News Chicago
Szczepionka lub zwolnienie. Mija ostateczny termin szczepienia dla pracowników miasta Chicago
W ten weekend mija ostateczny termin szczepienia na COVID-19 dla tysięcy pracowników miasta Chicago. Mogą oni stracić wypłaty, jeśli nie dostaną przynajmniej jednej dawki szczepionki COVID-19. Ostatecznie mogą także stracić pracę.
Niedziela jest ostatecznym terminem, w którym policjanci z Chicago muszą przyjąć pierwszą dawkę szczepionki Pfizer of Moderna lub jednorazową szczepionkę Johnson & Johnson.
Większość innych pracowników miejskich musiała zmierzyć się z wcześniejszymi terminami, ale burmistrz Lori Lightfoot ostrzegła, że wszyscy pracownicy miejscy, którzy nie zastosują się do mandatu dotyczącego szczepień do poniedziałku:
„zostaną objęci statusem niedyscyplinarnym, bez wynagrodzenia, dopóki nie dostosują się do polityki ”.
Oznacza to, że w poniedziałek rano mogą być tysiące pracowników miejskich bez wynagrodzenia.
Burmistrz ostrzegła tych pracowników, że również mogą zostać zwolnieni, jeśli nadal będą odmawiać szczepień.
Kapitan Straży Pożarnej w Chicago Robert Tebbens służył w Straży Pożarnej w Chicago od 28 lat, a od 2 listopada jest zwolniony z wynagrodzenia za niezgłoszenie w mieście informacji o stanie szczepień.
Tebbens postanowił nie przesyłać swojego statusu szczepionki do portalu szczepień dla pracowników miasta Chicago, powołując się na obawy związane z bezpieczeństwem.
Nazwał oksymoronem koncepcję „niedyscyplinarnego, bezpłacowego statusu”.
Tebbens zakwestionował potrzebę wymagania szczepienia wszystkich pracowników miasta, gdy liczba COVID gwałtownie spadła.
„Jeśli jest to teraz tak nagłe, jeśli jest to teraz konieczne, jak mogliśmy pracować przez dwa lata?” pyta.
„To jest to, co nazywam ciężką ręką Lightfoot. Mam na myśli to, że to jej droga, i tyle, i wydaje się, że teraz utknęła w tej bitwie, a to nie jest właściwy sposób na radzenie sobie w relacjach z władzami miasta Chicago i relacjach z jego pracownikami, urzędnikami, którzy służą miastu”.
Tebbens zakwestionował także politykę zakazującą związkom zawodowym wzięcia udziału w polityce szczepień miasta. Sam jest członkiem komórki nr 2 Chicago Fire Fighters.
„Zajmujemy się szczepieniami, testami i kwestią prywatności chronionych informacji zdrowotnych; a te kwestie są podstawowymi prawami jednostki”
– powiedział Tebbens.
Na dzień 8 marca co najmniej 3575 pracowników miejskich nie zostało jeszcze zaszczepionych.
Spośród nich 2777 to pracownicy Departamentu Policji w Chicago, a 327 pracuje dla Straży Pożarnej.
Rada Miasta i jej pracownicy mają najniższy wskaźnik szczepień spośród wszystkich agencji miejskich, na poziomie 84,42%
Tebbens zakwestionował rozsądek grożenia zwolnieniem policjantów z Chicago za niezaszczepienie się w czasie, gdy miasto boryka się z wysoką przestępczością.
Biuro burmistrz Lori Lightfoot twierdziło, że egzekwowanie polityki szczepień nie będzie stanowić zagrożenia dla bezpieczeństwa.
„Decyzje te będą podejmowane na poziomie indywidualnym i departamentów i są podejmowane w sposób, który nie wpłynie na bezpieczeństwo publiczne ani ciągłość codziennych działań rządu” – podało jej biuro w oświadczeniu.
Nakaz Lightfoot, który wymaga, aby wszyscy pracownicy miasta zostali zaszczepieni, pozwala tym, którzy nie dotrzymają terminu, na otrzymanie statusu niedyscyplinarnego, bez wynagrodzenia.
Pracownicy miejscy, którzy złożyli wniosek o zwolnienie religijne lub medyczne z obowiązku szczepienia, będą zwolnieni z możliwości wykonania szczepień, dopóki miasto nie rozpatrzy ich wniosków. Jeśli ich zwolnienie zostanie odrzucone, będą mieli sześć tygodni na jego wykonanie.
Chicago nie jest jedynym, który grozi, że odbierze pensje pracownikom miejskim lub ich zwolni, jeśli się nie zaszczepią.
W Nowym Jorku zwolniono 1430 pracowników za nieszczepienie, mniej niż 1% siły roboczej miasta.
Większość zwolnionych – 900 – pracowało dla Departamentu Edukacji, podczas gdy tylko 36 pracowało dla NYPD.
Nowy Jork dał więcej czasu osobom ubiegającym się o zwolnienia ze szczepienia.
W Los Angeles, gdzie nakaz szczepień wszedł w życie 18 grudnia, co najmniej 244 pełnoetatowych pracowników miejskich zostało umieszczonych na bezpłatnym urlopie.
Nieco ponad 80% pracowników miasta Los Angeles przestrzegało w tym czasie obowiązku szczepień.
Wcześniej w Chicago niezaszczepieni pracownicy miejscy mogli zrezygnować z obowiązku szczepień, poddając się testom dwa razy w tygodniu, ale nie będzie to już możliwe od poniedziałku.
Źródło: cbs
Foto: You Tube, istock/Iuri Gagarin
News Chicago
Nowy podatek od alkoholu w Chicago: Od 1 marca płacimy więcej przy kasie
Mieszkańcy Chicago już płacą więcej za alkohol kupowany w sklepach. W niedzielę oficjalnie zaczął obowiązywać nowy, 1,5-procentowy podatek od sprzedaży detalicznej napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem zakupu.
Nowa opłata zastępuje dotychczasowy podatek naliczany od galona sprzedawanego alkoholu w handlu detalicznym. Jej wprowadzenie zostało wcześniej opóźnione o dwa miesiące, aby właściciele sklepów mogli dostosować systemy sprzedaży do nowych zasad.
Kogo obejmuje nowa stawka
Podatek dotyczy wyłącznie alkoholu kupowanego w sklepach, czyli przeznaczonego do spożycia poza lokalem. Oznacza to, że w przypadku restauracji, barów czy innych lokali, gdzie napoje alkoholowe są konsumowane na miejscu, nadal obowiązuje wcześniejszy system opodatkowania oparty na stawce od galona.
Każdy sprzedawca detaliczny jest zobowiązany do doliczenia 1,5-procentowej opłaty do ceny zakupu w momencie sprzedaży. Podatek będzie automatycznie widoczny na paragonie klienta.
Chicago nie jest wyjątkiem
Podobne rozwiązania funkcjonują już w innych samorządach w stanie Illinois, w tym w Bloomington, gdzie również naliczane są lokalne podatki od sprzedaży alkoholu w handlu detalicznym.
Niezależnie od miejskich regulacji, stan Illinois pobiera własne podatki od sprzedawców i hurtowników alkoholu. W roku fiskalnym 2025 wpływy z tego tytułu przekroczyły 300 milionów dolarów. Nowy podatek w Chicago stanowi dodatkowe obciążenie i nie jest powiązany z wpływami stanowymi.
Wyższe ceny przy kasie
W praktyce konsumenci mogą zauważyć wzrost cen piwa, wina i mocniejszych trunków kupowanych w sklepach spożywczych i monopolowych. Choć stawka wynosi 1,5 procent, w połączeniu z innymi obowiązującymi podatkami może wpłynąć na końcową kwotę widniejącą na rachunku.
Nowe przepisy już obowiązują, a sprzedawcy mają obowiązek ich stosowania przy każdej sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem zakupu.
Źródło: nbc
Foto: istock/Tero Vesalainen/
News USA
Popularna sieć pizzerii Papa John’s zamknie setki lokali w Ameryce Północnej
Przedstawiciele Papa John’s zapowiedzieli zamknięcie około 300 nierentownych restauracji w ciągu najbliższych dwóch lat. Informacja została przekazana podczas prezentacji wyników finansowych za czwarty kwartał, które odbyło się w zeszłym tygodniu.
Kierownictwo spółki wskazało, że wytypowane lokale nie spełniają oczekiwań marki lub nie mają realnych perspektyw na trwałą poprawę wyników finansowych. W części przypadków sprzedaż ma zostać przeniesiona do pobliskich restauracji tej samej sieci.
Zamknięcia rozłożone na dwa lata
Większość likwidacji ma nastąpić w 2026 roku, natomiast około 100 placówek planuje się zamknąć w 2027 roku. Władze firmy określiły te działania jako strategiczne i mające umożliwić franczyzobiorcom przekierowanie zasobów w stronę poprawy jakości operacyjnej.
Według przedstawionych danych, zamykane lokale odpowiadają za około 21 procent globalnej sprzedaży firmy.
Wysokie koszty i uproszczenie menu
Jako jedną z głównych przyczyn decyzji wskazano rosnące koszty żywności oraz inflację płac w ciągu ostatnich dwóch lat. Firma zapowiedziała również uproszczenie menu w Ameryce Północnej w celu usprawnienia działalności operacyjnej.
Z oferty mają zniknąć m.in. produkty Papadias oraz Papa Bites. Dodatkowo przewiduje się redukcję około 7 procent etatów wśród pracowników korporacyjnych.
Obecność w Illinois i na przedmieściach Chicago
Papa John’s posiada setki lokali w Stanach Zjednoczonych, w tym blisko 70 w stanie Illinois.

Restauracje działają w wielu miejscowościach aglomeracji chicagowskiej, m.in. w Algonquin, Aurora, Batavia, Bloomingdale, Bolingbrook, Bourbonnais, Buffalo Grove, Dekalb, Elgin, Evanston, Forest Park, Grayslake, Harwood Heights, Lisle, Loves Park, McHenry, Mount Prospect, Naperville, Niles, Ottawa, Palatine, Prospect Heights, Schaumburg, Tinley Park, Waukegan, West Dundee, Wheaton oraz Yorkville.
Na razie nie podano informacji, które konkretne lokale w Ameryce Północnej zostaną zamknięte. Decyzje mają być ogłaszane stopniowo w nadchodzących miesiącach.
Źródło: nbc
Foto: Harrison Keely, Dough4872
News Chicago
Walgreens zwolni ponad 450 pracowników swoich biur w Illinois
Walgreens, jedna z największych sieci aptek detalicznych w Stanach Zjednoczonych z siedzibą w Deerfield, ogłosiła plan zwolnienia ponad 450 pracowników w Illinois. Decyzja zapadła niespełna rok po przejęciu spółki przez fundusz private equity Sycamore Partners z Nowego Jorku.
Informację o planowanych redukcjach przekazano władzom stanu Illinois w oficjalnym piśmie skierowanym do Departamentu Handlu i Możliwości Gospodarczych w zeszłym miesiącu.
Reorganizacja po przejęciu
Władze spółki poinformowały, że firma przeprowadza reorganizację w kilku obszarach działalności, aby lepiej przygotować się na rozwój i skoncentrować na kluczowych segmentach biznesu, w tym działalności aptecznej, sprzedaży detalicznej oraz obsłudze klientów i pacjentów.
Zwolnienia obejmą 469 pracowników i dotyczą biura głównego w Deerfield oraz oddziałów w Chicago i Danville. Pracownicy otrzymali 60-dniowe wypowiedzenia w okresie rozpoczynającym się 10 lutego. W tym czasie pozostaną zatrudnieni i będą otrzymywać pełne wynagrodzenie, o ile nie zdecydują się na wcześniejsze odejście.
Redukcje mają charakter trwały
Spółka zapowiedziała, że redukcje etatów mają charakter stały. Jednocześnie zapewniono, że wszystkim objętym nimi osobom zostaną zaoferowane usługi wspierające w poszukiwaniu nowego zatrudnienia. Firma podkreśliła, że zwolnienia stanowią niewielki odsetek całkowitej liczby pracowników, a wszystkie placówki, w których zatrudnieni byli zwalniani pracownicy, pozostaną otwarte.
Równolegle spółka ogłosiła redukcję dodatkowych 159 miejsc pracy w Teksasie oraz zamknięcie jednego z centrów dystrybucyjnych w tym stanie.
Nowy rozdział po wykupie przez fundusz
Przejęcie Walgreens przez Sycamore Partners oznaczało zakończenie funkcjonowania firmy jako spółki publicznej i powrót do modelu prywatnego przedsiębiorstwa. Po transakcji stanowisko prezesa objął Mike Motz, wcześniej związany z siecią Staples US Retail, która również znajdowała się w portfelu funduszu.
Kierownictwo firmy zapowiedziało, że nowa struktura właścicielska pozwoli skoncentrować się na podstawowej działalności aptecznej i detalicznej oraz poprawie doświadczeń klientów.

Jeden z największych pracodawców w branży
Walgreens został założony w 1901 roku i obecnie obsługuje blisko dziewięć milionów klientów i pacjentów dziennie w około 8 500 sklepach na terenie Stanów Zjednoczonych. Firma zatrudnia około 210 tysięcy pracowników.
Ogłoszone redukcje wpisują się w szerszy proces restrukturyzacji, który ma dostosować działalność spółki do nowych realiów rynkowych i oczekiwań właścicieli.
Źródło: lakemchenryscanner
Foto: Google Maps, istock/RiverNorthPhotography/
-
News Chicago3 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
-
News Chicago4 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
News USA6 dni temu„Wygrywamy tak bardzo”: Donald Trump wygłosił najdłuższe do tej pory Orędzie
-
News USA5 dni temuAdministracja federalna wstrzymuje część środków Medicaid dla Minnesoty
-
Kościół3 tygodnie temuZamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
News USA4 tygodnie temuPrezydent Donald Trump o wierze, modlitwie i „ponownym oddaniu Ameryki Bogu”
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuObchody Dnia Gen. Kazimierza Pułaskiego w Związku Podhalan w Północnej Ameryce











