinacz zapowiedział, że już w najbliższy weekend zmierzy się z konstrukcją, która dla większości ludzi pozostaje jedynie symbolem nowoczesnej architektury.
Wydarzenie od samego ogłoszenia budzi zarówno ekscytację, jak i niepokój. Pojawiły się pytania o sens podejmowania tak skrajnego ryzyka na oczach milionów widzów, zwłaszcza że Honnold jest dziś mężem i ojcem dwójki małych dzieci.
Od El Capitan do serca Tajpej
Alex Honnold zapisał się w historii wspinaczki dzięki legendarnemu wejściu bez liny na skałę El Capitan w Parku Yosemite w 2017 roku, uwiecznionemu w filmie „Free Solo”. Od tamtej pory konsekwentnie szukał wyzwań, które byłyby unikatowe i wyraźnie wyróżniały się na tle innych.
Jak sam mówi, cele wspinaczkowe muszą być „dumne” i jedyne w swoim rodzaju. Dla niego takim obiektem stał się właśnie tajwański wieżowiec – samotna dominanta architektoniczna, porównywalna w skali miejskiej do skalnych gigantów.
Jak wygląda free solo na drapaczu chmur
Choć nie będzie pierwszym człowiekiem, który wspiął się na Taipei 101, Honnold będzie pierwszym, który zrobi to bez liny. W 2004 roku budynek zdobył francuski wspinacz Alain Robert, zmagając się z wiatrem, deszczem i kontuzją łokcia, a cała próba zajęła mu znacznie więcej czasu, niż planował.
Alex Honnold podchodzi do wyzwania z dużym spokojem. Przez wiele miesięcy trenował konkretne sekwencje ruchów, analizował konstrukcję budynku i konsultował się z Alainem Robertem. Według niego trudność ma być „w sam raz” – wystarczająca, by była angażująca, ale nie ekstremalna.
Architektura jako trasa wspinaczkowa
Budynek liczy 101 pięter, a najbardziej wymagającym fragmentem ma być środkowa część – charakterystyczne „bambusowe” segmenty. Każdy z ośmiu modułów składa się ze stromych, przewieszonych ścian, po których następują balkony dające chwilę wytchnienia.
Transmisja zatytułowana „Skyscraper Live” będzie nadawana z 10-sekundowym opóźnieniem i rozpocznie się w piątkowy wieczór czasu amerykańskiego na platformie Netflix.

Drapacz chmur Taipei 101
Bezpieczeństwo i produkcja na granicy ryzyka
Producent wydarzenia, James Smith, podkreślał, że kwestie bezpieczeństwa były analizowane od samego początku. Podczas wspinaczki zespół filmowy ma znajdować się zarówno wewnątrz budynku, jak i na zewnątrz, a operatorzy kamer będą zawieszeni na linach. Zaplanowano również miejsca ewakuacji na wypadek nagłego przerwania próby.
Produkcja korzystała także z prognoz specjalistycznych zespołów meteorologicznych. W razie niekorzystnych warunków pogodowych wspinaczka ma zostać odwołana.
Inspiracja i odpowiedzialność
Dla lokalnych wspinaczy wydarzenie ma wymiar niemal symboliczny. Tajwańscy sportowcy przyznawali, że dorastali, patrząc na Taipei 101 i zastanawiając się, czy da się go zdobyć. Dla wielu z nich Alex Honnold pozostaje wzorem profesjonalizmu i przygotowania.
Jednocześnie etycy mediów zwracają uwagę na wpływ takich transmisji na młodych widzów. Podkreślono znaczenie możliwości przerwania relacji na żywo oraz fakt, by sama produkcja nie zwiększała ryzyka podejmowanego przez sportowca.
Granica między sztuką a ryzykiem
Dyskusja wokół planowanej wspinaczki przypomina debaty towarzyszące dawnym telewizyjnym wyczynom kaskaderskim. Dla jednych to czyste poszukiwanie adrenaliny, dla innych – forma medytacyjnej sztuki, głęboko zakorzenionej w kulturze wspinaczki.
Jak zauważają doświadczeni obserwatorzy tej dyscypliny, pytania „po co?” i „dlaczego bez liny?” są naturalne. Ostatecznie jednak pozostaje jeszcze jedno, najprostsze: gdyby nie było w tym realnego niebezpieczeństwa, czy ktokolwiek chciałby to oglądać?
Źródło: AP
Foto: Sinsyuan, Christopher Michel, YouTube
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA2 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA3 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA1 tydzień temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
News Chicago3 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
Polonia Amerykańska5 dni temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy










