Połącz się z nami

News Chicago

Bezrobocie i ceny w 2022. W którym kierunku pójdzie gospodarka w Illinois?

Opublikowano

dnia

W ekonomicznych prognozach na nadchodzący rok specjaliści zgodnie przewidują dwa trendy. Bezrobocie zarówno w Illinois jak i w całym kraju będzie spadać, natomiast ceny m.in nowych samochodów, usług komunalnych czy czynszów, mają nadal rosnąć.

Na gospodarkę oczywiście nadal będzie miała wpływ pandemia, będąc przyczyną wielu niewiadomych, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wariant omikronowy. Jednak liczba osób bezrobotnych spadła, a wiele sektorów gospodarki wyszło z zapaści jaka miała miejsce gdy pojawił się COVID-19.

Stopa bezrobocia ma nadal spadać według Labor Secretary Marty’ego Walsha

Walsh przewiduje, że sytuacja w zakresie zatrudnienia ulegnie naturalnej poprawie, ale rząd i przemysł prywatny muszą wyciągnąć wnioski na przykład z problemów które zaistniały w łańcuchu dostaw i dowiedzieć się, jak rozszerzyć zarówno produkcję, jak i szkolenia niezbędne do zatrudnienia pracowników. Zdaniem ekonomistów, może to pomóc w wyeliminowaniu niektórych problemów logistycznych, które obserwujemy teraz w związku z wysyłką towarów z zagranicy i przekazaniem ich w ręce konsumentów.

Na razie oczekuje się, że ograniczenia w łańcuchu dostaw będą nadal napędzać ceny dla konsumentów przynajmniej przez pierwszą połowę 2022 roku. Na początku tego roku eksperci opisywali miesięczne wzrosty niektórych cen konsumpcyjnych jako nagły skok, ale od tego czasu opisują je w dłuższej perspektywie.

„Do września decydenci mówili, że ten wzrost inflacji koncentruje się tylko w kilku branżach niektórych towarów — w przypadku wynajmu samochodów i tym podobnych; ale ta wygodna narracja zniknęła w październiku” – powiedział Michael Weber, profesor w Booth School of Business na Uniwersytecie w Chicago, wskazując na ogólny wzrost inflacji.

W połowie grudnia rząd poinformował, że ceny w USA wzrosły w ciągu ostatniego roku o 6,8% — i był to najwyższy wzrost od prawie 40 lat, wywołując obawy, związane z przedłużającym się okresem inflacji. W Illinois ceny w listopadzie skoczyły o 6% w porównaniu z rokiem poprzednim. Podczas gdy roczny cel inflacyjny Rezerwy Federalnej wynosi 2%.

W odpowiedzi na rosnącą inflację prezes Rezerwy Federalnej, Jerome Powell, ogłosił, że bank centralny zmniejszy miesięczne zakupy obligacji – w celu obniżenia stóp długoterminowych – w tempie dwukrotnie wyższym niż wcześniej i prawdopodobnie zakończy zakupy w marcu. W ten sposób Rezerwa Federalna rozpocznie podnoszenia stóp procentowych już w pierwszej połowie przyszłego roku, co ma zahamować wzrost cen.

Co więcej, decydenci wspólnie prognozują, że w przyszłym roku trzykrotnie podniosą swoją referencyjną krótkoterminową stopę procentową , choć wcześniej ich zdanie na ten temat było podzielone. Powolne i metodyczne podejście oznacza, że ​​ceny będą rosnąć w tempie wyższym, niż chciałby bank centralny i konsumenci, wyjaśnia jeden z ekspertów.

„Zawsze jest opóźnienie, a zmiana polityki Rezerwy Federalnej zajmuje trochę czasu, aby dokonać skutecznej zmiany w gospodarce – powiedział Phillip Braun, profesor z Kellogg School of Management na Northwestern University. „Myślę więc, że zobaczymy inflację – może nie taką, jaką widzimy teraz –  ale utrzymującą się przez cały 2022 r. na poziomie powyżej 2%”.

Ponieważ eksperci obwiniają przerwany łańcuch dostaw o presję inflacyjną, wariant omikronowy może bardzo zaostrzyć problem, jeśli kraje będą musiały ponownie odwołać zamówienia w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa.

Badanie opublikowane na początku grudnia przez National Association for Business Economics wykazało, że obecna stopa bezrobocia na poziomie 4,2% spadnie do 3,8% do końca 2022 roku. Chociaż Illinois podąża za trendami krajowymi, stan ma jedną z najwyższych stóp bezrobocia w kraju – nawet przed pandemią.

Wskaźnik bezrobocia w Illinois spadł z wysokiego poziomu 16,5% spowodowanego pandemią do 5,7% w listopadzie, zgodnie z najnowszymi federalnymi danymi dotyczącymi zatrudnienia w stanie. Przy jednym z najwyższych wskaźników bezrobocia w kraju, jest to powyżej średniej krajowej wynoszącej 4,2%. Illinois konsekwentnie plasuje się w czołówce w porównaniu z innymi stanami, ale radzi sobie lepiej niż Kalifornia, która miała najwyższą stopę bezrobocia na poziomie 6,9%, Nevada gdzie poziom bezrobocia sięgnął 6,8% i Nowy Jork, gdzie stopa bezrobocia wynosiła 6,6%.

Według Brauna, stany o wyższej liczbie bezrobotnych mają zwykle duże obszary miejskie o zróżnicowanej populacji. Eksperci twierdzą, że długoletnie różnice w zatrudnieniu oznaczają, że bezrobocie czarnych jest wyższe niż średnia. W skali kraju stopa bezrobocia wśród czarnoskórych mieszkańców była o prawie 2 punkty procentowe wyższa niż ogólna średnia i wynosiła 6,7%.

Według danych departamentu pracy stopa bezrobocia w Chicago, która obejmuje dane z Naperville i Arlington Heights, wyniosła w listopadzie 6,2%. Stopa bezrobocia była jeszcze wyższa w dwóch innych największych miastach kraju: bezrobocie w Los Angeles wynosiło 8,9%, podczas gdy liczba bezrobotnych w Nowym Jorku wynosiła 9%.

Oczekuje się, że niedobory siły roboczej również utrzymają się w nowym roku, ponieważ trwa to, co znane jest jako „Wielka Rezygnacja”, znana również jako Big Quit. Jest to trend ekonomiczny w USA, w którym pracownicy dobrowolnie i masowo rezygnują z pracy w odpowiedzi na pandemię COVID-19, odmowę amerykańskiego rządu zapewnienia niezbędnej ochrony pracowników i stagnację płac pomimo rosnących kosztów utrzymania.

W Illinois najnowsze dane pokazują, że udział siły roboczej spadł o 182 000 między październikiem 2019 r., kiedy stanowy wskaźnik aktywności zawodowej wynosił 64%, a październikiem 2021 r., kiedy wynosił około 62%, według Biura Statystyki Pracy.

„To, co widzieliśmy dość dramatycznie w ciągu ostatnich kilku miesięcy, to fakt, że udział siły roboczej jest w rzeczywistości znacznie niższy niż przed pandemią, a ludzie po prostu odchodzą z pracy” – powiedział Weber.

Częściowo jest to spowodowane falą przejść na wcześniejszą emeryturę, wywołaną przez pandemię. Inni odeszli, by zająć się członkami rodziny. Inni uznali, że praca w branżach o wysokim poziomie kontaktów, takich jak rozrywka i hotelarstwo, nie jest bezpieczna.

„Oczywiście mając szczepionkę szeroko dostępną w zeszłym roku, pomyśleliśmy, że może to złagodzić niektóre z tych obaw, ale jest część populacji, która nie chce się szczepić. W pewnym momencie pracownicy decydują, że po prostu nie chcą być narażeni na wirusa” – powiedział Weber.

Wraz z pojawieniem się nowego wariantu ludzie, mogący myśleć o znalezieniu pracy, mogą zamiast tego chcieć przeczekać. „Więc jest to również kilka niewiadomych, które faktycznie wskazują, że najprawdopodobniej będziemy świadkami niedoboru siły roboczej – powiedział Weber.

Firmy od miesięcy podnoszą płace, aby zwabić pracowników i nie wygląda na to, żeby to się skończyło w najbliższym czasie, powiedział Weber. Dla konsumentów może to oznaczać wydanie jeszcze większej ilości pieniędzy na towary i usługi.

„Jeśli konsumenci faktycznie spodziewają się wzrostu cen, to firmy mają oczywiście znacznie łatwiejsze zadanie na przeniesienie własnych zwiększonych kosztów na konsumentów” – powiedział Weber.

 

Źródło: chicagotribune

Foto: You Tube, pixabay/ AbsolutVision/ geralt/ Engin_Akyurt 

News Chicago

Rosnące ceny gazu i podwyżka stawek uderzają w kieszenie klientów Peoples Gas

Opublikowano

dnia

Autor:

Kiedy w listopadzie 2023 r. Peoples Gas otrzymało zgodę na rekordową podwyżkę stawek w wysokości 303 milionów dolarów, firma zapewniała, że wyższe opłaty za dostawę gazu zostaną zrekompensowane przez niższe ceny surowca. Jednak gwałtowny wzrost kosztów gazu w ostatnich miesiącach obnażył długoterminowe konsekwencje tej podwyżki, stawiając niemal 900 000 klientów w Chicago w trudnej sytuacji finansowej.

Szokujący wzrost cen gazu

Od kwietnia Peoples Gas pobiera od swoich klientów 52,79 centów za term (100 stóp sześciennych) gazu, co oznacza skok o 30% w porównaniu z marcem i aż 104% rok do roku. Jak podaje Citizens Utility Board (CUB), to jedna z najwyższych cen w kwietniu od dekady.

„Peoples Gas wprowadziło klientów w błąd” – powiedziała Sarah Moskowitz, dyrektor wykonawcza CUB. „To absurd, że firma twierdziła, iż podwyżka stawek nie wpłynie na rachunki. Wzrost cen dostaw przypadł na prima aprilis, ale dla rodzin z Chicago borykających się z kosztami ogrzewania to wcale nie jest żart.”

Czynniki wpływające na wzrost cen

Rachunki za gaz obejmują zarówno opłaty za jego zakup, jak i dostawę. Chociaż firmy użyteczności publicznej nie zarabiają na samej sprzedaży gazu, są zobowiązane do jego efektywnego zakupu, by minimalizować koszty dla klientów.

Tegoroczny wzrost cen wynika m.in. z wyjątkowo mroźnej zimy w USA – najzimniejszego stycznia od 37 lat – co zwiększyło popyt i uszczupliło zapasy gazu. Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej przewiduje, że niskie zasoby i rosnące zużycie będą powodować podwyżki cen gazu ziemnego do 2026 r.

„Cena gazu ziemnego jest ustalana przez globalną podaż i popyt, a jego światowy popyt osiągnął historyczny rekord” – tłumaczy rzecznik Peoples Gas, David Schwartz. „Regionalna sieć energetyczna obsługująca Chicago coraz częściej wykorzystuje gaz do produkcji energii, co dodatkowo podnosi koszty dla klientów.”

Konsekwencje dla budżetów domowych

Po dwóch latach względnej stabilizacji ceny gazu zaczęły rosnąć. W grudniu 2024 r. cena za term wynosiła 31,73 centów, a w kwietniu wzrosła do 52,79 centów. Ostatni raz tak drastyczne podwyżki miały miejsce podczas pandemii, kiedy w lipcu 2022 r. cena sięgnęła 1,25 USD za term.

Średni rachunek klientów Peoples Gas w 2022 r. wynosił 131,50 USD miesięcznie. W 2023 r. spadł do 104,57 USD, mimo że wzrost opłat dostawczych od początku 2024 r. dodał do przeciętnego rachunku około 3,42 USD miesięcznie.

Przy utrzymujących się wysokich cenach gazu całkowite miesięczne koszty mogą znacząco wzrosnąć w 2025 r.

Wielu klientów już teraz nie radzi sobie z rosnącymi kosztami. W lutym prawie 150 000 gospodarstw domowych w Chicago miało zaległości w płatnościach przekraczające 30 dni, co przełożyło się na 74,5 miliona dolarów długu wobec Peoples Gas.

W odpowiedzi na narastający kryzys, Illinois Commerce Commission (ICC) zobowiązało Peoples Gas do przyspieszenia wielomiliardowego programu wymiany rurociągów, który ma zostać ukończony do 2035 r. Jednocześnie regulator odrzucił bardziej ambitny, wart 7,2 miliarda dolarów projekt modernizacji całego systemu.

Nie tylko Peoples Gas podnosi ceny

Podwyżki cen dotknęły również klientów innych dostawców w rejonie Chicago. North Shore Gas, spółka siostrzana Peoples Gas obsługująca 165 000 klientów na północnych przedmieściach, podniosła cenę gazu o 58% rok do roku – do 56 centów za term. Z kolei Nicor Gas, największy dostawca w północnym Illinois, zwiększył stawkę o 71%, osiągając 58 centów za term.

Eksperci ostrzegają, że mieszkańcy Chicago mogą spodziewać się dalszych wzrostów cen, jeśli globalne tendencje się utrzymają. W obliczu kryzysu finansowego wielu klientów może być zmuszonych do szukania programów pomocowych lub ograniczania zużycia energii.

Tymczasem regulatorzy i organizacje konsumenckie apelują o większą transparentność ze strony dostawców i ochronę odbiorców przed drastycznymi wzrostami rachunków.

 

Źródło: chicagotribune
Foto: Peoples Gas, 

Czytaj dalej

News Chicago

Burmistrz Brandon Johnson nominował Anthony’ego Quezadę do Rady Miasta Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

Burmistrz Chicago Brandon Johnson ogłosił w środę nominację komisarza powiatu Cook, Anthony’ego Quezady, na nowego radnego 35. Okręgu. Zastąpi on Carlosa Ramireza-Rosę, który obecnie pełni funkcję szefa Chicago Park District. Rada Miasta Chicago rozpatrzy nominację Quezady podczas specjalnego posiedzenia zaplanowanego na poniedziałek o godzinie 10:30 AM.

Postępowy obrońca społeczności

Brandon Johnson określił 29-letniego Quezadę jako „postępowego obrońcę” i wyraził przekonanie, że nowy radny będzie skutecznie reprezentował mieszkańców 35. Okręgu.

„Anthony jest od urodzenia mieszkańcem Chicago, który uosabia wartości 35. Okręgu. Nie mam wątpliwości, że będzie wspaniałym rzecznikiem swojej społeczności” – powiedział burmistrz w oficjalnym oświadczeniu.

Anthony Quezada, członek chicagowskiego oddziału Democratic Socialists of America, został wybrany do Rady Powiatu Cook w 2022 roku jako przedstawiciel 8. Okręgu. Wcześniej przez ponad sześć lat pracował jako asystent Ramireza-Rosy w biurze radnego 35. Okręgu.

Obecnie mieszka w Avondale, zapowiedział, że wkrótce wróci do Logan Square. Jego wybór na komisarza powiatu Cook był historyczny – został najmłodszym i pierwszym otwarcie homoseksualnym komisarzem pochodzenia latynoskiego w zarządzie powiatu.

Przez lata pracy w administracji i organizacjach społecznych angażował się w walkę o przystępne cenowo mieszkania, poprawę infrastruktury i prawa imigrantów. Był również jednym z głównych orędowników referendum w sprawie kontroli czynszów, które zdobyło duże poparcie mieszkańców okręgu.

Kontrowersje wokół nominacji

Decyzja burmistrza spotkała się z krytyką. Daniel Tobon, jedyny inny kandydat, który złożył kompletny wniosek, nazwał wybór Quezady „jawnie skorumpowanym”.

„Ten proces miał wyraźnie z góry ustalony wynik – zainstalowanie Quezady na stanowisku radnego naszego okręgu” – stwierdził Tobon, określający siebie jako „seryjnego przedsiębiorcę i dożywotniego postępowca”. „Mieszkańcy 35. Okręgu zasługują na coś lepszego.”

Daniel Tobon

Anthony Quezada cieszy się poparciem United Neighbors of the 35th Ward, organizacji politycznej założonej przez Ramireza-Rosę po jego wyborze do Rady Miasta w 2015 roku.

Dodatkowo został wybrany przez komisję rekrutacyjną utworzoną przez Burmistrza Johnsona, której przewodniczyła Radna Michelle Harris (8. Okręg). W skład komisji wchodzili także przedstawiciele organizacji społecznych i uniwersytetów, w tym Palenque LSNA oraz Uniwersytetu DePaul.

Jeśli Quezada zostanie zatwierdzony przez Radę Miasta, zyska przewagę w wyborach na pełną kadencję w lutym 2027 roku. Jako radny będzie reprezentował części Logan Square, Hermosa, Avondale, Irving Park i Albany Park.

 

Źródło: wttw
Foto: linkedin, anthonyforcookcounty.org
Czytaj dalej

News Chicago

Ofiary strzelaniny w Highland Park mogą pozwać producenta broni, której użył Robert Crimo III

Opublikowano

dnia

Autor:

Sąd w Illinois orzekł, że ofiary strzelaniny podczas parady w Highland Park mogą kontynuować pozew o bezprawne spowodowanie śmierci przeciwko producentowi broni Smith & Wesson. W strzelaninie, do której doszło 4 lipca 2022 roku, zginęło siedem osób, a 48 zostało rannych.

Pozew został wniesiony przez rodzinę Eduardo Uvaldo, jedną z ofiar ataku, oraz grupę ocalałych. Oskarżeni to Smith & Wesson, producent karabinu M&P15, a także dwaj handlarze bronią – BudsGunShop.com i Red Dot Arms – którzy sprzedali broń sprawcy masakry.

Prawnik powodów, Josh Koskoff, podkreślił, że tragedie takie jak ta w Highland Park stają się smutną amerykańską tradycją:

“Tragicznie, życie pana Uvaldo zakończyło się w Dniu Niepodległości, co również stało się amerykańską tradycją — niewinne ofiary zostały zamordowane w masowych strzelaninach przeprowadzonych przy użyciu broni wojennej. Nadszedł czas, aby Smith & Wesson odpowiedział za swoje czyny i jesteśmy wdzięczni, że teraz będą mogli stanąć przed sądem” – powiedział Koskoff.

Broń M&P15 i jej kontrowersyjna historia

Rodziny ofiar argumentują, że Smith & Wesson kontynuował sprzedaż oraz marketing modelu M&P15, choć był on wykorzystywany w czterech innych masowych strzelaninach w ciągu ostatniej dekady, m.in. w Aurora (Kolorado), San Bernardino (Kalifornia), Parkland (Floryda) oraz Poway (Kalifornia).

W pozwie zarzuca się, że producent nie tylko nie wycofał modelu, ale wręcz kierował jego promocję do nastolatków, co miało naruszać stanowe prawo ochrony konsumentów w Illinois.

Zazwyczaj amerykańskie prawo federalne chroni producentów broni przed odpowiedzialnością cywilną, jednak sąd w Illinois uznał, że pozew może być rozpatrywany na podstawie wyjątku od tej zasady. Z podobnego precedensu skorzystały rodziny ofiar masakry w Newtown, które skutecznie pozwały producenta broni Remington za sprzedaż karabinu użytego w ataku na szkołę Sandy Hook.

Sprawca przyznał się do winy

W zeszłym miesiącu sprawca strzelaniny, Robert Crimo III, przyznał się do winy we wszystkich zarzutach związanych z atakiem, co oznacza, że grozi mu dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego.

Decyzja sądu w Illinois otwiera drogę do pełnego procesu przeciwko Smith & Wesson oraz handlarzom broni, co może mieć dalekosiężne konsekwencje dla całej branży zbrojeniowej w USA.

 

Źródło: abc7
Foto: YouTube

 

Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Reklama
Reklama

Kalendarz

grudzień 2021
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu