News Chicago
Afera wisi nad Lightfoot. Pieniądze pod lupą i fotel burmistrza Chicago zaczyna skrzypieć
Burmistrz Chicago Lori Lightfoot wydawała pieniądze pochodzące z kampanii szybciej niż je zbierała, co spowodowało że ma teraz mniej pieniędzy na cele polityczne niż miała krótko po objęciu urzędu dwa i pół roku temu. To chwiejna podstawa jeśliby miała ponownie startować w wyborach.
Według analizy danych finansowych, przeprowadzonej przez Chicago Tribune burmistrz Lori Lightfoot zebrała 2,67 miliona dolarów w czasie kampanii, ale wydała 2,88 miliona dolarów.
W rezultacie 1,78 miliona dolarów, którymi Lightfoot dysponowała w czerwcu 2019 roku, skurczyło się do 1,56 miliona dolarów, co jest liczbą, która raczej nie odstraszy potencjalnych pretendentów w wyborach w lutym 2023 roku.
Powszechnie oczekuje się, że Lightfoot będzie ubiegać się o drugą kadencję, ale jeszcze nie złożyła wniosku o reelekcję.
Swoje zamiary ogłosi prawdopodobnie wiosną lub wczesnym latem.
Zazwyczaj urzędujący gromadzą pieniądze na kampanie w latach, w których nie odbywają się wybory, oszczędzając pieniądze na drogie reklamy telewizyjne, pocztę bezpośrednią i starania o zdobycie głosów bliżej dnia wyborów.
Ale Lightfoot prześcignęła swoje zbieranie funduszy, stale wydając na pracowników kampanii, konsultantów, ankiety, reklamy cyfrowe, wydarzenia, podróże i inne, średnio prawie 100 000 USD miesięcznie, jak pokazują dane.
Finansowa podstawa Lightfoot jest przeciwieństwem jej dwóch poprzedników, byłych burmistrzów Richarda M. Daleya i Rahma Emanuela, którzy wykorzystali przewagę władzy, by zbudować ogromne zaplecze finansowe.
„Jestem naprawdę zaskoczony, ponieważ myślałem, że kiedy burmistrz obejmie urząd, jej strategią będzie zgromadzenie jak największej ilości pieniędzy, zgodnie z tradycją Rahma i Daley, aby pokazać swoją waleczność” – oświadczył doświadczony strateg polityczny z Chicago, Delmarie Cobb.
Kadencja Lightfoot jako burmistrz była przyspieszonym kursem zarządzania kryzysowego, od pandemii COVID-19 i destrukcyjnych niepokojów społecznych po strajk nauczycieli i gwałtowne wzrosty przestępczości.
W rezultacie Lightfoot powiedziała w wywiadzie, że nie koncentruje się na pozycjonowaniu politycznym, ale na „pracy na rzecz naszych mieszkańców, którzy przeszli przez piekło i z powrotem przez ostatnie dwa lata”. Mimo to wyraziła przekonanie, że jej zbiórka będzie wystarczająca.
„Będziemy mieć więcej niż wystarczająco dużo zasobów, aby móc wykonać pracę, gdy nadejdzie ten czas. Wcale się tym nie martwię”– powiedziała Lightfoot.
Burmistrz poinformowała, że pandemia wpłynęła na jej plany zbierania funduszy i wydatków na kampanię.
„Jak bym wyglądała, robiąc masową zbiórkę pieniędzy w środku pandemii, kiedy ludzie martwią się, czy utrzymają swoją pracę, martwią się, czy będą w stanie zaspokoić swoje codzienne potrzeby?” zapytała. „Pieniądze, na których się skupiam, to pieniądze, które muszą znajdować się w kieszeniach ludzi w tym mieście, którzy naprawdę cierpią i są w potrzebie”.
Zbieranie funduszy nie było mocną stroną Lightfoot, kiedy startowała w wyborach w lutym 2019 r. jako jedna z 14 kandydatów. Na te wybory w pierwszej turze zebrała 1,6 miliona dolarów, mniej niż pięciu innych kandydatów.
Były prokurator federalny dostrzegł możliwość wykorzystania aktu oskarżenia najpotężniejszego i najdłużej urzędującego radnego w mieście, Eda Burke’a, który miał powiązania z czterema faworytami wyścigu. Gdy składki darczyńców malały na trzy tygodnie przed wyborami, Lightfoot pożyczyła swojej kampanii 200 000 dolarów i nagrała spot telewizyjny, w którym pokazała, jak zapala światło w przysłowiowym ciemnym zapleczu, przysięgając niezależność od historii politycznej korupcji miasta.
Polityczna nowicjuszka zaskoczyła miasto, kiedy znalazła się w kwietniowej drugiej turze wyborów z prezesem zarządu powiatu Cook Toni Preckwinkle.
Pieniądze szybko popłynęły dla Lightfoot. Szereg biznesmenów wagi ciężkiej i związków zawodowych wypełniło skarbiec jej kampanii.
W drugiej turze zebrała 4,8 miliona dolarów, ponad dwukrotnie więcej niż 1,9 miliona Preckwinkle.
Po tym, jak Lightfoot wygrała wpłynęło jeszcze więcej gotówki. Bogaci darczyńcy, złożyli gratulacje, dodając kolejne 1,7 miliona dolarów na konta kampanii nowego burmistrza.
Od tego czasu fundusz kampanii Lightfoot i komitet ds. działań politycznych wydały razem więcej pieniędzy, niż zebrała burmistrz.
Jej fundusz kampanii, Lightfoot for Chicago, zebrał 365 000 dolarów i wydał 929 000 dolarów, jak pokazują dane. Jej Light PAC, z którego burmistrz pokrywa większość jej wydatków politycznych, zebrał 2,3 miliona dolarów i wydał 1,95 miliona dolarów.
Dokumenty pokazują, że burmistrz wydała ponad 500 000 dolarów na konsultantów zbierających fundusze w tym cyklu wyborczym, około 20% zebranych przez nią pieniędzy. Lightfoot wydała kolejne 350 000 dolarów na ankietowanie w firmie z Waszyngtonu. 562 000 dolarów, by zapłacić konsultantowi politycznemu w Chicago oraz dyrektorowi politycznemu jej kampanii i zastępcy dyrektora politycznego, jak wynika z dokumentacji finansowej kampanii stanowej.
Lightfoot zarobiła również 25 000 USD w ramach datków politycznych od swojego Light PAC, przekazała mniej więcej taką samą kwotę na cele charytatywne i wydała kolejne 17 000 USD na prezenty, takie jak kwiaty i popcorn Garretta. Kampania burmistrza wydała również ponad 17 000 USD na pokrycie 1038 wspólnych przejazdów po mieście dla pracowników, jak pokazują dane.
W ciągu ostatnich dwóch i pół roku Lightfoot wydała 270 000 dolarów na wydarzenia polityczne, co stanowi około 10% pieniędzy, które zebrała w tym okresie.
Dane pokazują, że większość wydatków Lightfoot na imprezy, w większości związane ze zbiórką pieniędzy, miała miejsce w 2019 r., przed pandemią, i w 2021 r., po udostępnieniu szczepionek. Pozyskiwanie funduszy przez burmistrza również znacznie spadło na początku 2020 roku, gdy pojawiła się pandemia.
Raporty finansowe kampanii obejmujące ostatnie trzy miesiące zeszłego roku pokazują wzrost podróży i pozyskiwania funduszy przez Lightfoot.
Jej fundusz kampanii Lightfoot for Chicago, w dużej mierze uśpiony od czasu jej wygranej w wyborach, zgłosił pozyskanie 231 000 dolarów w czwartym kwartale 2021 r., wydając 153 000 dolarów. Jej Light PAC zebrał 306 000 USD, ale wydał 322 000 USD w tym samym okresie.
Z danych wynika, że w listopadzie firma Lightfoot przeprowadziła zbiórkę w Nowym Jorku, jednocześnie organizując grudniowe zbiórki w Waszyngtonie, San Francisco, Los Angeles i Chicago. Zbiórki funduszy z Kalifornii przyniosły 69 000 dolarów w postaci datków, ale burmistrz wydała także 9 000 dolarów na hotele na podróż i kolejne 6 000 dolarów na przelot i wynajem samochodów, aby pokryć koszty podróży dla jej personelu politycznego i ochrony.
Lightfoot zaczęła spieniężać kolejne czeki z kampanii. Jej największy wkład pochodzi z branży budowlanej — związków reprezentujących inżynierów operacyjnych, stolarzy, elektryków, robotników, hydraulików i kierowców ciężarówek. Otrzymała również szereg darowizn od bogatych biznesmenów, w tym niektórych, którzy byli wybitnymi darczyńcami na rzecz Emanuela.
Zaledwie 10 miesięcy do momentu, gdy kandydaci na burmistrza muszą złożyć petycje, aby dostać się do głosowania, Lightfoot powiedziała, że przygotowuje się na wiele potencjalnych wyzwań.
“Kiedy nadejdzie ten czas, lepiej bądźcie gotowi, ponieważ moja praca nie jest skończona i nikomu się nie poddaję”- zapowiedziała.
Najwybitniejszym potencjalnym pretendentem, o którym do tej pory dyskutowano, jest Arne Duncan, były amerykański sekretarz edukacji i były dyrektor generalny Chicago Public Schools, którego ostatnie wysiłki koncentrowały się na zwalczaniu przemocy w mieście.
Burmistrz porównała nacisk Duncana, by wydawać więcej na środki przeciwdziałania przemocy w społeczności, do „defundacji policji.”
„Jeśli on jest tam, gdzie jest, ja jestem po jego drugiej stronie” – powiedziała Lightfoot na niepowiązanej konferencji prasowej na początku tego miesiąca. O czym burmistrz nie wspomniała: zlikwidowała setki wolnych stanowisk policyjnych podczas swojej kadencji, podczas gdy setki kolejnych funkcjonariuszy zostało zwolnionych z powodu emerytury i wyczerpania.
Lightfoot ma własne zobowiązania polityczne wobec policji.
Zyskała rozgłos jako zwolennik reformy policji po strzelaninie przez policję w Laquan McDonald, ale jako burmistrz, Lightfoot był wielokrotnie krytykowana przez aktywistów za niedotrzymanie terminów wyznaczonych przez federalny sąd monitorujący w celu zapewnienia reform, co zmusiło przywódcę policji w Chicago, który pracował nad wdrożeniem zmian, do rezygnacji zeszłego lata.
Polityczne zawirowania, z jakimi boryka się Lightfoot, wykraczają poza typowe przeciwności związane z pandemią, z którymi borykali się inni burmistrzowie i gubernatorzy w całym kraju.
Ona i Chicago Teachers Union właśnie rozwiązali problem trzeciej przerwy w pracy w czasie jej kadencji, ostatnie dwa problemy były związane z protokołami COVID-19 w miejskich szkołach.
Ponad 800 zabójstw w mieście w zeszłym roku to najwięcej, jakie Chicago widziało od dziesięcioleci, co podsyciło waśnie z sędzią naczelnym powiatu Cook, Timem Evansem i prokuratorem stanowym z Cook Kim Foxx, ponieważ Lightfoot twierdzi, że należy zrobić więcej, aby przetrzymywać agresywnych przestępców za kratkami.
Lightfoot ma też czasami trudności z utrzymaniem silnych relacji roboczych z radnymi, ustawodawcami stanowymi i gubernatorem J.B. Pritzkerem, ze względu na swój wojowniczy styl.
Źródło: chicagotribune
Foto: You Tube
News Chicago
Chicago Fire rozpoczyna budowę nowego stadionu w dzielnicy South Loop
We wtorek rozpoczęto budowę nowego stadionu piłkarskiego dla drużyny Chicago Fire na terenie inwestycji The 78 w 3. Okręgu Chicago. Obiekt ma zostać otwarty przed rozpoczęciem sezonu Major League Soccer w 2028 roku. Budowa stadionu zostanie sfinansowana z prywatnej inwestycji właściciela klubu, przedsiębiorcy Joe Mansueto, który przeznaczył na ten cel około 750 milionów dolarów.
Nowy stadion ma wzmocnić tożsamość klubu
Podczas uroczystości rozpoczęcia budowy właściciel Chicago Fire podkreślał, że klub dąży do stworzenia organizacji piłkarskiej na najwyższym światowym poziomie, a posiadanie własnego stadionu jest jednym z kluczowych elementów tej strategii.
Joe Mansueto wskazywał, że własny obiekt sportowy pozwoli klubowi budować silniejszą więź z kibicami i społecznością miasta. Według niego korzystanie z wynajmowanych stadionów utrudnia rozwój drużyny oraz planowanie wydarzeń sportowych.
Drużyna Chicago Fire od momentu powstania w 1997 roku rozgrywała swoje mecze na kilku różnych stadionach w regionie. Przez 13 lat występowała na stadionie SeatGeek w Bridgeview, a od 2020 roku gra na Soldier Field, który dzieli z drużyną Chicago Bears.
W poprzednim sezonie klub kilkakrotnie musiał przenosić mecze poza miasto z powodu konfliktów terminów z wydarzeniami sportowymi i koncertami organizowanymi na Soldier Field.
Pierwszy nowy stadion w Chicago od ponad 30 lat
Planowany obiekt, który opisywaliśmy 17 czerwca, będzie pierwszym nowym stadionem sportowym w Chicago od ponad trzech dekad. Ostatnim tak dużym projektem był United Center, który otwarto w 1994 roku jako siedzibę drużyn Chicago Bulls i Chicago Blackhawks.
Według szacunków przedstawionych przez klub inwestycja może wygenerować nawet 8 miliardów dolarów wpływu gospodarczego dla okolicznych terenów. Projekt ma stworzyć nowe miejsca pracy, przyciągnąć małe firmy i stać się głównym elementem dalszego rozwoju dzielnicy The 78.

Rendering nowego stadionu
Projekt The 78 ma stworzyć nową dzielnicę Chicago
Teren inwestycji The 78 obejmuje około 62 akry w dzielnicy South Loop. W 2016 roku działkę kupiła firma deweloperska Related Midwest, planując budowę nowej, 78. dzielnicy Chicago.
Realizacja projektu przez wiele lat postępowała jednak powoli. Jednym z głównych powodów był brak tzw. głównego najemcy, który mógłby stać się centralnym elementem całej inwestycji. Zdaniem właściciela Chicago Fire stadion może pełnić rolę takiego centrum rozwoju, wokół którego powstanie nowa infrastruktura oraz kolejne inwestycje.
Infrastruktura ma powstać dzięki środkom publicznym
Choć sam stadion zostanie zbudowany dzięki prywatnym środkom właściciela klubu, rozwój infrastruktury wokół inwestycji ma być wspierany przez publiczne fundusze TIF, czyli mechanizm finansowania rozwoju miejskich projektów.

Obecnie teren przeznaczony pod stadion pozostaje w dużej mierze niezagospodarowany i brakuje tam odpowiedniej infrastruktury transportowej, w tym przystanków autobusowych, stacji kolejowych, dróg oraz chodników.
Już w 2019 roku Rada Miasta Chicago zatwierdziła przeznaczenie 700 milionów dolarów z funduszy TIF na rozwój infrastruktury publicznej i budowę mieszkań o przystępnych cenach w rejonie The 78.
Mieszkańcy obawiają się gentryfikacji
Nie wszyscy mieszkańcy okolicy popierają projekt stadionu. Koalicja organizacji społecznych działających w 3. Okręgu oraz w sąsiednich dzielnicach domaga się podpisania umowy gwarantującej korzyści dla lokalnej społeczności.

Grupa znana jako Community Benefits Agreement for 78 Coalition organizowała niedawno konferencję prasową w pobliżu miejsca budowy, apelując o formalne zobowiązania ze strony dewelopera dotyczące inwestycji społecznych.
Organizacje te obawiają się, że środki publiczne mogą zostać przeznaczone głównie na rozwój infrastruktury wokół stadionu, zamiast wspierać mieszkańców o niższych dochodach.
Przedstawiciele lokalnych społeczności wskazują również na ryzyko gentryfikacji. W ich ocenie duże projekty inwestycyjne często prowadzą do wzrostu czynszów i podatków od nieruchomości, co może wypierać dotychczasowych mieszkańców.

Miasto zapewnia o korzyściach dla mieszkańców
Burmistrz Chicago Brandon Johnson, który uczestniczył w ceremonii rozpoczęcia budowy, podkreślał, że projekt powinien przynieść konkretne korzyści dla lokalnej społeczności. Inwestycja ma przyczynić się do powstania nowych mieszkań o przystępnych cenach, poprawy infrastruktury transportowej oraz stworzenia wielu nowych miejsc pracy.
Przedstawiciele koalicji społecznych zwracają jednak uwagę, że nie zostali zaproszeni na oficjalną ceremonię rozpoczęcia budowy stadionu.
Źródło: wttw
Foto: YouTube, Chicago Fire, Related Midwest/Gensler
News Chicago
Rodzice ze szkoły Św. Huberta proszą papieża o interwencję w sprawie zamknięcia placówki
Grupa rodziców związanych z katolicką szkołą St. Hubert w Hoffman Estates podejmuje kolejne działania, aby zapobiec zamknięciu placówki działającej od 65 lat. Wierni liczą, że w sprawę zaangażuje się papież Leon XIV, który – jako pochodzący z Chicago – może zrozumieć znaczenie tej instytucji dla lokalnej społeczności. Rodzice zwrócili się również do miejscowego proboszcza z prośbą o ponowne rozważenie decyzji o likwidacji szkoły prowadzonej przez parafię.
Zakończył się etap odwołania w archidiecezji
Na początku tygodnia zakończył się trzydziestodniowy okres przewidziany przez prawo kanoniczne, znany jako remonstratio. W tym czasie zwolennicy szkoły zwrócili się do kardynała Blase’a Cupicha z prośbą o ponowne rozpatrzenie decyzji o zamknięciu placówki.
Archidiecezja Chicago potwierdziła otrzymanie wniosku, jednak zdecydowała o jego odrzuceniu. W związku z tym inicjatorzy akcji ratowania szkoły mogą teraz skierować apel bezpośrednio do papieża. Zgodnie z zasadami prawa kanonicznego papież nie jest ograniczony określonym terminem na podjęcie decyzji w tego typu sprawach.
Rodzice szukają wsparcia i nowych rozwiązań
Archidiecezja zasugerowała jednocześnie, aby rodzice ponownie podjęli rozmowy z władzami szkoły oraz z proboszczem parafii, księdzem Tomym Abrahamem.
Jedna z matek zaangażowanych w działania na rzecz uratowania placówki, Jillian Bernas Garcia, podkreśla, że w inicjatywę włączyli się również absolwenci oraz specjaliści posiadający doświadczenie w restrukturyzacji organizacji. Według niej eksperci oceniają sytuację finansową szkoły jako możliwą do opanowania.
Rodzice wyrażają nadzieję, że osoby zaangażowane w przyszłość placówki będą chciały wesprzeć rozwój edukacji katolickiej w społeczności.
Decyzja o zamknięciu zapadła w styczniu
Informacja o likwidacji szkoły St. Hubert została ogłoszona w styczniu przez Archidiecezję Chicago. W tym samym czasie zapadła decyzja o zamknięciu kilku innych placówek, w tym szkoły Our Lady of Humility w Beach Park oraz czterech szkół w Chicago.

Nadzorca szkół archidiecezji Greg Richmond wyjaśniał wówczas, że decyzja była poprzedzona wielomiesięcznymi analizami i rozmowami z przedstawicielami poszczególnych szkół. Według władz kościelnych głównym powodem zamknięcia były spadająca liczba uczniów oraz narastające deficyty finansowe.
Rodzice podkreślają wysiłki społeczności
Rodzice uczniów podkreślają, że przez półtora roku starali się samodzielnie poprawić sytuację finansową szkoły. Ich działania miały jednak ograniczony zakres, ponieważ – jak twierdzą – nie mogli zwracać się o wsparcie do szerszej wspólnoty parafialnej.
Mimo tych ograniczeń rodzinom uczniów udało się zebrać 282 tysiące dolarów, co stanowiło 93 procent rocznego celu fundraisingowego wynoszącego 302,5 tysiąca dolarów.

Rodzice wskazują również, że wcześniejsza decyzja o likwidacji zniżek czesnego dla rodzin o niższych dochodach doprowadziła do spadku liczby uczniów zapisujących się do szkoły.
Trwa zbiórka na ratowanie szkoły
Po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu szkoły jeden z młodych absolwentów, Michael Kennedy, uruchomił internetową zbiórkę pieniędzy na platformie GoFundMe. Kampania ma pomóc w zgromadzeniu środków potrzebnych do utrzymania działalności placówki.
Do początku tygodnia w ramach zbiórki udało się zgromadzić ponad 20 tysięcy dolarów. Nowy cel finansowy kampanii ustalono na poziomie 500 tysięcy dolarów.

Rodzice czekają na decyzję przed nowym rokiem szkolnym
Rodzice uczniów mają nadzieję, że jeszcze przed zakończeniem wiosennej przerwy szkolnej pojawią się nowe informacje dotyczące przyszłości placówki. Ich zdaniem szybka decyzja jest kluczowa, aby szkoła mogła przygotować się do rozpoczęcia kolejnego roku nauki w sierpniu.
Dla wielu rodzin i absolwentów St. Hubert szkoła pozostaje ważnym elementem życia lokalnej społeczności, dlatego podejmują oni kolejne kroki, aby ocalić ją przed zamknięciem.
Źródło: dailyherald
Foto: GoFundMe
News Chicago
Wystawa Pokémon Fossil Museum w Field Museum: Kolejki po bilety
Tysiące mieszkańców Chicago i okolic ustawiło się w wirtualnej kolejce po bilety na wyjątkową wystawę Pokémon Fossil Museum, która 22 maja zostanie otwarta w Field Museum. Sprzedaż biletów rozpoczęła się we wtorek w południe i niemal natychmiast przyciągnęła ogromną liczbę fanów popularnej serii gier i filmów. Pierwsza międzynarodowa prezentacja tej wystawy powstaje w siedzibie muzeum przy 1400 South DuSable Lake Shore Drive.
Tysiące osób w wirtualnej kolejce
Duże zainteresowanie wydarzeniem było widoczne już w pierwszych godzinach sprzedaży. Około godziny 1:00PM wiele osób znajdujących się w internetowej kolejce widziało informację, że przed nimi czeka ponad 23 tysiące użytkowników.
System sprzedaży wskazywał również, że przewidywany czas oczekiwania na dostęp do strony z możliwością zakupu biletów przekracza godzinę. Strona internetowa muzeum informowała jednocześnie o wyjątkowo dużym ruchu i przeciążeniu serwisu.
Fani szukali sposobów na zdobycie biletów
Długie oczekiwanie sprawiło, że wielu fanów Pokémonów zaczęło wymieniać się doświadczeniami w mediach społecznościowych. Na internetowych forach pojawiły się liczne dyskusje dotyczące sposobów zdobycia biletów mimo bardzo długiej kolejki. Część użytkowników przyznawała, że po kilku godzinach prób rezerwacji zaczynała tracić nadzieję na zakup wejściówek.
Pokémony i prawdziwe skamieniałości
Wystawa Pokémon Fossil Museum, którą zapowiadaliśmy 14 stycznia, zestawia fikcyjne stworzenia znane z popularnej serii gier i filmów z rzeczywistymi skamieniałościami dawnych organizmów. Zwiedzający będą mogli zobaczyć, jak projektanci inspirowali się światem paleontologii podczas tworzenia niektórych postaci.
Ekspozycja została przygotowana we współpracy Field Museum, Narodowego Muzeum Nauki i Przyrody w Tokio oraz firmy Pokémon Company. Obecnie można kupić bilety na daty do 7 września 2026 roku.
Nauka poprzez popkulturę
Twórcy wystawy podkreślają, że jej celem jest połączenie świata nauki z elementami popkultury. Organizatorzy wskazują, że ekspozycja ma zachęcać odwiedzających do odkrywania historii życia na Ziemi oraz inspirować młodszych gości do zainteresowania się paleontologią.
Wystawa ma pokazywać, w jaki sposób fikcyjne postacie mogą pomóc w popularyzacji wiedzy o prehistorycznych zwierzętach i procesie powstawania skamieniałości.
Wystawa w Chicago do 2027 roku
Ekspozycja Pokémon Fossil Museum będzie dostępna dla zwiedzających w Chicago przez niemal rok. Wystawę będzie można oglądać w Field Museum do 11 kwietnia 2027 roku. Organizatorzy spodziewają się, że ekspozycja przyciągnie zarówno miłośników nauki, jak i fanów Pokémonów z całych Stanów Zjednoczonych.

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Field Museum
-
News Chicago3 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
-
News USA1 tydzień temu„Wygrywamy tak bardzo”: Donald Trump wygłosił najdłuższe do tej pory Orędzie
-
News USA6 dni temuAdministracja federalna wstrzymuje część środków Medicaid dla Minnesoty
-
Kościół3 tygodnie temuZamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
News USA4 tygodnie temuPrezydent Donald Trump o wierze, modlitwie i „ponownym oddaniu Ameryki Bogu”
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuObchody Dnia Gen. Kazimierza Pułaskiego w Związku Podhalan w Północnej Ameryce
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuDialog najlepszą inwestycją w małżeństwo. Zapraszamy na warsztaty w Darien IL











