Połącz się z nami

News Chicago

Emerytura już od 60 roku życia? To stało się faktem. Mecenas Leszek Lis o wszystkich zmianach w prawie

Opublikowano

dnia

Już jesienią tego roku w Polsce wchodzi nowe prawo o niższym wieku emerytalnym. Jest to okazja dla wszystkich mieszkających w Stanach Zjednoczonych i Chicago, aby mogli się postarać o wcześniejsze świadczenia. Należy się jednak do tego solidnie przygotować do czego zachęcał prawnik emerytalny.

„Sejm przywrócił termin ponownie od 65 roku życia dla mężczyzn i od 60 roku życia dla kobiet. Ten zmiany wchodzą w życie pierwszego października” – mówił na antenie Radia Deon mecenas Leszek Lis.

Prawnik emerytalny zachęcał, aby już teraz przygotować swoje dokumenty potrzebne do otrzymania emerytury. Na antenie Radia Deon wymieniał je szczegółowo

„Są to dokumenty dotyczące naszego zatrudnienia a więc ilości lat pracy, stwierdzające gdzie pracowaliśmy. Dodatkowo potrzebne są także dokumenty o tym ile zarabialiśmy”.

Sprawdź swoje zarobki

Kilka lat temu w Polsce zmieniło się również prawo dotyczące wyliczeń zarobków na emeryturze. Przyjęto, że w latach kiedy te zarobki są nieznane nie wstawia się już kwoty zerowej, ale minimalna stawkę

„Jeżeli ktoś wykaże, że był zatrudniony, ale nie ma dokumentów dotyczących wysokości zarobków, to zaczęto przyjmować minimalne wynagrodzenie, bo wiadomo, że przynajmniej to minimalne wynagrodzenie musiał otrzymywać. W ten sposób te osoby mogły przeliczyć emeryturę i uzyskać wyższe świadczenie. Wielu sobie nie zdaje z tego sprawy. Dlatego zachęcam, aby sprawdzili oni tę decyzje, jeżeli mają jakieś okresy, w których zarobki wynoszą zero, można to przeliczyć i uzyskać wyższe świadczenie”.

Mecenas Leszek Lis ma kancelarię na północy miasta pod adresem 5123 W. Montrose Ave. Więcej informacji pod numerem telefonu 773-725-7787

Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała

News Chicago

Podwójne zabójstwo w Ohio: Lekarz z Illinois nie przyznaje się do winy

Opublikowano

dnia

Autor:

michael-mckee

Sprawa, która od końca grudnia budziła poruszenie w całych Stanach Zjednoczonych, weszła w nowy etap. Lekarz z Illinois, oskarżony o zamordowanie swojej byłej żony oraz jej męża w ich domu w Columbus, stanął przed sądem w Ohio i złożył oświadczenie o niewinności. Proces zapowiada się jako jeden z najbardziej wstrząsających w ostatnich latach.

Oświadczenie przed sądem

Michael David McKee, 39-letni lekarz, pojawił się przed sądem powiatu Franklin w formie zdalnej transmisji z aresztu. Podczas krótkiego posiedzenia nie zabrał głosu, a jego obrończyni, Diane Menashe, w jego imieniu złożyła wniosek o uznanie zarzutów za niezasadne. Jednocześnie obrona zrezygnowała na tym etapie z ubiegania się o kaucję.

McKee usłyszał cztery zarzuty kwalifikowanego zabójstwa oraz jeden zarzut kwalifikowanego włamania. Wszystkie dotyczą śmierci Monique Tepe i jej męża, doktora Spencera Tepe, którzy zostali zastrzeleni 30 grudnia w swoim domu.

Zbrodnia bez śladów włamania

Początkowo sprawa była owiana tajemnicą. Policja nie stwierdziła śladów włamania, nie odnaleziono broni na miejscu zbrodni ani nie było widocznych oznak kradzieży czy innego aktu przemocy. Brak oczywistego motywu sprawił, że śledztwo szybko przyciągnęło uwagę mediów w całym kraju.

Jedenaście dni po zabójstwie Michael McKee został zatrzymany w Illinois, niedaleko swojego miejsca pracy w Rockford. Następnie przewieziono go do Ohio, gdzie formalnie postawiono mu zarzuty.

Kim jest Michael David McKee

McKee wychował się w Ohio i uczęszczał do katolickiego liceum w Zanesville. W 2005 roku rozpoczął studia na Ohio State University, gdzie poznał Monique Sabaturski, swoją przyszłą żonę. Oboje ukończyli studia licencjackie w 2009 roku. Monique kontynuowała naukę, uzyskując tytuł magistra edukacji, natomiast McKee zdobył dyplom lekarza w 2014 roku.

Para pobrała się w 2015 roku, jednak ich małżeństwo szybko się rozpadło. Monique złożyła pozew rozwodowy w 2017 roku, a rozwód został sfinalizowany kilka miesięcy później. McKee w tym czasie mieszkał już poza Ohio i kontynuował rozwój zawodowy, m.in. odbywając specjalistyczne szkolenie z chirurgii naczyniowej.

Kariera zawodowa i licencje

W kolejnych latach Michael McKee pracował i posiadał uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza w kilku stanach, w tym w Kalifornii i Nevadzie. Był również wymieniany jako jeden z lekarzy w pozwie cywilnym dotyczącym obrażeń ciała. Jego licencja lekarska w Illinois została aktywowana jesienią 2024 roku.

Co zarzuca mu prokuratura

Według aktu oskarżenia McKee miał nielegalnie wejść do domu rodziny Tepe, będąc uzbrojonym w broń palną wyposażoną w tłumik. Prokuratura twierdzi, że zastrzelił oboje małżonków w sypialni na drugim piętrze, a następnie opuścił posesję, oddalając się ciemną alejką biegnącą wzdłuż domu.

Szefowa policji w Columbus wskazała, że nagrania z monitoringu pokazują mężczyznę, który tej nocy poruszał się alejką i ma odpowiadać sylwetce oskarżonego. Dodatkowo broń znaleziona w jego chicagowskim mieszkaniu miała pasować balistycznie do śladów zabezpieczonych na miejscu zbrodni.

Grożąca kara

Jeśli Michael McKee zostanie uznany za winnego, grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. W jednym z wariantów wyroku możliwa jest teoretyczna możliwość ubiegania się o zwolnienie warunkowe po 32 latach, w innym – dożywocie bez prawa do warunkowego zwolnienia.

Jak odkryto zabójstwo

Policja została wezwana na tzw. kontrolę dobrostanu po tym, jak Spencer Tepe nie pojawił się w pracy w gabinecie dentystycznym. Jego nieobecność wzbudziła niepokój współpracowników, ponieważ była całkowicie nietypowa.

Podczas interwencji jeden z mężczyzn, przedstawiający się jako przyjaciel rodziny, w emocjach poinformował dyspozytora, że widzi ciało leżące obok łóżka w kałuży krwi. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rany postrzałowe.

Kim byli Monique i Spencer Tepe

Rodzina opisała Monique i Spencera jako ludzi pełnych życia, zaangażowanych w relacje z innymi i oddanych rodzinie. Monique była matką, pasjonowała się pieczeniem i z zaangażowaniem planowała życie rodzinne. Spencer był dentystą, absolwentem Ohio State University i aktywnym członkiem organizacji społecznych.

Małżeństwo zawarli w 2020 roku i wychowywali dwoje małych dzieci. W chwili zabójstwa dzieci znajdowały się w domu, jednak nie odniosły obrażeń. Bezpieczny pozostał również rodzinny pies.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Sąd wstrzymuje decyzję rządu, pozostawiając środki na opiekę nad dziećmi i pomoc społeczną

Opublikowano

dnia

Autor:

Sędzia federalny w Stanach Zjednoczonych zdecydował, że administracja Prezydenta Donalda Trumpa musi – przynajmniej na razie – nadal przekazywać federalne środki na programy opieki nad dziećmi oraz inne formy pomocy społecznej do pięciu stanów zarządzanych przez Demokratów. Decyzja zapadła w piątek i ma charakter tymczasowy, ale już teraz wywołuje szeroką debatę polityczną i prawną.

Przedłużenie ochrony sądowej

Sędzia okręgowy Vernon Broderick przedłużył o kolejne dwa tygodnie wcześniejsze tymczasowe postanowienie, które blokowało wstrzymanie funduszy dla Kalifornii, Kolorado, Illinois, Minnesoty oraz stanu Nowy Jork. Pierwotne zabezpieczenie miało wygasnąć w piątek, jednak sąd uznał, że sytuacja wymaga dalszej ochrony do czasu głębszego rozpatrzenia sprawy.

Sędzia zapowiedział, że w późniejszym terminie zdecyduje, czy środki powinny być wypłacane przez cały okres trwania postępowania sądowego dotyczącego legalności ich wstrzymania.

Żądania administracji wobec stanów

Na początku stycznia Departament Zdrowia i Opieki Społecznej poinformował pięć stanów, że będzie wymagał dodatkowych uzasadnień dotyczących wydatkowania środków przeznaczonych na pomoc rodzinom o niskich dochodach. Administracja zażądała również bardziej szczegółowej dokumentacji, w tym danych osobowych beneficjentów niektórych programów.

Dla części programów, takich jak pomoc gotówkowa i granty socjalne, stany miały dostarczyć wymagane informacje – obejmujące także dane z lat wcześniejszych – w bardzo krótkim terminie, do 20 stycznia.

Programy kluczowe dla najuboższych

Spór dotyczy kilku istotnych programów federalnych. Jednym z nich jest Child Care and Development Fund, który dofinansowuje opiekę nad dziećmi dla około 1,3 miliona dzieci z rodzin o niskich dochodach w całym kraju.

Kolejny to Temporary Assistance for Needy Families, zapewniający wsparcie finansowe i szkolenia zawodowe. Trzecim jest Social Services Block Grant, mniejszy fundusz finansujący różnorodne programy społeczne.

zadłużenie ameryki

Według władz stanowych łącznie otrzymują one z tych źródeł ponad 10 miliardów dolarów rocznie. W samym Nowym Jorku pieniądze te pokrywają około połowy kosztów schronisk dla rodzin dotkniętych bezdomnością.

Stanowisko stanów: działanie niezgodne z prawem

W dokumentach sądowych stany argumentują, że działania administracji są wielokrotnie sprzeczne z obowiązującym prawem. Podkreślają, że Kongres określił jasne procedury wykrywania nieprawidłowości lub oszustw, z których rząd federalny nie skorzystał.

Szerszy kontekst polityczny

Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst napięć między administracją federalną a władzami stanowymi. W ostatnich tygodniach Prezydent Donald Trump zapowiadał możliwość odebrania funduszy federalnych tzw. „miastom sanktuariom”, które sprzeciwiają się jego polityce migracyjnej.

Choć Biały Dom zapewnia, że obecne działania nie mają na celu karania politycznych przeciwników, władze stanów przekonują, że decyzje te uderzają właśnie w regiony rządzone przez Demokratów.

Czasowe rozstrzygnięcie i dalsze kroki

Decyzja sędziego Brodericka daje stanom tymczasową ulgę, ale nie kończy sporu. Ostateczne rozstrzygnięcie, czy administracja miała prawo ograniczyć dostęp do funduszy i na jakich zasadach, zapadnie dopiero po dalszych rozprawach.

Do tego czasu środki na opiekę nad dziećmi i pomoc społeczną mają pozostać dostępne, co dla wielu rodzin oznacza stabilność przynajmniej na najbliższe tygodnie.

 

Źródło: AP
Foto: The White House, istock/Greggory DiSalvo/
Czytaj dalej

News Chicago

Prawo imienia Marin Lacson ma zwiększyć bezpieczeństwo uczniów przy torach kolejowych

Opublikowano

dnia

Autor:

przejazd kolejowy barrington

Druga rocznica tragicznej śmierci 17-letniej Marin Lacson stała się impulsem do zmian legislacyjnych w Illinois. Projekt ustawy nazwany jej imieniem ma na celu poprawę bezpieczeństwa pieszych na przejazdach kolejowych w pobliżu szkół i zapobieganie kolejnym tragediom.

Tragiczny poranek w Barrington

Marin Lacson zginęła 25 stycznia 2024 roku na przejściu kolejowym przy Hough Street w Barrington, gdy zmierzała do Barrington High School. Nastolatka weszła na tory po przejeździe jednego pociągu Metra, nie wiedząc, że nadjeżdża kolejny skład. Na przejściu nie było wówczas bramek zabezpieczających ruch pieszych.

Jej śmierć, o której informowaliśmy tutaj, wstrząsnęła lokalną społecznością i zapoczątkowała szeroką dyskusję na temat bezpieczeństwa uczniów w rejonach infrastruktury kolejowej.

Na czym polega MARIN’s Law

Projekt ustawy, formalnie nazwany MARIN’s Law, zakłada zmianę Illinois Vehicle Code. Nowe przepisy zobowiązywałyby przewoźników kolejowych do instalacji, utrzymania i obsługi bramek bezpieczeństwa dla pieszych na przejazdach kolejowych zlokalizowanych w promieniu 1,5 mili od szkół.

Nazwa MARIN to skrót od Measures Against Railroad Injuries Near Schools, a jednocześnie nawiązuje do imienia nastolatki.

Wsparcie rodziny i społeczności

Projekt ustawy został zgłoszony przez Kongresmenkę Nabeelę Syed przy wsparciu rodziny Lacson. Parlamentarzystka podkreśla, że tragedia Marin nie może pozostać bez odpowiedzi ze strony ustawodawców.

W prace nad ustawą zaangażowała się również Barrington Student Safety Organization, oddolna inicjatywa powołana po śmierci Marin. Organizacja skupia uczniów i mieszkańców, którzy domagają się systemowych zmian w zakresie bezpieczeństwa.

Marin Lacson

Marin Lacson

Jej założycielka i prezeska, Roma Khan, zaznacza, że przyjęcie MARIN’s Law może uczynić Illinois wzorem dla innych stanów w zakresie ochrony dzieci i młodzieży w pobliżu torów kolejowych.

Dalsze kroki dla ustawy

Równolegle Illinois Commerce Commission analizuje wniosek dotyczący instalacji bramek pieszych na trzech przejazdach kolejowych Union Pacific w Barrington, w tym na Hough Street, gdzie doszło do śmiertelnego wypadku.

Projekt MARIN’s Law oczekuje obecnie na skierowanie do odpowiedniej komisji legislacyjnej. Jego zwolennicy zapowiadają starania o ponadpartyjne poparcie i uchwalenie przepisów podczas sesji legislacyjnej w 2026 roku.

 

Źródło: dailyherald
Foto: Lacson Family, YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

czerwiec 2017
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu