Połącz się z nami

NEWS Florida

Pierwsza rakieta NASA poleci na księżyc! 29 sierpnia na Florydzie spodziewane jest ponad 100 tys. ludzi chcących zobaczyć to wydarzenie

Opublikowano

dnia

Artemis I – pierwsza misja, w której odbędzie się start bezzałogowej rakiety kosmicznej NASA zorientowanej na księżyc zaplanowana jest na 29 sierpnia. Rakieta ma 322 stopy wysokości i będzie największą i najpotężniejszą wystrzeloną w tym roku z Kosmicznego Wybrzeża Florydy. Wydarzeniu towarzyszą także największe emocje. Spodziewanych jest ponad 100 tys. osób chętnych do zobaczenia startu na żywo a hotele już mają wyprzedane miejsca.

Urzędnicy Space Coast spodziewają się co najmniej 100 000 odwiedzających w czasie pierwszego okna dla rakiety, które obejmuje możliwości 29 sierpnia, 2 września i 5 września (Święto Pracy). Obecnie start 29 sierpnia jest zaplanowany na godzinę 8:33 czasu wschodniego.

Rakieta jest częścią programu Artemis NASA, którego celem jest powrót ludzi na Księżyc w tej dekadzie.

Misja zaczyna się od lotu bezzałogowego Artemis I, który ma zabrać kapsułę Oriona w cztero- do sześciotygodniową podróż na Księżyc i z powrotem. Artemis II zrobi to samo z astronautami, a Artemis III wyniesie dwóch astronautów na powierzchnię Księżyca po 2024 roku.

Dla Space Coast tłum odwiedzających nie jest nowością. Podczas ery lotów promów kosmicznych, która trwała do 2011 roku, pół miliona lub więcej odwiedzających czasami zalewało ten obszar, całkowicie zajmując pokoje hotelowe.

Od tego czasu tłumy są mniejsze, ale nadal znaczące. Nawet w szczytowym momencie pandemii koronawirusa tysiące wciąż gromadziły się w powiecie Brevard, aby zobaczyć starty.

Niektóre z ostatnich startów SpaceX Crew Dragon, które zabierają astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną, przyciągnęły od 100 000 do 250 000 odwiedzających.

Według Petera Cranisa, dyrektora wykonawczego Biura Turystyki Wybrzeża Kosmicznego, w czerwcu powiat Brevard miał 10 734 pokoi hotelowych i 4500 kwater wakacyjnych. Każda jednostka może oczywiście pomieścić więcej niż jedną osobę, ale przybędą również widzowie z bliższych okolic, nie potrzebujący noclegu.

Cape Canaveral gościł w tym roku 32 starty, co jest liczbą niespotykaną od lat 60. XX wieku.

Wybrzeże wykorzystuje swoje położenie do przyciągnięcia turystów, m.in. budując hotele o tematyce kosmicznej, jak np. nowy Courtyard by Marriott Titusville — Kennedy Space Center.

Ukończony w tym roku i otwarty dla publiczności w kwietniu, oferuje widoki na lądowiska KSC i Cape Canaveral Space Force Station, a nawet ma „Space Bar” na dachu przeznaczony specjalnie do oglądania startów. Hotel nie ma już wolnych pokoi na 29 sierpnia.

Głównym celem przyjezdnych na Space Coast w Delaware North jest także kompleks turystyczny Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego, który spodziewa się wyprzedać swoje oferty na start Artemis.

Niedawno otworzono tu wystawę „Gateway: The Deep Space Launch Complex”, która koncentruje się na przyszłości lotów kosmicznych. Wewnątrz nowej ekspozycji znajduje się makieta rakiety SLSet, latająca kapsuła Orion podobna do tej na Artemis I i inne kosmiczne przedmioty.

Bilety do kompleksu dla zwiedzających dostępne na https://bit.ly/3OJBJuu.

 

Źródło: tampabay
Foto: You Tube

 

News Chicago

Stan Illinois stanął na czele kraju pod względem liczby tornad

Opublikowano

dnia

Autor:

tornado

Illinois znalazło się na pierwszym miejscu w Stanach Zjednoczonych pod względem liczby tornad w minionym roku. To kolejny sygnał gwałtownej zmiany, jaka dokonuje się w ostatnich latach w charakterze ekstremalnych zjawisk pogodowych w tym stanie. Dane pokazują, że Illinois notowało największą liczbę tornad w kraju zarówno w 2023, jak i w 2025 roku, co stanowi wyraźne odejście od wieloletniej średniej.

Bezprecedensowe lata w historii meteorologii stanu

Eksperci podkreślają, że ostatnie sezony zapisały się w historii jako jedne z najbardziej intensywnych pod względem aktywności tornad. Meteorolog z Northern Illinois University, specjalizujący się w badaniach groźnych burz, zwraca uwagę, że tak wyjątkowe lata zdarzyły się w Illinois właśnie w ostatnim okresie, po dekadach względnej stabilności.

Analizy obejmujące ostatnich 40 lat pokazują jednocześnie spadek liczby tornad w tradycyjnych rejonach tak zwanej Tornado Alley, takich jak Teksas czy Oklahoma. W tym samym czasie stany położone bardziej na wschód, w tym Illinois, Indiana i Tennessee, doświadczają wyraźnego wzrostu liczby tych zjawisk.

Przesuwanie się Tornado Alley

Najnowsze badania wskazują, że obszar największej aktywności tornad stopniowo przesuwa się na wschód, obejmując coraz częściej Illinois. Zjawisko to łączone jest z ocieplającym się klimatem, który zmienia warunki sprzyjające powstawaniu tornad.

Wraz ze wzrostem temperatur tradycyjne obszary Wielkich Równin stają się coraz bardziej suche i pustynne. To powoduje, że składniki niezbędne do formowania się tornad przenoszą się dalej na wschód, zwiększając ryzyko ich występowania w rejonie aglomeracji chicagowskiej.

Tornada coraz bliżej ludzi

Jak podkreślają badacze, różnica polega dziś na tym, że zjawiska, które dawniej przechodziły przez tereny rolnicze i pola uprawne, coraz częściej uderzają w gęsto zaludnione obszary. Trasa tornada, która kiedyś omijała zabudowania, obecnie prowadzi przez dzielnice mieszkalne, bezpośrednio zagrażając życiu i mieniu mieszkańców.

Indiana również odczuwa skutki zmian

Podobny trend obserwowany jest w sąsiedniej Indianie, gdzie w każdym z ostatnich trzech lat odnotowano ponad 50 tornad. Jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń było przejście tornada kategorii EF-1 przez Gary, gdzie porywy wiatru osiągały prędkość do 110 mil na godzinę.

Mieszkańcy do dziś usuwają skutki zniszczeń. Nowe dachy i odbudowane budynki stały się stałym elementem krajobrazu, przypominając o sile żywiołu, który uderzył zaledwie kilka miesięcy temu.

Czy to trwała zmiana?

Naukowcy zaznaczają, że wzrost liczby tornad w Illinois jest zgodny z prognozami dla ocieplającego się klimatu. Jednocześnie podkreślają, że wciąż jest zbyt wcześnie, by jednoznacznie stwierdzić, czy obserwowany trend oznacza trwałe przesunięcie Tornado Alley, czy jedynie krótkoterminowy, wyjątkowo intensywny okres.

Niezależnie od ostatecznych wniosków, mieszkańcy regionu już dziś muszą liczyć się z nową rzeczywistością, w której tornada stają się coraz częstszym i bliższym zagrożeniem.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, istock
Czytaj dalej

Ciekawostki

Jonathan Roumie znany z „The Chosen” tym razem wystąpił w komedii romantycznej

Opublikowano

dnia

Autor:

jonathan roumie solo mio

Jonathan Roumie, szeroko znany z roli Jezusa w popularnym serialu „The Chosen”, tym razem pojawia się na ekranie w całkowicie innym wcieleniu. W filmie „Solo Mio”, którego premiera miała miejsce 6 lutego, aktor zamienia biblijne szaty na garnitur, występując w lekkiej komedii romantycznej osadzonej w Rzymie. O zupełnie innej roli Roumie’go mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Od ról religijnych do komedii obyczajowej

Jonathan Roumie po raz pierwszy wcielił się w Jezusa w 2019 roku, zdobywając dzięki tej roli międzynarodową rozpoznawalność. W 2023 roku zagrał także postać pastora Lonniego Frisbee w filmie „Jesus Revolution”. „Solo Mio” jest jego pierwszą od lat rolą niezwiązaną bezpośrednio z tematyką wiary.

Aktor podkreśla, że była to dla niego odświeżająca zmiana. Jak przyznał, możliwość zagrania bohatera, który nie dźwiga na sobie ciężaru losów świata, okazała się miłym doświadczeniem i pozwoliła mu wejść w inną narrację aktorską.

Fabuła osadzona w Rzymie

„Solo Mio” opowiada historię Matta Taylora, nauczyciela plastyki granego przez Kevina Jamesa. Bohater zostaje porzucony przed ołtarzem w Rzymie, ale mimo to decyduje się odbyć opłaconą wcześniej podróż poślubną. W trakcie pobytu spotyka innych nowożeńców, w tym Neila – granego przez Roumiego – oraz Juliana, w którego wciela się Kim Coates. Między bohaterami rodzi się przyjaźń oparta na rozmowach, radach i wzajemnym wsparciu.

Współpraca z Kevinem Jamesem

Jonathan Roumie zdradził, że jego udział w projekcie był efektem osobistej relacji z Kevinem Jamesem. Aktorzy poznali się podczas wielkopostnych rekolekcji, a kilka lat później James zaproponował mu udział w filmie. Roumie nie krył, że decyzja była dla niego naturalna, ponieważ ceni Jamesa zarówno jako artystę, jak i człowieka kierującego się w życiu wiarą.

Postać Neila i wspólne cechy z Jezusem

Choć nowa rola znacząco różni się od wcześniejszych kreacji religijnych, Roumie dostrzega między nimi pewne podobieństwo. Jego bohater Neil jest początkującym terapeutą, który chce pomagać ludziom w leczeniu emocjonalnych ran. Zdaniem aktora to właśnie empatia i „wielkie serce” stanowią punkt styczny tej postaci z jego wcześniejszym ekranowym wizerunkiem Jezusa.

Męska przyjaźń jako ważny motyw

Jednym z kluczowych tematów filmu jest męska przyjaźń oparta na szczerości i wzajemnym wsparciu. Jonathan Roumie podkreśla, że we współczesnej kulturze relacje między mężczyznami często są przedstawiane w sposób uproszczony lub negatywny. Jego zdaniem kino potrzebuje powrotu do opowieści, które pokazują zdrową męskość i braterstwo bez ideologicznych uproszczeń.

jonathan roumie solo mio

Kevin James i Jonathan Roumie w filmie “Solo Mio”

Powrót do klasycznego kina obyczajowego

Aktor określa „Solo Mio” jako film nawiązujący do dawnych, uniwersalnych historii – prostych, ciepłych i zrozumiałych dla szerokiej publiczności. Jego zdaniem to właśnie takie produkcje były przez lata najbardziej cenione i zapamiętane przez widzów.

Nowy etap bez zerwania z dotychczasową misją

Jonathan Roumie przyznaje, że część widzów może podchodzić do filmu z rezerwą, oczekując, że zawsze będzie kojarzony wyłącznie z rolą Jezusa. Podkreśla jednak, że „Solo Mio” pozostaje spójne z wartościami, które są mu bliskie jako artyście. W jego ocenie nowa rola nie jest odejściem od dotychczasowej drogi, lecz jej naturalnym rozwinięciem w innym gatunku filmowym.

 

Źródło: cna
Foto: Angel Studio
Czytaj dalej

News Chicago

Miłość ponad Chicago: Na szczycie Willis Tower pary powiedziały sobie “tak”

Opublikowano

dnia

Autor:

love-on-the-ledge

Luty w Chicago ma swoją romantyczną tradycję. W niedzielny poranek kilka par miało okazję zawrzeć związek małżeński lub odnowić przysięgi 1 353 stopy nad ulicami miasta, na tarasie widokowym jednego z najsłynniejszych wieżowców świata. Skydeck Chicago po raz kolejny stał się scenerią wyjątkowych ceremonii miłosnych.

Love on the Ledge – dekada miłości ponad chmurami

Wydarzenie odbyło się w ramach jubileuszowej, dziesiątej edycji konkursu Love on the Ledge. Zwycięskie pary zostały wyłonione spośród uczestników, którzy zgłosili się do losowania za pośrednictwem mediów społecznościowych. Nagrodą była możliwość przeżycia symbolicznego momentu w jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów Chicago.

Pary, które powiedziały sobie „tak” jeszcze raz

Wśród zwycięzców znaleźli się Austyn i Chris Conroy, którzy odnowili swoje przysięgi, zbliżając się do dziesiątej rocznicy ślubu. Para poznała się w Baton Rouge, a do Chicago przeprowadziła się w 2024 roku po trudnym, osobistym doświadczeniu, traktując miasto jako nowy początek.

Swoje małżeńskie słowa ponownie wypowiedzieli także Mario Contreras i Nadia Caceres. Para poznała się w Chicago i wcześniej wzięła skromny ślub cywilny. Kilka lat temu wygrali już konkurs Love on the Ledge, jednak z powodu ciąży musieli zrezygnować z ceremonii na Skydeck. Tym razem spełnili swoje marzenie.

Angela i Erin Bautista, zakochani od czasów liceum, również odnowili przysięgi. Od 2003 roku wspólnie przechodzą przez życiowe wyzwania, wychowując syna.

Nowy początek na wysokości

Dla Zairy Torrejon Torres i Raúla José de la Puente Esparragoza niedziela była dniem ślubu. Jak podkreślili organizatorzy, ich związek powstał niespodziewanie i opiera się na cierpliwości, poczuciu humoru oraz codziennym wyborze siebie nawzajem.

Kameralne ceremonie z widokiem na miasto

Każda z par miała do dyspozycji 15 minut na przeprowadzenie ceremonii w otoczeniu romantycznych dekoracji, kwiatów oraz zaproszonych gości. Dodatkowo zwycięzcy otrzymali nocleg w hotelu położonym naprzeciwko wieżowca, co dopełniło wyjątkowego charakteru wydarzenia.

Ikona Chicago jako świadek miłości

Willis Tower, znany wcześniej jako Sears Tower, był najwyższym budynkiem świata po otwarciu w 1973 roku. Choć od tamtej pory stracił ten tytuł, pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon architektonicznych Chicago.

Dziś, mimo że znajduje się dopiero w trzeciej dziesiątce najwyższych budynków świata, nadal przyciąga turystów i – jak się okazuje – zakochanych.

Tradycja, która łączy ludzi i miasto

Konkurs Love on the Ledge odbywa się nieprzerwanie od 2016 roku i stał się symbolem lutowej celebracji miłości w Chicago. Dla uczestników to nie tylko ślub czy odnowienie przysięgi, ale także emocjonalne przeżycie związane z miastem, które dla wielu z nich stało się domem.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

sierpień 2022
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu