Połącz się z nami

News USA

Broń nie jest winna masakry w Teksasie. Trump Jr. przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących jej posiadania

Opublikowano

dnia

Donald Trump Jr. argumentował w sobotę, że broń nie jest winna masakry w szkole w Uvalde w Teksasie, sugerując, że strzelający mógł zabić dzieci kijem lub maczetą. Republikanie są w większości przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących jej posiadania.

W filmie opublikowanym na Facebooku Trump Jr. stara się przeciwdziałać tym, którzy proponują zaostrzenie przepisów dotyczących broni w następstwie strzelaniny w Robb Elementary School w zeszłym tygodniu, w której zginęło 19 uczniów i dwóch nauczycieli.

„Obwinią za to broń. Obwinią za to wszystko, ponieważ nikt nie może wziąć odpowiedzialności za ich działania”

– powiedział Trump Jr. w filmie. Kontynuował, wyśmiewając ludzi, którzy obwiniają o strzelaninę broń, a „nie z socjopatę, który ją dzierżył”.

“Gdyby nie broń, ten dzieciak byłby dobrze przystosowanym, rozsądnym osobnikiem — byłby wspaniałym człowiekiem, prawda?”

– mówi. “Nie zrobiłby dokładnie tego samego z kijem, bombą, jakimś improwizowanym urządzeniem czy maczetą?”

Wg Trumpa Jr. lepszymi celami obwiniania są niestabilna rodzina, problemy ze zdrowiem psychicznym i „szaleni nauczyciele”.

Władze poinformowały, że 18-letni strzelec, który został zabity w szkole przez agentów amerykańskiego patrolu granicznego, na tydzień przed masakrą kupił karabin w stylu wojskowym. Nie leczył się psychiatrycznie, a jego rodzina i przyjaciele opisali go jako samotnika.

Trump Jr. jest jednym z Republikanów, którzy bronili posiadania broni w następstwie strzelaniny.

Jego ojciec, były prezydent Donald Trump, powiedział w przemówieniu wygłoszonym na dorocznym spotkaniu National Rifle Association, że przywódcy powinni „o wiele łatwiej zamknąć brutalnych i psychicznie obłąkanych w zakładach psychiatrycznych”.

 

 

Źródło: businessinsider
Foto: You Tube

News USA

Polski rząd rozsyła do wszystkich domów “Poradnik Bezpieczeństwa” na czas kryzysu

Opublikowano

dnia

Autor:

Rząd Polski rozpoczął ogólnokrajową dystrybucję drukowanego poradnika dotyczącego przygotowania na sytuacje kryzysowe. Publikacja trafi do 17 mln gospodarstw domowych i ma pomóc obywatelom w reagowaniu na zagrożenia, od klęsk żywiołowych po ataki militarne i terrorystyczne.

Zakres poradnika i źródła zagrożeń

Poradnik, przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, zawiera instrukcje dotyczące zachowania w przypadku pożaru, powodzi i zagrożeń w tłumie.

Uwzględnia także scenariusze ataków z powietrza, zamachów terrorystycznych oraz użycia broni chemicznej, biologicznej i jądrowej.

Publikacja dostępna jest również online, w tym w wersji anglojęzycznej.

We wstępie autorzy podkreślają, że zagrożenia dla Polski znacząco wzrosły w ostatnich latach. Wskazują na dezinformację, cyberataki, działania hybrydowe, sabotaż i próby destabilizacji kraju, przypisywane operacjom prowadzonym na rzecz Rosji. Zwracają też uwagę na wpływ wojny Rosji przeciwko Ukrainie, przypominając m.in. o incydentach z września 2025, gdy około 20 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną.

„Dziesięć przykazań” bezpieczeństwa

Celem poradnika jest przygotowanie obywateli na różnorodne kryzysy: od cyberataków i dezinformacji po katastrofy naturalne, sytuacje militarne i awarie infrastruktury. Publikacja kończy się listą tzw. dziesięciu przykazań bezpieczeństwa, obejmujących m.in.:

  • zgromadzenie zapasów na co najmniej 3 dni,
  • przygotowanie apteczki oraz dokumentów tożsamości dzieci i seniorów,
  • sprawdzenie lokalizacji najbliższego schronu,
  • skompletowanie plecaka ewakuacyjnego.

Dystrybucja i apel do obywateli

Poradnik został pierwotnie opublikowany online w sierpniu 2025. W grudniu 2025 rząd rozpoczął wysyłkę wersji papierowej. Do tej pory rozesłano około 4 mln egzemplarzy, a wszystkie gospodarstwa domowe mają je otrzymać do 31 stycznia 2026, informuje Portal Samorządowy.

Krytyka i wątpliwości ekspertów

Nie zabrakło jednak głosów krytycznych. Ekspert ds. bezpieczeństwa publicznego Marcin Samsel ocenił na łamach Dziennik Gazeta Prawna, że poradnik instruuje, co robić, ale nie wyjaśnia, dlaczego dane działania są zalecane.

Wskazał również na sprzeczności, np. zalecenie utrzymywania pełnego baku paliwa na wypadek ewakuacji zestawione z apelem o ograniczenie używania samochodów w czasie kryzysu, by nie blokować dróg dla służb i wojska.

Szerszy kontekst działań państwa

Od pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku Polska intensywnie wzmacnia gotowość wojskową i cywilną. Dwa lata temu przyjęto nową ustawę o obronie cywilnej i ochronie ludności, inspirowaną rozwiązaniami państw nordyckich, wprowadzającą obowiązkowe szkolenia dla urzędników oraz nowe zasady zarządzania infrastrukturą ochronną, w tym schronami.

W grudniu 2025 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uruchomiło także aplikację mobilną i stronę internetową umożliwiające szybkie znalezienie najbliższego schronu w razie wojny lub innego zagrożenia. Informowaliśmy o niej tutaj.

Źródło: NFP
Foto: Kancelaria Rady Ministrów, gov.pl

Czytaj dalej

News USA

Polska firma Pesa Bydgoszcz przejmuje niemieckiego producenta tramwajów HeiterBlick

Opublikowano

dnia

Autor:

PESA bydgoszcz

4 stycznia największy w Polsce producent pociągów i tramwajów, Pesa Bydgoszcz SA, ogłosił przejęcie 100% udziałów w niemieckiej firmie HeiterBlick. Transakcja, podpisana pod koniec grudnia 2025, ma zostać sfinalizowana w I kwartale 2026 i stanowi kluczowy element strategii ekspansji spółki na rynki europejskie.

Strategiczna ekspansja na rynek niemiecki i europejski

Zgodnie z komunikatem przedstawicieli Pesa, umowa przejęcia obejmuje 100% akcji HeiterBlick, a jej warunki finansowe nie zostały dotąd ujawnione. Prezes Pesa, Krzysztof Zdziarski, podkreślił, że obie spółki doskonale się uzupełniają, a połączenie kompetencji i doświadczeń zespołów ma kluczowe znaczenie dla wzmocnienia pozycji firmy w Europie.

Zdziarski zaznaczył, że celem spółki jest wejście na rynek niemiecki oraz dalsza ekspansja w Europie, co ma zapewnić długofalowy wzrost skali działalności.

Wsparcie rządu i inicjatywa Team Poland

Transakcja została pozytywnie oceniona przez Ministra Finansów Andrzeja Domańskiego, który wskazał ją jako modelowy przykład działania inicjatywy Team Poland. Program ten ma na celu wspieranie polskich firm w ekspansji międzynarodowej.

Zdaniem ministra, przejęcie niemieckiej spółki przez polskiego producenta to nowoczesny model współpracy państwa z biznesem, umożliwiający zdobywanie kluczowych rynków i budowanie pozycji lidera w danej branży.

Domański podkreślił również, że rozwój przedsiębiorstwa Pesa wzmacnia konkurencyjność i innowacyjność polskiej gospodarki oraz buduje jej wizerunek jako kraju zdolnego do tworzenia i eksportu zaawansowanych technologii.

Finansowanie i zwiększenie mocy produkcyjnych

W grudniu 2025 roku Pesa podpisała strategiczną umowę finansowania o wartości 6,8 mld zł (około 1,6 mld euro) z konsorcjum 20 polskich i zagranicznych instytucji finansowych. Celem porozumienia jest podwojenie mocy produkcyjnych spółki, co ma umożliwić realizację rosnącej liczby zamówień krajowych i zagranicznych.

PESA

Historia i skala działalności Pesa

Siedziba Pesa znajduje się w Bydgoszczy, a historia firmy sięga 1851 roku, kiedy miasto funkcjonowało pod nazwą Bromberg i znajdowało się w granicach Prus. Początkowo zakład zajmował się serwisowaniem taboru kolejowego, jednak z czasem przekształcił się w jednego z kluczowych producentów pojazdów szynowych w Europie.

Obecnie spółka zatrudnia bezpośrednio około 4 000 pracowników, a jej pojazdy eksploatowane są w 11 krajach, w tym w Niemczech, Włoszech, Czechach, Ukrainie oraz w Polsce.

PESA

Rola HeiterBlick w dalszym rozwoju

Przejmowana firma HeiterBlick z siedzibą w Lipsku to ponad 100-letnie przedsiębiorstwo rodzinne, specjalizujące się w produkcji tramwajów i lekkich pojazdów szynowych.

Dyrektor zarządzający HeiterBlick, Samuel Kermelk, cytowany przez portal Rynek Kolejowy, podkreślił, że firma zachowa swoją nazwę i logo, a przejęcie oznacza znalezienie silnego partnera zdolnego do zapewnienia dalszego rozwoju spółki na konkurencyjnym rynku europejskim.

Źródło: NFP
Foto: PESA Bydgoszcz
Czytaj dalej

BIZNES

Coraz więcej Amerykanów pracuje „na pół gwizdka” albo łączy etaty

Opublikowano

dnia

Autor:

Najnowsze dane o zatrudnieniu w Stanach Zjednoczonych pokazują, że nawet osoby posiadające pracę coraz częściej funkcjonują w nieidealnych warunkach zawodowych. W obliczu spowalniającego rynku pracy rośnie liczba Amerykanów zmuszonych do pracy w niepełnym wymiarze lub łączenia kilku etatów, aby związać koniec z końcem.

Z danych Biura Statystki Pracy wynika, że w listopadzie gwałtownie wzrosła liczba pracowników zatrudnionych na część etatu, którzy chcieliby pracować na pełen etat. To najwyższy poziom tego wskaźnika od ośmiu lat.

Jednocześnie aż 5,7 % osób wykonuje więcej niż jedną pracę, co jest najwyższym wynikiem od ponad 25 lat. Łącznie 9,3 mln Amerykanów pracowało w listopadzie na co najmniej dwóch stanowiskach — to wzrost o 10 % rok do roku.

Efekt shutdownu i rosnących kosztów życia

Część tego zjawiska ekonomiści wiążą z niedawnym zamknięciem rządu federalnego, który trwał od 1 października do 12 listopada. Setki tysięcy pracowników zostały wówczas wysłane na przymusowe urlopy bez wynagrodzenia. Wielu z nich — podobnie jak kontraktorzy i konsultanci — sięgnęło po dodatkowe zajęcia, by zrekompensować utracone dochody.

Eksperci podkreślają jednak, że to tylko fragment większego obrazu. Kluczowym czynnikiem pozostaje pogarszająca się sytuacja finansowa i rosnące koszty utrzymania, które zmuszają rodziny do zwiększania liczby przepracowanych godzin.

Szczególnie niepokojący jest fakt, że liczba osób posiadających dwa pełne etaty wzrosła w ciągu roku aż o 18 %, przy czym większość tego wzrostu dotyczy kobiet.

Najsłabszy rok od czasów pandemii

Rynek pracy w USA wyraźnie wyhamował. W ciągu ostatnich trzech miesięcy pracodawcy stworzyli zaledwie 67 000 miejsc pracy, podczas gdy rok wcześniej było ich osiem razy więcej. Według danych Departamentu Pracy w grudniu powstało 50 000 nowych etatów, a stopa bezrobocia spadła do 4,4 %.

Jednocześnie był to najgorszy rok dla rynku pracy od recesji z czasów pandemii.

Dane za październik zostały dodatkowo skorygowane w dół — gospodarka straciła wówczas 173 000 miejsc pracy, m.in. w wyniku odejść federalnych pracowników korzystających z pakietów dobrowolnych rezygnacji. Również listopad przyniósł słabsze wyniki po korekcie.

Mało zwolnień, ale jeszcze mniej nowych szans

Paradoksalnie, liczba zwolnień pozostaje stosunkowo niska. Firmy wolą zamrażać rekrutacje, niż redukować obecne zespoły. Dla osób szukających pracy oznacza to jednak bardzo trudne wejście na rynek, przy ograniczonej liczbie ofert.

Od 2023 roku systematycznie rośnie liczba osób pracujących w niepełnym wymiarze z powodów ekonomicznych, czyli dlatego, że nie mogą znaleźć pracy na pełen etat. Listopadowy skok wynoszący 62 % więcej niż rok wcześniej — był największym rocznym wzrostem w danych sięgających 1956 roku.

Sygnał ostrzegawczy dla gospodarki

Choć oficjalne wskaźniki bezrobocia nie wskazują na kryzys, rosnące zatrudnienie na pół etatu i praca na wielu etatach są dla ekonomistów wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Pokazują one, że dla milionów Amerykanów posiadanie pracy nie oznacza już finansowego bezpieczeństwa, a spowalniający rynek pracy coraz wyraźniej odbija się na codziennym życiu rodzin.

Źródło: washingtonpost
Foto: istock/bernardbodo/Liubomyr Vorona/zimmytws/
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

czerwiec 2022
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu