News USA
Jesteś synem-bohaterem. 18-letni Alex Harris uratował czteroletniego brata z prądu Missouri i sam utonął
18-letni Alex Harris utonął w rzece Missouri 23 lipca po tym, jak uratował swojego brata Ashera, który został złapany przez rzeczny prąd i walczył o utrzymanie się na powierzchni. Został uznany za zmarłego następnego dnia.
Rodzice chłopców słyszeli ich wołanie o pomoc w szybko płynących wodach rzeki, ale zanim matka Alexa, Nikki, dotarła do niego, było już za późno.
„Alex trzymał Ashera, dopóki nie dotarła tam jego mama, a potem poszedł pod wodę” – powiedział ojciec chłopców, Tyson Harris
„Patrzyłam, jak jego ręce puszczają i zatonął. Widziałam jego wyczerpanie. Tak bardzo się starałam, żeby szybciej się do niego dostać” – mówi Nikki Harris.
Wg rodziców Alexa, nastolatek uratował życie młodszego brata.
„Kocham cię synu i chciałbym w każdej sekundzie zająć twoje miejsce” – napisał Harris na FB. “Jesteś synem-bohaterem.”
Alex Harris ukończył w tym roku szkołę średnią i pracował dla rodzinnej firmy konfekcjonującej. Jego liceum zorganizowało czuwanie przy świecach na jego cześć dzień po tym, jak utonął.
Alex i Asher byli blisko związani pomimo różnicy wieku. Kilka dni przed utonięciem rodzinna kamera bezpieczeństwa uchwyciła Alexa pocieszającego Ashera po tym, jak spadł z roweru.
Między ojcem a najstarszym synem także istniała szczególna więź.
„Każdego ranka jeździliśmy razem do pracy – 15 minut jazdy – i naprawdę nie mogłem się tego doczekać” – powiedział Harris. „Słuchaliśmy muzyki i rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Każdego ranka oczekuję, że tu będzie. Usiądę i poczekam trochę, jakby mógł nadejść.”
Highway Patrol ostrzega, że pływacy powinni nosić osobiste środki wypornościowe, aby zmniejszyć ryzyko utonięcia.
„Jeśli złapie cię prąd, twoja energia bardzo szybko się wyczerpie, nawet jeśli jesteś doświadczonym pływakiem”, tłumaczy sierż. Shane Hux. „Kiedy nasi policjanci stanowi patrolują rzekę, zawsze noszą kamizelki ratunkowe.”
Źródło: nbc
Foto: Tyson Harris
News USA
Ekstremalne upały podczas El Niño mogą spowodować setki tysięcy ofiar
Nawet 451 tys. więcej osób na świecie może umrzeć z powodu ekstremalnych upałów w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy obecnego El Niño w porównaniu z typowym rokiem. Największe zagrożenie dotyczy krajów Globalnego Południa, a obecne zjawisko może okazać się najsilniejszym El Niño w historii pomiarów.
Prognozowane 451 tys. dodatkowych zgonów związanych z wysokimi temperaturami nie obejmuje innych konsekwencji ekstremalnej pogody. Rosnące temperatury i zmieniający się rozkład opadów mogą jednocześnie zwiększać ryzyko susz, pożarów oraz powodzi.
El Niño jest zjawiskiem klimatycznym związanym między innymi z ponadprzeciętnie wysoką temperaturą wód w części Oceanu Spokojnego w pobliżu równika. Jego pojawienie się wpływa na pogodę w wielu częściach świata, choć skutki różnią się w zależności od regionu.
Największe zagrożenie w krajach Globalnego Południa
Najpoważniejszych konsekwencji ekstremalnych temperatur można spodziewać się w krajach Globalnego Południa. W Nigerii, Sudanie, Nigrze i Czadzie łączna liczba dodatkowych ofiar śmiertelnych związanych z upałami może przekroczyć 65 tys.
Duże zagrożenie prognozowane jest również w Azji Południowo-Wschodniej. Na Filipinach, w Wietnamie, Tajlandii, Kambodży i Indonezji ekstremalne temperatury mogą doprowadzić łącznie do blisko 40 tys. dodatkowych zgonów. Wysokiej liczby ofiar można spodziewać się także w Brazylii i Indiach.
Michael Greenstone, współzałożyciel Climate Impact Lab działającego przy University of Chicago, podkreślił, że za ogromną globalną liczbą kryją się konkretni ludzie – rodzice, dzieci, dziadkowie, sąsiedzi i osoby, które każdego dnia pracują oraz opiekują się swoimi rodzinami.
Obecne El Niño może być rekordowo silne
W niektórych częściach świata El Niño wiąże się z wyjątkowo wysokimi temperaturami, suszami i powodziami. Skutki te mogą być jeszcze poważniejsze, gdy samo zjawisko osiąga wyjątkowo dużą siłę, jak ma to miejsce w 2026 roku.

Meteorolodzy ostrzegają przed potencjalnie historycznymi konsekwencjami obecnego El Niño od początku lata. Zjawisko może stać się najsilniejszym od początku prowadzenia pomiarów, a jego najpoważniejsze skutki mogą być dopiero przed mieszkańcami wielu regionów świata.
Prognozy wskazują, że wyjątkowo silne El Niño może osiągnąć szczyt intensywności dopiero pod koniec 2026 roku. Prawdopodobnie utrzyma się również podczas zimy na półkuli północnej, a możliwe jest, że potrwa nawet do wiosny.
Najbliższe miesiące mogą mieć kluczowe znaczenie
Prognozy dotyczące liczby ofiar mają pomóc władzom i organizacjom humanitarnym określić, gdzie w najbliższych miesiącach konieczne będą pilne działania. Michael Greenstone zaznaczył, że odpowiednio ukierunkowana pomoc może uratować dziesiątki tysięcy ludzi.

Wśród działań mogących ograniczyć skalę tragedii wymieniane są systemy ostrzegania przed upałami, docieranie z pomocą do najbardziej narażonych mieszkańców, tworzenie klimatyzowanych centrów schronienia oraz punktów zapewniających dostęp do wody.
Znaczenie mają również dodatkowe zabezpieczenia dla osób pracujących podczas ekstremalnych temperatur oraz zwiększenie możliwości systemów ochrony zdrowia. Przy szczególnie silnym El Niño odpowiednie przygotowanie może mieć kluczowe znaczenie dla ograniczenia skutków fal upałów w najbardziej zagrożonych częściach świata.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, istock/David Petrus Ibars/
BIZNES
Oprocentowanie kredytów hipotecznych przekroczyło 7%. Najwyższy poziom od ponad dwóch lat
Oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych o stałej stopie wzrosło w Stanach Zjednoczonych do 7,12 proc., osiągając najwyższy poziom od maja 2024 roku. Rosnące koszty finansowania uderzają w kupujących w momencie, gdy ceny domów pozostają blisko rekordowych poziomów.
W tygodniu zakończonym 18 września oprocentowanie popularnych 30-letnich kredytów hipotecznych o stałej stopie wzrosło do 7,12 proc. Tak wysokiego poziomu nie notowano od ponad dwóch lat.
Jeszcze 17 września oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych wynosiło 6,95 proc. Kolejne dane dotyczące sytuacji na rynku mają zostać opublikowane w czwartek i pokażą, czy wzrost kosztów finansowania utrzymał się również w następnych dniach.
Kupujący coraz częściej wybierają zmienne oprocentowanie
Wyższe stopy oznaczają większe miesięczne raty i zwiększają całkowity koszt zakupu nieruchomości. Problem jest szczególnie dotkliwy, ponieważ ceny domów w Stanach Zjednoczonych nadal utrzymują się w pobliżu historycznie wysokich poziomów.
Wraz ze wzrostem stałego oprocentowania coraz więcej kupujących decyduje się na kredyty hipoteczne ze zmienną stopą, które początkowo oferują niższe oprocentowanie, ale wiążą się z większym ryzykiem w kolejnych latach.
W przypadku kredytów typu 5/1 oprocentowanie pozostaje stałe przez pierwszych pięć lat, a następnie jest okresowo dostosowywane do warunków rynkowych. Oprocentowanie takich kredytów było o ponad 1 punkt procentowy niższe niż w przypadku kredytów ze stałą stopą.

Rentowność obligacji zbliżyła się do 5 proc.
Oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych jest zwykle ściśle związane z rentownością 10-letnich obligacji skarbowych USA. Ta w ostatnich tygodniach gwałtownie wzrosła w związku z obawami inwestorów dotyczącymi inflacji, zadłużenia rządu oraz rosnących kosztów finansowania.
W środę rentowność 10-letnich obligacji skarbowych oscylowała wokół 5 proc. Od rozpoczęcia wojny z Iranem pod koniec lutego wzrosła o ponad 1 punkt procentowy.
Na sytuację wpływa również polityka Rezerwy Federalnej. W ubiegłym tygodniu Fed podniósł stopy procentowe o 0,25 punktu procentowego.

Kevin Warsh Przewodniczący Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej
Rynek mieszkaniowy może jeszcze bardziej zwolnić
Rynek nieruchomości w Stanach Zjednoczonych zazwyczaj traci tempo wraz z końcem sezonu letniego. Tym razem sezonowe spowolnienie może zostać dodatkowo pogłębione przez wysokie oprocentowanie i niepewność dotyczącą dalszego kierunku zmian kosztów kredytów.
Ryzyko dalszego osłabienia rynku będzie szczególnie duże, jeśli oprocentowanie pozostanie na obecnym, podwyższonym poziomie przez dłuższy czas. Dla wielu Amerykanów oznacza to konieczność odłożenia zakupu domu, wyboru tańszej nieruchomości albo zaakceptowania znacznie wyższej miesięcznej raty.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, istock/ronstik/AUNG MYO HTWE/
News USA
Rosną ceny paliwa lotniczego. American, United i Southwest korygują plany lotów
Rosnące ceny paliwa lotniczego zmuszają największych amerykańskich przewoźników do uważniejszego planowania siatki połączeń. Kierownictwo American Airlines, United Airlines i Southwest Airlines poinformowało w zeszłym tygodniu, że linie dostosowują oferowaną liczbę miejsc i analizują rozkłady na końcówkę roku. United już zapowiada rezygnację z części planowanych na grudzień lotów.
Średnia światowa cena paliwa lotniczego wzrosła w ubiegłym tygodniu o 6,1 proc. do 181,46 dolara za baryłkę. Skala podwyżek zaczyna mieć bezpośredni wpływ na koszty działalności przewoźników i decyzje dotyczące liczby wykonywanych rejsów.
Przedstawiciele trzech linii lotniczych omawiali sytuację podczas 14. dorocznej konferencji Morgan Stanley Laguna Conference. Mimo presji związanej z paliwem przewoźnicy wskazują jednocześnie na utrzymujący się silny popyt na podróże.
American Airlines: około miliarda dolarów dodatkowych kosztów
Dyrektor finansowy American Airlines Devon May poinformował, że prognozowane ceny paliwa w czwartym kwartale są obecnie o około 1 dolara za galon wyższe, niż linia zakładała jeszcze w lipcu. Wzrost ma zwiększyć wydatki American na paliwo o około 1 mld dolarów.
May ocenia sytuację w trzecim kwartale pozytywnie, zwraca jednak uwagę na gwałtowny wzrost kosztów paliwa w ciągu ostatnich czterech tygodni. American zamierza w dalszej części czwartego kwartału dostosowywać oferowaną liczbę miejsc, aby uwzględnić wyższe wydatki.
Dyrektor generalny American Airlines Robert Isom poinformował, że przewoźnik nadal oczekuje wzrostu przychodów w trzecim kwartale o 16–19 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Dobre wyniki mają dotyczyć zarówno rynku krajowego i międzynarodowego, jak również kabin premium i ekonomicznych.
Isom ocenia, że przewoźnikowi udało się już zrekompensować znaczną część dodatkowych wydatków związanych z paliwem. Wzrost jego ceny pozostaje jednak czynnikiem, który linia będzie uwzględniała przy dalszym planowaniu połączeń.

United Airlines odwoła część grudniowych lotów
Dyrektor finansowy United Airlines Michael Leskinen zapowiedział, że z powodu wysokich cen paliwa część lotów planowanych na grudzień nie zostanie wykonana. Chodzi o rejsy, które wcześniej znajdowały się w planach przewoźnika na czwarty kwartał.
Jeżeli paliwo pozostanie drogie, United może dokonać kolejnych zmian w pierwszym kwartale oraz później w 2027 roku. Przewoźnik będzie więc dostosowywał liczbę lotów do kosztów operacyjnych i sytuacji na rynku.
Jednocześnie Leskinen określa rezerwacje na czwarty kwartał jako wyjątkowo mocne. Podróże w klasach premium, ruch biznesowy oraz rezerwacje w klasie ekonomicznej pozostają odporne na obecne zmiany i na razie nie widać znaczących oznak osłabienia popytu.

united-airlines
Southwest ograniczył planowany wzrost
Dyrektor finansowy Southwest Airlines Tom Doxey poinformował, że przewoźnik zrezygnował już z około połowy wzrostu liczby połączeń, który planował na początku 2026 roku.
Doxey wskazuje, że jeżeli ceny paliwa pozostaną podwyższone przez dłuższy czas, naturalną reakcją byłoby dalsze ograniczanie oferowanej liczby miejsc. Przedstawiciel Southwest zaznaczył jednak, że dotychczasowe zmiany w rozkładzie były minimalne.
Więcej rezerwacji pomaga liniom
Southwest odnotował jesienią rezerwacje lepsze od wcześniejszych oczekiwań. Według Doxeya pomogło to zrównoważyć część wyższych kosztów paliwa i pozwoliło przewoźnikowi utrzymać dotychczasową prognozę wyników za trzeci kwartał.

Podobny obraz popytu przedstawia United Airlines, gdzie mocne pozostają rezerwacje w różnych segmentach rynku. Rosnące ceny paliwa nie doprowadziły więc dotychczas do wyraźnego spadku zainteresowania podróżami, ale zwiększają presję na przewoźników przy planowaniu przyszłych połączeń.
Przedstawiciele American Airlines i United Airlines nie przekazali dodatkowych informacji poza wypowiedziami kierownictwa podczas konferencji. Linie będą obserwować ceny paliwa i na ich podstawie podejmować kolejne decyzje dotyczące rozkładów oraz oferowanej liczby miejsc.
Źródło: fox32
Foto: United Airlines, istock/Jaroslaw Kilian/Boarding1Now/
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA2 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
Festiwal Taste of Polonia4 tygodnie temuTaste of Polonia 2026 coraz bliżej. Czekamy na największe święto polskiej kultury w USA
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 dni temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW23 godziny temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago1 tydzień temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA1 tydzień temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW5 dni temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu











