News USA
Donald Trump pod osąd senatorów. Rusza jego impeachment
W amerykańskim Senacie rozpoczyna się dziś drugi proces impeachmentu Donalda Trumpa. Były przywódca USA oskarżony jest o podburzenie tłumu swoich zwolenników do szturmu na Kapitol i przerwania procedury liczenia głosów elektorskich w wyborach prezydenckich.
Prawnicy Donalda Trumpa argumentują, że proces jest niezgodny z konstytucją. 13 stycznia głosami demokratów i dziesięciorga republikanów Izba Reprezentantów postawiła Donaldowi Trumpowi formalny zarzut podburzenia do powstania przeciwko państwu. Dziś rozpocznie się oficjalny proces byłego prezydenta, w którym stuosobowy Senat będzie pełnić rolę ławy przysięgłych.
Wytypowani przez Izbę Reprezentantów oskarżyciele argumentują, że powtarzając przez dwa miesiące tezę o oszustwie wyborczym i zachęcając swoich zwolenników do walki, były prezydent USA podburzył tłum do ataku na Kongres, w którym 5 osób poniosło śmierć. Prawnicy byłego prezydenta przekonują, że jego apele do zwolenników miały czysto retoryczny charakter i nie były wezwaniem do przemocy. Argumentują też, że Donald Trump jest obecnie osobą prywatną i stosowanie wobec niego procedury impeachmentu jest niekonstytucyjne.
Do skazania w procedurze impeachmentu potrzeba 2/3 głosów w stuosobowym Senacie, gdzie obie partie mają po 50 głosów. Oznacza to, że do demokratów musiałoby dołączyć co najmniej 17 republikanów, co jest mało prawdopodobne.
Podczas poprzedzającego proces proceduralnego głosowania tylko 5 senatorów Partii Republikańskiej opowiedziało się za uznaniem impeachmentu byłego prezydenta za konstytucyjny.
Donald Trump jest pierwszym w historii prezydentem USA dwukrotnie postawionym w stan oskarżenia w procedurze impeachmentu.
W opublikowanym sondażu Monmouth University 52 procent Amerykanów opowiedziało się za jego skazaniem, podczas gdy 44 procent było temu przeciwnych.
źródło: IAR
foto: Flickr/IowaPolitics.com, Flickr/Gage Skidmore
News USA
Awaria w drodze do Davos. Air Force One zawrócił z prezydentem na pokładzie
Lot prezydenta Stanów Zjednoczonych do Davos został niespodziewanie przerwany. We wtorkowy wieczór Air Force One, którym Donald Trump leciał do Szwajcarii na Światowe Forum Ekonomiczne, zawrócił do bazy w stanie Maryland niespełna godzinę po starcie. Powodem była drobna usterka elektryczna, która – jak podkreślono – nie stanowiła bezpośredniego zagrożenia, ale wymagała ostrożności.
Decyzja o powrocie krótko po starcie
Samolot wystartował z Joint Base Andrews, jednak załoga szybko zidentyfikowała problem techniczny. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała dziennikarzy, że chodziło o „niewielką usterkę elektryczną”, a decyzja o powrocie została podjęta zapobiegawczo.
Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa załoga zdecydowała się nie kontynuować lotu nad Atlantyk i wrócić do bazy, aby dokładnie sprawdzić maszynę.
Lądowanie w Maryland i krótka przerwa
Air Force One wylądował ponownie w Joint Base Andrews o godzinie 11.07PM czasu wschodniego. Dziennikarze obecni na pokładzie relacjonowali, że tuż po starcie w kabinie prasowej na chwilę zgasło światło, jednak nie podano oficjalnego wyjaśnienia tego zdarzenia. Sytuacja była napięta, ale spokojna, a sam powrót przebiegł bez dodatkowych komplikacji.
Zmiana samolotu i ponowny wylot
Po około godzinie Prezydent Donald Trump wsiadł na inny samolot i kontynuował podróż do Europy. Tym razem wykorzystano maszynę Air Force C-32, czyli zmodyfikowanego Boeinga 757, który prezydent zazwyczaj wykorzystuje podczas lotów krajowych, zwłaszcza do mniejszych portów lotniczych. Drugi samolot wystartował około północy, umożliwiając kontynuację zaplanowanej wizyty w Davos.
Forum w Davos i możliwe opóźnienia
Donald Trump zmierzał do Szwajcarii, aby wziąć udział w Światowym Forum Ekonomicznym. Jego wystąpienie zaplanowano na środowy poranek czasu wschodniego, niedługo po przylocie. Z powodu opóźnienia lotu harmonogram mógł jednak ulec zmianie.
Jeszcze przed wyjazdem z Białego Domu prezydent żartobliwie komentował nadchodzącą podróż, mówiąc, że zapowiada się ona jako „interesująca”, choć nie do końca przewidywalna.
Starzejąca się flota prezydencka
Incydent ponownie zwrócił uwagę na wiek floty prezydenckiej. Obecnie rolę Air Force One pełnią dwa zmodyfikowane Boeingi 747, które są w służbie od 1990 roku. Planowano ich wymianę na nowe maszyny już w 2024 roku, jednak terminy te zostały przesunięte.
Zgodnie z informacjami Sił Powietrznych USA, pierwszy nowy samolot ma być gotowy dopiero w 2027 roku, a drugi rok później.
Alternatywy i kosztowne modernizacje
Latem ubiegłego roku Donald Trump potwierdził, że katarska rodzina królewska przekazała Stanom Zjednoczonym Boeinga 747-8 o wartości około 400 milionów dolarów, który w przyszłości mógłby pełnić funkcję Air Force One.
Jednocześnie zaznaczono, że przystosowanie tej maszyny do wymogów prezydenckich może kosztować kolejne setki milionów dolarów i zająć kilka lat.

Ilustracja schematu kolorów samolotu VC-25B ogłoszona w marcu 2023 r.
Bezpieczeństwo ponad wszystko
Choć usterka została określona jako niewielka, decyzja o zawróceniu samolotu pokazuje, jak rygorystyczne są procedury bezpieczeństwa dotyczące prezydenckich lotów. Nawet drobne nieprawidłowości skutkują natychmiastową reakcją.
Wtorkowy incydent zakończył się bez konsekwencji, ale stał się kolejnym przypomnieniem, że nawet najbardziej zaawansowane maszyny nie są wolne od technicznych problemów – a w przypadku prezydenta margines ryzyka praktycznie nie istnieje.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, US Air Force
News USA
Gwałtowny wzrost deportacji w Kanadzie
Z danych Canada Border Services Agency (CBSA) wynika, że Kanada znacząco zwiększyła liczbę deportacji w roku fiskalnym 2024–2025, osiągając najwyższy poziom od ponad dekady.
Najważniejsze liczby:
W latach 2024–2025 z Kanady usunięto ponad 18 000 osób.
W roku 2025–2026 tempo deportacji wynosi około 400 osób tygodniowo — to najszybszy poziom deportacji od ponad 10 lat.
Kogo dotyczą deportacje?
Znaczną część deportowanych stanowią osoby ubiegające się o azyl oraz uchodźcy, których wnioski zostały odrzucone. W jednym z udokumentowanych przypadków w 2025 r. deportowano 366 obywateli Nigerii, a setki kolejnych osób oczekiwały na wydalenie.
Najczęściej deportowane narodowości obejmują m.in. osoby z: Meksyku, Indii, Haiti, Kolumbii, Rumunii, USA, Wenezueli, Chin, Pakistanu oraz innych krajów.
Ten trend pokazuje, że Kanada wyraźnie zaostrza działania deportacyjne — szczególnie wobec osób, których sprawy azylowe zostały zakończone odmową.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: Canada Border Services Agency
News USA
Wiceprezydent USA JD Vance i Usha Vance spodziewają się czwartego dziecka
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance oraz jego żona, druga dama USA Usha Vance, ogłosili, że ich rodzina wkrótce się powiększy. Para poinformowała we wtorek, że spodziewa się czwartego dziecka – chłopca, którego narodzin oczekują pod koniec lipca.
Radosna wiadomość w czasie intensywnej służby publicznej
Informacja została przekazana za pośrednictwem mediów społecznościowych. Małżonkowie podkreślili, że zarówno Usha Vance, jak i dziecko czują się dobrze. W swoim wspólnym oświadczeniu zwrócili uwagę na wyjątkowy charakter tego momentu, który przypada na czas intensywnych obowiązków publicznych.
Jak zaznaczyli, są szczególnie wdzięczni wojskowym lekarzom oraz personelowi medycznemu, którzy zapewniają ich rodzinie opiekę, umożliwiając jednocześnie pełnienie służby państwowej i prowadzenie normalnego życia rodzinnego.
Rodzina Vance’ów
JD i Usha Vance wychowują już troje dzieci. Najstarszy syn Ewan ma osiem lat, Vivek pięć, a najmłodsza Mirabel cztery. Czwarty potomek będzie więc kolejnym etapem w życiu rodziny, która od początku kadencji w Białym Domu pozostaje w centrum zainteresowania opinii publicznej. Vance’owie wielokrotnie podkreślali znaczenie życia rodzinnego i starają się łączyć wymagającą służbę publiczną z wychowywaniem dzieci.
Początki wspólnej drogi
JD Vance i Usha Vance poznali się jeszcze w czasie studiów prawniczych na Uniwersytecie Yale. Pobrali się w 2014 roku, a ich związek od początku łączył różne tradycje i doświadczenia kulturowe. Usha Vance wychowała się w tradycji hinduistycznej, dlatego – obok ceremonii cywilnej – odbyła się również uroczystość z udziałem hinduskiego kapłana. JD Vance w późniejszym okresie życia przeszedł na katolicyzm.
Kariera Ushy Vance przed Białym Domem
Zanim została drugą damą Stanów Zjednoczonych, Usha Vance miała imponującą karierę prawniczą. Odbyła prestiżowe staże i asystentury sędziowskie, m.in. w federalnym sądzie w Kentucky oraz u prezesa Sądu Najwyższego Johna G. Robertsa Jr. i sędziego Bretta M. Kavanaugha, jeszcze w czasie jego pracy w sądzie apelacyjnym w Waszyngtonie.

Zaprzysiężenie JD Vance’a na wiceprezydenta USA, 20 stycznia 2025 rok
Po przeprowadzce do San Francisco pracowała jako prawniczka w renomowanej kancelarii Munger, Tolles & Olson, do której dołączyła w 2015 roku.
Zmiana zawodowej ścieżki po nominacji JD Vance’a
Gdy JD Vance został ogłoszony kandydatem na wiceprezydenta u boku Donalda Trumpa w kampanii 2024 roku, Usha Vance zrezygnowała z pracy w kancelarii. Decyzja ta miała związek z nową rolą publiczną i obowiązkami, jakie wiązały się z wejściem do Białego Domu. Od tego momentu koncentruje się na życiu rodzinnym oraz wspieraniu męża w pełnieniu funkcji państwowych.
Życie prywatne w cieniu polityki
Ogłoszenie narodzin kolejnego dziecka przypomina, że nawet na najwyższych szczeblach władzy życie prywatne i rodzinne pozostaje ważnym elementem codzienności. Vance’owie, mimo politycznego ciężaru pełnionych ról, starają się zachować równowagę między służbą publiczną a domem.

Oficjalny portret Ushy Vance, Drugiej Damy Stanów Zjednoczonych.
Narodziny syna, zaplanowane na końcówkę lipca, będą dla rodziny kolejnym ważnym momentem, obserwowanym z zainteresowaniem zarówno przez amerykańską opinię publiczną, jak i media na całym świecie.
Źródło: scrippsnews
Foto: Office of Vice President of the United States
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA6 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA5 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli










