Połącz się z nami

News Chicago

Radio Deon Exclusive: „Trzymajcie kciuki, żeby to tutaj nie dotarło”. Polka z Teksasu o sile żywiolu

Opublikowano

dnia

 

Zalane ulice i ludzie pływający na pontonach. Taki widok ma z okna Urszula Szuleta, która mieszka w Kemah, 30 mil na południowy wschód od miasta Houston. Polka jak na razie ma się dobrze, ale obawia się, że najgorsze jeszcze przed nią. Meteorolodzy zapowiadają kolejne ulewy w południowym Teksasie

Jak mówi specjalnie dla Radia Deon widok z jej domu jest przerażający, choć niektórych nie przestraszył kataklizm

„Jak się wyjdzie na ulice, to całe ulice są zalane. Ludzie pływają na pontonach, jest trochę przerażająco jak się wyjdzie poza osiedle. Niektórzy robią sobie żarty. Ci, którzy mają ubezpieczenie na dom, to łowią sobie ryby w domu, czy na ulicach, bo po ulicach pływają różnego rodzaju ryby i zwierzęta z zatoki”

Urszula Szuleta mieszka w miejscowości Kemah około 50 minut drogi samochodem na południowy-wschód od Houston

„Praktycznie mieszkamy od wody około trzech, czterech minut samochodem. Natomiast moja sytuacja nie jest tak zagrożona, jak ludzi dookoła, bo my mieszkamy na pagórku”

Polka dodaje, że wszyscy sobie wzajemnie pomagają. Pomoc przychodzi nawet od tych, którzy się wzajemnie nie znają

„Polak Polakowi w tej chwili bardzo pomaga i nawet osoby, których nie znają to proponują im pomoc. To jest niesamowite, że jednak kataklizm potrafi złączyć ludzi. Tym bardziej taki wielki żywioł z którym mamy do czynienia teraz”

Urszula Szuleta dodaje, że obawia się, że najgorsze jeszcze przed nią. Prosi więc wszystkich o wsparcie i modlitwę

„Wiele osób jest w takiej sytuacji jak ja – ten kataklizm jeszcze do nas nie dotarł i mam nadzieję do nas nie dotrze. Trzymajcie za nas kciuki, żeby to tutaj nie dotarło”

W weekend huragan Harvey dokonał wielkiego spustoszenia w południowo-zachodnim Teksasie. W miejscowości Houston trzy tysiące osób znalazło dach nad głową w centrum konferencyjnym. Meteorolodzy zapowiadają kolejne deszcze.

Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: CNS photo/Adrees Latif, Reuters,

News Chicago

W Illinois trwa walka o uniemożliwienie rządowi dostępu do danych wyborców

Opublikowano

dnia

Autor:

W Illinois narasta spór o prywatność wyborców. Koalicja związków zawodowych i organizacji broniących praw obywatelskich podjęła w zeszłym tygodniu kroki, aby interweniować jako współpozwani w federalnym procesie. Administracja Prezydenta Donalda Trumpa domaga się w nim pełnego dostępu do niezredagowanej bazy danych rejestracji wyborców.

9 stycznia, w sądzie federalnym w Springfield złożono wnioski o przystąpienie do sprawy. Wśród wnioskujących znalazły się:

  • Common Cause Illinois,
  • Illinois Coalition for Immigrant and Refugee Rights,
  • trzech indywidualnych wyborców,
  • a także zespoły prawne ACLU oraz Chicago Lawyers’ Committee for Civil Rights.

Organizacje argumentują, że stawką jest ochrona prywatności milionów mieszkańców Illinois.

Obawy o nadużycia i zastraszanie wyborców

„Administracja Trumpa — bez zgody Kongresu — próbuje stworzyć ogólnokrajową bazę danych, która może posłużyć do zastraszania wyborców i podsycania fałszywych narracji o oszustwach wyborczych,” powiedział Kevin Fee z ACLU Illinois.

Równolegle o dopuszczenie do sprawy wystąpiły:

  • Illinois AFL-CIO,
  • Illinois Alliance for Retired Americans,
  • Illinois Federation of Teachers.

Te organizacje podkreślają, że proces grozi zniechęceniem wyborców, narażeniem ich na nielegalne czystki rejestracji oraz wyciekiem danych.

23 stany pod presją, DOJ chce pełnych danych

Illinois znajduje się w grupie obejmującej 23 stany i Waszyngton D.C., które zostały pozwane przez Departament Sprawiedliwości. Administracja Trumpa zażądała udostępnienia wszystkich pól bazy wyborczej — obejmujących:

  • imię i nazwisko,
  • pełny adres,
  • datę urodzenia,
  • numer prawa jazdy lub ostatnie cyfry numeru Social Security.

Stan odrzucił żądania, powołując się na prawo stanowe i federalne, udostępniając jedynie zredagowaną wersję listy — taką samą, jaką otrzymują partie polityczne.

Według Brennan Center for Justice, Departament Sprawiedliwości DOJ próbował uzyskać takie dane od co najmniej 43 stanów — jedynie osiem zadeklarowało gotowość przekazania pełnych informacji.

Czy DOJ ma prawo do takich danych? Prawnicy mówią: nie

Administracja Donalda Trumpa twierdzi, że pełne dane są potrzebne do egzekwowania przepisów ustawy National Voter Registration Act(NVRA), dotyczących usuwania nieuprawnionych wyborców.

Chicago Board of Election Commissioners

Byli pracownicy Departamentu Sprawiedliwości temu zaprzeczają. „Nie ma żadnej podstawy prawnej, która pozwala DOJ żądać tak wrażliwych danych,” powiedział David Becker, były prokurator Departamentu Sprawiedliwości.

Jego zdaniem, DOJ może pozwać stan, jeśli nie usuwa nieuprawnionych wyborców — ale nie ma prawa samodzielnie prowadzić czystek ani tworzyć federalnej bazy wyborczej.

Ryzyko masowego naruszenia prywatności

Eksperci ostrzegają, że przekazanie danych mogłoby narazić wyborców na:

  • kradzież tożsamości,
  • włamania hakerskie,
  • wykorzystanie danych do profilowania i zastraszania politycznego.

„To święta trójca kradzieży tożsamości,” ocenił Becker, wskazując na numery praw jazdy, daty urodzenia i numery Social Security.

Pozwani twierdzą też, że celem administracji Trumpa może być przejęcie kontroli nad procesem zarządzania listami wyborców, co byłoby bezprecedensowym wkroczeniem rządu federalnego w kompetencje stanów.

Sprawa w sądzie federalnym

Pozew przeciwko Illinois prowadzi Federalny Sąd Okręgowy. Decyzja sądu może mieć konsekwencje dla wyborców w całym kraju — oraz dla fundamentalnej zasady amerykańskich wyborów, według której stany, a nie rząd federalny, zarządzają rejestracją wyborców.

Źródło: capitol news illinois
Foto: YouTube, Chicago Board of Election Commissioners
Czytaj dalej

News Chicago

Dramatyczna akcja ratunkowa na Lake Killarney IL. Dwóch wędkarzy wpadło pod lód

Opublikowano

dnia

Autor:

Cary-Fire-Protection-District

We wtorkowe popołudnie w miejscowości Cary na północno-zachodnich przedmieściach Chicago doszło do niebezpiecznego zdarzenia na zamarzniętym jeziorze. Dwóch mieszkańców — dorosły i nastolatek — wpadło do wody podczas próby łowienia ryb na zbyt cienkim lodzie, poinformowały służby ratunkowe. Do zdarzenia doszło około 4:38 p.m. w rejonie 6200 Londonderry Drive nad jeziorem Lake Killarney.

Przypadkowi świadkowie ruszyli na pomoc

Szczęściem w nieszczęściu było to, że w pobliżu znajdowało się dwóch strażaków po służbie. Zauważyli oni tonące osoby 50–75 stóp od brzegu, walczące o to, by utrzymać głowy nad wodą. Jeden z nich bez wahania wszedł na lód i dostał się do nastolatka, wyciągając go z lodowatej wody, zanim na miejsce dotarła jednostka ratunkowa.

Błyskawiczna akcja straży pożarnej

Minuty później nadjechały zastępy Cary Fire Protection District, które rozpoczęły operację ratunkową dorosłego poszkodowanego. Obaj wędkarze zostali wyciągnięci z jeziora w ciągu około ośmiu minut od przybycia strażaków.

Cary-Fire-Protection-District akcja ratunkowa na lodzie

Trzeci poszkodowany — lokalny bohater

Zdarzenie miało jeszcze jednego uczestnika. Sąsiad mieszkający w pobliżu, słysząc wołanie o pomoc, próbował samodzielnie dotrzeć do poszkodowanych i również wpadł do wody gdy lód się pod nim załamał. Na szczęście udało mu się samodzielnie wydostać na brzeg, gdzie został później zbadany przez ratowników.

Wszyscy zabrani do szpitala

Po zakończeniu akcji cała trójka — dorosły, nastolatek oraz sąsiad-ratownik — została przewieziona do lokalnego szpitala. Na szczęście ich obrażenia określono jako niegroźne.

Cary-Fire-Protection-District

Służby: lód na jeziorach nie jest bezpieczny

Incydent jest kolejnym ostrzeżeniem dla mieszkańców przed wchodzeniem na zamarznięte akweny. Choć pogoda zachęca do zimowych aktywności, ratownicy przypominają, że nawet pozornie gruba pokrywa lodowa bywa zdradliwa i lepiej trzymać się od niej z daleka.

Źródło: nbc
Foto: Cary Fire Protection District
Czytaj dalej

News Chicago

Northbrook Park District otwiera zapisy na obozy: Setki opcji dla dzieci i młodzieży

Opublikowano

dnia

Autor:

Northbrook Park District

Nowy rok dopiero się rozpoczął, ale myśli wielu rodzin już wybiegają w stronę lata — i wakacyjnych planów. Northbrook Park District ponownie oferuje bogaty program letnich obozów dla dzieci i młodzieży, obejmujący niemal każdy obszar zainteresowań. Jutro dzień otwarty, w czasie którego można wylosować bezpłatny tygodniowy obóz.

Dzień Otwarty 15 stycznia

Rodziny mogą poznać szczegóły w czwartek, podczas Summer Camp Open House w Techny Prairie Activity Center, przy 180 Anets Drive, w godzinach 5:30–7 p.m. Na miejscu będzie można porozmawiać z prowadzącymi obozy, zadać pytania, zdobyć upominki i wziąć udział w losowaniu darmowego tygodnia obozu oraz innych nagród. Dzieci są oczywiście mile widziane.

Oferta dla najmłodszych i starszych

Od czerwca do sierpnia dystrykt parkowy prowadzi dziesiątki obozów tematycznych, m.in.:

  • sztuka i rękodzieło
  • teatr i taniec
  • hokej i łyżwy
  • piłka nożna i lacrosse
  • pływanie i skateboarding
  • szachy
  • golf

Dla przedszkolaków przewidziano półdniowe zajęcia (3–5 lat), a starsze dzieci mogą uczestniczyć w całodniowych obozach (5–14 lat). Zajęcia można wykupić na pojedyncze tygodnie, co daje rodzinom maksimum elastyczności. Dostępna jest także opieka przed i po zajęciach.

Misja parku: zabawa, edukacja i wspólnota

Northbrook Park District działa od 1927 roku i stawia sobie za cel wzbogacanie życia mieszkańców poprzez inwestowanie w zrównoważony rozwój, rekreację i edukację.

Rodziny zainteresowane zapisami mogą odwiedzić nbparks.org/summercamps lub dzwonić pod numer: (847) 291-2993.

Źródło: dailyherald
Foto: Northbrook Park District
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

sierpień 2017
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu