News Chicago
„Nikt nie jest gotowy na coś takiego”. Polka spod Tampy na Florydzie relacjonuje jak wyglądał koszmar Irma
Teresa Tas, która mieszka na przedmieściach Tampy przeżyła huragan Irma. Zablokowane drogi spowodowały, że Polka nie mogła się ewakuować i musiała spędzić noc w domu, gdzie z przerażaniem oczekiwała na oko cyklonu. Wraz z mężem i rodziną schowała się w szafie. Na szczęście jej dom nie został całkowicie zniszczony. Jej sąsiedzi nie mieli tyle szczęścia.
Specjalnie dla Radia Deon Polka opowiadała jak pogarszała się sytuacja z minuty na minutę. Na kilkanaście godzin przed uderzeniem Irmy synoptycy zapowiadali, że będzie to prawdziwe monstrum
„W niedzielę rano meteorolodzy mówili, że w uderzy w nas huragan kategorii 4. Po paru godzinach była to kategoria trzecia. Później czekaliśmy, na to co się stanie, kiedy huragan rzeczywiście dosięgnie Florydy. To miał być ten moment, kiedy będziemy wiedzieć z jaką siłą w nas uderzy”
Polka dodaje, że ani ona ani jej rodzina nie byli przygotowani na to, co przyniesie matka natura
„Nie byliśmy na to gotowi. Nikt nie jest gotowy na coś takiego, tym bardziej, że miałam ze sobą małe dzieci”
Teresa Tas wraz ze swoją rodziną znalazła bezpieczne schronienie w szafie. Tam były największe szanse na przeżycie żywiołu
„Znaleźliśmy w domu miejsce, gdzie możemy się schronić. To była szafa. Przygotowaliśmy sobie materace. Była nas piątka – ja z mężem, teściowie mojego syna i szwagier”
W nocy, kiedy nad jej domem pojawił się huragan, rodzina Tas spodziewała się najgorszego. Zwłaszcza, kiedy usłyszeli głośny huk
„Waliło i dudniło. W pewnym momencie usłyszeliśmy ogromny huk. Bum. Nie wiedzieliśmy czy mamy dach na końcu domu czy nie. Zobaczyliśmy, że drzewo sąsiada uderzyło w nasz dach. Dobrze, że go nie przebiło całkowicie i nie było deszczu, którzy zalałby nasz dom.”
Polka relacjonuje, że sytuacja skończyła się około trzeciej w nocy z niedzieli na poniedziałek. Następnego ranka rodzina czekała na pomoc. Mimo, że nie mieli prądu, byli szczęśliwi, że są cali i zdrowie. Ich sąsiedzi stracili wszystko.
Posłuchaj całej relacji Teresy Tas
Po przejściu huraganu Irma w ponad 13 milionach domów wciąż brakuje elektryczności. Najgorsza sytuacja panuje na wyspach Florida Keys, gdzie 80 tysięcy osób straciło dorobek całego życia
Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com
Źródło: inf. własna
Foto: CNS photo/Chris Wattie, Reuters, CNS photo/Bryan Woolston, Reuters, CNS photo/Carlo Allegri, Reuters
News Chicago
W marcu Andretti Indoor Karting & Games otwiera lokal w Schaumburgu
Po miesiącach oczekiwań Andretti Indoor Karting & Games oficjalnie ogłosił planowaną datę otwarcia swojego nowego obiektu w Schaumburgu. Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, nowoczesne centrum rozrywki przyjmie pierwszych gości we wtorek, 10 marca.
Pierwsza lokalizacja w Illinois i nowy rozdział dla Schaumburga
Andretti Indoor Karting & Games działa na rynku od 25 lat i posiada obecnie 12 lokalizacji w Stanach Zjednoczonych. Obiekt w Schaumburgu będzie pierwszym w stanie Illinois i jednocześnie kluczowym elementem nowej dzielnicy rozrywkowej powstającej w rejonie wschodniej strony Meacham Road, pomiędzy autostradą I-90 a Algonquin Road.
Nowe centrum o powierzchni około 100 tysięcy stóp kwadratowych zlokalizowano po zachodniej stronie Schaumburg Renaissance Convention Center Hotel, gdzie stanie się kotwicą pierwszego etapu większego projektu urbanistycznego.
Adrenalina, technologia i rozrywka pod jednym dachem
Obiekt przy 1441 Thoreau Drive zaoferuje szeroką gamę atrakcji, których sercem będą wielopoziomowe tory wyścigowe z elektrycznymi gokartami Superkarts. Uzupełnią je nowoczesna sala gier arcade, profesjonalne symulatory wyścigowe oraz zaawansowane strefy wirtualnej rzeczywistości, w tym Hologate VR i Hyperdeck VR.
Na gości czekać będzie także dwupoziomowa arena laser tag, interaktywne kręgle Spark Duckpin Bowling oraz kino 7D Xperience Motion Theater, które łączy ruch, obraz i efekty specjalne w jedno intensywne doświadczenie.
Gastronomia i przestrzeń na wydarzenia
Podobnie jak w innych lokalizacjach sieci, także w Schaumburgu dostępne będzie pełne zaplecze gastronomiczne. Menu przygotowywane na miejscu, bar z pełną ofertą napojów oraz catering klasy premium mają obsługiwać zarówno gości indywidualnych, jak i duże wydarzenia.
Przestrzeń eventowa została zaprojektowana tak, aby mogła przyjąć kameralne spotkania dla kilkunastu osób, jak i duże imprezy liczące nawet 2 tysiące uczestników.

Andretti Indoor Karting & Games
Inwestycja z myślą o przyszłości
Budowa obiektu została zatwierdzona przez władze Schaumburga w listopadzie 2023 roku, a uroczyste wbicie łopaty nastąpiło we wrześniu 2024 roku. Równolegle powstaje sześciopoziomowy parking publiczny na 900 miejsc, który będzie obsługiwał nie tylko Andretti Indoor Karting & Games, ale również kolejne miejsca planowanej dzielnicy rozrywkowej.
Całość inwestycji realizowana jest na terenie, który pierwotnie przewidywano pod budowę centrum sztuk performatywnych w momencie otwarcia centrum kongresowego i hotelu niemal 20 lat temu. Teraz przestrzeń ta zyska zupełnie nowe, dynamiczne przeznaczenie.

Andretti Indoor Karting & Games
Nowa atrakcja dla regionu Chicagoland
Otwarcie Andretti Indoor Karting & Games w Schaumburgu zapowiada się jako jedno z ważniejszych wydarzeń rozrywkowych tej wiosny w północno-zachodnich przedmieściach Chicago. To propozycja zarówno dla miłośników adrenaliny, jak i rodzin, firm oraz wszystkich poszukujących nowoczesnej rozrywki w jednym miejscu.
Źródło: dailyherald
Foto: Andretti Indoor Karting Games
News Chicago
Koniec cudów na Soldier Field: Sezon Chicago Bears zakończony w ciszy i smutku
Piłka poderwana z zimnej, mokrej murawy na 42. jardzie poleciała wysoko w nocne niebo nad Soldier Field – w tych ostatnich, pełnych napięcia sekundach Chicago Bears potrzebowali jeszcze jednego cudu. Po sezonie pełnym nieprawdopodobnych powrotów i zwycięstw w ostatnich akcjach, niedzielny mecz dywizyjny z Los Angeles Rams wciąż dawał nadzieję, że historia napisze kolejny niezwykły rozdział. Ale tym razem się nie udało, drużyna z Chicago przegrała 17 do 20.
Niedzielne warunki były fatalne – mróz, wiatr i śnieg wirujący nad stadionem – ale właśnie w takich okolicznościach rodziły się tegoroczne cuda Bears. Kibice obserwowali ostatnie kopnięcie z nadzieją, że piłka przeleci obok słupków. Tym razem jednak magia, która przez miesiące towarzyszyła drużynie, już się nie powtórzyła.
Jeden cud już się wydarzył
Jeszcze chwilę wcześniej Soldier Field eksplodowało radością. Caleb Williams, cofając się niemal 20 jardów na czwartej próbie, posłał desperacką piłkę w pole punktowe. Cole Kmet w niewytłumaczalny sposób złapał ją w end zone, doprowadzając do dogrywki i podtrzymując marzenia o kolejnym wielkim powrocie.
W dogrywce cudów już jednak zabrakło. Kicker Rams Harrison Mevis trafił między słupki, a wynik 20:17 zakończył sezon Bears, wysyłając Los Angeles do finału NFC.
Cisza po ostatnim gwizdku
Najbardziej uderzający był moment tuż po kopnięciu. Na stadionie zasiadło ponad 60 tysięcy kibiców, ale w jednej chwili zapadła absolutna cisza. Bez krzyków radości rywali, bez gwizdów. Jakby wszyscy jednocześnie zrozumieli, że to naprawdę koniec.
Bears walczyli do ostatniej akcji z ofensywą numer jeden w lidze. Williams, mimo trzech przechwytów, przez cały wieczór dotrzymywał kroku Matthew Staffordowi. Jednak jego przechwyt w dogrywce, gdy Bears wjeżdżali na połowę Rams, okazał się ciosem, po którym już się nie podnieśli.
Sezon wiary, energii i nowego początku
Zespół przez cały rok sprawiał wrażenie prowadzonego przez coś więcej niż tylko futbolową logikę. Pierwszy sezon po śmierci Virginii Halas McCaskey, niezwykłe zbiegi okoliczności, a przede wszystkim charyzma nowego trenera Bena Johnsona – wszystko to budowało aurę drużyny wyjątkowej.

Drużyna, którą Chicago zapamięta
Choć sezon zakończył się bolesną porażką, Bears zapisali się w pamięci kibiców. Kevin Byard III, jeden z najbardziej doświadczonych graczy w szatni, mówił, że nigdy wcześniej futbol nie dawał mu tyle radości. Wielu w Chicago czuje dziś dokładnie to samo.
To była drużyna, która dała miastu emocje, nadzieję i poczucie, że coś wyjątkowego dopiero się zaczyna. Nawet jeśli tej nocy cud już nie nadszedł.
Źródło: chicagotribune
Foto: Chicago Bears
News Chicago
„Clean Slate Act”: Ponad 1,7 mln osób dostało szansę na automatyczne wymazanie niektórych wyroków
Ponad 1,7 miliona dorosłych mieszkańców Illinois będzie mogło skorzystać z automatycznego wymazania wybranych, nie związanych z przemocą, wpisów w kartotekach karnych. Stało się to możliwe po podpisaniu przez Gubernatora J.B. Pritzkera w piątek długo dyskutowanej ustawy „Clean Slate Act”. Ma ona fundamentalnie zmienić sposób funkcjonowania systemu pieczętowania akt karnych w stanie.
Automatyzacja zamiast skomplikowanych wniosków
Nowe prawo, znane jako House Bill 1836, nie rozszerza listy przestępstw kwalifikujących się do wymazania, ale wprowadza automatyczny mechanizm, który zdejmie z obywateli ciężar składania wniosków i przechodzenia przez długą procedurę administracyjną. O przyjęciu ustawy w stanowym kongresie informowaliśmy 10 listopada.
Od 2029 roku organy ścigania oraz urzędy sądowe będą zobowiązane do systematycznego pieczętowania uprawnionych akt z urzędu.
Spośród około 2,2 miliona dorosłych mieszkańców Illinois, którzy byli w przeszłości aresztowani lub dostali wyrok, aż 1,74 miliona osób, czyli niemal 80 procent, może skorzystać z częściowego lub pełnego wymazania tych wpisów.
Nadal wyłączone pozostają jednak poważne przestępstwa, w tym przemoc seksualna wobec nieletnich, jazda pod wpływem alkoholu, poważne przestępstwa z użyciem przemocy czy czyny wymagające rejestracji jako sprawca przestępstw seksualnych.
Zapieczętowane akta pozostaną dostępne dla policji, sądów oraz uprawnionych instytucji państwowych, jednak nie będą widoczne dla opinii publicznej ani firm przeprowadzających komercyjne kontrole przeszłości. Automatyczne wymazanie obejmie zarówno wyroki, jak i sprawy oddalone, cofnięte oraz same aresztowania.
Osobista historia i argument sprawiedliwości
Główna autorka ustawy w Izbie Reprezentantów, Kongresmenka Jehan Gordon-Booth z Peorii, podkreślała osobisty wymiar projektu. Wspominała, że drobne wykroczenie z młodości zostało wykorzystane przeciwko niej podczas pierwszej kampanii wyborczej.
„Dano mi szansę, by wyjść poza mój błąd i służyć społeczności. Chcę, by miliony innych mieszkańców Illinois miały dokładnie taką samą możliwość. To nie jest kwestia litości ani wybaczenia. To kwestia sprawiedliwości i odkupienia” – mówiła Gordon-Booth.

Jehan Gordon-Booth
Wieloletnia droga do uchwalenia prawa
Projekty „Clean Slate” były zgłaszane w Illinois od lat, jednak dopiero w ostatnim czasie zyskały wystarczające poparcie, również ze strony środowisk biznesowych. Ustawa została przyjęta podczas jesiennej sesji legislacyjnej stosunkiem głosów 39 do 17 w Senacie oraz 80 do 26 w Izbie.
Krytycy, głównie z Partii Republikańskiej, argumentowali, że lista wyłączeń powinna być szersza, a usunięcie wymogu testów narkotykowych obniża standardy bezpieczeństwa. Zwolennicy odpowiadali, że właśnie te administracyjne bariery sprawiały, iż tylko około 10 procent uprawnionych osób faktycznie składało wnioski o wymazanie ich akt.
Koszty i długofalowe korzyści
Wdrożenie automatycznego systemu ma kosztować około 18 milionów dolarów, rozłożonych na pięć lat, nie licząc kosztów w powiecie Cook. Krytycy obawiają się wzrostu podatków lokalnych, jednak zwolennicy ustawy przekonują, że wydatki zwrócą się dzięki większej aktywności zawodowej i społecznej osób, które odzyskają realny dostęp do rynku pracy i mieszkań.

Według danych przywoływanych przez gubernatora J.B. Pritzkera, aż 94 procent pracodawców i 90 procent właścicieli mieszkań korzysta z kontroli przeszłości, co skutecznie zamyka drzwi wielu osobom po odbyciu kary.
Druga szansa jako narzędzie walki z przestępczością
Organizacja Clean Slate Initiative szacuje, że wymazanie akt może przynieść gospodarce Illinois nawet 4,7 miliarda dolarów rocznie w postaci odzyskanych dochodów. Prokurator Okręgowy Powiatu Kane, Jamie Mosser, podkreśla, że stabilne zatrudnienie jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi ograniczania recydywy.
Ustawa przewiduje także powołanie specjalnej grupy roboczej, która przez pięć lat będzie nadzorować wdrażanie przepisów i publikować coroczne raporty. Od 1 stycznia 2029 roku policja stanowa będzie kwartalnie informować urzędników sądowych o aktach kwalifikujących się do wymazania, a pełne zakończenie procesu, obejmujące dokumenty z lat 1970–2028, zaplanowano na 2034 rok.
Źródło: dailyherald
Foto: JB Pritzker fb, Rp. Jehan Gordon-Booth, istock/gorodenkoff/
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA2 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA5 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA4 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli












