BIZNES
Jak zarobić tysiące dolarów na śniegu w Chicago? Opowiada mistrz tego fachu

Giovanny Tarrago, odśnieża dla firmy TaskRabbit, która walczy ze śniegiem na terenie Chicago. Zarabia w ten sposób do $ 11,000 miesięcznie i wcale nie narzeka gdy pada śnieg, wręcz przeciwnie. Najważniejsze w tej pracy jest wg Tarrago utrzymywanie ciepła i używanie lekkiej łopaty. Co więcej trzeba wiedzieć by zarabiać na chicagowskim śniegu?
36-letni Giovanny Tarrago najpierw pracował fizycznie w Coca-Coli, a później awansował na stanowisko sprzedaży, które pełnił do 2017 roku. Jednak zdecydował się zmienić pracę, aby zbadać inne możliwości, bardziej odpowiednie dla jego umiejętności i pasji. Został pełnoetatowym kierowcą rideshare przed rozpoczęciem pandemii COVID-19.
Po raz pierwszy usłyszał o TaskRabbit od przyjaciela, który pracował jako odśnieżający Tasker. Dołączył do firmy w 2020 roku w szczytowym okresie pandemii.
“Jeśli Chicago ma leżący śnieg, cieszę się, że cały mój kalendarz jest wypełniony zadaniami jego usuwania” mówi Tarrago.
W 2021 roku odśnieżaniem zarobił łącznie prawie 78 000 USD.
Tarrago śledzi prognozy. Kiedy usłyszał zapowiedzi wielkiej burzy w ostatnim tygodniu stycznia, postanowił wziąć cały dzień wolny, zanim burza uderzy, aby odpocząć. W dzień śnieżycy i jeden dzień po niej był poza domem przez ponad 10 godzin. Uważa że popyt na odśnieżanie jest wysoki.
Sezon śnieżny trwa tylko kilka miesięcy, a z mojego doświadczenia wynika, że ma największy potencjał zarobkowy w całym roku. – mówi Tarrago.
Wykonywanie zadań związanych z odśnieżaniem może być trudne, szczególnie w Chicago, ale nie można się poddawać. Czasami konieczna jest improwizacja. Jeśli wystąpi szczególnie duża burza, po której nastąpi głęboki mróz, szybko odczujesz, że nie odśnieżasz a raczej usuwasz lód.

Klienci zatrudniają Taskers do unikalnych i złożonych zadań, niezależnie od tego, czy jest to samochód zakopany po dach, czy śmietnik utknięty w lodzie o grubości sześciu cali. Aby się ogrzać, Tarrago nosi izolowany kombinezon, rękawiczki, kilka warstw koszul, a czasem bluzę z kapturem. Nosi również termiczne kalesony paroprzepuszczalne, wełniane skarpetki i wodoodporne buty śnieżne.
Tym, którzy chcieliby spróbować swoich sił w zawodowym odśnieżaniu, Tarrago radzi wybrać odpowiednią łopatę. Poleca lekkie plastikowe narzędzie z metalową krawędzią na szufli. Kiedy przerzuca się tysiąc miar śniegu w ciągu dnia, cięższe, całkowicie metalowe szufle odbijają się na zdrowiu i siłach.
Niektóre ze zleconych prac mogą wydawać się niemożliwe po przyjeździe na miejsce. Jedną ze strategii, których używa Tarrago, jest proszenie klientów o podzielenie się kilkoma garnkami wrzącej wody.
“Zdarzało się, że musiałem rozbijać lód młotkiem lub kilofem przed odśnieżaniem śniegu”.
Niestety, są prace, w których sama łopata nie załatwi sprawy, ale myślenie nieszablonowe i wykonanie zadania jest lepsze niż pozostawienie pracy w połowie wykonanej i ryzykowanie złej recenzji.
Czasem, gdy śnieg jest upakowany wysoko, trzeba być także kreatywnym w kwestii tego, gdzie go uprzątnąć by nie zablokować żadnych samochodów ani dostępu śmietników. Takie zadanie może zająć nawet kilka godzin.
“Nie trzymaj swoich klientów w zawieszeniu po zaakceptowaniu zadania w aplikacji” – radzi Tarrago
“Jeśli cię zatrudnili, oznacza to, że musisz wykonać tę pracę. Większość zrozumie, jeśli się spóźniasz, ale zwiększa to stres klienta, jeśli musi zatrudnić innego Taskera. Lubię też wyobrażać sobie, że nieruchomość, którą oczyszczam lub samochód, który wykopuję, jest mój”.
Odśnieżanie podjazdów i chodników jest ważne, zwłaszcza jeśli klient ma małe dzieci lub mieszkają tam osoby starsze. Twoja ciężka praca i dbałość o szczegóły doprowadzą do powrotu klientów, którzy zaufają Ci na tyle, aby zlecić Ci pracę w przyszłości a także polecić Cię swoim rodzinom i przyjaciołom, co spowoduje że zarobisz więcej na odśnieżaniu.
Źródło: businessinsider
Foto: You Tube, istock/ Thomas-Soellner/ Konoplytska/Alena Ivochkina/Tainar
News USA
Stellantis wyhamowuje z produkcją – 900 pracowników na Środkowym Zachodzie do zwolnienia

Producent Jeepów, firma Stellantis, ogłosił tymczasowe wstrzymanie produkcji w zakładach montażowych w Kanadzie i Meksyku oraz zwolnienia 900 pracowników w swoich zakładach na Środkowym Zachodzie USA. Decyzja ma związek z rosnącą niepewnością w przemyśle motoryzacyjnym, a jednym z kluczowych czynników wpływających na nią są nowe amerykańskie taryfy handlowe.
Zakłady w Windsor i Toluca wstrzymują produkcję
Od 7 kwietnia Stellantis czasowo zamknie zakład montażowy w Windsor (Kanada), gdzie pracuje 4500 osób. Produkcja ma zostać wznowiona dopiero w tygodniu rozpoczynającym się 21 kwietnia. Podobny los spotka zakład w Toluca (Meksyk), który również zatrzyma linie produkcyjne na cały kwiecień.
Zwolnienia w zakładach na Środkowym Zachodzie
W konsekwencji wstrzymania produkcji Stellantis tymczasowo zwolni 900 pracowników w swoich amerykańskich zakładach, w tym:
- Warren Stamping (Michigan)
- Sterling Stamping (Michigan)
- Indiana Transmission Plant
- Kokomo Transmission Plant (Indiana)
- Kokomo Casting Plant (Indiana)
Wpływ taryf handlowych – Stellantis reaguje na decyzję USA
Według Jamesa Stewarta, prezesa Unifor Local 444, decyzja władz Stellantis jest wynikiem wielu czynników, ale kluczową rolę odegrało ogłoszenie nowych amerykańskich taryf handlowych przez Prezydenta Donalda Trumpa.
Stellantis nie jest jedynym producentem mierzącym się z wyzwaniami wynikającymi z napięć handlowych i globalnych zmian w łańcuchach dostaw. Tymczasowe zamknięcia zakładów mogą wpłynąć na produkcję popularnych modeli Jeepa i Dodge’a, a także na dostawy części dla innych zakładów.
Źródło: cbs
Foto: Stellantis Media
News USA
Wartość dolara amerykańskiego spada po ogłoszeniu nowych taryf handlowych

Indeks dolara amerykańskiego zanotował gwałtowny spadek 3 kwietnia, reagując na ogłoszenie przez administrację Donalda Trumpa nowych globalnych taryf handlowych. Ta nieoczekiwana zmiana wywołała niestabilność na rynkach finansowych i zwiększyła niepewność inwestorów.
W czwartek indeks dolara przekroczył granicę 103, by następnie spaść do poziomu 101,26, najniższego od sześciu miesięcy. O godzinie 2:45PM czasu wschodniego znajdował się na poziomie 102,06, co oznaczało dzienny spadek o 1,55%. To kolejny dzień osłabienia dolara, który już wcześniej odczuwał presję ze strony rynków.
Nowe cła: co oznaczają dla dolara i gospodarki USA?
Prezydent Donald Trump zapowiedział 2 kwietnia nowy pakiet taryfowy, który obejmuje:
- Minimalną stawkę celną 10% dla wszystkich krajów,
- Dodatkowe taryfy wzajemne – uzależnione od istniejących barier handlowych wobec USA.
Celem tej polityki jest wzmocnienie krajowej produkcji i zatrudnienia. Jednak ekonomiści ostrzegają, że wpływ na inflację i gospodarkę pozostaje niepewny.
Co oznacza spadek indeksu dolara?
Indeks dolara amerykańskiego mierzy wartość dolara w stosunku do koszyka najważniejszych walut światowych. Jego spadek sugeruje osłabienie waluty, co może mieć następujące konsekwencje:
- Malejące zaufanie inwestorów – Spadek indeksu sugeruje, że dolar jest mniej atrakcyjny jako aktywo inwestycyjne, co może prowadzić do odpływu kapitału z USA.
- Większa konkurencyjność eksportu USA – Słabszy dolar może sprawić, że amerykańskie towary staną się tańsze i bardziej konkurencyjne na rynkach międzynarodowych.
- Droższy import i wyższa inflacja – Osłabienie dolara oznacza, że importowane towary staną się droższe, co może prowadzić do wzrostu inflacji.
Eksperci ostrzegają: dolar w niepewnej sytuacji
W poście z 3 kwietnia ING Bank zauważył, że dolar znajduje się w trudnym położeniu, stwierdzając: „Dopiero gdy pojawią się pozytywne sygnały dotyczące obniżek podatków lub deregulacji w USA, dolar może zacząć znajdować wsparcie.”
Z kolei raport RBC Capital Markets z 10 marca wskazuje, że dolar jest „uwięziony między sprzecznymi prądami”. Prognozy RBC sugerują:
- Krótkoterminowe osłabienie dolara na koniec pierwszego kwartału,
- Możliwy wzrost w drugim kwartale,
- Rosnące ryzyko recesji w perspektywie 6–12 miesięcy.
Taryfy i globalna reakcja: możliwa wojna handlowa?
Nowe stawki celne wejdą w życie w dwóch etapach:
- 5 kwietnia – 10-procentowe cła podstawowe,
- 9 kwietnia – taryfy dla poszczególnych krajów.
Szczególnie dotkliwe są cła na import pojazdów (25%) oraz wyższe stawki dla największych partnerów handlowych USA:
- Unia Europejska – 20%,
- Japonia – 24%,
- Wietnam – 46%,
- Chiny – aż 54% (po uwzględnieniu wcześniejszych taryf).
Ostra reakcja Europy i Chin
Przewodnicząca Ursula von der Leyen zapowiedziała, że UE przygotowuje środki odwetowe wobec USA. Chiny również grożą kontratakami, co zwiększa ryzyko eskalacji wojny handlowej. Z kolei Sekretarz Skarbu USA, Scott Bessent, ostrzegł, że odwetowe działania mogą tylko pogorszyć sytuację.
Co nas czeka?
Eksperci ING Bank przewidują, że choć taryfy mogą przynieść korzyści w dłuższej perspektywie, krótkoterminowo oznaczają gospodarcze turbulencje. Co więcej, koszty pracy w USA (średnio 102 629 USD rocznie) mogą sprawić, że przeniesienie produkcji do kraju nie będzie tak opłacalne, jak zakłada administracja.
W obecnej sytuacji przyszłość dolara pozostaje niepewna, a dalszy rozwój wydarzeń będzie zależeć od polityki gospodarczej i globalnej reakcji na nowe taryfy.
Źródło: The Epoch Times
Foto: istock/Galeanu Mihai/Rmcarvalho/welcomia/Dilok Klaisataporn/
News USA
General Motors zwiększy produkcję lekkich ciężarówek w USA w obliczu nowych taryf

Przedstawiciele General Motors ogłosili plany zwiększenia produkcji lekkich ciężarówek w Stanach Zjednoczonych, dostosowując się do wyzwań związanych z nowymi taryfami samochodowymi administracji Prezydenta Donalda Trumpa. Firma zatrudni kilkuset pracowników tymczasowych w zakładzie montażowym w Fort Wayne w stanie Indiana, aby zmaksymalizować moce produkcyjne i odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie.
Nowa strategia GM w odpowiedzi na taryfy
Firma General Motors poinformowała, że nieustannie monitoruje i dostosowuje harmonogramy produkcji, aby zoptymalizować zarządzanie zapasami pojazdów. Zmiany w Fort Wayne mają na celu wsparcie bieżących potrzeb produkcyjnych i biznesowych.
Nowe cła wprowadzone przez Donalda Trumpa obejmują nie tylko samochody osobowe, SUV-y, crossovery, minivany i furgonetki dostawcze, ale również kluczowe części samochodowe, takie jak: silniki, skrzynie biegów, elementy układu napędowego i podzespoły elektryczne.
Administracja USA zapowiedziała również możliwość rozszerzenia taryf na kolejne części, jeśli będzie to konieczne.
Zakłady GM i inwestycje w USA
GM produkuje lekkie ciężarówki w dwóch lokalizacjach: Fort Wayne, Indiana (USA) i Silao (Meksyk). Z kolei ciężkie ciężarówki powstają we Flint, Michigan (USA) i Oshawie (Kanada). Obecnie wszystkie zakłady GM w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie działają zgodnie z planem produkcyjnym.
W 2023 roku koncern zainwestował 632 miliony dolarów w zakład w Fort Wayne, aby przystosować go do produkcji nowej generacji pełnowymiarowych lekkich ciężarówek z silnikiem spalinowym.

Fabryka GM w Fort Wayne, Indiana
Kolejne inwestycje w amerykańską motoryzację
Decyzja GM o zwiększeniu produkcji w USA zbiegła się z ogłoszeniem Hyundaia, który zapowiedział przeniesienie części produkcji do Stanów Zjednoczonych. Informowaliśmy o tym 25 marca.
Koreański gigant zainwestuje 20 miliardów dolarów w rozwój amerykańskich zakładów.
5,8 miliarda dolarów zostanie przeznaczone na budowę nowoczesnej huty stali, która zaopatrywać będzie dwa zakłady Hyundai w USA i stworzy ponad 1400 nowych miejsc pracy.
Nowe taryfy celne mogą przekształcić rynek
Rosnące koszty produkcji poza USA i niepewność związana z nowymi cłami mogą spowodować dalszy wzrost inwestycji w amerykański przemysł motoryzacyjny. GM i inne koncerny samochodowe reagują na te zmiany, dostosowując strategie i inwestując w lokalne fabryki.
Źródło: foxbusiness
Foto: GM
-
News USA1 tydzień temu
Administracja Trumpa kończy finansowanie mieszkań nielegalnym imigrantom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Polonia głosuje: Nasz kandydat do rady szkolnej w Lemont – Ernest Świerk
-
Polonia Amerykańska6 dni temu
“Mężczyzna Idealny”: Komediowy poradnik dla panów Teatru Scena Polonia w ten weekend
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temu
Fotograf z Chicago wygrał sprawę o prawa autorskie z bokserem, Arturem Szpilką
-
Kościół7 dni temu
“Misterium Męki Pańskiej” zobaczymy w ten weekend w Lombard i Milwaukee
-
News USA2 tygodnie temu
Gangi Ameryki Łacińskiej przejmują wpływy w USA wykorzystując miasta sanktuaria
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Uwaga na śmiertelny radon w domach! Krzysztof Kaczor bada jego poziom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Bez naszych otwartych serc Joanna Dratwa nie pomoże dzieciom z Afryki