Połącz się z nami

News Chicago

Pierwsza Dama Polski honorowym członkiem Związku Podhalan Północnej Ameryki

Opublikowano

dnia

W poniedziałek 9 maja Agata Kornhauser-Duda przyleciała do Chicago z prezydenckim ministrem Adamem Kwiatkowskim. Oboje zostali zaskoczeni przez chicagowskich górali. Zostali przyjęci do grona honorowych członków Związku Podhalan w Północnej Ameryce. Gościom z Polski towarzyszyła Konsul Genaralna RP w Chicago Małgorzata Bąk-Guzik.

Pierwsza Dama Polski Agata Kornhauser-Duda otrzymała to prestiżowe góralskie wyróżnienie “za owocną współpracę na rzecz wspierania inicjatyw charytatywnych, kulturalno-oświatowych dla dobra społeczności podhalańskiej w Stanach Zjednoczonych“. 

Przyjmujemy je jako wyróżnienie, ale też zobowiązanie do dalszego wspierania działalności związku – oświadczyła Pierwsza Dama. 

Dzieci w góralskich strojach wręczyły żonie Prezydenta RP specjalne podhalańskie akcesoria. Pierwsza Dama z wdzięcznością założyła na siebie bogato zdobiony podhalański szal.  

Dziękuję za Waszą codzienną, społeczną pracę, którą podejmujecie dla zachowania polskości tu na amerykańskiej ziemi – powiedziała Agata Kornhauser–Duda. 

Sekretarz Stanu, prezydencki minister d/s Polonii Adam Kwiatkowski, także otrzymał honorowe członkostwo “za wieloletnią współpracę ze Związkiem Podhala Północnej Ameryki na rzecz wspierania kultury podhalańskiej w USA oraz wspierania wielu inicjatyw dla dobra kultury i dziedzictwa narodowego.”     

Podczas poniedziałkowej rozmowy z przedstawicielami Polonii Małżonka Prezydenta wyraziła radość z możliwości ponownego spotkania. “Z wdzięcznością wspominam nasze spotkanie z 2018 roku, kiedy to wspólnie mogliśmy świętować obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości.” – powiedziała Pierwsza Dama.

Przypomnijmy w Millennium Park w Chicago Para Prezydencka spotkała się wówczas z przedstawicielami Polonii mieszkającymi w Stanach Zjednoczonych Ameryki Pólnocnej. Podczas tej samej wizyty Pierwsza Dama wzięła udział w spotkaniu z członkami ZPPA w Domu Podhalan. “Cieszę się, że kolejny raz mogę być gościem w Domu Podhalan i zobaczyć znajome twarze. Realizując kolejną wizytę w Chicago nie mogło mnie u Państwa zabraknąć.” – dodała. 

W Chałupie Góralskiej rozmawiano o codziennej działalności utworzonego w 1929 r. Związku Podhalan, promocji Polski, kultywowaniu tradycji i dumie z pochodzenia.

W ostatnich latach znaczące ograniczenie migracji z Polski do USA powodują zmiany w środowiskach polonijnych. Ubywa dzieci dobrze władających językiem polskim, a przybywa tych, dla których język polski jest drugim językiem lub nawet językiem obcym. W związku z tym bardzo ważna staje się promocja dwujęzyczności i promocja nauczania języka polskiego jako obcego na rozległym terytorium chicagowskiego okręgu konsularnego.

Podczas spotkania z góralami podkreślano wagę i znaczenie pielęgnowania bogatych tradycji kulturowych, krzewienia polskości i języka oraz wychowywania kolejnych pokoleń w poszanowaniu tradycji dwóch kultur: kraju zamieszkania i kraju pochodzenia.

Wobec trwającej wojny na Ukrainie dyskutowano również o formach pomocy uchodźcom przebywającym Polsce oraz mieszkańcom Ukrainy, którzy zdecydowali się pozostać w kraju.

Poniedziałkowe spotkanie z Zarządem Związku Podhalan w Północnej Ameryce rozpoczęło oficjalną wizytę w Chicago. We wtorek wieczorem 10 maja zaplanowano spotkanie w Konsulacie RP i wręczenie prezydenckich wyróżnień dla przedstawicieli naszego chicagowskiego środowiska. 

Źródło: informacja własna
Foto: KPRP

News Chicago

Zidentyfikowano 24-letnią kobietę, która zginęła po zderzeniu z autobusem szkolnym

Opublikowano

dnia

Autor:

Makenna Maurisak

Czwartkowy wypadek drogowy w Manhattan Township zakończył się śmiercią młodej kobiety i wstrząsnął lokalną społecznością. Jak poinformowało Biuro Koronera Powiatu Will, prowadząca samochód osobowy 24-letnia Makenna M. Maurisak zginęła w wyniku zderzenia z autobusem szkolnym na drodze Manhattan-Monee Road.

Do wypadku doszło podczas porannego ruchu

Zdarzenie, o którym informowaliśmy tutaj, miało miejsce o godzinie 8:17 rano, na wschodnim pasie Manhattan-Monee Road, tuż na zachód od School House Road. Według wstępnych ustaleń Illinois State Police, osobowy Chevrolet Malibu prowadzony przez Makennę Maurisak poruszał się w kierunku wschodnim, podczas gdy autobus szkolny jechał w przeciwną stronę.

Policja poinformowała, że z nieustalonych dotąd przyczyn kierująca Chevroletem straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na przeciwny pas ruchu i znalazła się na pasie zachodnim. Wówczas doszło do czołowego zderzenia, w którym przód autobusu uderzył w boczną, pasażerską stronę samochodu osobowego.

Autobus przewoził dzieci, obyło się bez poważnych obrażeń

Autobus szkolny należał do Manhattan Elementary School District 114 i przewoził dziesięcioro uczniów. Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa wszystkie dzieci oraz kierowca autobusu zostali przetransportowani do Silver Cross Hospital na obserwację. Służby podkreśliły jednak, że nikt z nich nie odniósł poważnych obrażeń.

Władze okręgu szkolnego poinformowały, że jeszcze tego samego popołudnia wszyscy uczniowie zostali bezpiecznie odebrani przez rodziców.

Śledztwo trwa, przyczyna wypadku wciąż nieznana

Illinois State Police prowadzi dalsze czynności wyjaśniające i na ten moment nie przekazuje dodatkowych informacji dotyczących możliwej przyczyny utraty kontroli nad pojazdem przez młodą kobietę. Sprawa pozostaje otwarta, a funkcjonariusze analizują okoliczności zdarzenia.

Władze lokalne mówią o konieczności poprawy bezpieczeństwa

Burmistrz Manhattan, Mike Adrieansen, określił wypadek jako „rozrywającą serce tragedię” i przypomniał o wcześniejszych działaniach podejmowanych przez władze miejscowości w sprawie bezpieczeństwa na drogach utrzymywanych przez stan.

wypadek-Manhattan

Jak zaznaczył, 25 listopada 2025 roku odbyło się spotkanie z przedstawicielami Illinois Department of Transportation, po którym wprowadzono pierwsze zmiany poprawiające bezpieczeństwo ruchu.

„Będziemy nadal zabiegać o kolejne usprawnienia, aby zapobiec podobnym tragediom w przyszłości” – podkreślił burmistrz w wydanym oświadczeniu.

Śmierć 24-letniej mieszkanki Manhattan po raz kolejny zwraca uwagę na niebezpieczeństwa porannego ruchu drogowego oraz potrzebę systemowych działań, które mogą uratować życie innych uczestników ruchu.

 

Źródło: cbs
Foto: Linkedin, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Prawnik z Chicago nie wyjdzie z aresztu. Zepchnął żonę z 24. piętra wieżowca w South Loop

Opublikowano

dnia

Autor:

adam-beckerink w sądzie

Sąd w Chicago zdecydował w piątek, że Adam Beckerink, 47-letni adwokat oskarżony o zabójstwo swojej żony, pozostanie w areszcie. Prokuratura zarzuca mu, że w październiku 2024 roku zepchnął Caitlin Tracey ze schodów w budynku mieszkalnym w South Loop, doprowadzając do jej śmierci.

Tragiczna śmierć w klatce schodowej

Ciało 36-letniej Caitlin Tracey zostało znalezione przez policję na dole klatki schodowej w wieżowcu, w którym para posiadała mieszkanie. Upadek był na tyle gwałtowny, że jedna ze stóp kobiety została całkowicie oderwana. Po długim śledztwie Adam Beckerink został ostatecznie oskarżony o zabójstwo pierwszego stopnia.

Podczas piątkowej rozprawy prokuratorzy przedstawili sądowi materiał dowodowy, który – ich zdaniem – wskazuje, że śmierć Tracy nie była wypadkiem, lecz wynikiem przemocy domowej, która miała miejsce już wcześniej. O tragicznej śmierci Caitlin po raz pierwszy pisaliśmy tutaj.

Historia przemocy i wcześniejsze interwencje policji

Prokuratura podkreślała, że relacja małżonków była od dawna naznaczona przemocą domową. Choć – jak zaznaczono – Caitlin Tracey rzadko decydowała się na formalne składanie zawiadomień, policja wielokrotnie była wzywana do interwencji.

Szczególną uwagę zwrócono na zdarzenie z sierpnia 2024 roku w New Buffalo w stanie Michigan. Funkcjonariusze zostali wezwani po przerwanym połączeniu alarmowym. Na miejscu zastali Tracey krzyczącą i wzywającą pomocy, a Beckerink miał znajdować się na niej i nie reagować na polecenia policji. Podczas zatrzymania stawiał opór.

W wyniku ugody procesowej Beckerink został wówczas skazany na 93 dni pozbawienia wolności. Według prokuratury Tracey miała później powiedzieć, że mąż groził jej, iż „zrzuci ją ze schodów”.

Caitlin Tracy

Caitlin Tracey

Dowody z miejsca zdarzenia

Śledczy twierdzą, że właśnie do realizacji tej groźby doszło w październiku 2024 roku. Na klatce schodowej zabezpieczono plamy krwi na poziomach od 11. do 14. piętra oraz sportowe buty Nike znalezione na 11. i 12. piętrze.

Kluczowe znaczenie miały również ślady DNA pobrane z klamki drzwi prowadzących na klatkę schodową na 24. piętrze, gdzie para mieszkała. Jak przekazała prokuratura, badania przeprowadzone przez policję stanową wykazały, że materiał genetyczny nie należał do ofiary, a z „bardzo wysokim prawdopodobieństwem” pochodził od oskarżonego.

Prokurator Anne McCord podkreśliła w sądzie, że profil DNA Beckerinka jest „około 9,2 sekstyliona razy bardziej prawdopodobny”, jeśli pochodził od niego, niż od jakiejkolwiek innej, niespokrewnionej osoby.

Caitlin Tracy

Caitlin Tracey

Linia obrony: narkotyki i samookaleczenie

Obrona stanowczo kwestionuje argumenty prokuratury. Adwokat oskarżonego, Todd Pugh, przekonywał, że zgromadzone dowody nie tworzą spójnej całości i nie potwierdzają tezy o zabójstwie.

Według obrony, w chwili śmierci w organizmie Tracy znajdowały się wysokie stężenia kokainy i tramadolu. Zdaniem prawników Adama Beckerinka, jej śmierć mogła być wynikiem działań samej ofiary, a relacja małżeńska była niszczona przez nadużywanie alkoholu i narkotyków przez obie strony.

Pugh argumentował, że sprawa niesie niebezpieczny sygnał dla osób uwikłanych w toksyczne związki. Jego zdaniem oznacza to, że w sytuacjach, gdzie pojawiają się uzależnienia i oskarżenia o przemoc, każda tragedia może automatycznie prowadzić do zarzutów o morderstwo.

Adam Beckerink

Adam Beckerink

Rodzina ofiary czeka na sprawiedliwość

Na piątkowej rozprawie obecni byli członkowie rodziny Caitlin Tracey, zbyt poruszeni, by zabrać głos. Kilka dni wcześniej, gdy posiedzenie sądu zostało odroczone, w ich imieniu wypowiedział się pełnomocnik John Galarnyk.

Podziękował on policji z Chicago oraz prokuraturze powiatu Cook za prowadzone śledztwo i wyraził nadzieję, że sprawiedliwość zwycięży. Jak zaznaczył, rodzina chce wreszcie móc godnie pożegnać Caitlin i zamknąć ten dramatyczny rozdział.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Police Department
Czytaj dalej

News Chicago

Mężczyzna pozwał nieżyjącego już księdza diecezji Joliet, za wykorzystanie seksualne, którego doznał jako dziecko

Opublikowano

dnia

Autor:

Do sądu w powiecie Will trafił pozew, w którym dorosły dziś mężczyzna oskarża zmarłego księdza o wykorzystywanie seksualne w czasie, gdy był uczniem katolickiej szkoły podstawowej w Villa Park na początku lat 90. Sprawa dotyczy także odpowiedzialności instytucjonalnej diecezji Joliet, która – według pozwu – miała zignorować wcześniejsze sygnały ostrzegawcze.

Zarzuty dotyczą wydarzeń sprzed ponad trzech dekad

Pozew został złożony 12 stycznia przez mężczyznę występującego pod pseudonimem John Doe. Twierdzi on, że w latach 1991–1992 był molestowany seksualnie przez ks. Johna F. Barretta podczas nauki w St. Alexander Catholic School w Villa Park. Duchowny zmarł w 2014 roku.

Według treści pozwu do wykorzystania miało dochodzić w czasie, gdy ks. Barrett pełnił funkcję duszpasterza przy szkole. Skarżący utrzymuje, że był wówczas nieletni i pozostawał pod opieką instytucji kościelnych, które miały obowiązek zapewnić mu bezpieczeństwo.

Zaniechania diecezji i wcześniejsze sygnały

Kluczowym elementem pozwu są zarzuty wobec diecezji, która – zdaniem powoda – dopuściła się rażącego zaniedbania. John Doe twierdzi, że diecezja pozwoliła ks. Barrettowi nadal pracować z dziećmi mimo wcześniejszych oskarżeń o molestowanie ze strony innej osoby.

Jak przypomniano w pozwie, w 2002 roku Barrett został odsunięty od posługi po tym, jak inny mężczyzna oskarżył go o wykorzystywanie seksualne w 1968 roku w parafii Notre Dame Catholic Church w Clarendon Hills. Według ówczesnych informacji diecezjalna komisja nie potwierdziła jednak tych zarzutów z powodu braku dodatkowych dowodów.

Zarzuty zgłoszone wcześniej, reakcja znacznie później

Powód utrzymuje jednak, że pierwsze zgłoszenie miało miejsce już w 1991 roku, a więc w czasie, gdy ks. John Barrett pracował w Villa Park. Według pozwu diecezja nie podjęła wówczas żadnych realnych działań: nie wszczęła dochodzenia ani nie odsunęła duchownego od kontaktu z dziećmi.

Dopiero ponowne zgłoszenie w 2001 roku miało – według treści pozwu – doprowadzić do poważniejszego potraktowania sprawy. Dokument sądowy wskazuje jednak, że ks. Barrett miał zostać przywrócony do posługi po tym, jak zagroził podjęciem kroków prawnych przeciwko swojemu oskarżycielowi i diecezji.

Ks.-john-barrett

Ks. John Barrett

Szerszy kontekst raportu prokuratora generalnego

Pozew odwołuje się także do głośnego raportu z 2023 roku przygotowanego przez biuro prokuratora generalnego Illinois, który opisał skalę wykorzystywania seksualnego dzieci przez duchownych w całym stanie.

Dokument wskazuje na 451 księży i zakonników odpowiedzialnych za wykorzystywanie wobec niemal 2 tysięcy dzieci na przestrzeni siedmiu dekad.

W samej diecezji Joliet raport udokumentował 69 takich przypadków, czyli niemal dwukrotnie więcej niż wcześniej oficjalnie przyznawano. Autorzy raportu podkreślili, że choć diecezja wprowadzała procedury ochronne wcześniej niż wiele innych, jednocześnie stosowała nieformalne praktyki, które – ich zdaniem – utrudniały sprawiedliwość i przejrzystość.

St. Alexander Catholic School w Villa Park

St. Alexander Catholic School w Villa Park

Sprawa, która może mieć dalsze konsekwencje

Pozew Johna Doe wpisuje się w szerszą falę spraw sądowych dotyczących historycznych nadużyć w Kościele katolickim w Illinois. Choć oskarżony duchowny nie żyje, postępowanie może doprowadzić do szczegółowej analizy działań diecezji w latach 90-tych oraz odpowiedzi na pytanie, czy instytucja właściwie reagowała na sygnały o możliwym zagrożeniu dla dzieci.

 

Źródło: dailyherald
Foto; Steuerle Chapel, Google Maps
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

maj 2022
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu