Połącz się z nami

Kościół

Mnisi z Massachusetts nie będą już warzyć piwa. Browar Spencer kończy działalność

Opublikowano

dnia

Pierwszy i jedyny certyfikowany browar trapistów w USA ogłosił, że zostanie zamknięty, powołując się na brak rentowności finansowej. Mnisi z opactwa św. Józefa w Spencer w stanie Massachusetts twierdzą, że znajdą inne sposoby na wspieranie życia modlitwą kontemplacyjną. O piwie trapistów mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Browar został uruchomiony w 2014 roku, aby zapewnić mnichom nowe źródło dochodów. To tylko jedno z przedsięwzięć opactwa św. Józefa.

Mnisi trapiści są formalnie znani jako mnisi z Zakonu Cystersów Ścisłego Przestrzegania, zakonu liczącego ponad 900 lat. Podążają za radą św. Benedykta, która podkreśla wagę zarówno modlitwy, jak i pracy.

Browar wystartował w 2014 roku. Jego szczytowa produkcja wynosiła 4500 beczek piwa, czyli około 60 000 skrzynek, podała strona internetowa. Browar miał nadzieję, że rozwinie się i wyprodukuje 10 000 beczek piwa rocznie.

Jej piwa były dystrybuowane w Connecticut, Maryland, Massachusetts, Michigan, New Hampshire, Ohio, Rhode Island i Dystrykcie Kolumbii. Dystrybucja zagraniczna dotarła do ośmiu krajów.

Chociaż browar wzbudził duże zainteresowanie rynek piwa zaczął się radykalnie zmieniać, a browar opactwa stanął w obliczu większej konkurencji ze strony browarów rzemieślniczych.

Mnisi nie chcieli otwierać baru, co dla wielu piwowarów było opłacalne. Dingwall powiedział, że browar znajdował się w środku ich posiadłości opactwa, zaledwie kilkaset metrów od klasztoru i kościoła.

Produkcja browaru została wstrzymana, a Spencer Brewery będzie sprzedawać swój sprzęt i wszelkie surowce na aukcji. Jej piwa mogłyby pozostać na sklepowych półkach przez kilka miesięcy.

Opactwo św. Józefa przyjmuje gości w małym domu rekolekcyjnym i posiada sklep z pamiątkami. Wytwarza inne produkty, aby wesprzeć 44 członków swojej społeczności. Produkty te obejmują galaretki owocowe i winne, dżemy i przetwory.

Jego Holy Rood Guild produkuje i sprzedaje szaty liturgiczne.

Według strony internetowej opactwa wspólnota ma sześciu braci w formacji początkowej.

Zakon cystersów został założony we Francji w 1098 roku. Społeczność trapistów w opactwie św. Józefa ma korzenie w grupie mnichów, którzy przybyli do Ameryki Północnej w 1803 roku, w następstwie rewolucji francuskiej.

Jej mnisi założyli klasztor w Nowej Szkocji. Po dwóch poważnych pożarach pod koniec XIX wieku społeczność przeniosła się na Rhode Island. Kolejny duży pożar w 1950 r. sprawił, że 140 mnichów trapistów straciło dach nad głową, po czym przenieśli się do Spencer.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Trapistów ma około 20 członków opactwa i stara się pomagać członkom w wytwarzaniu towarów i zapewnianiu produktów wysokiej jakości. Jej strona internetowa zawiera listę 13 opactw, które sprzedają własne piwo.

Na liście znalazły się jednak zarówno Spencer Brewery, jak i Achel, które w 2021 r. przestało być piwem trapistów.

Strona internetowa stowarzyszenia Trappist wymienia również trzy opactwa, które produkują własne likiery i dwa, które produkują własne wino. Inne produkty trapistów to chleb, sery, oliwa z oliwek, czekolada, ciasteczka, miód, szaty liturgiczne, produkty do pielęgnacji skóry i środki czystości do użytku domowego.

 

 

Źródło: cna
Foto: You Tube, spencerabbey

 

 

News Chicago

O’Hare znów numerem jeden. Chicagowskie lotnisko wraca na szczyt w USA

Opublikowano

dnia

Autor:

Międzynarodowe Lotnisko O’Hare

Po siedmiu latach pozostawania na drugim miejscu Międzynarodowe Lotnisko O’Hare ponownie zostało najbardziej ruchliwym portem lotniczym w Stanach Zjednoczonych. Wstępne dane federalne za 2025 rok potwierdzają, że Chicago odzyskało pozycję lidera w krajowym lotnictwie.

Rekordowa liczba operacji lotniczych

Z opublikowanych danych wynika, że w 2025 roku na lotnisku O’Hare odnotowano 857 392 operacje lotnicze, obejmujące starty i lądowania. To wyraźnie więcej niż na głównym rywalu, lotnisku Hartsfield-Jackson w Atlancie, gdzie zanotowano 807 625 operacji.

Oznacza to wzrost o niemal 10,5 procent w porównaniu z rokiem 2024, kiedy na O’Hare obsłużono 776 036 lotów. Ostatni raz chicagowskie lotnisko zajmowało pierwsze miejsce w krajowym rankingu w 2019 roku.

Symbol rozwoju Chicago

Władze miasta podkreślają, że powrót na pierwsze miejsce ma znaczenie znacznie wykraczające poza same statystyki. Burmistrz Chicago Brandon Johnson zaznaczył, że wynik ten jest dowodem dynamiki rozwoju miasta.

Jak podkreślił, od pasów startowych O’Hare po dzielnice Chicago widoczny jest proces budowania, wzrostu i umacniania pozycji miasta jako otwartego centrum biznesu i międzynarodowych kontaktów.

Lotnisko jako motor gospodarki

Znaczenie rekordu podkreśla również komisarz chicagowskiego Departamentu Lotnictwa Michael McMurray. Zwrócił on uwagę, że każdy zarejestrowany lot to realne miejsca pracy, rozwój handlu, turystyki oraz nowe możliwości dla regionu.

międzynarodowe lotnisko O’Hare

O’Hare od lat pozostaje jednym z kluczowych węzłów komunikacyjnych w kraju, a wzrost liczby operacji przekłada się bezpośrednio na kondycję lokalnej i regionalnej gospodarki.

Jak wypadła reszta kraju

Na kolejnych miejscach w zestawieniu znalazły się lotnisko Dallas–Fort Worth z 741 286 operacjami, Denver International Airport z 707 268 oraz port lotniczy w Las Vegas, który obsłużył 586 821 startów i lądowań.

Inwestycje na przyszłość

Osiągnięcie rekordu zbiega się w czasie z jedną z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii lotniska. Miasto realizuje projekt budowy nowego terminalu D o wartości 1,3 miliarda dolarów. Nowy obiekt, wyposażony w 19 bramek, ma zostać oddany do użytku pod koniec 2028 roku.

Powrót lidera

Powrót O’Hare na pierwsze miejsce w kraju potwierdza ambicje Chicago jako jednego z najważniejszych węzłów transportowych Ameryki Północnej. Władze miasta liczą, że dalsze inwestycje i rosnący ruch lotniczy pozwolą utrzymać tę pozycję na kolejne lata.

 

Źródło: dailyherald
Foto: Międzynarodowe Lotnisko O’Hare
Czytaj dalej

News USA

Ford ogłasza akcję serwisową. Ryzyko pożaru dotyczy ponad 119 tysięcy pojazdów

Opublikowano

dnia

Autor:

ford

Amerykański koncern Ford ogłosił wycofanie z rynku około 119 tysięcy pojazdów z powodu wady technicznej, która może zwiększać ryzyko pożaru. Informację przekazała Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA).

Według ustaleń NHTSA, przyczyną akcji serwisowej są wadliwe podgrzewacze bloku silnika. Elementy te mogą pękać i powodować wycieki płynu chłodniczego. W momencie podłączenia do zasilania istnieje ryzyko zwarcia, a w konsekwencji pożaru.

Lista objętych modeli

Akcja dotyczy wybranych egzemplarzy kilku popularnych modeli Forda, wyposażonych w silnik o pojemności 2.0 litra. Na liście znajdują się m.in. Ford Focus z lat 2016–2018, Ford Explorer z 2019 roku oraz Explorer z 2024 roku. Wcześniejsze roczniki Focusa, Escape’a oraz model MKC również zostały objęte wezwaniem do serwisu.

Zalecenia dla właścicieli

NHTSA apeluje do właścicieli objętych akcją pojazdów, aby do czasu usunięcia usterki nie korzystali z podgrzewaczy bloku silnika. Producent podkreśla, że jest to środek zapobiegawczy, który ma ograniczyć potencjalne zagrożenie.

Ford zapowiedział, że wadliwe elementy zostaną wymienione bezpłatnie w autoryzowanych punktach serwisowych. Koszty naprawy w całości poniesie producent.

Harmonogram powiadomień

Pierwsze listy informujące właścicieli o potencjalnym zagrożeniu mają zostać wysłane 13 lutego. Kolejna korespondencja trafi do klientów, gdy dostępne będzie ostateczne rozwiązanie techniczne. Według zapowiedzi NHTSA, finalna naprawa ma być gotowa w kwietniu.

Bezpieczeństwo priorytetem

Akcja serwisowa Forda to kolejny przykład działań podejmowanych w celu minimalizowania ryzyka dla użytkowników dróg. Eksperci przypominają, że reagowanie na wezwania producentów i szybkie zgłaszanie się do serwisu ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa kierowców i pasażerów.

 

Źródło: cbs
Foto: ford
Czytaj dalej

News Chicago

Nowa atrakcja dla rodzin na przedmieściach Chicago: Lava Land startuje wiosną

Opublikowano

dnia

Autor:

Lava Land

Rodziny poszukujące nowych pomysłów na aktywne spędzanie czasu z dziećmi będą miały w 2026 roku kolejną propozycję w aglomeracji chicagowskiej. W podmiejskim Kildeer trwają przygotowania do otwarcia Lava Land – dużego, tropikalnego placu zabaw pod dachem, zaprojektowanego z myślą o najmłodszych.

30 tysięcy stóp kwadratowych zabawy

Lava Land, znany również jako Lava Island, powstaje pod adresem 20771 N Rand Road i zajmie imponującą powierzchnię 30 tysięcy stóp kwadratowych. Przestrzeń została zaprojektowana jako immersyjny świat zabawy, który ma angażować dzieci na wielu poziomach ruchu i wyobraźni.

W środku znajdą się m.in. baseny z piankami, trampoliny, rozbudowane konstrukcje wspinaczkowe typu jungle gym, tor dla dziecięcych trójkołowców oraz wysoka zjeżdżalnia w kształcie wulkanu, która ma być jedną z głównych atrakcji obiektu.

Jedzenie i przyjęcia urodzinowe

Organizatorzy zapowiadają również ofertę gastronomiczną dostosowaną do dziecięcych gustów. W menu mają się znaleźć m.in. frytki w stylu funnel cake, pizza oraz inne przekąski, które mają uzupełnić całodniową zabawę.

Lava Land będzie także miejscem przeznaczonym do organizacji przyjęć urodzinowych i wydarzeń rodzinnych. Do dyspozycji gości mają być tematyczne sale oraz gotowe pakiety imprezowe, pozwalające rodzicom zorganizować urodziny bez dodatkowych przygotowań.

Planowane otwarcie

Dokładna data otwarcia obiektu w Kildeer nie została jeszcze ogłoszona. Z informacji zamieszczonych na stronie internetowej Lava Land wynika jednak, że start działalności planowany jest na wiosnę 2026 roku.

 

Źródło: secretchicago
Foto: Lava Land
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

maj 2022
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu